Korzystne wyroki Sądów oraz stanowisko PIP w zakresie ryczałtów za nocleg

Jak co tydzień przedstawiamy opracowane poświęcone kolejnemu argumentowi procesowemu, przemawiającemu za tezą, iż ryczałt za nocleg jest nienależny, jeśli pracodawca zapewnił kierowcy darmowe miejsce do snu oraz jeśli kierowca akceptował odbiór odpoczynku w kabinie.Dziś przedstawię wybrane przykłady prowadzonych przez nas procesów w których Sądy Pracy, oddaliły powództwo kierowców z tytułu ryczałtów noclegowych.

W ostatnim czasie można spotkać się z przekonaniem tzw.: „ekspertów” wyrażających opinie na różnorodnych konferencjach, iż brak jest przykładów oddalenia przez Sądy Pracy powództwa w zakresie ryczałtów za nocleg. Jest to teza oczywiście nieprawdziwa !!!

Trudno jednak zakładać iż owi „eksperci”, którzy nie wygrali w Sądzie jakiejkolwiek sprawy będą optymistami. Ponadto warto zauważyć, iż niektórzy z owych „ekspertów” nigdy nie reprezentowali klienta przed sądami w związku z czym posiadają w przedmiotowym zakresie wiedzę co najwyżej teoretyczną. Zanim więc na różnorodnych spotkaniach pozwolimy sobie narzucić nutę przesadnego optymizmu lub też przesadnego pesymizmu, warto zadać owym „ekspertom” pytanie, czy prowadzili jakąkolwiek sprawę w zakresie roszczeń o ryczałty i skąd czerpią własne doświadczenia ?

Zawsze prawda leży gdzieś pośrodku i ani nie da się wygrać 100% spraw anie nie da się przegrać 100% spraw, ponieważ tak naprawdę każda sprawa jest nieco inna i każdy proces choć podobny, jest nieco odmienny.

Owszem, przykładów zasądzenia wypłaty ryczałtów jest zapewne wiele ale są też przykłady odrębne.

Warto więc przeanalizować przykłady rozstrzygnięć korzystnych dla pracodawców, gdzie oddalono roszczenia kierowców w zakresie ryczałtów. Warto zaznaczyć, że orzeczenia te są w pełni spójne ze stanowiskami Państwowej Inspekcji Pracy, która także stoi na stanowisku, iż co do zasady ryczałty za noclegi są nienależne.

Stanowisko PIP w Rzeszowie

Na stanowisku takim stoi dla przykładu Państwowa Inspekcja Pracy w Rzeszowie, która w piśmie z 6 grudnia 2013 roku, nr 13188-4560-Sp0545-Sa01/13 uznała, iż co do zasady ryczałt za nocleg jest kierowcy nienależny jeśli kierowca nie poniósł kosztu noclegu. Warto w tym miejscu zacytować przedmiotowe stanowisko:

Co do istoty ryczałtu za nocleg należy zaznaczyć, że ma być on przeznaczony na koszty noclegów w przypadku, gdy nie są one potwierdzone rachunkiem – wynika to wprost z interpretacji językowej przepisów rozporządzenia.

Jeżeli zatem pojazd posiada odpowiednie miejsce do spania i pojazd znajduje się na postoju, a kierowca złoży oświadczenie że wybiera nocleg w pojeździe oraz gdy pracownik nie ponosi kosztów noclegu – można przyjąć, że pracodawca zapewnił bezpłatny nocleg i z tego tytułu nie będzie przysługiwał ryczałt za nocleg o którym mowa w rozporządzeniu (…) z dnia 29 stycznia 2013 r. w sprawie podróży należności przysługujących pracownikowi zatrudnionemu w państwowej lub samorządowej jednostce sfery budżetowej z tytułu podróży służbowej”.

Stanowisko GIP w Warszawie

Warto zauważyć, że nie jest to jedynie stanowisko Państwowej Inspekcji Pracy wypowiadające się w tym duchu. Takie samo stanowisko zajął także Główny Inspektorat Pracy w Warszawie. Aby być precyzyjnym, to warto zauważyć, iż stanowisko takie zajęła Komisja Prawna GIP.

Zanim przytoczę przedmiotowe stanowisko, warto zaznaczyć, iż Komisja Prawna GIP składa się co do zasady z 18 ekspertów prawa pracy, właściwych ze względu na przedmiot rozpatrywanej sprawy. Na posiedzenia Komisji mogą być również, z inicjatywy Głównego Inspektora Pracy lub Przewodniczącego Komisji, zapraszane inne osoby.

Komisja Prawna GIP w dniu z 12 września 2013 roku, nr Npbl. 2013.0.22, zajęła oficjalne stanowisko w sprawie prawa kierowcy samochodu ciężarowego do ryczałtu za nocleg. Komisja oceniła, iż ryczałt ten co do zasady jest nie należny kierowcy.

Warto w tym miejscu zacytować przedmiotowe stanowisko KP GIP: „Kierowcy samochodu ciężarowego, który wykorzystuje odpoczynek dzienny i skrócony odpoczynek tygodniowy w warunkach wskazanych w art. 8 pkt. 8 rozporządzenia 561/2006 WE lub odpoczynek dobowy w warunkach wskazanych w art. 14 ustawy o czasie pracy kierowców, co do zasady nie przysługuje ryczałt za nocleg wynikający rozporządzenia (…)”.

Warto jednak zaznaczyć, iż zarówno PIP w Rzeszowie jak i KP GIP, zastrzegły iż ryczałt kierowcy jest nie należny „co do zasady” analizując treść rozporządzenia MPiPS. Mogą jednak zaistnieć przypadki w których Sąd rozstrzygnie odrębnie, oceniając np.: iż kierowca nie posiadał zagwarantowanego nieodpłatnego noclegu, lub oceniając że pojazd nie był wyposażony w kabinę przystosowaną do odbioru noclegu. W takim przypadku KP GIP oraz PIP oceniły, iż należy poddać się pod ocenę Sądu w przedmiotowym zakresie.

Stanowisko Prokuratora Generalnego z 2014 roku

Dla porządku należy jeszcze nadmienić, iż analogiczne stanowisko jak PIP oraz KP GIP, wyraził oficjalnie Prokurator Generalny w wystąpieniu do Sądu Najwyższego przed uchwałą siedmiu Sędziów z 2014 roku. PG zajął stanowisko, iż wypłata ryczałtów jest nienależna w sytuacji gdy kierowca posiadał zapewnione nieodpłatne miejsce do odbioru odpoczynku.

Stanowisko Ministra Pracy i Polityki Społecznej z 2014 roku

Nie można nie wspomnieć o stanowisku Ministerstwa Pracy, które w osobie Wice Ministra Radosława Mleczko, zajęło stanowisko, iż: „Regulacje pozostające we właściwości MPiPS, ze względu na swój charakter, nie mogą normować kwestii pozostających w obszarze zainteresowania autorów petycji. Wydawane na podstawie art. 775 k.p. rozporządzenie dotyczy wyłącznie należności z tytułu podróży służbowych przysługujących pracownikom państwowej lub samorządowej sfery budżetowej”.

Z powyższego wynika wprost, iż Ministerstwo Pracy jako autor rozporządzenia z 2002 roku, potrafi najlepiej ocenić z jaką intencją je emitowało i do kogo je adresowało. Jest to niezwykle cenne stanowisko, ponieważ dzięki stanowisku MPiPS możliwe jest odwołanie się do wykładni funkcjonalnej uregulowań (co w praktyce jest rzadkością). Należy zauważyć, że MPiPS uznało, iż ryczałt w ogóle jest nienależny na zasadach określonych w Rozporządzeniu jeśli pracodawca tak uregulował w wewnątrzzakładowych źródłach prawa pracy.

Jednocześnie można zauważyć że ministerstwo informuje, iż rozporządzenia nie emitowało w ogóle z myślą o kierowcach, więc nie może ono mieć do nich zastosowania.

Oddalenie powództwa o ryczałt przed Sądem w Chrzanowie

Jednak można dostrzec, iż podobne stanowisko jak KP GIP i PIP, PG, MPiPS, reprezentują niektóre Sądy Pracy. Przykładem może być orzeczenie Sądu Rejonowego w Chrzanowie, (w prowadzonej przez naszą kancelarię sprawie) oddalające powództwo kierowcy w zakresie ryczałtów za nocleg. Sąd w wyroku z dnia 23 grudnia 2013r sygnatura akt: IV P 181/11 zaznaczył iż: „Odnośnie roszczenia w części dotyczącej podróży służbowej Sąd podziela stanowisko Sądu Najwyższego wyrażone w wyroku z dnia 4 czerwca 2013r sygn II PK 296/12. (…) Powód (…) zgodnie z zobowiązującymi uregulowaniami odbierał noclegi w kabinie samochodu. Z tego tytułu zwrot kosztów powodowi się nie należy bowiem powód nie poniósł żadnych kosztów z tym związanych”.

Tak więc Sąd wyraźnie odniósł się do orzeczenia Sądu Najwyższego, który już w 2013 roku odniósł się do kosztu noclegu, jako podstawy wypłaty ryczałtu za nocleg. Sąd ocenił, iż brak owego kosztu po stronie kierowcy nie pozwala na zasądzenie ryczałtów i oddalił powództwo kierowcy.

Oddalenie powództwa o ryczałt przed Sądem w Krakowie

Podobnej argumentacji użył Sąd Pracy w innej prowadzonej przez nas sprawie (już po uchwale Sądu Najwyższego z 2014 roku).

Sąd Rejonowy w Krakowie, oddalając powództwo kierowcy w prawomocnym już Wyroku Sądu Rejonowego dla Krakowa Nowej Huty w Krakowie Wydział IV Pracy i Ubezpieczeń Społecznych z dnia 17 lipca 2014r sygnatura akt: IV P560/13/N uzasadnił, iż:

Z ustalonych w sprawie okoliczności wynika, że strona pozwana z góry zakładała, że powód będzie nocował w kabinach prowadzonych ciągników siodłowych, głównie dla bezpieczeństwa przewożonych ładunków. Nadto jak sam powód przyznał odpoczynki nocne odbierał w kabinie samochodu, wyposażonej w leżankę, przy czym zatrzymywał się na dużych parkingach z zapleczem sanitarnym i infrastrukturą. Z zeznań powoda wynikało również, iż postawa pracodawcy jednoznacznie wskazywała, iż nie wypłacał on pracownikom ryczałtu za nocleg, wychodząc z założenia, iż kierowcy w czasie odpoczynku korzystać będą z kabiny ciągnika, która umożliwiała korzystanie z odpoczynku. Stąd stwierdzić należy, iż ustalając warunki pracy powód wiedział, iż pracodawca nie zwróci mu kosztów podróży w postaci ryczałtu za nocleg, argumentując to stosownym wyposażeniem kabin ciągników siodłowych, z jakich powód korzystał odbywając podróż zagraniczną. Umowa zawarta przez strony nie dawała podstaw do zapłaty przez pracodawcę ryczałtów za noclegi”.

Warto w powyższym zakresie zauważyć, iż w przytoczonym prawomocnym orzeczeniu, Sąd odwołał się do innego aspektu podnoszonego przez Sąd Najwyższy w roku 2013 roku a mianowicie do kwestii, iż kierowcy z góry znane były warunki i miał świadomość, iż ryczałtu za noclegi nie otrzyma i akceptował taki stan rzeczy już w chwili zatrudnienia a jednocześnie korzystał z odpoczynków w kabinie za które nie poniósł kosztu.

Można by także w tym miejscu przytoczyć przykłady rozstrzygnięć zakończonych co prawda ugodami na korzystnych warunkach dla pracodawców. Można jedynie ocenić, że w takich przypadkach z inicjatywą ugody występowali w trakcie procesu (po kilku rozprawach) kierowcy, oceniając, iż z analizy przebiegu procesu można wywnioskować nie korzystne dla nich rozstrzygnięcie, ponieważ w trakcie procesu nie potrafili wykazać kosztu a jednocześnie z przedstawionego przez stronę Pozwaną materiału dowodowego wynikało, iż kierowcy świadomie i dobrowolnie odbierali odpoczynki w pojazdach.

Niestety są także przypadki odmienne, gdzie do zasądzenia roszczenia kierowcy doszło wskutek oświadczenia pracodawcy (w toku procesu), iż kierowcy nie mieli prawa do odbioru odpoczynku poza kabiną nawet jeśli mieliby taką potrzebę.

Zbiorczo na temat nie należności ryczałtów za nocleg:

Warto więc zauważyć, że (reprezentowane od kilku już lat) stanowisko Kancelarii Prawnej Viggen Sp.j. o nie należności wypłaty ryczałtów za nocleg w przypadku gdy kierowca nie poniósł „realnego kosztu” noclegu oraz jeśli posiadał możliwość dokonania wyboru odpoczynku poza kabiną, potwierdziły już nie tylko niektóre Sądy Pracy ale także kluczowe instytucje w Państwie:

1) stanowisko (orzeczenie) Sądu Najwyższego z 2013 roku (w zakresie wolnego „wyboru”) ,

2) stanowisko (uchwała w składzie 7 Sędziów) Sądu Najwyższego z 2014 roku, (w zakresie „realnego kosztu”)

3) stanowisko Komisji Prawnej Głównego Inspektoratu Pracy z 2013 roku (w zakresie wolnego „wyboru” i w zakresie „realnego kosztu”),

4) stanowisko Państwowej Inspekcji Pracy w Rzeszowie z 2013 roku (w zakresie wolnego „wyboru” i w zakresie „realnego kosztu”),

5) stanowisko Prokuratora Generalnego (z 2014 r przedłożone Sądowi Najwyższemu) (w zakresie wolnego „wyboru” i w zakresie „realnego kosztu”),

6) stanowisko Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej (w zakresie nadrzędnego charakteru zapisów wewnątrzzakładowych źródeł prawa pracy na d uregulowania rozporządzenia MPiPS)

7) stanowisko wyrażone w znacznej części orzecznictwa Sądów Powszechnych (przykłady przytoczone powyżej),

Na co warto zwrócić uwagę ?

Warto więc zauważyć, iż w toku procesu występuje bardzo wiele zmiennych i im więcej spraw kancelaria prowadzi tym bogatsze posiada zaplecze argumentów, które można a czasami trzeba podnieść, lub którego pod żadnym pozorem podnosić nie wolno. Śmiało można powiedzieć, że praktycznie nie ma dwóch identycznych procesów i w każdym przypadku występują pewne niepowtarzalne zmienne.

W poprzedniej publikacji wskazałem, iż występuje około 48 elementów, które warto podnieść w toku procesu. O dynamice sytuacji świadczy jednak fakt, iż na przestrzeni tygodnia przybyło (w wyniku analizy nowo przyjętych zleceń) kilka dodatkowych argumentów, które warto wykorzystać. Dwa z nich przedstawiłem w niniejszym opracowaniu a kolejne przedstawię za tydzień w kolejnej publikacji. Optymistyczny w całej sytuacji jest fakt, że Sądy Pracy wbrew powszechnej opinii wcale nie stanowią monolitu bezdusznie zasądzającego roszczenia z tytułu ryczałtów. Monolitem nie są także sami kierowcy, którzy w toku procesu dostrzegając niekorzystny dla nich obrót sprawy potrafią zrezygnować z przytłaczającej części własnych roszczeń i zawrzeć korzystną dla pracodawcy ugodę.

Równie optymistyczne jest stanowisko Komisji Prawnej GIP oraz PIP, które obiektywnie analizując obowiązujący stan prawny oceniły, że ryczałty z tytułu noclegów w kabinie zasadniczo się nie należą, jeśli kierowca odbierał odpoczynek w kabinie i nie poniósł kosztu. Trudno bowiem posądzać PIP o stronniczość i sympatyzowanie z pracodawcami.

Reasumując, warto dobrze przygotować się do procesu i to głównie na etapie odpowiedzi na pozew lub na etapie sporządzenia sprzeciwu do nakazu zapłaty, ponieważ dalszy przebieg procesu jest już jedynie (lub aż) wypadkową przedłożonych pism procesowych. Niejako na marginesie warto zaznaczyć, że dobrze przygotowane pismo procesowe (np.: odpowiedź na pozew) zasadniczo zawiera z uwagi na złożoność i wielowątkowość materii nawet kilkadziesiąt stron argumentacji – w zależności od charakteru sprawy. Oczywiście jakości pisma procesowego nie należy oceniać po objętości ale warto pamiętać, że im pełniejsza argumentacja i bardziej profesjonalne stanowisko Pozwanego, tym większe będzie miał szanse na wygraną.

Warto też grzecznie ale wyraźnie obstawać przed sądem w zgłaszaniu na piśmie własnej argumentacji i wnosić o protokołowanie własnego stanowiska, ponieważ każdy argument który nie zostanie zaprotokołowany lub dołączony do akt sprawy, nawet jeśli w pierwszej instancji zapadnie korzystny wyrok, w apelacji będzie przemawiał przeciwko pozwanemu. Przesadna spolegliwość w pierwszej instancji może rodzić dalekosiężne skutki w całym procesie w obu instancjach, ponieważ czego strona nie podniesie przed Sądem w pierwszej instancji tego zasadniczo z racji obwarowań proceduralnych nie podniesie już nigdy.

 

Mariusz Miąsko

Prezes Kancelarii Prawnej Viggen sp.j.

