Strzelnica cywilna czy garnizonowa? Gdy administracja gubi się w przepisach, obywatel ponosi konsekwencje

Od dłuższego czasu, zajmując się problematyką prawną funkcjonowania strzelnic oraz reprezentując klientów w postępowaniach administracyjnych, obserwuję zjawisko, które budzi mój coraz większy niepokój. Organy administracji publicznej, zobowiązane do działania na podstawie i w granicach prawa, niejednokrotnie mają trudności z prawidłowym ustaleniem, jakie przepisy powinny zastosować, jaki jest rzeczywisty przedmiot prowadzonego postępowania i gdzie kończą się ich ustawowe kompetencje.

Co szczególnie niepokojące, problem ten nie ogranicza się wyłącznie do organów pierwszej instancji. Wątpliwości dotyczące jakości stosowania prawa pojawiają się również na poziomie organów odwoławczych, których podstawowym zadaniem jest kontrola prawidłowości wydawanych rozstrzygnięć.

Jedna z analizowanych przeze mnie spraw stanowi wyjątkowo wymowny przykład tego zjawiska. Organ pierwszej instancji odmówił zatwierdzenia regulaminu cywilnej strzelnicy otwartej. Organ odwoławczy uchylił tę decyzję, jednak w uzasadnieniu sięgnął między innymi do przepisów określających warunki techniczne dla wojskowych strzelnic garnizonowych.

Powstaje zatem pytanie, które uważam za fundamentalne: czy obywatel ma obowiązek ponosić konsekwencje tego, że administracja publiczna nie potrafi w sposób jednoznaczny ustalić właściwych podstaw prawnych rozpoznawanej sprawy?

W mojej ocenie odpowiedź powinna być oczywista. Nie. Tymczasem praktyka pokazuje, że właśnie z takimi sytuacjami coraz częściej muszą mierzyć się osoby planujące utworzenie lub prowadzące strzelnice.

Podstawę prawną zatwierdzania regulaminów strzelnic stanowi art. 47 ustawy z dnia 21 maja 1999 r. o broni i amunicji. Przepis ten przyznaje właściwemu wójtowi, burmistrzowi albo prezydentowi miasta kompetencję do zatwierdzenia regulaminu strzelnicy w drodze decyzji administracyjnej. Jednocześnie art. 46 ustawy określa wymagania dotyczące lokalizacji, budowy i organizacji strzelnic, a także wskazuje, że szczegółowe zasady zachowania bezpieczeństwa określa regulamin.

Wydawałoby się, że tak określony przedmiot postępowania powinien pozwalać organom na prawidłowe ustalenie zakresu podejmowanych czynności. W praktyce sytuacja okazuje się znacznie bardziej skomplikowana.

W postępowaniach dotyczących zatwierdzania regulaminów strzelnic coraz częściej obserwuję koncentrację organów na zagadnieniach właściwych dla innych procedur administracyjnych. Pojawiają się żądania przedstawiania dokumentów budowlanych, rozważania dotyczące kwalifikacji poszczególnych elementów infrastruktury czy próby oceny legalności wykonanych prac.

Nie twierdzę, że kwestie te nigdy nie mają znaczenia. Przeciwnie, obowiązki wynikające z prawa budowlanego muszą być respektowane wszędzie tam, gdzie rzeczywiście znajdują zastosowanie.

Nie można jednak utożsamiać każdego postępowania dotyczącego strzelnicy z postępowaniem budowlanym ani zakładać, że wszystkie strzelnice otwarte podlegają identycznym wymaganiom.

Problem zaczyna się wówczas, gdy organ nie potrafi dostatecznie wyjaśnić, dlaczego określony przepis znajduje zastosowanie do konkretnego stanu faktycznego, a mimo to uzależnia od jego spełnienia wydanie korzystnego rozstrzygnięcia.

Administracja publiczna nie może funkcjonować na zasadzie domniemania obowiązków obywatela. Każde wymaganie powinno mieć konkretną podstawę prawną, a jego zastosowanie musi zostać należycie uzasadnione.

Szczególnie krytycznie oceniam przypadki, w których organy administracji odwołują się do regulacji prawnych przeznaczonych dla odmiennych kategorii obiektów, nie wyjaśniając należycie podstaw takiego działania.

W jednej z analizowanych przeze mnie decyzji organ odwoławczy przywołał rozporządzenie Ministra Obrony Narodowej z dnia 4 października 2001 r. w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać strzelnice garnizonowe oraz ich usytuowanie. Przypomnę, że rozporządzenie to dotyczy określonej kategorii strzelnic wojskowych. Nie stanowi ono ogólnego aktu prawnego regulującego wymagania techniczne dla wszystkich cywilnych strzelnic otwartych.

Tymczasem w uzasadnieniu decyzji dotyczącej strzelnicy cywilnej organ nie tylko przywołał parametry strzelnicy garnizonowej, ale również wskazał na brak możliwości oceny zgodności wniosku z przepisami tego rozporządzenia. Wątpliwości budzi nie samo przywołanie określonych rozwiązań technicznych, lecz sposób, w jaki organ wykorzystuje regulację dotyczącą strzelnic garnizonowych przy ocenie przedsięwzięcia cywilnego, bez dostatecznego wyjaśnienia podstaw prawnych i granic takiego odniesienia.