 

Więcej o ryczałtach za nocleg kierowców w kontekście Uchwały Siedmiu Sędziów z 12 czerwca 2014 r. przeczytać można pod adresem:

1) Ryczałt za nocleg kierowców. Czy sędziowie Z SN popełnili błąd?

2) Ogromne roszczenia kierowców spowodują masowe likwidacje firm transportowych?

3) Komentarz do uzasadnienia uchwały 7 Sędziów SN w sprawie ryczałtów za noclegi

4) Odpowiedzialność karna i finansowa zarządów firm za unikanie wypłaty ryczałtów za nocleg

5) Uchwała SN korzystna dla przewoźników. Ryczałt za nocleg tylko, gdy kierowa poniósł koszt. SN poparł stanowisko Kancelarii Prawnej Viggen sp.j.!

6) Ryczałt za nocleg należy się jedynie za realnie poniesione koszty!!!

7) Dlaczego Uchwała Siedmiu SN ws. ryczałtów za nocleg i jej uzasadnienie są korzystne dla przedsiębiorców?

8) Realny charakter ryczałtu za nocleg – silny argument procesowy

9) Ryczałty za nocleg – kolejny argument potwierdzający bezzasadność roszczeń

Potrzebujesz porady eksperta w zakresie prawa:

 

– transportowego administracyjnego,

– transportowego prawa pracy,

– przewozowego krajowego i międzynarodowego CMR,

– procesowego,

– prawa przewozu materiałów niebezpiecznych ADR,

– prawa przewozu produktów szybko psujących się ATP,

– transportowego prawa ubezpieczeń,

– prawa załadunków i mocowania ładunków (VDI),

– wspólnotowego i eurazjatyckiego prawa czasu prowadzenia pojazdu (AETR),

– wspólnotowego i eurazjatyckiego prawa dokumentowania aktywności kierowców,

– przepisów optymalizacji kosztów w transporcie.

 

Już dziś skontaktuj się z Kancelarią Prawną VIGGEN

pod nr tel.: (12) 637-24-57

lub pod adresem e-mail: biuro1@viggen.pl

 

 

Serdecznie zapraszamy Państwa do skorzystania z największej bazy profesjonalnych, unikatowych opracowań prawnych, którą znajdą Państwo pod adresem: Sklep561.pl

 

Niniejszy dokument podlega ochronie prawnej na mocy ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych (ustawa z dnia 4 lutego 1994 r., Dz. U. 06.90.631 z późn. zm.).

http://kancelariaprawnaviggen.pl//news/322/40/Korzystne-wyroki-Sadow-oraz-stanowisko-PIP-w-zakresie-ryczaltow-za-nocleg/

System kar na gruncie rozporządzenia 561/2006 WE

Niniejsza publikacja to profesjonalne opracowanie poświęcone systemowi kar na gruncie rozporządzenia 561/2006 WE.

 

Podtytuł: Punkt 26 preambuły rozporządzenia 561/2006 WE

(26) Państwa Członkowskie powinny ustanowić przepisy dotyczące kar stosowanych w przypadku naruszeń przepisów niniejszego rozporządzenia oraz zapewnić ich wykonanie. Kary te muszą być skuteczne, proporcjonalne, odstraszające i niedyskryminujące.

Wspólny zakres środków dostępnych Państwom Członkowskim powinien zawierać także możliwość unieruchomienia pojazdu w razie wykrycia poważnych naruszeń. Zawarte w niniejszym rozporządzeniu przepisy dotyczące kar lub postępowania nie powinny naruszać przepisów krajowych dotyczących ciężaru dowodu.

Legislator międzynarodowy przykłada dużą rolę do przestrzegania norm bezpieczeństwa pracy kierowców. Wyraża się to a contrario w postulacie sugerującym nakładanie kar za naruszenia norm rozporządzenia. Jednocześnie legislator położył nacisk na proporcjonalne i niedyskryminujące zasady wymierzania sankcji.

Trudno jest jednak jednoznacznie ocenić, czy postulat ustanowienia kar na poziomie „proporcjonalnym” i „niedyskryminującym” został osiągnięty, ponieważ mamy do czynienia w przedmiotowym unormowaniu z klasycznymi sformułowaniami nieostrymi.

Warto zauważyć, że na gruncie polskiego prawa przewidziano niezależnie od siebie sankcje za przekroczenia tych samych norm prawa pracy (np.: przerw, odpoczynków, wymiaru pracy), w odrębnych aktach prawnych. Na gruncie uregulowań ustawy o transporcie drogowym w poszczególnych załącznikach przewidziano sankcje, które można wymierzyć względem pracodawców, osób zarządzających transportem (a także innych osób) a także względem kierowców.

Ponadto przewidziano odrębną odpowiedzialność przedsiębiorców (oraz osób fizycznych), z tytułu art. 281 pkt. 5) Kodeksu Pracy.

Może, więc dojść do sytuacji, w której dany podmiot zostanie ukarany dwukrotnie za to samo naruszenie norma prawa pracy (np.: za skrócenie odpoczynku lub przerwy) przez ITD oraz w ramach odrębnej kontroli przez PIP (sąd) za naruszenie dokładnie tej samej normy w tym samym dniu.

Sytuacja taka jest bowiem często w praktyce niesłusznie rozpatrywana jako naruszenie odrębnych norm. ITD traktuje bowiem normy odpoczynku jako grupę szeroko rozumianych norm prowadzenia pojazdu (i nie utożsamia ich z normami prawa pracy sensu stricte), natomiast PIP traktuje je jako naruszenia przeciwko normom pracowniczym.

Warto jednak zauważyć, że w istocie są to dokładnie te same normy i z całą pewnością stanowią one zawsze źródła prawa pracy (niezależnie od formy zatrudnienia lub niepozostawania w zatrudnieniu – na mocy uregulowań rozdziału 3a u.ocz.p.k.). Warto w tym miejscu zauważyć, że nakładanie zmultiplikowanej kary na podmiot jest sprzeczne z uregulowaniami art. 2 Konstytucji RP, art. 4 ust. 1 Protokołu nr 7 do Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności, art. 14 ust. 7 Międzynarodowego Paktu Praw Obywatelskich i Politycznych.

Oczywiście organy kontrolne mogą mieć naturalną trudność ustalenia, czy inny organ już nałożył sankcję za to samo naruszenie. Można, więc ocenić, że pomimo iż zasadniczo to do organu kontrolnego należy obowiązek dążenia do ustalenia prawdy obiektywnej, to jednak w praktyce na podmiocie kontrolowanym będzie ciężar dowodowy wykazujący, iż doszło już raz do wymierzenia kary za naruszenie określonej normy.

Analizując, czy kara posiada charakter „proporcjonalny”, „odstraszający” lub „niedyskryminujący”, warto zauważyć, że krajowy ustawodawcy zakreślając granice sankcji, zmieniał zdanie w zakresie jej wysokości an gruncie u.ot.d.

Aktualna wysokość sankcji, określonych w załącznikach nr 1 i 3 do ustawy o transporcie drogowym,1 została ustalona na poziomie relatywnie niskim, w porównaniu do poziomu kar przewidzianego w niektórych krajach Europejskich (np.: Węgry, Hiszpania).

Zwłaszcza po nowelizacji ustawy o transporcie drogowym, która weszła w życie od 01 stycznia 2012 roku może się wydawać, że wysokość sankcji zasadniczo zmalała np.: art. 92a.3. Suma kar pieniężnych nałożonych za naruszenia stwierdzone podczas kontroli w podmiocie wykonującym przewóz drogowy nie może przekroczyć:

1) 15 000 złotych — dla podmiotu zatrudniającego kierowców w liczbie średnio do 10 w okresie 6 miesięcy przed dniem rozpoczęcia kontroli;

2) 20 000 złotych — dla podmiotu zatrudniającego kierowców w liczbie średnio od 11 do 50 w okresie 6 miesięcy

przed dniem rozpoczęcia kontroli;

3) 25 000 złotych — dla podmiotu zatrudniającego kierowców w liczbie średnio od 51 do 250 w okresie 6 miesięcy przed dniem rozpoczęcia kontroli;

4) 30 000 złotych — dla podmiotu zatrudniającego kierowców w liczbie większej niż 250 w okresie 6 miesięcy przed dniem rozpoczęcia kontroli;

5) 40 000 złotych — dla podmiotu wykonującego inne czynności związane z przewozem drogowym.

Tymczasem maksymalny wymiar grzywny na podstawie art. 281 KP (pkt. 5) może oscylować w przedziale od 1.000 do 30.000 zł.

Jeśli uwzględnimy, że do 1 stycznia 2012 roku suma maksymalnej kary, którą można nałożyć na przewoźnika drogowego podczas kontroli w przedsiębiorstwie wynosiła dla przedsiębiorców transportowych zawsze max. 30 tys zł, a od 1 stycznia 2012 roku dla najmniejszych przedsiębiorstw transportowych wynosi ona zaledwie 15 tys. zł. to bezsporne jest, że formalnie wysokość zagrożenia sankcją finansową dla przedsiębiorstwa transportowego zmalała. Jednak realnie (proporcjonalnie) już nie koniecznie zmalała, a w niektórych przypadkach, wręcz praktycznie wzrosła.

Warto przypomnieć, że od 1 stycznia 2012 roku odpowiedzialność finansową (po raz pierwszy w historii) ponoszą także poszczególni pracownicy firm transportowych (posiadacz Certyfikatu Kompetencji Zawodowych, a także każda inna osoba, która miała lub mogła mieć wpływ na powstanie danego naruszenia z zakresu norm rozporządzenia 561/2006 WE).

Wysokość sankcji nakładanych na poszczególnych pracowników może być, w praktyce bardzo poważna, i nie ma górnego zagrożenia wysokością kary (w przypadku kar nakładanych kolejno w ramach odmiennych kontroli np.: drogowych).

Inaczej mówiąc, na przedsiębiorcę transportowego może zostać nałożona maksymalna kara w wysokości wynikającej z art. 92a ust. 3 pkt. 1),2),3),4) natomiast na pracownika przedsiębiorstwa transportowego, może zostać nałożona kara finansowa bez górnego jej ograniczenia (jeśli została wymierzona w odrębnych kontrolach). Została określona jedynie górna granica za poszczególne wykroczenie, zresztą w odniesieniu do grupy naruszeń norm rozporządzenia 561/2006 WE ustawodawca przewidział maksymalną wysokość 2000 zł za wykroczenie. Przedmiotowe zagadnienie zostało uregulowane przepisami u.ot.d.

ROZDZIAŁ 11. KARY PIENIĘŻNE

Art. 92 ust. 1. Przytoczony przepis określa, że: „Kierujący wykonujący przewóz drogowy z naruszeniem obowiązków lub warunków przewozu drogowego, podlega karze grzywny w wysokości do 2000 złotych”.

Natomiast ust. 3. określa, że „Osoba zarządzająca przedsiębiorstwem lub osoba zarządzająca transportem w przedsiębiorstwie, o której mowa w rozporządzeniu Parlamentu Europejskiego i Rady (WE) nr 1071/2009, a także każda inna osoba wykonująca czynności związane z przewozem drogowym, która naruszyła obowiązki lub warunki przewozu drogowego albo dopuściła, chociażby nieumyślnie, do powstania takich naruszeń, podlega karze grzywny w wysokości do 2000 złotych”.

Dlatego też w praktyce przedsiębiorcy transportowi nie odczuwają realnie pozytywnych skutków nowelizacji, zmniejszającej wysokość sankcji, a w wielu przypadkach jest wprost przeciwnie ponieważ:

a) często przedsiębiorcy (posiadający osobowość prawną np.: jednoosobowa spółka z o.o.) są jednocześnie posiadaczami CKZ (z zastrzeżeniem art. 92a ust. 5. Jeżeli czyn będący naruszeniem przepisów, o których mowa w ust. 1, wyczerpuje jednocześnie znamiona wykroczenia, w stosunku do podmiotu będącego osobą fizyczną stosuje się wyłącznie przepisy o odpowiedzialności administracyjnej.).

b) często w praktyce pokrywają za własnych pracowników kary, których pracownicy sami nie byliby w stanie udźwignąć (trzeba bowiem mieć świadomość, że ich wysokość może sięgać dowolnej wartości według algorytmu: „X” zdarzeń przekroczenia norm rozporządzenia 561/2006 WE razy 2000 zł = Y zł).

Na tym etapie warto jednak nadmienić, że pracownik przedsiębiorstwa transportowego ma bardzo ograniczony, a często czysto iluzoryczny wpływ na powstanie lub uniknięcie naruszenia norm omawianego rozporządzenia, zwłaszcza w kontekście okoliczności, iż na realizację norm mają wpływ głównie kierowcy oraz załadowcy/rozładowcy, spedytorzy i inni organizatorzy transportu.

Sytuacja pracowników branży transportowej jest tym trudniejsza, że osoba taka ponosi odpowiedzialność jeśli: „naruszyła obowiązki lub warunki przewozu drogowego albo dopuściła, chociażby nieumyślnie, do powstania takich naruszeń, podlega karze grzywny” – art. 92 ust. 3 ustawy o transporcie drogowym.

Należy więc ocenić, że konstrukcja ta, choć sama w sobie może wydawać się słuszna, została wypaczona przez zbyt wysoki próg sankcji przewidzianych dla pracowników, którzy nie są w stanie udźwignąć ich wysokości i w konsekwencji zamiast stanowić realny czynnik „odstraszający” dla pracowników, stanowi czynnik (pośrednio) podwyższający koszty i sankcje przedsiębiorstw transportowych.

Tak więc należy ocenić, że postulat „proporcjonalności” kary do wykroczenia nie został z całą pewnością zrealizowany w sposób racjonalny.

Można natomiast, ponad wszelką wątpliwość zauważyć, że polski ustawodawca nie przewidział możliwości unieruchomienia pojazdu z uwagi na wykrycie poważnych naruszeń w zakresie realizacji norm pracy wynikających z rozporządzenia 561/2006 WE. Niezależnie od okoliczności, iż na gruncie rozporządzenia 561/2006 WE nie ma jasności, co do zakresu określenia „poważne naruszenie”, to dla ustalenia ram tego sformułowania należy posiłkować się instytucją tzw.: ”najpoważniejszych naruszeń”. Jest to instytucja prawna, zawierająca katalog okoliczności (rekordów prawnych), których naruszenie skutkuje utratą tzw.: „dobrej reputacji”. Instytucja „najpoważniejszych naruszeń” została określona w Załączniku IV do rozporządzenia 1071/2009 WE. Ustęp 1 lit. a) oraz lit. b) odnoszą się do norm zawierających się w treści rozporządzenia 561/2006 WE.

Pomocniczo więc, posiłkując się treścią Załącznika IV rozporządzenia 1071/2009 WE, wydaje się, że można ustalić zakres „poważnych naruszeń”.

Konstrukcja oceny, czy dana norma została przekroczona w sposób „najpoważniejszy” została oparta na klasyfikacji procentowej. Czyli przekroczenie normy o X% nie jest jeszcze najpoważniejszym naruszeniem. ale przekroczenie jej o Y% jest już najpoważniejszym naruszeniem.

Prawodawca unijny uregulował omawiane zagadnienie w następujący sposób:

ZAŁĄCZNIK IV”

Najpoważniejsze naruszenia dla celów art. 6 ust. 2 lit. a)

1 a) Przekroczenie maksymalnych sześcio-lub czternastodniowych okresów prowadzenia pojazdu o co najmniej 25 %.

1 b) Przekroczenie, w rozliczeniu dziennym, o co najmniej 50 % maksymalnego dziennego czasu prowadzenia pojazdu bez przerwy lub czasu odpoczynku trwającego nieprzerwanie przynajmniej 4,5 godziny.”

Może się więc wydawać, że ustalenie zakresu „poważnych na ruszeń” (określona w rozporządzeniu 561/2009 WE) została rozwiązana per analogia do grupy„najpoważniejszych naruszeń” o których mowa (w rozporządzeniu 1071/2009 WE).

Zapewne takie rozwiązanie należałoby ocenić pozytywnie, gdyby nie okoliczność, że normy wskazane w załączniku IV do rozporządzenia 1071/2009 WE nie odpowiadają normom uregulowanym w rozporządzeniu 561/2009 WE.

Są więc one niejako „zawieszone w próżni”. Nie ma w żadnym akcie źródłowym norm skonstruowanych w taki sposób, jak wynika to z treści Załącznika IV.

Dlatego też wystąpiłem w przedmiotowej kwestii z interwencją do Parlamentu Europejskiego z prośbą o skorygowanie błędów.

 

Mariusz Miąsko

Prezes Kancelarii Prawnej Viggen sp.j.

 

Potrzebujesz porady eksperta w zakresie prawa:
– transportowego administracyjnego,
– transportowego prawa pracy,
– przewozowego krajowego i międzynarodowego CMR,
– procesowego,
– prawa przewozu materiałów niebezpiecznych ADR,
– prawa przewozu produktów szybko psujących się ATP,
– transportowego prawa ubezpieczeń,
– prawa załadunków i mocowania ładunków (VDI),
– wspólnotowego i eurazjatyckiego prawa czasu prowadzenia pojazdu (AETR),
– wspólnotowego i eurazjatyckiego prawa dokumentowania aktywności kierowców,
– przepisów optymalizacji kosztów w transporcie.