Uważam takie rozumowanie za wyjątkowo niepokojące.

Oczywiście organ może odwoływać się do określonych rozwiązań technicznych w celach porównawczych. Nie oznacza to jednak, że przepisy regulujące jeden rodzaj obiektów mogą być automatycznie traktowane jako wymagania prawne wobec zupełnie innej kategorii strzelnic.

Jeżeli organ administracji powołuje się na określone rozporządzenie, powinien przede wszystkim wiedzieć, kogo ono dotyczy, jaki jest jego zakres przedmiotowy i czy rzeczywiście znajduje zastosowanie w rozpoznawanej sprawie. Nie jest to zagadnienie wymagające szczególnie nowatorskiej wykładni prawa. Jest to jedna z podstawowych zasad prawidłowego stosowania przepisów. Właśnie dlatego uważam, że tego rodzaju argumentacja stanowi poważny sygnał ostrzegawczy dotyczący poziomu merytorycznego rozstrzygnięć administracyjnych.

Od organów drugiej instancji należy wymagać szczególnej staranności. To one powinny eliminować nieprawidłowości, a nie wprowadzać do postępowań kolejne wątpliwości dotyczące podstaw prawnych stawianych wymagań.

Kolejnym problemem jest sposób, w jaki administracja podchodzi do kwalifikacji prawnej strzelnic otwartych.

W debacie dotyczącej tych obiektów często pojawia się uproszczenie polegające na utożsamianiu strzelnicy otwartej z budowlą ziemną, bez należytego uwzględnienia rzeczywistego charakteru konkretnego przedsięwzięcia. Tymczasem strzelnice otwarte mogą różnić się sposobem organizacji, zagospodarowaniem terenu, zastosowanymi rozwiązaniami oraz zakresem wykonanych robót.

Nie każda sytuacja faktyczna jest identyczna. Nie każda ingerencja w teren musi mieć taki sam charakter prawny. Nie każde przedsięwzięcie wymaga również przeprowadzenia identycznej procedury administracyjnej.

Znam orzecznictwo sądów administracyjnych, w którym wskazuje się na konieczność uwzględniania kwestii legalności lokalizacji, budowy czy użytkowania strzelnic w postępowaniach dotyczących zatwierdzania regulaminów. Dostrzegam jednak również konieczność zachowania granic kompetencji poszczególnych organów oraz indywidualnego rozpatrywania każdego stanu faktycznego.

Nie sposób zaakceptować praktyki, w której ogólne odwołanie do prawa budowlanego zastępuje szczegółową analizę rzeczywistych obowiązków prawnych.

Bezpieczeństwo strzelnic jest bezdyskusyjnie istotne. Nie może jednak stanowić uniwersalnego uzasadnienia dla każdego żądania administracyjnego, niezależnie od jego podstawy prawnej. Państwo prawa wymaga nie tylko ochrony bezpieczeństwa publicznego, lecz także respektowania zasady legalizmu, proporcjonalności i prawidłowego rozgraniczenia kompetencji.

Nie mniej istotne pozostają zasady wynikające z Kodeksu postępowania administracyjnego.

Art. 6 k.p.a. zobowiązuje organy do działania na podstawie przepisów prawa. Art. 7 nakłada obowiązek podejmowania czynności niezbędnych do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego, natomiast art. 8 wymaga prowadzenia postępowania w sposób budzący zaufanie jego uczestników do władzy publicznej.

Szczególnego znaczenia nabiera również konieczność respektowania zasad wykładni prawa administracyjnego, w tym wynikającej z art. 7a k.p.a. zasady rozstrzygania niedających się usunąć wątpliwości co do treści normy prawnej na korzyść strony, o ile spełnione zostały przesłanki zastosowania tego przepisu. Niezależnie od zakresu jego zastosowania w konkretnym postępowaniu organy administracji pozostają zobowiązane do działania na podstawie prawa, należytego uzasadniania swoich rozstrzygnięć oraz budowania zaufania obywateli do władzy publicznej.

W mojej ocenie jednym z najpoważniejszych problemów współczesnej praktyki administracyjnej jest coraz częstsze traktowanie obywatela jako podmiotu zobowiązanego do wykazywania, dlaczego określone żądanie urzędu nie znajduje podstawy prawnej.

Tymczasem powinno być dokładnie odwrotnie.

To organ administracji publicznej ma obowiązek wykazać, na jakiej podstawie działa i dlaczego określone wymaganie znajduje zastosowanie. Nie obywatel ma udowadniać, że urząd nie może żądać wszystkiego, co uzna za stosowne.

Zasada legalizmu nie jest deklaracją o charakterze wyłącznie ustrojowym. Jest podstawowym ograniczeniem władzy publicznej i gwarancją ochrony praw jednostki.

Uchylenie decyzji nie zawsze oznacza koniec problemu

W praktyce postępowań administracyjnych szczególnie dotkliwe okazują się konsekwencje decyzji kasacyjnych, na podstawie których sprawa wraca do organu pierwszej instancji.

Uchylenie decyzji odmownej może być istotnym rezultatem kontroli instancyjnej. Nie zawsze jednak prowadzi do zakończenia postępowania. Dla obywatela oznacza to dalszą niepewność, konieczność oczekiwania na kolejne czynności administracyjne oraz ryzyko ponownego wystąpienia sporów interpretacyjnych.

W sprawach dotyczących działalności gospodarczej lub planowanych przedsięwzięć czas ma szczególne znaczenie. Przedłużające się postępowanie może oznaczać wstrzymanie inwestycji, dodatkowe koszty i brak możliwości realizacji zaplanowanej działalności.

Niepokoi mnie to, że odpowiedzialność za praktyczne konsekwencje nieprawidłowych rozstrzygnięć spoczywa przede wszystkim na obywatelu. Organ wydaje decyzję, która następnie zostaje uchylona, a strona musi ponownie oczekiwać na rozpoznanie sprawy.

Administracja publiczna nie może traktować wielokrotnego rozpoznawania tej samej sprawy jako normalnego modelu działania. Kontrola instancyjna powinna służyć rzeczywistemu usuwaniu nieprawidłowości, a nie prowadzić do utrwalania stanu niepewności prawnej.

Na podstawie mojego doświadczenia zawodowego uważam, że problemy związane z zatwierdzaniem regulaminów strzelnic nie są wyłącznie konsekwencją pojedynczych błędów interpretacyjnych. Mamy do czynienia z szerszym zjawiskiem, obejmującym brak jednolitości praktyki administracyjnej, rozbieżności w rozumieniu kompetencji organów oraz niewystarczające dostosowanie obowiązujących regulacji do rzeczywistych potrzeb współczesnego strzelectwa.

W poszczególnych postępowaniach pojawiają się odmienne oczekiwania dotyczące dokumentacji, zakresu ustaleń faktycznych czy znaczenia przepisów prawa budowlanego. Nie twierdzę, że każda rozbieżność w rozstrzygnięciach świadczy o naruszeniu prawa. Różne stany faktyczne mogą uzasadniać odmienne decyzje. Niepokojące jest jednak to, gdy rozbieżności dotyczą samego rozumienia podstawowych kompetencji administracji oraz zakresu stosowania konkretnych aktów prawnych.

Niekompetencja w stosowaniu prawa nie musi polegać na nieznajomości pojedynczego przepisu. Może przejawiać się również w braku umiejętności właściwego powiązania regulacji, rozróżnienia ich zakresu zastosowania czy prawidłowego określenia przedmiotu postępowania.

Takie sytuacje powinny spotykać się ze stanowczą krytyką, ponieważ bezpośrednio wpływają na poziom ochrony praw obywateli.

W mojej ocenie nadszedł najwyższy czas, aby właściwe organy administracji rządowej podjęły skoordynowane działania zmierzające do uporządkowania zasad stosowania przepisów dotyczących strzelnic.

W pierwszej kolejności konieczne jest wypracowanie jednolitego podejścia przez resorty odpowiedzialne za sprawy wewnętrzne oraz budownictwo, przy udziale właściwych organów nadzoru budowlanego. Celem tych działań powinno być jednoznaczne określenie relacji pomiędzy przepisami ustawy o broni i amunicji a regulacjami dotyczącymi procesu budowlanego, jak również wyraźne rozgraniczenie kompetencji poszczególnych organów.

Administracja powinna dysponować spójnymi standardami interpretacyjnymi, które ograniczą ryzyko stosowania wobec podobnych stanów faktycznych całkowicie odmiennych wymagań. Nie chodzi przy tym o wydawanie instrukcji zastępujących przepisy prawa ani o ingerowanie w niezależność orzeczniczą sądów administracyjnych. Chodzi o zapewnienie organom odpowiedniego wsparcia merytorycznego, opracowanie jednolitych standardów stosowania obowiązujących regulacji oraz wyeliminowanie praktyk wynikających z niewłaściwego rozumienia zakresu poszczególnych aktów prawnych.

Obywatel nie powinien być uzależniony od indywidualnej interpretacji urzędnika w kwestiach, które powinny wynikać z jednoznacznych przepisów i utrwalonych standardów administracyjnych.

Nie można przy tym zapominać, że żadne wytyczne ministerialne nie mogą zastępować ustawy ani tworzyć nowych obowiązków prawnych. Dlatego działania organizacyjne muszą zostać powiązane z rzeczywistymi zmianami legislacyjnymi.

Uważam, że niezbędne jest przeprowadzenie kompleksowego przeglądu ustawy z dnia 21 maja 1999 r. o broni i amunicji, ze szczególnym uwzględnieniem przepisów regulujących organizację i funkcjonowanie strzelnic.

Obecne regulacje powstawały w innych realiach prawnych, technicznych i organizacyjnych. Tymczasem działalność strzelecka na przestrzeni ostatnich dekad uległa istotnym zmianom. Rozwinęły się różne formy strzelectwa sportowego, szkoleniowego i rekreacyjnego. Zmieniły się rozwiązania techniczne, sposób organizowania zajęć oraz charakter infrastruktury wykorzystywanej przez podmioty prowadzące strzelnice.

Prawo powinno nadążać za tymi zmianami.