Już dziś skontaktuj się z Kancelarią Prawną VIGGEN
pod nr tel.: (12) 637-24-57,
509 982 577
lub pod adresem e-mail: biuro1@viggen.pl

 

Niniejszy dokument podlega ochronie prawnej na mocy ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych (ustawa z dnia 4 lutego 1994 r., Dz. U. 06.90.631 z późn. zm.).

 

Serdecznie zapraszamy Państwa do skorzystania z największej bazy profesjonalnych, unikatowych opracowań prawnych, którą znajdą Państwo pod adresem: Sklep561.pl

http://kancelariaprawnaviggen.pl//news/319/40/System-kar-na-gruncie-rozporzadzenia-561-2006-WE/

Czy wiesz jaki wpływ na wysokość roszczeń kierowców ma Uchwała Siedmiu Sędziów z 12 czerwca 2014 r. oraz właściwie sparametryzowane diety, dyżury, godziny nadliczbowe oraz ryczałty?

Czy wiesz, że niektóre roszczenia kierowców z ostatnich 3 lat mogą sięgnąć nawet 100 tys. zł*?

 

Kancelaria Prawna Viggen sp.j. ma zaszczyt zaprosić Państwa na szkolenie pt.

 

W jaki sposób racjonalnie i bezpiecznie określić wynagrodzenia kierowców w firmach transportowych? Czyli wpływ uchwały Siedmiu Sędziów z 12 czerwca 2014 r. oraz właściwie sparametryzowanych diet, dyżurów, godzin nadliczbowych, a także ryczałtów na wysokość roszczeń kierowców”

7 października 2014 r. godz. 9:30

ul. Częstochowska 6, Modlnica k. Krakowa

 

Szczegóły i zgłoszenia pod nr telefonu: 502 189 280 lub pod adresem e-mail: rd@viggen.pl

 

*zgodnie ze stanem prawnym obowiązującym od 01.01.2012 r.

http://kancelariaprawnaviggen.pl//news/285/40/Czy-wiesz-jaki-wplyw-na-wysokosc-roszczen-kierowcow-ma-Uchwala-Siedmiu-Sedziow-z-12-czerwca-2014-r-oraz-wlasciwie-sparametryzowane-diety-dyzury-godziny-nadliczbowe-oraz-ryczalty/

Nowe przepisy odnośnie do badań lekarskich i orzeczeń psychologicznych kierowców

Wraz z dniem 20 lipca 2014 r. weszło w życie rozporządzenie Ministra Zdrowia stanowiące wytyczną co do warunków przeprowadzania badań lekarskich osób ubiegających się o uprawnienia do kierowania pojazdami oraz kierowców. Poprzednie rozporządzenie z dnia 7 stycznia 2004 roku w sprawie badań lekarskich kierowców i osób ubiegających się o uprawnienia do kierowania pojazdami, swoją moc obowiązującą utraciło wraz z dniem 20 lipca 2014 roku. Nowy Akt prawny wprowadził między innymi stałe stawki za przeprowadzanie badań lekarskich. Zgodnie z nowelizacją Kierowca, który będzie ubiegał się o uzyskanie prawa jazdy kategorii A, A1, B, B1, T, B+E zapłaci 200 zł, z wyższym kosztem 250 zł powinni liczyć się natomiast wszyscy starający się o uprawnienia w zakresie kategorii C, C1, D, D1, C+E, C1+E, D+E, D1+E.

Rozporządzenie wskazuje również jednostki uprawnione do przeprowadzania badań, podmioty zobligowane do realizowania szkoleń lekarzy, a także określa nowe wzory dokumentów – wprowadzona zostaje między innymi ankieta dotycząca stanu zdrowia, która powinna zostać wypełniona zanim lekarz przystąpi do przeprowadzania badania. Zostały uwzględnione również nowe kategorie prawa jazdy – AM oraz A2.

 

Adriana Kominowska

Kancelaria Prawna Viggen sp.j.

 

Potrzebujesz porady eksperta w zakresie prawa:
– transportowego administracyjnego,
– transportowego prawa pracy,
– przewozowego krajowego i międzynarodowego CMR,
– procesowego,
– prawa przewozu materiałów niebezpiecznych ADR,
– prawa przewozu produktów szybko psujących się ATP,
– transportowego prawa ubezpieczeń,
– prawa załadunków i mocowania ładunków (VDI),
– wspólnotowego i eurazjatyckiego prawa czasu prowadzenia pojazdu (AETR),
– wspólnotowego i eurazjatyckiego prawa dokumentowania aktywności kierowców,
– przepisów optymalizacji kosztów w transporcie.

Nie czekaj i już dziś skontaktuj się z Kancelarią Prawną VIGGEN
pod nr tel.: (12) 637-24-57
lub pod adresem e-mail: biuro1@viggen.pl

 

Serdecznie zapraszamy Państwa do skorzystania z największej bazy profesjonalnych, unikatowych opracowań prawnych, którą znajdą Państwo pod adresem: Sklep561.pl

 

Niniejszy dokument podlega ochronie prawnej na mocy ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych (ustawa z dnia 4 lutego 1994 r., Dz. U. 06.90.631 z późn. zm.).

http://kancelariaprawnaviggen.pl//news/318/40/Nowe-przepisy-odnosnie-do-badan-lekarskich-i-orzeczen-psychologicznych-kierowcow/

Ryczałty za nocleg – kolejny argument potwierdzający bezzasadność roszczeń

Jak co tydzień przedstawiamy Państwu kolejne opracowanie poświęcone analizie prawnej zasadności dochodzonych przez kierowców roszczeń z tytułu ryczałtów za noclegi. Od 6 tygodni prezentujemy różnorodne aspekty prawne związane z przedmiotową tematyką, ponieważ z telefonów oraz maili od Państwa wiemy, że spotykają się one z OGROMNYM zainteresowaniem, przedsiębiorców, prawników, ale także i kierowców, więc postanowiliśmy kontynuować przedmiotowy cykl. Jednocześnie serdecznie dziękuję za wszelkie ciepłe Państwa opinie i słowa uznania. Są dla mnie wielką motywacją i bardzo liczę, że publikacje skutecznie przyczynią się do obrony Państwa przedsiębiorstw i jednocześnie obrony miejsc pracy kierowców. Warto nadmienić, iż istnieje około 48 niezależnych argumentów (prawnych, logicznych, semantycznych),potwierdzających, iż brak jakiejkolwiek normatywnej podstawy do wypłaty ryczałtów za noclegi, jeśli wcześniej nie zaistniał realny koszt.

W każdym kolejnym opracowaniu staramy się odnieść do nieprezentowanych wcześniej zagadnień. Dziś przedstawię Państwu argumentację, którą można podnieść w trakcie przygotowań do procesu lub samego procesu. Stanowi ona rozwinięcie wątku (zagadnienia) odnoszącego się do ostatniego opracowania (sprzed tygodnia).

Kilku czytelników zadało bowiem pytanie, czy aby nie jest czasami w prawie tak, że w dopuszczalne są w nim konstrukcje sprzeczne w ujęciu czysto logicznym? Inaczej mówiąc, pytaliście Państwo (bardzo zresztą słusznie) czy, aby w prawie nie jest dopuszczalne z góry założenie, iż kierowca poniósł koszt, pomimo iż faktycznie go nie poniósł?

Inni z Państwa zadawali wprost pytanie: „dlaczego na gruncie §9 ust. 4 rozporządzenia MPiPS z 2002 r., niedopuszczalne jest przyjęcie stanowiska, iż kierowca śpiący za darmo w kabinie poniósł kosztu pomimo, że spał bezpłatnie”?

Uznałem więc, że pytanie jest na tyle ciekawe, że warto poświęcić tylko temu opracowaniu jedno pełne opracowanie prawne.

Dla łatwego zrozumienia interesującego nas dziś zagadnienia, należy na chwilę wrócić do ostatniego opracowania odpowiadającego w sposób wyczerpujący na pytanie: dlaczego ryczałt za nocleg nie posiada charakteru abstrakcyjnego, lecz jest ściśle związany z realnym kosztem”? Wykazałem w przytoczonym opracowaniu odwołując się do ujęcia semantycznego, do wykładni językowej oraz do wykładni systemowej, iż we wszystkich znanych przypadkach ryczałt nigdy nie posiada charakteru abstrakcyjnego na gruncie prawa pracy, jak i na gruncie innych gałęzi prawa.

Przyznać jednak należy rację oponentom, że nie można a priori założyć, że taka konstrukcja, iż ryczałt ma charakter abstrakcyjny nie jest POTENCJALNIE i TEORETYCZNIE niemożliwa (o ile będzie taka wola legislatora). Warto więc ustalić, czy prawodawca polski przewidział możliwość wypłaty ryczałtów jako świadczeń abstrakcyjnych jako tzw.: „fikcja prawna” (?), o której wspomina Prof. dr hab. Andrzej Świątkowski, w Komentarzu do Kodeksu Pracy w odniesieniu do instytucji „przerw”.

Kluczowe znaczenie w omówieniu ryczałtów za noclegi w kontekście „fikcji prawnej” kosztu, posiada wykładnia językowa treści §9 ust. 4 rozporządzenia MpiPS z 2002 roku.

Norma mówi: §9 ust. 1 „Za nocleg przysługuje pracownikowi zwrot kosztów w wysokości stwierdzonej rachunkiem hotelowym, w granicach ustalonego na ten cel limitu określonego w załączniku do rozporządzenia”.

Natomiast w ust. 4 normodawca pisze, że przepisu powyższego: „nie stosuje się, jeśli pracodawca lub strona zagraniczna zapewnia pracownikowi bezpłatny nocleg”.

Cała argumentacja zastępców procesowych kierowców oraz niektórych Sądów sprowadza się do tezy, że nocleg w kabinie nie jest bezpłatnym noclegiem.

W konsekwencji zastępcy procesowi kierowców oraz niektóre Sądy domagają się uznania tezy, iż „kierowcy ponieśli koszty pomimo że kosztów nie ponieśli”. Logiczne myślenie jaskrawo uwypukla nonsens takiej tezy. W ujęciu logicznym, zdanie takie jest wewnętrznie kontradyktoryczne. Warto jednak wiedzieć, iż prawo w niektórych przypadkach DOPUSZCZA zastosowanie twierdzeń wewnętrznie kontradyktorycznych(!)

Odwołując się jedynie do gałęzi prawa pracy, można wskazać kilka przykładów norm wewnętrznie sprzecznych, które (podając za prof. dr hab. Andrzejem Świątkowskim) nazywane są „fikcjami prawnymi”.

Tak więc dla dokonania prawidłowości oceny tezy zastępców procesowych oraz niektórych Sądów, iż „kierowca śpiąc w pojeździe poniósł koszt pomimo iż go nie poniósł”, należy dokonać najpierw (dla porównania), analizy tych konstrukcji prawnych, w których fikcja prawna została normatywnie dopuszczona. W tym miejscu odwołać można się do trzech sztandarowych przykładów „fikcji prawnych” prawa pracy:

instytucji „przerwy” na postoju,

instytucja „przerwy” drugiego kierowcy w zespole podczas jazdy,

instytucji „okresu prowadzenia pojazdu”.

Instytucję przerwy reguluje „lex specialis” art. 27 ust. 3 u.ocz.p.k., który określa, jednoznacznie, że „okresy przerw w prowadzeniu pojazdu, o których mowa w art. 7 rozporządzenia (WE) nr 561/2006 i w art. 7 ust. 1 i 2 Umowy AETR, w części obejmującej 15 minut, wlicza się do czasu pracy kierowcy, jeżeli dobowy wymiar czasu pracy kierowcy wynosi co najmniej 6 godzin”.

W takim przypadku mowa jest o wspomnianej już powyżej „fikcji prawnej” pracy, ponieważ pomimo iż kierowca faktycznie realizuje „przerwę” to jej 15-minutowy odcinek jest traktowany jako „praca” (A.M. Świątkowski, Kodeks Pracy – Legalis). Jak łatwo zauważyć ustawodawca krajowy, stworzył konstrukcję, z której jednoznacznie wynika, iż kierowca „pracuje”, pomimo że odbiera przerwę. W ujęciu logicznym, taka teza jest wewnętrznie kontradyktoryczna (sprzeczna), podobnie jak teza, iż „kierowca poniósł koszt śpiąc w kabinie, pomimo iż go nie poniósł”.

Co jednak różni oba powyższe przypadki?

Otóż warto zauważyć, że „fikcja prawna” odnosząca się do „pracy podczas przerwy” kierowcy, posiada charakter normatywny. Można zwrócić, więc uwagę na okoliczność, że sama norma (sam ustawodawca) expressis verbis (wprost) dopuściła możliwość uznania rozwiązania wewnętrznie kontradyktorycznego, jako z góry zaplanowanej „fikcji prawnej”.

Oznacza to, że możliwe w prawie są konstrukcje wewnętrznie kontradyktoryczne, ale jedynie w przypadkach, gdy ustawodawca wprost wyraził takie rozwiązanie w treści normy.

Tymczasem w treści §9 ust. 4 rozporządzenia MpiPS z 2002 roku legislator nie wyraził akceptacji na jakąkolwiek „fikcję prawną” interpretacji kosztów ryczałtów za nocleg.

Nie uprawnione jest, więc uznanie konstrukcji prawnej, na podstawie której można by założyć, iż „kierowcy ponieśli koszt noclegu w kabinie pomimo iż kosztu nie ponieśli”, ponieważ §9 ust. 4 rozporządzenia MPiPS z 2002 r nie tworzy i nie dopuszcza jakiejkolwiek „fikcji prawnej”.

Dla ugruntowania powyższego stanowiska, warto odwołać się do innych przypadków „fikcji prawnych” występujących w prawie pracy kierowców.

Kolejnym wyśmienitym przykładem może być „fikcja prawna”, na podstawie której uznaje się, iż kierowca (zmiennik) jadący w zespole, jako pasażer odbiera „przerwę”, pomimo, iż norma (art. 3 dyrektywy 15/2002 WE) określa, iż w tym czasie jest w „dyspozycji”. Tak też aktywność kierowcy jest dokumentowana na tachografie analogowym lub cyfrowym, zgodnie z uregulowaniami rozporządzeń 3821/85 EWG, 1360/2002 WE oraz 1266/2009 WE. Wydawać by się, więc mogło, że niesłusznie przyjmuje się, że kierowca podczas jazdy zespołowej odbiera „przerwę”, gdy jednocześnie wykonuje „pracę” lub jest w „dyspozycyjności”. Łatwo dostrzec, że teza taka jest równie kontradyktoryjna jak teza, iż „kierowca poniósł koszt śpiąc w pojeździe, pomimo że nie poniósł kosztu”. Warto jednak wiedzieć, że „fikcja prawna” odnosząca się do odbierania „przerwy” w kabinie podczas jazdy, posiada ugruntowanie normatywne oparte o treść „Wytycznej Komisji Europejskiej nr 2” http://kancelariaprawnaviggen.pl//uploads/pdf/apbt/6wke/Wytyczna%20nr%202.pdf (GN-2). Tak więc w tym przypadku, podobnie jak w przypadku „fikcji prawnej” odnoszącej się do „przerwy” kierowcy odbieranej podczas postoju, dopuszczalne jest zastosowanie konstrukcji wewnętrznie kontradyktorycznej, ponieważ wynika to wprost z treści samej normy lub z Wytycznej Komisji Europejskiej. Dla porządku warto tylko nadmienić, iż Sądy mają obowiązek uwzględnienia treści wytycznych KE, na podstawie tzw.: „zasady skutku pośredniego” wyrażonej orzecznictwem ETS.

Można podać jeszcze jeden przykład „fikcji prawnej”, potwierdzający jedynie tezę niedopuszczalność twierdzenia, iż „kierowca poniósł koszt śpiąc w kabinie ciężarówki, pomimo że nie poniósł kosztu”.

Przykład ów odnosi się do zasad obliczania ”okresu prowadzenia pojazdu”przez kierowców wykorzystujących karty kierowców i tachograf cyfrowy. Otóż, tachograf cyfrowy nie dokumentuje realnego „okresu prowadzenia pojazdu” (jak się powszechnie sądzi), ale dokonuje wielu interpretacji i założeń… ”fikcji prawnych” na gruncie treści reguł od 038 do 042 rozporządzeń 1360/2002 WE i 1266/2009 WE.

Reguły te określają, iż w niektórych przypadkach, pomimo iż kierowca stoi, to należy traktować jakby jechał i odwrotnie.

Interpretacji tych odnoszących się do czasu pracy kierowcy (w ujęciu logicznym wewnętrznie sprzecznych) dokonuje każdorazowo, automatycznie algorytm tachografu zgodnie z treścią normy. (Więcej na ten temat można przeczytać na stronie Kancelarii Prawnej Viggen Sp.j. lub na stronie Jazdaprawna.pl). Warto jednak wiedzieć, że przytoczona „fikcja prawna”, wynika wprost z treści uregulowań przytoczonych reguł wskazanych w rozporządzeniach wspólnotowych.

Kiedy dokładnie przeanalizujemy, więc przypadki „fikcji prawnych”, z łatwością dostrzegamy, iż tworzenie twierdzeń wewnętrznie sprzecznych JEST DOPUSZCZALNE JEDYNIE WÓWCZAS, GDY WYNIKA TO WPROST Z TREŚCI SAMEJ NORMY.

Potwierdzają to powyższe trzy przykłady.