W szczególności konieczne jest jednoznaczne określenie zasad dotyczących zatwierdzania regulaminów strzelnic oraz relacji tej procedury do innych postępowań administracyjnych. Nie można pozostawiać fundamentalnych kwestii dotyczących obowiązków inwestorów i kompetencji organów w stanie, który sprzyja powstawaniu kolejnych sporów interpretacyjnych.

Dobre prawo powinno być na tyle jasne, aby jego prawidłowe stosowanie nie wymagało każdorazowo prowadzenia wielomiesięcznego sporu z administracją publiczną.

Szczególnej uwagi wymaga również rozporządzenie Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 15 marca 2000 r. w sprawie wzorcowego regulaminu strzelnic.

Mówimy o akcie prawnym wydanym ponad ćwierć wieku temu, który nadal stanowi podstawowy punkt odniesienia przy opracowywaniu i zatwierdzaniu regulaminów strzelnic. W mojej ocenie utrzymywanie tak istotnego aktu wykonawczego bez kompleksowego dostosowania jego rozwiązań do współczesnych realiów wymaga pilnej refleksji ustawodawcy.

Nie oznacza to, że wszystkie dotychczasowe rozwiązania są nieprawidłowe. Podstawowe zasady bezpieczeństwa zachowują swoje znaczenie niezależnie od upływu czasu. Jednak współczesne funkcjonowanie strzelnic obejmuje znacznie bardziej zróżnicowane formy działalności, niż miało to miejsce w okresie tworzenia obecnych regulacji.

W mojej ocenie potrzebny jest nowoczesny, przejrzysty i spójny model regulacyjny, uwzględniający różnice pomiędzy poszczególnymi rodzajami strzelnic oraz rzeczywistymi warunkami ich użytkowania.

Nowelizacja powinna zostać poprzedzona konsultacjami z praktykami, ekspertami z zakresu bezpieczeństwa, przedstawicielami środowiska strzeleckiego oraz prawnikami zajmującymi się tą problematyką. Nie wystarczy bowiem opracowanie kolejnego aktu prawnego w oderwaniu od rzeczywistych problemów występujących w praktyce.

Potrzebujemy przepisów, które będą możliwe do jednoznacznego zastosowania zarówno przez obywateli, jak i przez administrację publiczną.

W mojej ocenie zmiany legislacyjne powinny obejmować nie tylko aktualizację samego wzorcowego regulaminu strzelnic, lecz także jednoznaczne określenie granic postępowania w przedmiocie jego zatwierdzenia. Konieczne jest wyraźne rozgraniczenie wymagań dotyczących zasad bezpieczeństwa i organizacji strzelnicy od obowiązków wynikających z innych dziedzin prawa. Tylko takie rozwiązanie pozwoli ograniczyć rozbieżności interpretacyjne, które obecnie stają się źródłem wielomiesięcznych sporów administracyjnych.

Bezpieczeństwo państwa zaczyna się od spójności jego własnych działań

Nie sposób analizować problematyki funkcjonowania strzelnic w Polsce w oderwaniu od obecnej sytuacji geopolitycznej i wyzwań związanych z bezpieczeństwem państwa.

Od kilku lat Europa mierzy się z zasadniczą zmianą środowiska bezpieczeństwa. Pełnoskalowa wojna w Ukrainie, zagrożenia hybrydowe, incydenty naruszające bezpieczeństwo państw europejskich oraz wzmacnianie wschodniej flanki NATO sprawiają, że kwestie obronności, odporności społecznej i przygotowania obywateli do sytuacji kryzysowych nabrały szczególnego znaczenia.

Polska, jako państwo graniczące z Ukrainą, Białorusią i rosyjskim obwodem królewieckim, znajduje się w wyjątkowo wymagającym położeniu geopolitycznym. W przestrzeni publicznej coraz częściej mówi się o konieczności budowania odporności państwa, wzmacniania kompetencji społeczeństwa oraz rozwijania odpowiedniego zaplecza organizacyjnego i szkoleniowego.

Słusznie. Bezpieczeństwo państwa nie może opierać się wyłącznie na deklaracjach, dokumentach strategicznych i planach finansowych. Wymaga również realnych możliwości organizacyjnych, sprawnych instytucji i przewidywalnego otoczenia prawnego.

Tym bardziej zastanawia mnie rozdźwięk pomiędzy deklarowanymi celami państwa a problemami administracyjnymi, z jakimi mierzą się podmioty zainteresowane prowadzeniem legalnej działalności strzeleckiej. Z jednej strony państwo dostrzega znaczenie edukacji dla bezpieczeństwa i rozwijania infrastruktury szkoleniowej. Z drugiej strony praktyka niektórych postępowań administracyjnych pokazuje, że już samo ustalenie wymagań prawnych dotyczących określonego przedsięwzięcia może stać się przedmiotem długotrwałego sporu.

Czy państwo, które deklaruje konieczność wzmacniania własnej odporności, może pozwalać sobie na brak jednolitych standardów prawnych dotyczących infrastruktury, która w określonych warunkach może wspierać realizację celów szkoleniowych i edukacyjnych?

W mojej ocenie jest to pytanie, którego nie można dłużej pomijać.

Warto przypomnieć, że 1 stycznia 2025 r. weszła w życie ustawa z dnia 5 grudnia 2024 r. o ochronie ludności i obronie cywilnej. Jej celem jest stworzenie systemu przygotowania państwa i społeczeństwa na różnego rodzaju zagrożenia, w tym zagrożenia militarne.