Natomiast warto jeszcze raz zauważyć, iż treść §9 ust. 4 rozporządzenia MpiPS z 2002 r NIE DOPUSZCZA JAKIEJKOLWIEK FIKCJI PRAWNEJ ODNOSZĄCEJ SIĘ DO FIKCYJNEGO I ABSTRAKCYJNEGO KOSZTU.

Przeciwnie (!) jak wykazane zostało w poprzednich opracowaniach, konstrukcja powiązania ryczałtów za nocleg z koniecznością poniesienia realnego kosztu jest taka sama, jak w przypadku wszystkich innych ryczałtów występujących w rozporządzeniu MPiPS z 2002 r.

Oznacza to, że prawodawca zawsze wiąże ryczałt na gruncie wspomnianego aktu prawnego z realnym kosztem.

Jeśli natomiast normodawca dopuszcza „fikcję prawną” to czyni to wprost ! JEDNAK W KWESTII RYCZAŁTÓW ZA NOCLEG LEGISLATOR NIE DOPUŚCIŁ FIKCJI PRAWNEJ.

Stad też wiadomo pośrednio, iż teza zastępców procesowych i niektórych Sądów, iż „kierowca poniósł koszt śpiąc w kabinie pomimo że nie poniósł kosztu” jest całkowicie mylna, ponieważ:

a) jest sprzeczna z treścią samej normy,

b) jest wewnętrznie kontradyktoryczna”,

c) legislator nie wyraził zgody w treści samej normy na dopuszczenie „fikcji prawnej”,

d) jest sprzeczna z systemowym rozumieniem i rolą ryczałtów o których mowa w rozporządzeniu MPiPS z 2002 r a także w odrębnych gałęziach prawa (odmiennych niż prawo pracy).

Z tego też powodu, roszczenia zastępców procesowych kierowców, w zakresie ryczałtów za nocleg są dla jednych „stety”, a dla innych „niestety” (nie autorowi opracowania to osądzać)…są CAŁKOWICIE BEZZASADNE JEŚLI KIEROWCA NIE PONIÓSŁ KOSZTU.

Dlatego po przeanalizowaniu dogłębnie całego przedmiotowego zagadnienia prawnego, związanego z ryczałtami jestem absolutnie pewien, iż zarówno na gruncie wykładni językowej, jak i systemowej oraz celowościowej zarówno na gruncie prawa krajowego, jak i prawa wspólnotowego, a także eurazjatyckiego prawa pracy, roszczenia w przedmiotowym zakresie są bezzasadne i nie zmienią tego jakiekolwiek oracje zastępców procesowych Powodów, ani żadne orzeczenie Sądu, choćby to był Sąd Najwyższy (chyba, że uchwała 7 Sędziów, która stanie się „regułą prawną”).

Jednak na dzień dzisiejszy Sąd Najwyższy w składzie 7 Sędziów w 2014 roku wyraził stanowisko, (powtarzając je w uzasadnieniu siedmiokrotnie), iż kierowcy ryczałt należny jest jedynie za „realnie poniesione koszty”.

Jest to całkowicie logiczne stanowisko w kontekście zarówno realnego charakteru ryczałtu, jak i w kontekście okoliczności, iż prawodawca nie przewidział w §9 ust. 4 rozporządzenia MpiPS z 2002 r jakiejkolwiek „fikcji prawnej” kosztu.

W związku z powyższym jest to kolejny argument (z około 48 innych argumentów), potwierdzający iż roszczenia z tytułu ryczałtów za nocleg są nieuzasadnione.

 

Mariusz Miąsko

Prezes Kancelarii Prawnej Viggen sp.j.

 

Z wykazem ponad dwudziestu dodatkowych argumentów przemawiających za bezzasadnością roszczeń w zakresie ryczałtów za nocleg można się zapoznać w poniższych opracowaniach:

  • http://kancelariaprawnaviggen.pl//news/316/40/Realny-charakter-ryczaltu-za-nocleg-silny-argument-procesowy/
  • http://jazdaprawna.pl/2014/07/10/poznaj-komentarze-do-uzasadnienia-uchwaly-siedmiu-sedziow-sn/
  • http://jazdaprawna.pl/2014/07/08/komentarz-do-uzasadnienia-uchwaly-7-sedziow-sn-w-sprawie-ryczaltow-za-noclegi/
  • http://jazdaprawna.pl/2014/05/12/odpoczynek-w-kabinie-w-kontekscie-ryczaltu-za-nocleg/
  • http://kancelariaprawnaviggen.pl//news/314/40/Dlaczego-Uchwala-Siedmiu-Sedziow-SN-ws-ryczaltow-za-nocleg-i-jej-uzasadnienie-sa-korzystne-dla-przedsiebiorcow/
  • http://kancelariaprawnaviggen.pl//news/310/40/Ryczalt-za-nocleg-nalezy-sie-jedynie-za-realnie-poniesione-koszty/
  • http://kancelariaprawnaviggen.pl//news/289/40/Uchwala-SN-korzystna-dla-przewoznikow-Ryczalt-za-nocleg-tylko-gdy-kierowca-poniosl-koszt-SN-poparl-stanowisko-Kancelarii-Prawnej-Viggen-sp-j/
  • http://jazdaprawna.pl/2011/03/02/ryczalt-za-nocleg-kiedy-nie-nalezy-sie-kierowcy-nowe-stanowisko/

Kancelaria Prawna Viggen sp.j. poprowadzi dla pracodawców każdy proces przed Sądami  Pracy z tytułu:

  • ryczałtów za noclegi,

  • godzin nadliczbowych,

  • diet,

  • dyżurów itp. 

Dodatkowo:

-przeanalizujemy, doradzimy i sporządzimy regulaminy wynagradzania/pracy, umowy, dokumenty o warunkach zatrudnienia itp.

 

Szczegóły pod nr tel.: 509 982 577,

(12) 637-24-57

e-mail: biuro1@viggen.pl

 

Serdecznie zapraszamy Państwa do skorzystania z największej bazy profesjonalnych, unikatowych opracowań prawnych, którą znajdą Państwo pod adresem: Sklep561.pl

 

Niniejszy dokument podlega ochronie prawnej na mocy ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych (ustawa z dnia 4 lutego 1994 r., Dz. U. 06.90.631 z późn. zm.).

http://kancelariaprawnaviggen.pl//news/321/40/Ryczalty-za-nocleg-kolejny-argument-potwierdzajacy-bezzasadnosc-roszczen/

"Realny charakter" ryczałtu za nocleg – silny argument procesowy

W ramach niniejszego opracowania postaramy się Państwu zaprezentować kolejny (decydujący) argument, pozwalający na prezentację możliwie skutecznej linii obrony w trakcie procesu, na okoliczność roszczeń z tytułu ryczałtów za nocleg.

Warto zauważyć, że podstawowym (głównym) argumentem Powodów i niektórych Sądów Pracy, mającym świadczyć o zasadności zasądzenia ryczałtów za nocleg na rzecz kierowców, jest założenie, iż ryczałt posiada charakter abstrakcyjny (czyli że należy go wypłacić niezależnie od faktu, że kierowca nie poniósł kosztu noclegu). Trudno jednak podzielić takie stanowisko niektórych Sądów (np.: w Rzeszowie lub w Poznaniu). Warto zapoznać się z niniejszym opracowaniem, ponieważ bez jego znajomości nie sposób liczyć na skuteczność linii obrony.

W poprzednich kilku opracowaniach zwracałem Państwu uwagę na szereg istotnych zagadnień, pozwalających wzmocnić Państwa linię argumentacji – wykaz opracowań:

Ważne jest, aby w procesach podnosić nie jakąkolwiek argumentację, ale tę argumentację, która będzie skuteczna (czyli tę, która odnosi się do istoty zagadnienia). Przy tym musi być ona profesjonalnie przygotowana, spójna, jednorodna i merytoryczna.

Sąd Rejonowy w Rzeszowie, zasądzając na rzecz powoda (kierowcy samochody ciężarowego w transporcie międzynarodowym) w uzasadnieniu wyroku, (podając jako główny argument) stwierdził: „podkreślić należy, że argumentacja pozwanego dotycząca konieczności udokumentowania kosztów, nie może odnieść pożądanego skutku – ryczałt noclegowy jest bowiem oderwany od kwestii ponoszenia jakichkolwiek kosztów, co więcej – nie ma potrzeby ustalania czy kierowca je (koszty – przypis) poniósł”.

Takie stanowisko Sądu (choć czasami prezentowane przez sądy) nie znajduje żadnego pokryciazarówno na gruncie wykładni językowej słowa „ryczałt”, jak też na podłożu wykładni systemowej prawa pracy (w zakresie ryczałtów), ani również na płaszczyźnie ryczałtów znanych w różnych gałęziach prawa.

Łatwo to wykazać. Można zacząć od analizy językowej słowa „ryczałt”, odwołując się do definicji słownikowych (skoro brak definicji legalnej). Przytoczę sześć (6) definicji słownikowych słowa „ryczałt”. Warto zwrócić uwagę, że WSZYSTKIE definicje wiążą podstawę wypłaty ryczałtu z KOSZTEM (wydatkiem). Żadna z definicji nie twierdzi, że ryczałt posiada charakter abstrakcyjny – a wręcz przeciwnie, odwołują się do realnego charakteru kosztu, ale bez rozbicia na poszczególne składniki tego kosztu.

1. Ryczałt (Źródło: Słownik PWN) – «kwota o ustalonej z góry wysokości, przeznaczona najakieś wydatki, wyliczona bez podziału na poszczególne pozycje»

2. Ryczałt (Źródło: Wikipedia) – należna kwota pieniężna w wysokości ustalonej z góry – bez rozliczania kosztów poszczególnych transakcji, np. zryczałtowana opłata pocztowa – kwota ustalona z góry należna za korzystanie z usług pocztowych, ryczałt podatkowy – uproszczona metoda naliczania podatku, bez ustalania podstawy wymiaru podatku.

3. Ryczałt (Źródło: PWN) [niem.], kwota (należność) ustalona w określonej z góry wysokości — bez rozliczania wartości (kosztów) poszczególnych operacji (transakcji), np. zryczałtowana opłata pocztowa;

4. Ryczałt paliwowy (Źródło: Wikipedia) – popularna nazwa sposobu rozliczania kosztówpodróży służbowych przy użyciu prywatnych środków lokomocji pracowników (niebędących własnością pracodawcy) delegowanych poza siedzibę firmy, w której są zatrudnieni. (…) Zwrot kosztów przejazdu obejmuje zasadniczo koszt zużytego paliwa, ale także innych materiałów eksploatacyjnych (oleje itp.), koszt amortyzacji pojazdu, koszt jego ubezpieczenia, itp.

5. Ryczałt [2] (Źródło: http://synonim.compelo.com/rycza%C5%82t/) – 1. kwota o ustalonej z góry wysokości, przeznaczona na jakieś wydatki, wyliczona bez podziału na poszczególne pozycje.

6. Ryczałt (Źródło: http://polish.enacademic.com/54692/rycza%C5%82t) «suma globalna przeznaczona na jakieś określone wydatki bez podziału na szczegółowe pozycje; wynagrodzenie ryczałtowe»

Jak więc widać, definicja ryczałtu ZAWSZE wiąże się z realnym kosztem (wydatkiem), ale bez konieczności podawania składowych kosztu. Dlatego też Sąd Najwyższy w uchwale 7 Sędziów z 2014 roku także zaznaczył, iż ryczałt należny jest jako „zwrot kosztu”, a w uzasadnieniu przedmiotowej uchwały, aż 7 razy podkreślił, że ryczałt należy wypłacić jedynie jako „zwrot realnego kosztu”, w odróżnieniu od kosztu hipotetycznego.

Analizując tezę o abstrakcyjnym charakterze „ryczałtu za nocleg”, na przykładzie wyroku Sądu Rejonowego w Rzeszowie, warto dokonać analizy „ryczałtów” występujących w różnych innych gałęziach prawa np.: na gruncie prawa cywilnego i prawa podatkowego. We wskazanych przypadkach łatwo można dostrzec, iż ryczałt także posiada charakter realny.

1. Ryczałt (Źródło: Kodeks Cywilny) – Zgodnie z art. 632 § 1 kodeksu cywilnego jeżeli strony umówiły się o wynagrodzenie ryczałtowe, przyjmujący zamówienie nie może żądać podwyższenia wynagrodzenia,(…)”. Jednak należy zwrócić uwagę, iż ryczałt należny jest pod warunkiem, że zleceniobiorca w ogóle poniósł koszt wykonując robotę budowlaną. Jeśli np.: Zleceniobiorca (firma budowlana) podpisała kontrakt na wynagrodzenie ryczałtowe, ale nie poniosła żadnego kosztu, ponieważ nie przystąpiła do prac, to nie może liczyć na wynagrodzenie, ponieważ nie zaistniała podstawa do jego wypłaty.

2. Ryczałt (Źródło: Artykuł 2 ust. 1a ustawy o zryczałtowanym podatku dochodowym od niektórych przychodów osiąganych przez osoby fizyczne) – stanowi, że: osoby fizyczne osiągające przychody z tytułu umowy najmu, podnajmu, dzierżawy, poddzierżawy lub innych umów o podobnym charakterze mogą opłacać ryczałt od przychodów ewidencjonowanych. Podstawę opodatkowania ryczałtem od przychodów ewidencjonowanych stanowi przychód.

Łatwo zauważyć, niezależnie od okoliczności, czy jest to gałąź prawa cywilnego, prawa podatkowego, czy też prawa pracy, że w żadnym przypadku nie znajduje potwierdzenia przytoczona teza Sądu w Rzeszowie, iż ryczałt za nocleg posiada charakter abstrakcyjny – wręcz przeciwnie, przytoczone przepisy wiążą go z realnymi przesłankami uzasadniającymi wypłatę ryczałtu. Warto w tym miejscu zauważyć, że w odróżnieniu od „ryczałtu” (który zawsze jest związany z realnym kosztem), abstrakcyjny charakter (czyli oderwany przyczyny powstania) posiada „podatek pogłówny”.

Podatek pogłówny (Źródło: Słownik Języka Polskiego PWN) «w dawnej Polsce: podatek pobierany od każdej zobowiązanej do tego osoby».

Podatek pogłówny (Źródło: Wikipedia) jest formą podatku osobistego, zgodnie z którą każdy podatnik płaci nominalnie określoną kwotę podatku. W przeciwieństwie np. do podatku dochodowego przedmiotem opodatkowania jest sama osoba podatnika, a nie jego dochód.

Ponieważ ryczałt nie jest formą podatku pogłównego, z tego właśnie powodu Sąd Najwyższy w uchwale z 2014 roku i w jej uzasadnieniu 7 razy słusznie podniósł, że ryczałt za nocleg należny jest jedynie jako zwrot realnie poniesionego kosztu.

Interesujące jest także w jaki sposób do zagadnienia ryczałtów podchodzą (w ujęciu systemowym) uregulowania przepisów prawa pracy. Warto porównać co na temat charakteru „ryczałtu” mówią:

a) Rozporządzenie Ministra Pracy i Polityki Społecznej z dnia 19 grudnia 2002 r. w sprawie wysokości oraz warunków ustalania należności przysługujących pracownikowi zatrudnionemu w państwowej lub samorządowej jednostce sfery budżetowej z tytułu podróży służbowej poza granicami kraju oraz na gruncie,

b) Rozporządzenie Ministra Pracy i Polityki Społecznej z dnia 29 stycznia 2013 r. w sprawie należności przysługujących pracownikowi zatrudnionemu w państwowej lub samorządowej jednostce sfery budżetowej z tytułu podróży służbowej.

Powyżej przytoczone rozporządzenia MPiPS, przewidują szereg świadczeń zryczałtowanych, nawet jeśli wprost ich nie nazywają słowem „ryczałt”. Takimi przykładami klasycznych ryczałtów są między innymi:

a) „dieta na pokrycie kosztów wyżywienia”,

b) „dieta na pokrycie kosztów podróży środkami komunikacji miejskiej”,

c) „ryczałt za przejazd prywatnym pojazdem”.

Zanim jednak omówię diety jako świadczenie zryczałtowane to zachęcam do zwrócenia uwagi na analogię konstrukcji norm regulujących „diety” i „ryczałty za nocleg”. W szczególności warto dostrzec ich identyczną konstrukcję, która mówi (parafrazując nieco), że:

– dieta na pokrycie kosztów wyżywienia jest należna kierowcy chyba, że kierowca otrzymał wyżywienie (wówczas się nie należy),

– dieta na pokrycie kosztów podróży środkami komunikacji miejskiej jest należna kierowcy, chyba że kierowcy zapewniono bezpłatny dojazd – wówczas się nie należy,

– ryczałt za przejazd prywatnym pojazdem w celach służbowych jest należny, chyba że kierowca nie jeździł prywatnym pojazdem w celach służbowych.

Identyczną konstrukcję posiada §9 ust.4, (Rozp. MPiPS z 2002 r.), który mówi (nieco parafrazując), iż kierowcy należny jest ryczałt za nocleg, chyba że pracodawca zapewnił mu bezpłatny nocleg. Tak więc, gdy kierowca nie poniósł kosztu, wówczas ryczałt mu się nie należy.

Warto więc teraz odnieść się do realnych przykładów:

1. Dieta na pokrycie kosztów wyżywienia i inne drobne wydatki (rozporządzenie MPiPS z 2002 roku);

§ 5. 1. Pracownikowi, który otrzymuje za granicą bezpłatne całodzienne wyżywienie lub gdy wyżywienie opłacone jest w cenie karty okrętowej (promowej), przysługuje 25% diety ustalonej zgodnie z § 4 ust. 4.

2. Pracownikowi, który otrzymuje za granicą częściowe wyżywienie, przysługuje odpowiednio na:

1) Śniadanie — 15% diety;

2) obiad — 30% diety;

3) kolacji — 30% diety;

4) inne wydatki — 25% diety. (np.: na toaletę itp. – przypis)

3. Pracownikowi, który otrzymuje za granicą ekwiwalent pieniężny na wyżywienie, dieta nie przysługuje.(…)

Taka konstrukcja jest oczywista, dieta nie przysługuje, ponieważ kierowca nie poniósł kosztu. Dieta ma bowiem charakter ryczałtu realnego a nie abstrakcyjnego. Identycznie sytuacja ma się do ryczałtu za nocleg. Taka sama konstrukcja w odniesieniu do diet ma miejsce w Rozporządzeniu MPiPS z dnia 29 stycznia 2013 r. w sprawie należności przysługujących pracownikowi zatrudnionemu w państwowej lub samorządowej jednostce sfery budżetowej z tytułu podróży służbowej.

§7 ust.3. Dieta nie przysługuje: (w podróży krajowej – przypis)

1) (…)

2) jeśli pracownikowi zapewniono bezpłatne całodzienne wyżywienie Tak więc, jeśli kierowca nie poniósł kosztu wyżywienia to nie należy mu się dieta na wyżywienie, tak samo jak nie przysługuje mu się ryczałt za nocleg, jeśli nie poniósł kosztu noclegu.

Analogicznie sytuacja występuje w § 14. 1. przedmiotowego rozporządzenia, który mówi, iż:Pracownikowi, któremu zapewniono w czasie podróży zagranicznej bezpłatne, całodzienne wyżywienie, przysługuje 25% diety ustalonej zgodnie z § 13 ust. 3. 2. Tak więc, kierowcy który otrzymał wyżywienie i nie poniósł kosztu dieta na wyżywienie się nie należy. Przysługuje mu jedynie 25% diety na inne drobne wydatki (np.: prysznic, toalet itp.) Sytuacja jest więc identyczna, jak w przypadku ryczałtu za nocleg, gdzie należy się on jedynie za realnie poniesiony koszt.

Mało tego, realny charakter ryczałtu potwierdza dalsza część przytoczonej normy:

Kwotę diety zmniejsza się o koszt zapewnionego bezpłatnego wyżywienia, przyjmując, że każdy posiłek stanowi odpowiednio:

1) śniadanie – 15% diety;

2) obiad – 30% diety;

3) kolacja – 30% diety.

4. Pracownikowi, który otrzymuje w czasie podróży zagranicznej należność pieniężną na wyżywienie, dieta nie przysługuje. Z powyższego wynika jednoznacznie, że ryczałt w postaci diety na wyżywienie należy się jedynie za te składniki wyżywienia, za które kierowca sam zapłacił (np.: za śniadanie), ale już nie należy się za te składniki, za które kosztu nie poniósł (np.: obiad i kolację). Identyczna konstrukcja odnosi się, więc do ryczałtów za nocleg – należny jest tylko jeśli kierowca poniósł koszt.

2. Dieta/Ryczałt na pokrycie kosztów podróży środkami komunikacji miejskiej (rozporządzenie 2002 rok)

Analogiczna zasada uzależniająca konieczność wypłaty ryczałtu uzależnionego od realnego kosztu kierowcy, odnosi się do zasad pokrycia kosztów za podróżowanie środkami komunikacji miejskiej:

§ 10. 1. Pracownikowi przysługuje ryczałt na pokrycie kosztów dojazdu z dworca i do dworca kolejowego, autobusowego, portu lotniczego lub morskiego w wysokości jednej diety w miejscowości docelowej za granicą oraz w każdej innej miejscowości, w której pracownik korzystał z noclegu.

2. Na pokrycie kosztów dojazdów środkami komunikacji miejscowej pracownikowi przysługuje ryczałt w wysokości 10% diety za każdą rozpoczętą dobę pobytu w podróży.

3. Ryczałty, o których mowa w ust. 1 i 2, nie przysługują, jeśli:

1) pracownik odbywa podróż pojazdem samochodowym (służbowym lub prywatnym);

2) strona zagraniczna zapewnia bezpłatne dojazdy;

3) (…)

Powyższe uregulowanie jest oczywiste, kierowca nie otrzymuje ryczałtów za korzystanie ze środków komunikacji miejskiej, jeśli nie poniósł kosztu. Rozwiązanie to jest, więc identyczne, jak w odniesieniu do ryczałtów za nocleg, gdzie kierowcy nie należny jest ryczałt jeśli nie poniósł realnego kosztu.

3. Ryczałt za przejazd prywatnym pojazdem

Analogiczna konstrukcja prawna została zastosowana w odniesieniu do §8 ust.

3. (Rozp. MPiPS). Otóż warto wiedzieć, iż na wniosek pracownika pracodawca może wyrazić zgodę na odbycie podróży samochodem osobowym niebędącym własnością pracodawcy. Legislator określił, więc iż zgodnie z treścią §8 4: „Za przejazd w podróży, o której mowa w ust. 3, pracownikowi przysługuje zwrot kosztów w wysokości stanowiącej iloczyn przejechanych kilometrów przez stawkę za jeden kilometr przebiegu ustaloną przez pracodawcę, która nie może być wyższa niż:

1) 0, 4798 zł — dla samochodu o pojemności skokowej silnika do 900 cm3;

2) 0,7692 zł — dla samochodu o pojemności skokowej silnika powyżej 900 cm3”. Tak więc, kierowca otrzymuje ryczałt na przejazd za REALNIE PRZEJECHANE kilometry, a nie abstrakcyjną ilość kilometrów. Identyczna sytuacja ma miejsce w odniesieniu do ryczałtu za nocleg, gdzie kierowca otrzymuje wynagrodzenie jedynie za realny koszt noclegu, ponieważ dokładnie tak stanowi.

4. Zaliczka na koszty podróży i koszty noclegu (zwrot zaliczki) Przedmiotowej argumentacji wykazującej, iż konstrukcja wypłaty ryczałtu za nocleg oraz diet jest taka sama, czyli jest uzależniona od faktu poniesienia kosztu, dopełnia instytucja „zaliczki” na koszty podróży. Zgodnie z § 13. 1. Rozporządzenia MPiPS z 2002 roku: Pracownik otrzymuje zaliczkę w walucie obcej na niezbędne koszty podróży i pobytu poza granicami kraju”.

Oczywiste jest, że zaliczka nie jest darowizną. Podlega, więc rozliczeniu. Tak więc jeśli kierowca otrzyma zaliczkę na koszty podróży to musi się z niej wyliczyć i wykazać koszty !!!

Nie ulega wątpliwości, że ryczałty mają charakter realny, a nie abstrakcyjny i że są należne jedynie wówczas, gdy kierowca wykaże koszty. Na przykładzie powyższych kilkunastu przykładów wykazałem więc, że ryczałty za nocleg, tak samo jak ryczałt z innych tytułów oraz diety, należą się jedynie jako zwrot kosztów.

Świadczy o tym zarówno wykładnia językowa (odnosząca się do słownikowych definicji słowa „ryczałt”), jak i wykładnia systemowa, poprzez wskazanie, że wszystkie znane ryczałty występujące w rozporządzeniach MPiPS z 2002 roku i 2013 roku odnoszą się WYŁĄCZNIE DO REALNIE PONIESIONYCH KOSZTÓW. W związku z powyższym, stanowisko odrębne można uznać za nieprawidłowe, chyba że pracodawca zawarł odrębne postanowienie w ramach wewnątrzzakładowych źródeł prawa pracy.

Liczę, że skorzystanie z przedmiotowego opracowania, w połączeniu z poprzednio przedstawioną argumentacją, pozwoli Państwu na przyjęcie skutecznej linii obrony.

 

Mariusz Miąsko

Prezes Kancelarii Prawnej Viggen sp.j.

 

Więcej o ryczałtach za nocleg kierowców w kontekście Uchwały Siedmiu Sędziów z 12 czerwca 2014 r. przeczytać można pod adresem:

1) Ryczałt za nocleg kierowców. Czy sędziowie Z SN popełnili błąd?

2) Ogromne roszczenia kierowców spowodują masowe likwidacje firm transportowych?

3) Komentarz do uzasadnienia uchwały 7 Sędziów SN w sprawie ryczałtów za noclegi

4) Odpowiedzialność karna i finansowa zarządów firm za unikanie wypłaty ryczałtów za nocleg

5) Uchwała SN korzystna dla przewoźników. Ryczałt za nocleg tylko, gdy kierowa poniósł koszt. SN poparł stanowisko Kancelarii Prawnej Viggen sp.j.!

6) Ryczałt za nocleg należy się jedynie za realnie poniesione koszty!!!

7) Dlaczego Uchwała Siedmiu SN ws. ryczałtów za nocleg i jej uzasadnienie są korzystne dla przedsiębiorców?

 

Kancelaria Prawna Viggen sp.j. poprowadzi dla pracodawców każdy proces przed Sądami  Pracy z tytułu:

  • ryczałtów za noclegi,

  • godzin nadliczbowych,

  • diet,

  • dyżurów itp. 

Dodatkowo:

-przeanalizujemy, doradzimy i sporządzimy regulaminy wynagradzania/pracy, umowy, dokumenty o warunkach zatrudnienia itp.

 

Szczegóły pod nr tel.: 509 982 577,

(12) 637-24-57

e-mail: biuro1@viggen.pl

 

Serdecznie zapraszamy Państwa do skorzystania z największej bazy profesjonalnych, unikatowych opracowań prawnych, którą znajdą Państwo pod adresem: Sklep561.pl

 

Niniejszy dokument podlega ochronie prawnej na mocy ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych (ustawa z dnia 4 lutego 1994 r., Dz. U. 06.90.631 z późn. zm.).

http://kancelariaprawnaviggen.pl//news/316/40/Realny-charakter-ryczaltu-za-nocleg-silny-argument-procesowy/

Czym jest "przerwa" w kontekście ustawy o czasie pracy kierowców?

Niniejsze opracowanie wyjaśni Państwu definicję przerwy w kontekście uregulowań ustawy o czasie pracy kierowców.

Odrębnym zagadnieniem jest ustalenie czym jest „przerwa” na gruncie przepisów prawa pracy. Z punktu widzenia przepisów art. 27 u.ocz.p.k., (w kontekście art. 9 ust. 2) „Okresy przerw w prowadzeniu pojazdu, o których mowa w art. 7 rozporządzenia (WE) nr 561/2006 i w art. 7 ust. 1 i 2 Umowy AETR, zalicza się do czasu dyżuru, o którym mowa w art. 9”.

Zgodnie natomiast z treścią art. 9 ust. 6, za czas (tego – przypis) dyżuru, (…) kierowcy przysługuje wynagrodzenie w wysokości określonej w przepisach o wynagradzaniu obowiązujących u danego pracodawcy, nie niższe jednak niż w wysokości połowy wynagrodzenia (minimum 50%) (…)” wynikającego „(…) z jego osobistego zaszeregowania, określonego stawką godzinową lub miesięczną, a jeżeli taki składnik wynagrodzenia nie został wyodrębniony przy określaniu warunków wynagradzania – 60 % wynagrodzenia”.

Dla porządku warto zaznaczyć, że przypadek wypłaty 60% wynagrodzenia, jeżeli składnik wynagrodzenia nie został wyodrębniony przy określaniu warunków wynagradzania, praktycznie nie ma zastosowania dla kierowców realizujących transport pojazdami o dmc powyżej 3,5 tony oraz autobusami do przewozu powyżej 9 osób z kierowcą.

Rozważany przypadek odnosi się do wypłaty wynagrodzenia ustalanego akordowo. Jednak w omawianym rodzaju transportu drogowego nie pozwalają na to przepisy u.ocz.p.k., (art. 26) oraz rozporządzenia 561/2006 WE (art. 10 ust. 1). Przepisy przedmiotowe nie są identyczne. Uregulowanie ustawy o czasie pracy kierowców nie pozwala „wyliczać” wynagrodzenia w sposób akordowy a uregulowanie rozporządzenia 561/2006 WE nie pozwala „wypłacać” wynagrodzenia akordowego. Tak więc rozporządzenie 561/2006 WE jako źródło prawa pracy wprost stoi w opozycji do uregulowania art. 9 ust. 6 określającego zasady ustalenia należności z tytułu dyżuru na podstawie wynagrodzenia określanego akordowo.

Za czas dyżuru realizowanego w trakcie przerwy (za wyjątkiem fikcji prawnej, na mocy której 15 minut przerwy jest traktowane jako „praca” i wypłacane w 100% osobistej stawki zaszeregowania), kierowcy przysługuje wyłącznie wynagrodzenie w wysokości nie niższej niż 50% stawki osobistego zaszeregowania (może to być stawka wyższa).

Czas ten nie może zostać „rozliczony” (zrekompensowany) innym czasem wolnym np.: na zasadach wynikających z art. 151 ze zn. 5 § 3 KP, ponieważ zagadnienie to jednoznacznie reguluje art. 9 ust. 6 u.ocz.p.k., który jest lex specialis względem Kodeksu Pracy.

Warto zauważyć, że jeśli realizowane są dwie przerwy np.: w ramach uprawnienia do prowadzenia pojazdu przez czas 10 godzin dwa razy w tygodniu, (4,5 godz.+ 45 minut + 4,5 godz+45 minut + 1 godz.), wówczas do czasu dyżuru zaliczyć należy łącznie 1 godz. i 30 minut przerwy, za którą należy wypłacił nie mniej niż 50 % stawki osobistego zaszeregowania. Nie ma natomiast obowiązku wypłaty 100% stawki osobistego zaszeregowania, ponieważ (jeśli) żadna z przedmiotowych przerw nie została zrealizowana poza „normalnymi godzinami pracy” w trybie wskazanym w art. 9 ust. 1 ani też w trybie art. 10 u.ocz.p.k.

Warto w tym miejscu omówić jeszcze jeden przypadek, gdy przerwy stanowią okres dłuższy niż 45 minut. W doktrynie zasadniczo nie rozważa się przedmiotowego kazusu. Warto zwrócić uwagę na okoliczność, że legislator określił jedynie minimalną długość odcinka stanowiącego przerwy. Nie sprecyzował natomiast maksymalnego czasu jej trwania. Można więc określić, że „przerwą” jest odcinek czasu trwający nie krócej niż 45 minut (ewentualnie w konfiguracji 15+30), ale nie dłuższy niż 9 kolejnych godzin, ponieważ wówczas stałby się automatycznie „odpoczynkiem”. Ma to istotne znaczenie praktyczne w kontekście treści art. 9 ust. 5 i 6 u.ocz.p.k., określającego, iż „za czas dyżuru, (…) kierowcy przysługuje wynagrodzenie (…) nie niższe (…) niż w wysokości połowy wynagrodzenia„ (…) wynikającego „z jego osobistego zaszeregowania, określonego stawką godzinową lub miesięczną”. Jest tak, ponieważ „przerwa” formalnie jest traktowana jako „dyżur” (min.50%), ale jej ramy są ograniczone tylko inną pracą lub odpoczynkiem, a także „dyspozycyjnością”. Warto bowiem zauważyć, że gdyby kierowca po 45 minutach trwania przerwy oznaczonej na tachografie selektorem ustawionym w pozycji „odpoczynek” przełączył selektor w pozycję „dyspozycyjność”, wówczas czas taki stanowiłby „dyżur 100%”.

Jest tak ponieważ legislator określił zamknięty katalog dyżurów min. 50%. Są to dyżur w zespole oraz dyżur podczas przerwy (za wyjątkiem 15 minut z jednej z przerw w ramach fikcji prawnej definiującej ten odcinek jako praca). A contrario wszelkie inne dyżury będą płatne/odebrane 100%. Nie można jednocześnie określić że w ramach czas oznaczony selektorem jako „dyspozycyjność” będzie „pracą”, ponieważ kierowca świadomie dokonując odpowiedzialnych wyborów może dokonać odrębnego oznaczenia selektorem „dyspozycyjności” i odrębnego oznaczenia „innej pracy” . Odrębnie natomiast sytuacja będzie wyglądała w odniesieniu do „dyżuru”, o którym mowa w art. 6 ust. 2 u.ocz.p.k. Określa on, że „czasem pracy kierowcy jest również czas poza przyjętym rozkładem czasu pracy, w którym kierowca pozostaje na stanowisku pracy kierowcy w gotowości do wykonywania pracy, w szczególności podczas oczekiwania na załadunek lub rozładunek, których przewidywany czas trwania nie jest znany kierowcy przed wyjazdem albo przed rozpoczęciem danego okresu”.

Na wstępie warto zauważyć, że zgodnie z treścią art. 11 ust. 2 a u.ocz.p.k.m, w transporcie okazjonalnym osób oraz transporcie rzeczy, nie stosuje się rozkładów czasu pracy. Nie oznacza to, że cały wspomniany art. 6 ust. 2 nie ma zastosowania. Należy jedynie z jego treści wyłączyć tą część, która odwołuje się do „rozkładu czasu pracy”. Jego treść będzie wówczas brzmiała: „czasem pracy kierowcy jest również czas (…), w którym kierowca pozostaje na stanowisku pracy kierowcy w gotowości do wykonywania pracy, w szczególności podczas oczekiwania na załadunek lub rozładunek, których przewidywany czas trwania nie jest znany kierowcy przed wyjazdem albo przed rozpoczęciem danego okresu”.