Również NATO konsekwentnie podkreśla znaczenie odporności społecznej i przygotowania cywilnego jako istotnych elementów bezpieczeństwa państw członkowskich. Nie oznacza to oczywiście, że działalność strzelnic cywilnych jest tożsama z realizacją ustawowych zadań obrony cywilnej. Są to odrębne obszary, posiadające własne cele i podstawy prawne.

Nie można jednak ignorować faktu, że legalnie funkcjonująca infrastruktura szkoleniowa, odpowiednio przygotowana kadra oraz organizacje prowadzące działalność edukacyjną mogą stanowić wartościowy element szerszego potencjału społecznego. Co więcej, samo Ministerstwo Obrony Narodowej dostrzega znaczenie infrastruktury strzeleckiej, czego przykładem jest program „Strzelnica w Powiecie”, obejmujący również przedsięwzięcia realizowane w 2026 r.

Skoro zatem na poziomie centralnym dostrzega się potrzebę wspierania określonych form infrastruktury szkoleniowej, tym bardziej uzasadnione jest pytanie o spójność zasad jej funkcjonowania na poziomie lokalnym.

Nie twierdzę, że każdy wniosek dotyczący strzelnicy powinien zostać automatycznie uwzględniony. Twierdzę natomiast, że państwo powinno zapewnić jasne, jednolite i możliwe do przewidzenia zasady rozpoznawania takich spraw. W przeciwnym razie powstaje sytuacja, w której realizacja deklarowanych celów publicznych może napotykać bariery wynikające nie tyle z samych wymagań bezpieczeństwa, ile z niejednolitej praktyki stosowania prawa.

To problem, który w obecnych realiach geopolitycznych zasługuje na szczególną uwagę.

Nie wystarczy mówić o bezpieczeństwie. Trzeba zapewnić warunki do realizacji przyjętych celów. Uważam, że bezpieczeństwo państwa powinno być rozpatrywane również przez pryzmat sprawności jego instytucji.

Nie można budować odpornego państwa bez administracji, która potrafi prawidłowo stosować przepisy, współpracować pomiędzy poszczególnymi szczeblami i podejmować rozstrzygnięcia w rozsądnym terminie.

W tym kontekście problemy dotyczące strzelnic nabierają szerszego znaczenia.

Jeżeli określona działalność jest prawnie dopuszczalna, a jednocześnie może wspierać społecznie użyteczne cele edukacyjne lub szkoleniowe, obowiązkiem państwa powinno być zapewnienie przejrzystych zasad jej prowadzenia, przy pełnym poszanowaniu wymagań bezpieczeństwa.

Nie oznacza to uprzywilejowania inwestorów ani rezygnacji z kontroli administracyjnej. Oznacza natomiast konieczność wyeliminowania sytuacji, w których obywatel ponosi konsekwencje niejasnych wymagań, rozbieżnych interpretacji i niewystarczającej koordynacji pomiędzy organami.

Nie można oczekiwać, że społeczeństwo będzie aktywnie uczestniczyć w budowaniu odporności państwa, jeżeli jednocześnie nie zapewnia się przejrzystych i przewidywalnych warunków prawnych dla legalnych inicjatyw, które mogą wspierać ten proces. Państwo powinno nie tylko formułować strategiczne cele dotyczące bezpieczeństwa, ale również eliminować nieuzasadnione bariery administracyjne utrudniające ich realizację. W przeciwnym razie powstaje zasadnicza sprzeczność pomiędzy deklarowaną polityką bezpieczeństwa a praktyką funkcjonowania instytucji publicznych.

Nie da się skutecznie budować bezpieczeństwa państwa, jeżeli jego instytucje nie potrafią zapewnić spójnego i przewidywalnego stosowania obowiązującego prawa. Dlatego postulowana przeze mnie aktualizacja przepisów dotyczących strzelnic nie powinna być postrzegana wyłącznie jako kwestia interesów określonego środowiska.

To również zagadnienie jakości administracji publicznej, bezpieczeństwa prawnego obywateli oraz spójności działań państwa w obszarach, które mogą mieć znaczenie dla jego długofalowej odporności.

W obecnej sytuacji geopolitycznej nie wystarczy mówić o potrzebie przygotowania społeczeństwa na zagrożenia. Konieczne jest także stworzenie takich warunków prawnych i instytucjonalnych, które pozwolą realizować zgodne z prawem inicjatywy bez nieuzasadnionych barier administracyjnych.

Państwo, które oczekuje od obywateli odpowiedzialności i gotowości do działania w sytuacjach kryzysowych, samo musi wykazać się odpowiedzialnością w tworzeniu i stosowaniu prawa.

Chciałabym bardzo wyraźnie podkreślić, że moja krytyka nie jest wymierzona w samą instytucję administracji publicznej ani w zasadność zapewniania bezpieczeństwa na strzelnicach. Jest krytyką praktyki, w której obywatel coraz częściej musi mierzyć się z niejasnymi wymaganiami, niespójnymi interpretacjami i rozstrzygnięciami budzącymi poważne wątpliwości prawne.