W praktyce oznacza to, że każdy czas oznaczony jako „dyspozycyjność”, będzie z mocy prawa musiał zostać zinterpretowany jako „praca” jeśli tylko „przewidywany czas (jego – przypis) trwania nie jest znany kierowcy przed wyjazdem albo przed rozpoczęciem danego okresu„.

Warto w tym miejscu jeszcze zwrócić uwagę na określenie: „w szczególności”, które należy rozumieć jako „między innymi”. Nie oznacza to więc, że jedynie „podczas oczekiwania na załadunek lub rozładunek”, dyspozycyjność będzie pracą jeśli kierowcy nie jest z góry „znany czas (jego – przypis) trwania (…) przed wyjazdem albo przed rozpoczęciem danego okresu”.

De facto więc prawie każdy taki okres dyspozycyjności, gdy nie jest znany z góry, powinien zostać uznany za pracę.

To zasadniczo zmienia podejście do interpretacji „dyspozycyjności”, ponieważ jedyne z góry znane odcinki przerwy to te, które wynikają z ich wartości minimalnych, czyli trwających minimum 45 minut. Wszystkie inne nie są z góry praktycznie nigdy znane kierowcy, a więc powinny zostać zinterpretowane jako „praca”.

Można odnieść jednak wrażenie, że jest to rozważanie czysto teoretyczne, ponieważ wydaje się, że dla przeciętnego adresata złożoność przedmiotowej materii jest tak duża, że trudno oczekiwać, iż wiedza ta będzie praktycznie wykorzystywana przy zastosowaniu aktualnie dostępnych instrumentów interpretacji instytucji prawa pracy.

 

Mariusz Miąsko

Prezes Kancelarii Prawnej Viggen sp.j.

 

Potrzebujesz porady eksperta w zakresie prawa:
– transportowego administracyjnego,
– transportowego prawa pracy,
– przewozowego krajowego i międzynarodowego CMR,
– procesowego,
– prawa przewozu materiałów niebezpiecznych ADR,
– prawa przewozu produktów szybko psujących się ATP,
– transportowego prawa ubezpieczeń,
– prawa załadunków i mocowania ładunków (VDI),
– wspólnotowego i eurazjatyckiego prawa czasu prowadzenia pojazdu (AETR),
– wspólnotowego i eurazjatyckiego prawa dokumentowania aktywności kierowców,
– przepisów optymalizacji kosztów w transporcie.

Już dziś skontaktuj się z Kancelarią Prawną VIGGEN
pod nr tel.: (12) 637-24-57
lub pod adresem e-mail: biuro1@viggen.pl

 

Serdecznie zapraszamy Państwa do skorzystania z największej bazy profesjonalnych, unikatowych opracowań prawnych, którą znajdą Państwo pod adresem: Sklep561.pl

 

Niniejszy dokument podlega ochronie prawnej na mocy ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych (ustawa z dnia 4 lutego 1994 r., Dz. U. 06.90.631 z późn. zm.).

http://kancelariaprawnaviggen.pl//news/315/40/Czym-jest-przerwa-w-kontekscie-ustawy-o-czasie-pracy-kierowcow/

Dlaczego Uchwała Siedmiu Sędziów SN ws. ryczałtów za nocleg i jej uzasadnienie są korzystne dla przedsiębiorców?

Wskażę Państwu linię, którą warto przyjąć dla skutecznej obrony własnych interesów przed Sądami Pracy w zakresie ryczałtów za noclegi” – Mariusz Miąsko

Niniejszego opracowania nie można traktować jako pisma procesowego lub odpowiedzi na pozew, które musiałyby posiadać dodatkową argumentację. Natomiast jest to zwarta linia obrony, na której warto się oprzeć w postępowaniu procesowym.

Na przestrzeni kilku ostatnich tygodni, dosłownie każdego dnia spotykamy się z bardzo wieloma zapytaniami przedsiębiorców oraz kierowców o zasady interpretacji uchwały Sądu Najwyższego, a także sposób rozumienia uzasadnienia uchwały w sprawie ryczałtów za nocleg. Państwa bardzo liczne zapytania zmotywowały mnie do sporządzenia niniejszego opracowania. Zostało ono przygotowane w oparciu o bardzo bogate doświadczenia procesowe Kancelarii Prawnej Viggen Sp.j. w przedmiotowym zakresie. Liczę, że moje opracowanie będzie służyć wielu przedsiębiorcom w przyjęciu skutecznej linii obrony w postępowaniach procesowych. Jednocześnie w opracowaniu postaram się również (obiektywnie) wskazać kierowcom zakres, w którym mogą legalnie i skutecznie dochodzić własnych uprawnień z tytułu ryczałtów za nocleg na gruncie obowiązujących przepisów i stanowiska Sądu Najwyższego.

Jak większość z Państwa już zapewne zauważyła praktycznie, jako jedyni w kraju, prezentujemy od kilku miesięcy pogląd, iż treść aktualnej uchwały (a także jej uzasadnienia) jest korzystna dla pracodawców, ale jednocześnie zabezpiecza także elementarne interesy kierowców.

Można śmiało uznać, iż Sędziowie Sądu Najwyższego dokonali iście „Salomonowego” rozstrzygnięcia a orzeczenie jest bardzo wyważone i rozsądne. W niniejszym opracowaniu postaram się wyjaśnić dlaczego alarmistyczne głosy o zgubnych skutkach uchwały i jej uzasadnienia dla pracodawców branży transportowej są nie tylko nieuzasadnione, ale wprost sprzeczne z jej treścią.

Wskażę Państwu linię, którą warto przyjąć dla skutecznej obrony własnych interesów przed Sądami Pracy, odpowiadając na kilka kolejnych pytań:

1. Na początek (dla lepszego zrozumienia omawianego zagadnienia) warto poczynić kilka podstawowych założeń oraz wyjaśnień i ustalić do jakich kwestii tak naprawdę odnosi się uchwała Sądu Najwyższego oraz jej uzasadnienie?

Po pierwsze – należy założyć, iż orzeczenia Sądu Najwyższego są podyktowane pogłębioną analizą, odpowiedzialne i przemyślane. W konsekwencji można uznać, iż przedmiotowa uchwała wraz z uzasadnieniem jest spójna i nie jest nośnikiem treści kontradyktorycznych, czyli sprzecznych wewnętrznie. Jest to bardzo ważne założenie dla zrozumienia przekazu samej uchwały oraz jej uzasadnienia.

Po drugie – dla porządku należy zaznaczyć, że uchwała nie stała się „zasadą prawną” i nie wiąże ani sądów powszechnych, ani Sądu Najwyższego w składach 3-osobowych. Ma to taki skutek, iż niezależnie od samej uchwały i jej uzasadnienia zarówno przedsiębiorcy, jak i sądy są związane treścią aktualnie obowiązującego prawa – czyli (retrospektywnie) § 9 ust. 4 Rozporządzenia MPiPS z 2002 roku (aktualnie § 16 ust. 4 Rozporządzenia MPiPS z 2013 roku). Zarówno jeden, jak i drugi przepis mówią o tym (nieco parafrazując), iż ryczałt za nocleg jest należny kierowcy wówczas, gdy pracodawca nie zapewni pracownikowi bezpłatnego noclegu. Bezpłatnego, czyli takiego, za który kierowca nie zapłacił.

Dlatego warto pamiętać, iż niezależnie od treści uchwały Sądu Najwyższego i jej uzasadnienia, przytoczony przepis nadal obowiązuje i stanowi jedyne normatywne źródło dla rozstrzygnięć sądów powszechnych. Mało tego – w ujęciu podatkowymnieprzestrzeganie niniejszego uregulowania może rodzić niepożądane skutki (!). Nie jest więc tak, że można w sposób bezkrytyczny i nienormatywny wypłacać kierowcom (nieubruttowione) ryczałty za nocleg, gdy nie ponieśli kosztu noclegu, ponieważ świadczenie takie może być potraktowane przez instytucje skarbowe jako nienależne i opodatkowane (post factum). Dla porządku warto zauważyć, że opodatkowanie świadczeń nienależnych dotknęłoby także niekorzystnie kierowców. Nie dotyczy to oczywiście przypadków, w których sąd zasądził wypłatę ryczałtów za nocleg lub uregulowano tę kwestię w wewnątrzzakładowych źródłach prawa pracy.

Po trzecie – należy wyraźnie zaznaczyć, iż uzasadnienie uchwały SN sporządzone na 20 stronach, w przytłaczającej części odnosi się jedynie do opisu (zrelacjonowania) dotychczasowego orzecznictwa Sądu Rejonowego, Sądu Okręgowego, wcześniejszych orzeczeń Sądu Najwyższego, stanowiska Prokuratora Generalnego, a także analizy stanu prawnego (w tym także w ujęciu retrospektywnym).Zaledwie ostatnie 1,5 (półtorej) strony stanowi faktyczne uzasadnienie uchwały. Jest to bardzo ważne ustalenie, ponieważ można spotkać się z komentarzami uchwały i jej uzasadnienia, których autorzy czerpią źródło inspiracji z „wstępu” do uzasadnienia, a nie z jej zasadniczej części.

Po czwarte – dla porządku warto zauważyć, iż zarówno sama uchwała, jak i zasadnicza część uzasadnienia są niezwykle lakoniczne. Uchwała składa się de facto z zaledwie 2 (dwóch) zdań. Natomiast zasadnicza część uzasadnienia uchwały składa się de facto z zaledwie 6 (sześciu) zdań. Wbrew pozorom jest to bardzo ważne ustalenie, ponieważ zwięzła treść ogranicza do minimum możliwość dywagacji na przedmiotowy temat. Trudno jest bowiem przyjąć założenie, iż SN w dwóch zdaniach uchwały przyjął dwa sprzeczne z sobą rozstrzygnięcia. Analogicznie ma się sytuacja do uzasadnienia, trudno przyjąć założenie, iż SN w zaledwie sześciu zdaniach prezentuje dwa odmienne poglądy. Tak więc zarówno zwartość (lakoniczność) uchwały i jej uzasadnienia jest argumentem przemawiającym za spójnością jej przekazu (ale oczywiście o tym nie przesądza).

2. Po poczynieniu powyższych wstępnych ustaleń, warto przejść do meritum analizy i ustalić na jakich argumentach oparta jest linia „ataku” zastępców procesowych Powodów?

Otóż, zasadniczo cała aktualnie prezentowana linia „ataku” zastępców procesowych Powodów (kierowców), sprowadza się do wyeksponowania jednej tezy (frazy) z uzasadnienia uchwały SN, która brzmi następująco: „zapewnienie przez pracodawcę pracownikowi (…) odpowiedniego miejsca do spania w kabinie samochodu ciężarowego (…) nie oznacza zapewnienia mu przez pracodawcę bezpłatnego noclegu w rozumieniu § 9 ust. 4 rozporządzenia z 2002 r”.

Powodowie (kierowcy) argumentują więc, że skoro odpoczynek w kabinie nie był formą bezpłatnego noclegu to należy im się ryczałt za nocleg, ponieważ § 9 ust. 4 rozporządzenia z 2002 r. mówi, iż ryczał nie należy się kierowcy jeśli – cytuję: „pracodawca zapewnia bezpłatnynocleg”. Uzasadniają więc, że w każdym innym przypadku ryczałt się należy.

Zastępcy procesowi Powodów powołują się także na pierwszą część uchwały SN, w której Sędziowie orzekli – cytuję: „Zapewnienie (…) kierowcy samochodu ciężarowego odpowiedniego miejsca do spania w kabinie tego pojazdu (…) nie stanowi zapewnienia przez pracodawcębezpłatnego noclegu w rozumieniu § 9 ust. 4 rozporządzenia Ministra Pracy i Polityki Społecznej z (…) 2002 r. (…), co powoduje, że pracownikowi przysługuje zwrot kosztównoclegu na warunkach i w wysokości określonych w § 9 ust. 1-3 tego rozporządzenia”.

Taka jest zasadniczo argumentacja reprezentantów powodów w procesach oraz na praktycznie wszystkich forach transportowych.

Zachęcam jednak do dokładnego przeczytania i przyjrzenia się jeszcze raz zarówno przytoczonej powyżej treści uchwały SN oraz uzasadnienia, na które powołują się Powodowie (kierowcy). Warto także zwrócić uwagę na kontekst omawianego zdania względem całej treści uchwały i uzasadnienia.

3. Co naprawdę powiedział Sąd Najwyższy w pierwszym zdaniu uchwały?

Treść uchwały tak naprawdę precyzuje, że – cytat: „zapewnienie przez pracodawcę pracownikowi (…) odpowiedniego miejsca do spania w kabinie samochodu ciężarowego (…) nie oznacza zapewnienia mu przez pracodawcę bezpłatnego noclegu w rozumieniu § 9 ust. 4 rozporządzenia z 2002 r.”.

Trudno nie zgodzić się z takim stanowiskiem SN (!) – a wręcz należy uznać, że każde inne stanowisko SN byłoby przejawem braku wnikliwości i dojrzałości Sędziów SN (!) Pierwotnie tak przedstawiona ocena uchwały SN może wydawać się zaskakująca, ale kiedy zastanowimy się dogłębnie to oczywiste staje się, iż z samego faktu, że kierowca posiada „zapewnione miejsce do spania” w kabinie pojazdu, nie wynika jeszcze fakt bez kosztowego noclegu.

4. Czego nie powiedział Sąd Najwyższy w pierwszym zdaniu uchwały?

Symptomatyczne jest, że SN zarówno w uchwale, jak i w jej uzasadnieniu nie wyraził poglądu, iż odbieranie odpoczynku w przystosowanej do snu kabinie nie stanowi bezpłatnego noclegu, ale orzekł coś zupełnie odrębnego – że: „zapewnienie odpowiedniego miejsca do spania” nie stanowi automatycznego zapewnienia bez kosztowego noclegu.

Sąd Najwyższy wyraźnie rozróżnił, więc sytuację, w której pracodawca jedynie „zapewnił odpowiednie miejsce do spania” dla kierowcy od sytuacji, w której kierowca faktycznie „spał” w kabinie i nie poniósł kosztu noclegu.

Takie stanowisko Sądu Najwyższego należy ocenić jako bardzo przenikliwe, roztropne i racjonalne, ponieważ z faktu zapewnienia kierowcy odpowiednio wyposażonej kabiny w miejsce do spania, wcale nie wynika fakt, że kierowca w niej przebywał. Kierowca mógł bowiem np.: skorzystać z hotelu, za który musiał zapłacić, pomimo że dysponował wyposażoną w łóżko kabinę. Mógł też mieć zapewnione miejsce do snu poza kabiną w miejscu innym niż hotel, które mogłoby mieć charakter odpłatny. Z doświadczenia wiem, że w praktyce sytuacja taka czasami ma miejsce (w niektórych przedsiębiorstwach z kapitałem zagranicznym np.: w niektórych APT ze względów podatkowych).

Na identycznym stanowisku co SN stoi także legislator unijny na gruncie uregulowania rozporządzenia 561/2006 WE, które mówi, iż kierowca może odbierać odpoczynek w pojeździe jedynie „jeśli kierowca dokona takiego wyboru”. Normodawca zakłada więc, iż kierowca pomimo że prowadzi pojazd wyposażony w odpowiednie miejsce do snu, może jednak z niego nie skorzystać. W tym zakresie stanowisko SN przedstawione w uchwale jest w pełni spójne ze stanowiskiem legislatora unijnego.

Z tego też powodu Sąd Najwyższy, zapytany przez Sąd Apelacyjny: „czy stworzenie kierowcymożliwości spania w nocy w kabinie (…) zapewnia bezpłatny nocleg (…) ?”, udzielił bardzo rozsądnej i jedynej możliwej odpowiedzi… czyli – NIE, samo stworzenie możliwości jeszcze nie zapewnia bezpłatnego noclegu, ponieważ dopiero fakt skorzystania z tego noclegu w kabinie jest urzeczywistnieniem bezpłatnego noclegu (ponieważ wówczas kierowca nie ponosi kosztu).

5. Dlaczego SN już w pierwszym zdaniu nie orzekł wprost, jasnym prostym językiem, że kierowcy nie należy się ryczałt jeśli kierowca spał w pojeździe i nie poniósł kosztu?

Otóż, dla osób znających procedurę sądową odpowiedź jest oczywista – SN był związany treścią zapytania z Sądu Apelacyjnego (!)

Tak więc SN nie mógł odpowiedzieć na dowolne pytanie, a jedynie na takie, które zostało do niego skierowane. Tymczasem pytanie Sądu Apelacyjnego do Sądu Najwyższego było niezwykle niefortunnie sformułowane i brzmiało: „Czy stworzenie kierowcy możliwości spania (…) w kabiniezapewnia bezpłatny nocleg (…)” ?

Dlatego też SN musiał udzielić odpowiedzi na tak zadane pytanie i to uczynił, odpowiadając bardzo rozsądnie, że samo zapewnienie możliwości spania w odpowiedniej kabiniejeszcze nie zapewnia (a priori) nieodpłatności noclegu.

Kiedy zrozumie się powyższe ustalenie, wówczas treść uchwały oraz jej uzasadnienia zaczyna być w pełni spójna i logiczna.