Jako prawnik zajmujący się tego rodzaju sprawami uważam, że od osób wykonujących zadania administracji publicznej należy wymagać wysokiego poziomu wiedzy merytorycznej, umiejętności prawidłowej wykładni przepisów oraz świadomości granic własnych kompetencji.

Nie wystarczy powołać się na szereg ustaw, rozporządzeń i orzeczeń sądowych. Trzeba jeszcze wykazać, że rzeczywiście znajdują one zastosowanie w rozpoznawanej sprawie. Liczba przywołanych przepisów nie świadczy o jakości decyzji administracyjnej. Świadczy o niej prawidłowość ich zastosowania.

Nie można również akceptować sytuacji, w której wadliwa praktyka administracyjna utrzymuje się tylko dlatego, że obywatel nie dysponuje odpowiednimi środkami, czasem lub wiedzą, aby ją zakwestionować.

W mojej ocenie konieczne są nie tylko zmiany legislacyjne, ale również rzeczywiste podniesienie standardów merytorycznych działania organów administracji publicznej. Administracja powinna zapewniać obywatelom przewidywalność, pewność prawa i sprawne rozpoznawanie spraw. Nie powinna stawać się źródłem kolejnych barier wynikających z niewłaściwego rozumienia obowiązujących regulacji.

Dlatego apeluję do właściwych organów administracji rządowej o podjęcie działań zmierzających do ujednolicenia praktyki stosowania przepisów dotyczących strzelnic oraz rozpoczęcia prac nad aktualizacją ustawy o broni i amunicji i rozporządzenia w sprawie wzorcowego regulaminu strzelnic.

Nie chodzi o uprzywilejowanie określonej grupy inwestorów ani o ograniczanie wymogów bezpieczeństwa. Chodzi o elementarną zasadę państwa prawa – obywatel powinien wiedzieć, jakie obowiązki nakładają na niego przepisy, a organ administracji powinien wiedzieć, jakie posiada kompetencje.

W mojej ocenie dalsze tolerowanie niejednolitej praktyki administracyjnej prowadzi jedynie do pogłębiania niepewności prawnej, generowania kosztów i osłabiania zaufania do instytucji publicznych.

Nie możemy wymagać od obywateli bezwzględnego przestrzegania prawa, jednocześnie akceptując sytuację, w której organy odpowiedzialne za jego stosowanie same mają trudności z prawidłowym ustaleniem zakresu obowiązujących regulacji.

Państwo prawa nie polega na tym, że administracja zawsze ma rację, a obywatel musi latami wykazywać, że jest inaczej. Polega na tym, że władza publiczna działa w granicach jasno określonych kompetencji, wydaje rozstrzygnięcia oparte na właściwych przepisach i ponosi odpowiedzialność za jakość swoich działań.

W czasach, gdy bezpieczeństwo i odporność państwa stają się jednymi z najważniejszych wyzwań, nie możemy pozwolić sobie na administrację, która sama generuje bariery wynikające z niejednolitego stosowania prawa. Polska potrzebuje nie tylko nowoczesnych przepisów, ale przede wszystkim instytucji zdolnych do ich kompetentnego i odpowiedzialnego stosowania. Bez tego nawet najlepiej formułowane deklaracje dotyczące bezpieczeństwa pozostaną jedynie deklaracjami.

 

Karolina Grzelec

Prawnik, Kierownik Działu Silnik Prawny
Kancelaria Prawna Viggen sp.j.

Zapraszamy do współpracy:

Kontakt: 509 982 577| Biuro1@viggen.pl

REFERENCJE I PODZIĘKOWANIA dla Kancelarii VIGGEN, całego Zespołu Kancelarii, Pani Karoliny Grzelec oraz Pana prof. Mariusza Miąsko

W imieniu SHOOTING PRO RANGE w Kiełbasinie oraz SHOOTING & KRAV MAGA s.c. pragniemy wyrazić szczere podziękowania i najwyższe uznanie dla Kancelarii VIGGEN, całego jej Zespołu, Pani Karoliny Grzelec oraz Pana prof. Mariusza Miąsko za dotychczasowe wsparcie, profesjonalizm i zaangażowanie w naszą sprawę dotyczącą zatwierdzenia regulaminu strzelnicy.

Od samego początku mierzymy się z długotrwałym i wymagającym postępowaniem administracyjnym, które ma bezpośredni wpływ na możliwość prowadzenia działalności SHOOTING PRO RANGE. To sprawa wymagająca nie tylko wiedzy prawnej, ale także determinacji, dokładnej analizy dokumentów, konsekwentnego działania i gotowości do podejmowania kolejnych kroków mimo pojawiających się trudności.

Kancelaria VIGGEN — podziękowania dla całego Zespołu

Szczególne podziękowania kierujemy do całego Zespołu Kancelarii VIGGEN. Doceniamy pracę, wiedzę, zaangażowanie i profesjonalne podejście wszystkich osób, które uczestniczą w analizowaniu naszej sprawy i wspierają nas na kolejnych etapach postępowania.

Wiemy, że za każdym pismem, analizą i działaniem stoją konkretni ludzie, ich czas, odpowiedzialność oraz praca, której często nie widać na zewnątrz. Właśnie dlatego chcemy podkreślić, że nasze podziękowania nie dotyczą wyłącznie jednej osoby, ale wszystkich członków zespołu, którzy dokładają swoją cegiełkę do walki o rzetelne rozpatrzenie naszej sprawy.

Pani Karolina Grzelec — zaangażowanie od samego początku

Szczególne wyrazy wdzięczności kierujemy do Pani Karoliny Grzelec, która wspiera nas od samego początku tej trudnej drogi. Doceniamy jej determinację, konsekwencję i zaangażowanie w sprawę, która wymaga nieustannej uwagi oraz reagowania na kolejne działania administracyjne.

Dla nas ogromne znaczenie ma świadomość, że możemy liczyć na osobę, która zna historię sprawy, rozumie jej złożoność i konsekwentnie pomaga nam dochodzić naszych racji.

Prof. Mariusz Miąsko — wsparcie i nagłośnienie problemu

Dziękujemy również Panu prof. Mariuszowi Miąsko za okazywane wsparcie i zaangażowanie. Szczególnie doceniamy jego udział w reportażu „Interwencja” Kanału Zero, dzięki któremu sprawa SHOOTING PRO RANGE mogła zostać przedstawiona szerszej publiczności.

Nagłaśnianie takich problemów ma znaczenie nie tylko dla nas. Może również zwrócić uwagę na trudności, z jakimi mierzą się inne strzelnice w Polsce, oraz na potrzebę przejrzystych przepisów i jednolitego podejścia administracji do podobnych spraw.

Dziękujemy, że jesteście z nami

Chcemy, aby te referencje były wyrazem wdzięczności dla wszystkich osób, które wspierają SHOOTING PRO RANGE — zarówno tych widocznych publicznie, jak i tych, których praca odbywa się za kulisami.

Profesjonalizm to nie tylko znajomość przepisów. To również odpowiedzialność, konsekwencja i zaangażowanie wtedy, gdy sprawa staje się trudna, długotrwała i wymaga wytrwałości.

Dziękujemy Kancelarii VIGGEN i całemu jej Zespołowi, Pani Karolinie Grzelec oraz Panu prof. Mariuszowi Miąsko za dotychczasową pomoc, poświęcony czas i wsparcie. Doceniamy każdą analizę, każde działanie i każdy wysiłek wkładany w naszą sprawę.

Z wyrazami szacunku i wdzięczności,

Sebastian KRAWCZYŃSKI

Łukasz KLEIN

SHOOTING & KRAV MAGA s.c.

Granice kompetencji administracji publicznej a prawa przedsiębiorców. Kancelaria Prawna Viggen komentuje sprawę nagłośnioną przez „Super Express”

Czy organ administracji publicznej może uzależniać rozstrzygnięcie sprawy od spełnienia wymagań wykraczających poza zakres prowadzonego postępowania? Gdzie przebiega granica między obowiązkiem wyjaśnienia stanu faktycznego a nadmierną ingerencją administracji w działalność gospodarczą? Pytania te nabierają szczególnego znaczenia w kontekście sprawy dotyczącej zatwierdzenia regulaminu strzelnicy w Gminie Chełmża, którą zajmuje się Kancelaria Prawna Viggen.

Sprawa została nagłośniona przez ogólnopolski dziennik „Super Express”, który przedstawił okoliczności wielomiesięcznego postępowania administracyjnego oraz stanowiska jego uczestników. W materiale prasowym zacytowano również Karolinę Grzelec, prawnika i Kierownika Działu Silnik Prawny Kancelarii Prawnej Viggen, osobiście zaangażowaną w prowadzenie sprawy i ochronę interesów reprezentowanych przedsiębiorców. Jej stanowisko stanowi wyraz wielomiesięcznej pracy nad analizą prawną sprawy oraz konsekwentnego podejmowania działań zmierzających do zapewnienia klientom należytej ochrony ich praw.

Administracja publiczna działa na podstawie i w granicach prawa

Jedną z fundamentalnych zasad funkcjonowania administracji publicznej jest zasada legalizmu, wyrażona w art. 7 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej. Zgodnie z nią organy władzy publicznej działają na podstawie i w granicach prawa. Oznacza to, że organ administracji może podejmować wyłącznie takie działania, do których został upoważniony przez obowiązujące przepisy. Kompetencji organu nie można domniemywać ani rozszerzać wyłącznie na podstawie przekonania o celowości przeprowadzenia dodatkowych czynności. Zasada ta znajduje odzwierciedlenie również w art. 6 Kodeksu postępowania administracyjnego, który nakłada na organy obowiązek działania na podstawie przepisów prawa. W praktyce szczególnego znaczenia nabiera zatem prawidłowe określenie przedmiotu prowadzonego postępowania oraz zakresu okoliczności, które organ jest uprawniony i zobowiązany badać. Obowiązek wszechstronnego wyjaśnienia sprawy nie oznacza bowiem nieograniczonego uprawnienia do rozszerzania zakresu postępowania administracyjnego.