6. O czym „zapominają” Powodowie w pozwach?

Wątkiem całkowicie przemilczanym (przez reprezentantów kierowców) w przedsądowych wezwaniach do zapłaty, pozwach oraz licznych publikacjach internetowych i prasowych, jest dalsza część uchwały SN i jej uzasadnienia. Proponuję zwrócić na tą część szczególną uwagę. SN w drugim zdaniu uchwały wypowiedział się wprost, iż w przypadku poniesienia kosztu noclegu – cytuję: „(…) pracownikowi przysługuje zwrot kosztów noclegu na warunkach i w wysokości określonych w § 9 ust. 1-3 tego rozporządzenia (…)”.

Sąd Najwyższy wprost wyjaśnił, więc w uchwale, że kierowcy należny jest ryczałt jedynie jako „zwrot kosztu”.

Tymczasem szeroko rozumiane środowisko transportowe, z niecierpliwością wyczekiwało uzasadnienia uchwały SN, z sobie jedynie wiadomych powodów utrwalając przekonanie, iż uchwała nie jest korzystna dla pracodawców. W sierpniu bieżącego roku SN uzasadnił uchwałę.

Warto więc dokonać szczegółowej analizy uzasadnienia.

Jak już wspomniałem na wstępie, Sąd Najwyższy, na stronie 19 i 20 uzasadnienia, sformułował wnioski szczegółowe wyrażone w 6 (sześciu) zdaniach.

W trzech kolejnych zdaniach uzasadnienia SN 4 (cztery) razy stwierdził, że ryczałt należny jest jako „zwrot kosztów”.

Dla ułatwienia zaznaczę dużymi literami frazy (z uzasadnienia) SN mówiące o wypłacie ryczałtu tytułem „zwrotu kosztu”, który kierowca wcześniej poniósł. Przytoczę te części zdań, które wprost odnoszą się do kwestii ZWROTU KOSZTU.

ZDANIE PIERWSZE Z UZASADNIENIA UCHWAŁY SN (str. 19) – cytuję:

– „(…) ZWROT KOSZTU noclegu zostaje ograniczony do 25% limitu stanowiącego ryczałt ZA KOSZTY REALNIE PONOSZONE w czasie podróży (…)”;

ZDANIE DRUGIE Z UZASADNIENIA UCHWAŁY SN (str. 20) – cytuję:

– „istota ryczałtu jako świadczenia KOMPENSACYJNEGO w tym wypadku przeznaczonego na POKRYCIE KOSZTÓW noclegu polega na tym że świadczenie wypłacane w takiej formie z założenia jest oderwane od rzeczywiście poniesionego kosztu i nie pokrywa CAŁOŚCI WYDATKÓW z określonego tytułu bo nie są one udokumentowane (…)”;

ZDANIE TRZECIE Z UZASADNIENIA UCHWAŁY SN (str. 20) – cytuję:

ryczałt (przypis) „pokryje więc pracownikowi KOSZTY noclegowe w wymiarze mniejszym albo większym NIŻ FAKTYCZNIE PRZEZ NIEGO PONIESIONE”;

ZDANIE CZWARTE Z UZASADNIENIA SN (str. 20) – cytuję:

– „taki stan rzeczy uprawnia pracownika do otrzymania od pracodawcy ZWROTU KOSZTÓW noclegu na warunkach wskazanych (…) w par. 9 ust 1 lub 2 (…) rozporządzenia”

.

Nie sposób oczekiwać od Sędziów SN jaśniejszego uzasadnienia skoro Sędziowie w uchwale i jej uzasadnieniu 7 (siedem) razy doprecyzowali, że ryczałt należny jest jako:

– „ZWROT KOSZTÓW FAKTYCZNIE PONIESIONYCH”,

– „KOMPENSATĘ” KOSZTU,

– „ZWROT REALNIE PONIESIONYCH KOSZTÓW”,

– „POKRYCIE KOSZTÓW”,

– na rzecz „WYDATKÓW”.

Warto zauważyć, iż dzięki takiemu stanowisku SN dokonał niesłychanie zręcznego zabiegu i pogodził interesy pracowników, pracodawców oraz normodawcy. SN uznał bowiem, iż pracodawcy powinni wypłacić kierowcom ryczałt jedynie w sytuacji, jeśli co prawda zapewnili kabinę wyposażoną w miejsce do spania, ale kierowca z niej nie skorzystał (np.: idąc do hotelu) i poniósł koszt, którego nie potrafi udokumentować rachunkiem z hotelu (np.: go zagubił), ale jednocześnie potrafi udokumentować w odrębny sposób (np.: przedkładając kartę meldunkową z hotelu).

SN zabezpieczył także interesy kierowców dbając, aby otrzymali ryczałt z tytułu noclegu poza pojazdem, nawet jeśli nie posiadają rachunku, ale potrafią udowodnić, że ponieśli koszt. SN zadośćuczynił także treści § 9 ust. 4 Rozporządzenia MPiPS, z 2002 roku, ponieważ w sposób niezwykle racjonalny ocenił, że sam fakt udostępnienia kierowcy kabiny wyposażonej w miejsce do snu nie stanowi co prawda automatycznego potwierdzenia, że kierowca skorzystał z bezpłatnego noclegu, ale jednocześnie SN nie wykluczył takiej możliwości, że kierowca z kabiny skorzysta i kosztu nie poniesie – i wówczas omawiany przepis będzie posiadał w pełni zastosowanie.

Można tylko wyrazić uznanie względem Sędziów SN, że w uzasadnieniu uchwały dołożyli ponadprzeciętnej staranności dla wyjaśnienia własnego stanowiska wyrażonego w uchwale.

7. Co tak naprawdę powiedział SN, pisząc w uzasadnieniu, że ryczałt za nocleg „z założenia jest oderwane od rzeczywistego poniesienia kosztów”?

Do wyjaśnienia pozostaje już tylko ostatni wątek uzasadnienia uchwały SN, nigdy nie podnoszony co prawda w pozwach (nie znam takiego przypadku), ale czasami prezentowany na salach rozpraw oraz często przytaczany w publikacjach prasowych przez przedstawicieli kierowców.

Otóż przedstawiciele kierowców często podnoszą argument wyrażony w uzasadnieniu uchwały SN, że: „istota ryczałtu” jako świadczenia kompensacyjnego (w tym wypadku przeznaczonego na pokrycie kosztów noclegu) polega na tym, że świadczenie wypłacane w takiej formie z założenia jest oderwane od rzeczywistego poniesienia kosztów”.

Czytałem przynajmniej kilka publikacji, w których wyrażono taki pogląd.

Rzecz tylko w tym, że zdanie, na które powołują się reprezentanci Powodów brzmi zupełnie inaczej w całości.

Proszę przeczytać – cytuję: „istota ryczałtu jako świadczenia kompensacyjnego (w tym wypadku przeznaczonego na pokrycie kosztów noclegu) polega na tym, że świadczenie wypłacane w takiej formie z założenia jest oderwane od rzeczywistego poniesienia kosztów i nie pokrywa w całości wszystkich wydatków z określonego tytułu (bo nie są one udokumentowane); w zależności od okoliczności konkretnego przypadku kwota ryczałtu która jako uśredniona i ujednolicona ustalona jest przez prawodawcę pokryje więc pracownikowi koszty noclegowe w wymiarze mniejszym albo większym niż faktycznie przez niego poniesione”.

Tak dokładnie brzmi pełna treść tego zdania sporządzonego przez Sędziów SN w uzasadnieniu uchwały. Czyli sens jest całkowicie odmienny od powszechnie prezentowanego w mediach przez przedstawicieli Powodów (kierowców).

Tak więc Sędziowie SN wypowiedzieli się jednoznacznie, że uważają iż ryczałt jest oderwany od realnie poniesionego kosztu, ponieważ ten koszt jest nieznany pracodawcy, a więc ryczałt stanowi jedynie „uśrednione pokrycie kosztów” i „nie pokrywa wszystkich wydatków” z tytułu noclegu.

8. Czy zdaniem Sądu Najwyższego ryczałt należny jest tytułem zwrotu kosztu za nocleg czy też tytułem zwrotu jakiegoś abstrakcyjnego kosztu (w tym także kosztu innych wydatków, – np.: prysznica, prania itp.)?

W trakcie procesów (praktycznie w 100% przypadków), ale także na forach transportowych oraz forach prawnych, można przeczytać tezy, iż Sąd Najwyższy odwołując się w uchwale i jej uzasadnieniu do instytucji „kosztu” nie miał na myśli „kosztu noclegu”, ale „ogólne koszty” związane faktem nocowania, czyli np.: koszt prysznica, toalety, prania pościeli itp.

Warto więc odnieść się do przedmiotowego zagadnienia. Sprawdźmy więc o czym dokładnie mówi Sąd Najwyższy. Podam cytaty z uzasadnienia uchwały i dużymi literami zaznaczę te pozycje, które mówią o zwrocie kosztu „NOCLEGU”.

ZDANIE PIERWSZE Z UZASADNIENIA UCHWAŁY SN (str. 19) – cytuję:

– „(…) zwrot kosztu NOCLEGU zostaje ograniczony do 25% limitu stanowiącego ryczałt za koszty realnie ponoszone w czasie podróży (…)”;

ZDANIE DRUGIE Z UZASADNIENIA UCHWAŁY SN (str. 20) – cytuję:

– „istota ryczałtu jako świadczenia kompensacyjnego w tym wypadku przeznaczonego na pokrycie kosztów NOCLEGU polega na tym że świadczenie wypłacane w takiej formie z założenia jest oderwane od rzeczywiście poniesionego kosztu i nie pokrywa całości wydatków z określonego tytułu bo nie są one udokumentowane (…)”;

ZDANIE TRZECIE Z UZASADNIENIA UCHWAŁY SN (str. 20) – cytuję:

ryczałt (przypis) „pokryje więc pracownikowi koszty NOCLEGOWE w wymiarze mniejszym albo większym niż faktycznie przez niego poniesione”;

ZDANIE CZWARTE Z UZASADNIENIA SN (str. 20) – cytuję:

– „taki stan rzeczy uprawnia pracownika do otrzymania od pracodawcy zwrotu kosztu NOCLEGU na warunkach wskazanych (…) w par. 9 ust 1 lub 2 (…) rozporządzenia”.

Dzięki analizie powyższej treści wiadomo, że Sądowi Najwyższemu chodziło o koszty NOCLEGU, a nie koszty prania pościeli, pryszniców, toalet itp., Sąd Najwyższy powtórzył to cztery razy w uzasadnieniu uchwały.

Warto wiedzieć, że koszty toalet, pryszniców itp. są „innymi drobnymi wydatkami”, o których mowa w rozporządzeniu MPiPS. (nikt poważny nie uzna, że prysznic jest noclegiem).

Koszty poza noclegowe (np.: higieniczne) są pokrywane w ramach diety (!) na mocy § 4 ust. 1 Rozp. MPiPS z 2002 roku – cytuję: „Dieta jest przeznaczona na pokrycie kosztów wyżywieniaoraz inne drobne wydatki”.

Treść uchwały SN i jej uzasadnienia są bardzo wyważone i odpowiedzialne i obiektywnie mówiąc MĄDRE, ponieważ dbają o interes zarówno przewoźników, jak i kierowców.

Sąd Najwyższy dbając o interes kierowców bardzo rozsądnie powiedział (7-krotnie !!!!!) w uzasadnieniu uchwały – parafrazując: POKAŻ KIEROWCO, ŻE PONIOSŁEŚ KOSZT NOCLEGU A DOSTANIESZ ZWROT W WYSOKOŚCI 25% LIMITU, POMIMO ŻE NIE MOŻESZ UDOWODNIĆ JAK WYSOKI BYŁ TO KOSZT.

Niejako na marginesie należy zaznaczyć, iż teza, że nocleg odebrany przez kierowcę w kabinie jest „bezpłatny” nie podlega jakimkolwiek dywagacjom, ale co najwyżej STWIERDZENIU tego oczywistego faktu. Fakt, że kierowca zapłacił lub nie zapłacił za nocleg NIE PODLEGA CZYJEMUŚ UWAŻANIU –, ale podlega STWIERDZENIU. Jest to coś obiektywnego. STWIERDZIĆ należy, że jeśli kierowca spał w kabinie to nie poniósł „kosztu noclegu”. Teza, z której wynikałoby, że kierowca nie zapłacił za nocleg, ale jednocześnie poniósł koszt noclegu byłaby sprzeczna z logiką, zasadami wykładni prawa oraz elementarnym zdrowym rozsądkiem – a trudno o to posądzać Sąd Najwyższy.

9. Podsumowanie

Warto na sam koniec zastanowić się nad przyczynami, dla których pomimo jednoznacznie korzystnego dla pracodawców stanu prawnego, jednoznacznej treści uchwały SN i jaskrawo oczywistego uzasadnienia uchwały SN, do świadomości społecznej od wielu miesięcy nie potrafi „przebić się” prawdziwy i merytoryczny i profesjonalny obraz tego zagadnienia?

Sądzę, że przyczyn może być kilka.

Po pierwsze, przepisy prawa pracy z zasady są relatywnie trudne dla ich adresatów, ale z doświadczenia wiem, że trudne są także dla prawników, zwłaszcza w obszarze transportowego prawa pracy, które zasadniczo różni się od ogólnego prawa pracy.

Po drugie, moim zdaniem istotne jest również zaangażowanie wielkiego biznesu prawniczego, (tzw.: „kancelarii parkingowych”), który bez odpowiedniego rozpoznania stanu prawnego zainwestował prawdopodobnie bardzo poważne środki finansowe i osobowe w nakłonienie kierowców do występowania z roszczeniami oraz w przygotowanie i przeprowadzenie wielu tysięcy procesów. Biznes ten broni się przed nieuniknionymi stratami w świetle korzystnej dla przedsiębiorców uchwały i jej uzasadnienia, utrwalając nieprawdziwe przeświadczenie w środowisku transportowym i przekonując że uchwała jest niekorzystna dla przedsiębiorców, gdy tymczasem każdy kto przeczytał niniejszy tekst rozumie, że jest odwrotnie. Dotychczas branża transportowa była przyzwyczajona jedynie do obcowania z kancelariami prawnymi, które od lat wspierały poczynania tej branży, (bardzo często całkowicie bezinteresownie, czego od lat przykładem jest nasza Kancelaria Prawna Viggen Sp. j.). Tymczasem nagle na rynku pojawiły się nowe kancelarie, których interes jest diametralnie odrębny od postawy prezentowanej przez dotychczasowych przedstawicieli prawnych na przestrzeni ostatnich 15 lat. Należy się, więc spodziewać jedynie nasilenia już zarysowanej bardzo niebezpiecznej tendencji.

Po trzecie, nie bez znaczenia jest także fakt, że wiele procesów w przedmiotowym zakresie miało niekorzystne rozstrzygnięcia dla pracodawców, ponieważ (obiektywnie ujmując) albo niewystarczająco profesjonalnie prezentowali własne (słuszne) racje w trakcie procesu, albo Sądy nie były wystarczająco przygotowane merytorycznie do orzekania w przedmiotowym zakresie.

Warto także pamiętać, że proces rządzi się własnymi bardzo szczególnymi regułami, których brak znajomości kończy się przegraną nawet jeśli dana strona posiada normatywnie obiektywną rację. W procesie należy połączyć bardzo delikatne obszary prawa materialnego i procesowego, a na dodatek bardzo umiejętnie i delikatnie podać je pod rozważenie Sądu, który przecież na co dzień nie rozstrzyga takich lub podobnych spraw. W „koszyku” wszystkich spraw sądowych, roszczenia z tytułu ryczałtów za noclegi stanowią przecież dla sędziego margines rozstrzygnięć, które na dodatek odnoszą się do bardzo niszowych uregulowań transportowego prawa pracy.

Mam nadzieję, że niniejsze opracowanie pomogło Państwu zrozumieć złożone zagadnienia dotyczące zasad wypłaty ryczałtów za nocleg i przyczyni się do zwiększenia skuteczności obrony Państwa przedsiębiorstw oraz miejsc pracy.

Tego Państwu serdecznie życzę.

 

Mariusz Miąsko

Prezes Kancelarii Prawnej Viggen Sp.j.

 

Post scriptum

10. Dla Koneserów, którzy chcą wiedzieć jeszcze więcej.

W powyższej analizie uchwały i uzasadnienia SN zawarte zostały główne tezy, pozwalające przyjęcie merytorycznej i fachowej linii obrony w zakresie roszczeń kierowców z tytułu ryczałtów. Jednak możliwe, że niektórych czytelników zainteresuje kilka ciekawostek związanych z przedmiotową uchwałą. Nie mają one szczególnego wpływu na skuteczność linii obrony, ale tworzą obraz tła uchwały i uzasadnienia.

1. Ciekawostką jest, że SN w uzasadnieniu uchwały podniósł, iż rozporządzenie 561/2006 WE jest aktem prawnym, które nie reguluje zagadnień związanych z wynagrodzeniami kierowców. Każdy ekspert transportowego prawa pracy ma świadomość, iż jest odmiennie, ponieważ w jednym przypadku expressis verbis akt ten reguluje zagadnienia związane z wynagrodzeniem.

2. Kolejną ciekawostką jest okoliczność, iż SN postawił w uzasadnieniu uchwały tezę, iż umowa AETR nie reguluje zagadnień związanych z wynagrodzeniem kierowców, gdy tymczasem w jednym z artykułów treść umowy czyni takie odniesienie.

3. Następną niezręcznością, której w uchwale dopuścił się SN jest teza iż – cytuję: pojęcia „odpowiednie miejsce do spania” i „bezpłatny nocleg” nie mogą być utożsamiane (…) a wręcz odwrotnie, użycie różnych sformułowań w przepisach prawa oznacza, że są to różne pojęcia. Wydawać by się mogło że teza ta jest prawidłowa – ponieważ jest zgodna z zasadami wykładni językowej. Jednak nic bardziej mylnego (!) Sąd Najwyższy nie wyjaśnił bowiem, z których aktów prawnych pochodzą przytoczone określenia oraz kiedy te akty powstały. Interesujące jest bowiem że pierwsze z określeń („odpowiednie miejsce do spania”) pochodzi z rozporządzenia 561/2006 WE a więc jest aktem Parlamentu Europejskiego. Drugie określenie („bezpłatny nocleg”) jest aktem krajowym i powstało kilka lat wcześniej (!!!) Tak więc, gdy powstawało krajowe rozporządzenie, normodawca polski nie mógł wiedzieć jakiego określenia użyje w rozporządzeniu 561/2006 WE legislator wspólnotowy. Natomiast Parlament Europejski uchwalając rozporządzenie 561/2006 WE nie mógł wiedzieć, że w niszowym rozporządzeniu w Polsce, Minister Pracy użył takiego lub innego określenia definiującego nocleg. Tak więc wywodzenie z drobnej rozbieżności semantycznej wniosków ogólnych w tej sytuacji wydaje się być dalece nieuzasadnione.

4. Kolejnej nieścisłości SN dopuścił się przy określeniu „usługi hotelarskiej” twierdząc, że należy ją „zasadniczo” rozumieć także jako np.: usługę świadczoną także przez motele. Dla porządku należy zaznaczyć, że dopiero Rozporządzenie MPiPS z 2013 roku dokonało takiego rozszerzonego rozumienia zakresu usług hotelowych, natomiast wykładnia językowa treści Rozporządzenia z 2002 roku (na podstawie którego SN podjął uchwałę) na taką interpretację nie pozwala.

Więcej o ryczałtach za nocleg kierowców w kontekście Uchwały Siedmiu Sędziów z 12 czerwca 2014 r. przeczytać można pod adresem:

1) Ryczałt za nocleg kierowców. Czy sędziowie Z SN popełnili błąd?

2) Ogromne roszczenia kierowców spowodują masowe likwidacje firm transportowych?

3) Komentarz do uzasadnienia uchwały 7 Sędziów SN w sprawie ryczałtów za noclegi

4) Odpowiedzialność karna i finansowa zarządów firm za unikanie wypłaty ryczałtów za nocleg

5) Uchwała SN korzystna dla przewoźników. Ryczałt za nocleg tylko, gdy kierowa poniósł koszt. SN poparł stanowisko Kancelarii Prawnej Viggen sp.j.!

6) Ryczałt za nocleg należy się jedynie za realnie poniesione koszty!!!

 

Kancelaria Prawna Viggen sp.j. poprowadzi dla pracodawców każdy proces przed Sądami  Pracy z tytułu:

  • ryczałtów za noclegi,

  • godzin nadliczbowych,

  • diet,

  • dyżurów itp. 

Dodatkowo:

-przeanalizujemy, doradzimy i sporządzimy regulaminy wynagradzania/pracy, umowy, dokumenty o warunkach zatrudnienia itp.

 

Szczegóły pod nr tel.: 509 982 577,

(12) 637-24-57

e-mail: biuro1@viggen.pl

 

Serdecznie zapraszamy Państwa do skorzystania z największej bazy profesjonalnych, unikatowych opracowań prawnych, którą znajdą Państwo pod adresem: Sklep561.pl

 

Niniejszy dokument podlega ochronie prawnej na mocy ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych (ustawa z dnia 4 lutego 1994 r., Dz. U. 06.90.631 z późn. zm.).

http://kancelariaprawnaviggen.pl//news/314/40/Dlaczego-Uchwala-Siedmiu-Sedziow-SN-ws-ryczaltow-za-nocleg-i-jej-uzasadnienie-sa-korzystne-dla-przedsiebiorcow/

Ryczałt za nocleg należy się jedynie za realnie poniesione koszty!!!

Z dnia na dzień przybywa pozwów od kierowców nie będących już pracownikami przedsiębiorstw transportowych (swoich byłych pracodawców) domagających się od nich roszczeń w tytułu ryczałtu za nocleg.

Uzasadnienie Sądu Najwyższego do Uchwały Siedmiu Sędziów z 12 czerwca 2014 r. jednoznacznie podzieliło stanowisko Kancelarii Prawnej Viggen sp.j., która jako jedyna w kraju od samego początku podkreślała, iż niniejsza uchwała jest korzystna dla przedsiębiorców, a ryczałt należy się kierowcom jedynie od realnie poniesionych kosztów.

Ponieważ na niektórych portalach (np.: http://justlaw.pl/ryczalty-za-noclegi/#comments) promuje się nadal nieprawdziwe wnioski z treści uzasadnienia uchwały Sądu Najwyższego, przedstawiamy cytat z uzasadnienia uchwały: „brak przedstawienia rachunku za usługi hotelarskie oznacza, że pracownik nie korzystał z hotelu (wzgląd na racjonalnego prawodawcę, który to przewidział); wówczas zwrot kosztów noclegu zostaje ograniczony do 25% limitu stanowiącego ryczałt za koszty realnie ponoszone w czasie podróży, bez korzystania z usług hotelowych;”.

Powyższe uzasadnienie potwierdza w całym zakresie treść stanowiska SN wyrażonego w uchwale. Wbrew powszechnie panującym opiniom, SN orzekł wówczas iż: „(…) pracownikowi przysługuje zwrot kosztów noclegu na warunkach i w wysokości określonych w § 9 ust. 1-3 tego rozporządzenia (…)”. Już wówczas więc SN zajął stanowisko (zgodne zresztą z treścią § 9 ust. 4 rozporządzenia MPiPS), iż dla wypłaty ryczałtu konieczne jest poniesienie kosztu przez kierowcę. W innym przypadku ryczałt jest nienależny.

Na taką treść uchwały Sądu Najwyższego prawnicy Kancelarii Prawnej Viggen sp. j. specjalizujący się w transportowym prawie pracy, zwracali uwagę już dwa miesiące temu w jednej z publikacji: „Uchwała SN korzystna dla przewoźników?” (http://kancelariaprawnaviggen.pl//news/289/40/Uchwala-SN-korzystna-dla-przewoznikow-Ryczalt-za-nocleg-tylko-gdy-kierowca-poniosl-koszt-SN-poparl-stanowisko-Kancelarii-Prawnej-Viggen-sp-j/).

Aktualne uzasadnienie uchwały SN rozwiewa ostatnie wątpliwości, ponieważ SN bardzo wyraźnie zaznaczył, iż: „zwrot kosztów noclegu zostaje ograniczony do 25% limitu stanowiącego ryczałt za koszty realnie ponoszone w czasie podróży”.

Tak więc Sąd Najwyższy nie tylko powtórzył frazę odnoszącą się do „zwrotu kosztów noclegu”, ale dodatkowo doprecyzował, iż ryczałt należny jest „za koszty realnie ponoszone w czasie podróży” (http://sn.pl/sites/orzecznictwo/Orzeczenia3/II%20PZP%201-14-1.pdf ).

W praktyce, więc kierowca domagający się roszczenia w tytułu ryczałtu za nocleg musi wykazać, iż poniósł realny koszt. Może to wykazać (gdy nie posiada rachunku z hotelu), dowodząc poniesienia realnego kosztu zeznaniami świadków, dokumentacją hotelową (np.: kartami meldunkowymi). W przeciwnym przypadku ryczałt za nocleg zdaniem SN jest nienależny (chyba, że odmiennie uregulowano w wewnątrzzakładowych źródłach prawa pracy konkretnej firmy transportowej).

Takie uzasadnienie uchwały SN nie jest jednak żadnym zaskoczeniem dla ekspertów (prawników) Kancelarii Prawnej Viggen sp.j., specjalizujących się w transportowym prawie pracy, ponieważ taka właśnie linia obrony w trakcie kolejnych procesów przynosiła sukcesy zarówno przed, jak i po uchwale SN.

Tym bardziej zaskakiwać mogą koncepcje środowisk pracodawców transportowych, aby zaskarżyć uchwałę SN w Trybunale Konstytucyjnym, skoro zarówno treść uchwały, jak i uzasadnienia jest korzystna dla pracodawców – co dostrzegają kolejne Sądy Pracy w toczących się procesach.

 

Kancelaria Prawna Viggen sp.j. poprowadzi dla pracodawców każdy proces przed Sądami  Pracy z tytułu:

  • ryczałtów za noclegi,

  • godzin nadliczbowych,

  • diet,

  • dyżurów itp. 

Dodatkowo:

-przeanalizujemy, doradzimy i sporządzimy regulaminy wynagradzania/pracy, umowy, dokumenty o warunkach zatrudnienia itp.

 

Szczegóły pod nr tel.: 509 982 577,

(12) 637-24-57

e-mail: biuro1@viggen.pl

 

Serdecznie zapraszamy Państwa do skorzystania z największej bazy profesjonalnych, unikatowych opracowań prawnych, którą znajdą Państwo pod adresem: Sklep561.pl

 

Niniejszy dokument podlega ochronie prawnej na mocy ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych (ustawa z dnia 4 lutego 1994 r., Dz. U. 06.90.631 z późn. zm.

http://kancelariaprawnaviggen.pl//news/310/40/Ryczalt-za-nocleg-nalezy-sie-jedynie-za-realnie-poniesione-koszty/

Uwaga Przewoźnicy – samorządy nielegalnie pobierają opłaty za korzystanie z przystanków autobusowych!

Przewoźnikom należy się zwrot opłat za korzystanie z przystanków autobusowych, których stawki zostały ustalone uchwałami samorządów na podstawie przepisów ustawy o publicznym transporcie zbiorowym z dnia 16 grudnia 2010 r. (Dz.U. 2011 Nr 5, poz. 13).

Wiele samorządów na terenie całego kraju uchwaliło zasady poboru opłat za korzystanie z przystanków komunikacyjnych w ciągu dróg, objętych zakresem terytorialnym poszczególnych samorządów. Samorządy określając stawki opłat powołują się na treść art. 15 ust. 2 i art. 16 ust. 4 ustawy z dnia 16 grudnia 2010 r. o publicznym transporcie zbiorowym. Przepisy te mówią, iż: „Za korzystanie przez (…) przewoźnika z przystanków komunikacyjnych lub dworców, których właścicielem albo zarządzającym jest jednostka samorządu terytorialnego, mogą być pobierane opłaty. Stawka opłaty jest ustalana w drodze uchwały podjętej przez właściwy organ danej jednostki samorządu terytorialnego, z uwzględnieniem niedyskryminujących zasad”.

Jednak samorządy nie dostrzegły, iż wyżej wymienione opłaty mogą być naliczane dopiero od 31 grudnia 2016 roku! Tak więc środki pobrane dotychczas od przewoźników przez samorządy podlegają niezwłocznemu zwrotowi.

Jest tak, ponieważ samorządowcy nie dostrzegli w jaki sposób w ustawie o publicznym transporcie zbiorowym została zdefiniowana instytucja „przewoźnika”. Otóż, co prawda z treści ust. 1 art. 79 ustawy o publicznym transporcie zbiorowym, wynika, że: „Działalność w zakresie krajowego regularnego przewozu osób może być podejmowana i wykonywana na podstawie przepisów dotychczasowych, jednak nie dłużej niż do dnia 31 grudnia 2016 r., w krajowym transporcie drogowym”.

Jednak art. 4 ust. 1 pkt. 11 definiuje przewoźnika w ten sposób, że jest to: „przedsiębiorca uprawniony do prowadzenia działalności gospodarczej w zakresie przewozu osób na podstawie potwierdzenia zgłoszenia przewozu, (…)” (podkreślenie własne).

W aktualnym stanie prawnym przewoźnicy, aż do 31 grudnia nie mogą realizować transportu na podstawie „potwierdzenia zgłoszenia przewozu”, a jedynie opierając się na zezwoleniu (na dotychczasowych zasadach). Wynika to wprost z treści art. 79 u.p.t.z.

Tak więc „przewoźnicy” rozumiani jako podmioty realizujące transport „na podstawie zgłoszenia przewozu” jeszcze nie istnieją (z mocy prawa). Tak pojmowani przewoźnicy zaczną funkcjonować dopiero od 31 grudnia 2016 roku.

Warto także zwrócić uwagę na okoliczność, iż przepisy art. 15 i art. 16 oraz unormowanie z art. 79 u.o p.t.z. posiadają zupełnie odrębnych adresatów. Art. 15 i 16 jest adresowany do samorządów (w zupełnie odrębnym i autonomicznym Dziale, Rozdziale i Oddziale) a art. 79 (w zupełnie odrębnym Dziale „Organizacja Publicznego Transportu Zbiorowego”), natomiast beneficjentami uprawnień z art. 79 są przewoźnicy a nie samorządy (wynika to wprost z treści normy).

Art. 15 ust. 2 oraz art. 16 ust. 1 i 4 określają wobec kogo (a przez to także i od kiedy) można nałożyć opłaty za korzystanie z przystanków komunikacyjnych. Natomiast art. 79 określa jedynie, że działalność może być niejako warunkowo wykonywana na „dotychczasowych” zasadach aż do 31 grudnia 2016 roku.

Mało tego – w zdaniu drugim ust. 1 art. 79 jednoznacznie napisano, że przepis ten wchodzi w życie za wyjątkiem art. 30-37… czyli uregulowań o wydawaniu “potwierdzenia zgłoszenia przewozu”, gdy tymczasem przewoźnika definiuje się jako właśnie podmiot posiadający “potwierdzenie zgłoszenia przewozu” (za wyjątkiem możliwości realizacji przewozów na dotychczasowych zasadach – czyli na podstawie art. 5 pkt. 15 ustawy o transporcie drogowym aż do 31 grudnia 2016 r.).

Można jednak łatwo dostrzec, że nałożenie opłaty nie odbywa się na „dotychczasowych” zasadach (o których mowa w art. 79), ale na zasadach nowych – wynika to jednoznacznie z treści Uchwał Samorządów, w których samorządy wprost powołują się na art 15 i 16 u. o p.t.z.

Warto przypomnieć, że instytucję „przewoźnika” definiuje (lex generalis) także ustawa o transporcie drogowym w art. 5 pkt. 15) – określając, iż jest to: „(…) przedsiębiorca uprawniony do wykonywania działalności gospodarczej w zakresie transportu drogowego;”. Uprawnienie owo zostało doprecyzowane (na poziomie uregulowania lex specialis), czyli ustawą o publicznym transporcie zbiorowym we wspomnianym już powyżej art. 4 pkt. 11, jako „potwierdzenie zgłoszenia przewozu”. Jednak ustawa o transporcie drogowym nie pozwala nakładać opłat za korzystanie z przystanków komunikacyjnych.

W takiej sytuacji niektóre samorządy zastosowały (nieprawidłową) konstrukcję, w ramach której przywołano podstawę prawną z u.o p.t.z. w zakresie przepisów odnoszących się do wysokości opłat za korzystanie z przystanków, natomiast definicję „przewoźnika” zapożyczono z ustawy o transporcie drogowym. Jednak należy jeszcze raz wyraźnie zauważyć, iż ustawa o publicznym transporcie zbiorowym dysponuje własną, autonomiczną definicją „przewoźnika” i taki podmiot jeszcze nie istnieje w myśl przytoczonej ustawy…aż do 31 grudnia 2016 roku. Warunkowo więc (na podstawie art. 79 u.o p.t.z.) wolno przewoźnikom w rozumieniu przepisów u.ot.d. wykonywać transport na dotychczasowych zasadach, jednak nie wolno w żadnym pozostałym zakresie stosować postanowień ustawy o publicznym transporcie zbiorowym do podmiotów, które przewoźnikami w myśl tej ustawy jeszcze nie są.

Tak więc, samorządowcy w wielu miejscach kraju odwołują się do treści nie obowiązujących przepisów przedmiotowej ustawy.

W konsekwencji uchwały są bezskuteczne prawnie a uiszczone przez Przedsiębiorców opłaty, podlegają niezwłocznemu zwrotowi wraz z ustawowymi odsetkami.

Kancelaria Prawna Viggen sp.j. pomoże w odzyskaniu pieniędzy za nielegalnie pobierane opłaty za korzystanie z przystanków autobusowych! Szczegóły pod nr tel.:

(12) 637-24-57, 509-982-577, 606-589-800, 502-189-280, 725-451-051.

 

Mariusz Miąsko

Prezes Kancelarii Prawnej Viggen sp.j.

Prezes Stowarzyszenia URKSiTD „Najlepsza Droga”

 

Niniejszy dokument podlega ochronie prawnej na mocy ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych (ustawa z dnia 4 lutego 1994 r., Dz. U. 06.90.631 z późn. zm.).

http://kancelariaprawnaviggen.pl//news/313/40/Uwaga-Przewoznicy-samorzady-nielegalnie-pobieraja-oplaty-za-korzystanie-z-przystankow-autobusowych/