Zatwierdzenie regulaminu strzelnicy a zakres kompetencji organu

Zagadnienie to ma istotne znaczenie w postępowaniach prowadzonych na podstawie art. 47 ustawy z dnia 21 maja 1999 r. o broni i amunicji, regulującego kwestie zatwierdzania regulaminów strzelnic. Przepisy określają właściwość organu oraz podstawy prawne prowadzenia tego rodzaju postępowań. Jednocześnie należy pamiętać, że funkcjonowanie określonego przedsięwzięcia może podlegać również innym regulacjom administracyjnoprawnym. Nie oznacza to jednak, że wszystkie zagadnienia związane z przedsięwzięciem mogą być rozstrzygane w ramach jednej procedury. W praktyce stosowania prawa administracyjnego szczególnego znaczenia nabiera prawidłowe określenie zakresu właściwości organu oraz przedmiotu prowadzonego postępowania. Poszczególne procedury administracyjne powinny być realizowane z poszanowaniem ich ustawowych granic, przy jednoczesnym uwzględnieniu praw i uzasadnionych interesów stron. Każde postępowanie posiada bowiem określoną podstawę prawną, przedmiot oraz granice właściwości organu. Ich przestrzeganie stanowi jeden z podstawowych warunków prawidłowego wykonywania administracji publicznej.

Wielomiesięczne postępowanie przedmiotem zainteresowania mediów

Problematyka ta znalazła odzwierciedlenie w sprawie przedsiębiorców planujących prowadzenie strzelnicy SHOOTING PRO RANGE w miejscowości Kiełbasin. Postępowanie dotyczące zatwierdzenia regulaminu strzelnicy pozostaje niezakończone pomimo dwukrotnego uchylenia decyzji odmownych Wójta Gminy Chełmża przez Samorządowe Kolegium Odwoławcze. Przebieg sprawy stał się przedmiotem zainteresowania dziennikarzy „Super Expressu”, którzy przedstawili zarówno stanowisko organu administracji, jak i argumentację strony reprezentowanej przez Kancelarię Prawną Viggen. W materiale prasowym przytoczono również stanowisko przedstawicielki Kancelarii Prawnej Viggen, odnoszące się do prawnych aspektów prowadzonego postępowania.

W stanowisku przekazanym redakcji Kancelaria wskazała:

„W naszej ocenie przyczyną niezakończenia sprawy nie jest brak wymaganych dokumentów po stronie przedsiębiorców, lecz sposób interpretowania i wykonywania przez Wójta kompetencji wynikających z przepisów prawa”.

Stanowisko to odzwierciedla szerszy problem prawny, który nie ogranicza się wyłącznie do postępowań dotyczących zatwierdzania regulaminów strzelnic.

Sprawność postępowania jako element ochrony praw przedsiębiorców

Istotnym zagadnieniem pozostaje również realizacja zasad ogólnych postępowania administracyjnego, w szczególności zasady szybkości i prostoty postępowania wynikającej z art. 12 Kodeksu postępowania administracyjnego. Organ administracji ma obowiązek podejmowania czynności niezbędnych do dokładnego wyjaśnienia sprawy, jednak powinien czynić to w sposób sprawny, proporcjonalny i pozostający w granicach obowiązujących przepisów. Nie bez znaczenia pozostaje również zasada budzenia zaufania uczestników postępowania do władzy publicznej, wyrażona w art. 8 Kodeksu postępowania administracyjnego. Dla przedsiębiorców przewidywalność działań administracji oraz możliwość uzyskania rozstrzygnięcia w rozsądnym terminie stanowią istotne elementy bezpieczeństwa prawnego prowadzonej działalności gospodarczej. Przedłużające się postępowania administracyjne mogą bowiem wpływać na możliwość planowania i realizowania przedsięwzięć gospodarczych, nawet jeżeli sam przedmiot postępowania dotyczy stosunkowo wąsko określonego zagadnienia prawnego.

Ochrona przedsiębiorców wymaga poszanowania granic władztwa administracyjnego

Sprawa nagłośniona przez „Super Express” stanowi przykład znaczenia prawidłowego stosowania przepisów regulujących kompetencje organów administracji publicznej. W ocenie Kancelarii Prawnej Viggen skuteczna ochrona praw przedsiębiorców wymaga nie tylko zapewnienia możliwości korzystania ze środków zaskarżenia, lecz również przestrzegania przez organy zasad legalizmu, proporcjonalności oraz sprawności postępowania już na etapie rozpoznawania sprawy. Administracja publiczna powinna działać w sposób zapewniający realizację celów ustawowych, z jednoczesnym poszanowaniem praw i uzasadnionych interesów podmiotów uczestniczących w postępowaniu.

„Prowadzenie tej sprawy wymaga ogromnego zaangażowania, systematycznej analizy prawnej i konsekwencji w podejmowanych działaniach. Od początku moim priorytetem pozostaje ochrona praw reprezentowanych przedsiębiorców oraz doprowadzenie do rozpoznania ich sprawy z poszanowaniem obowiązujących przepisów. W swojej pracy szczególną wagę przywiązuję do tego, aby klient miał poczucie, że jego interesy są rzeczywiście chronione, a podejmowane działania prawne nie ograniczają się wyłącznie do formalnego uczestnictwa w postępowaniu” – Karolina Grzelec, Kierownik Działu Silnik Prawny Kancelarii Prawnej Viggen

Kancelaria Prawna Viggen konsekwentnie zajmuje stanowisko, zgodnie z którym prawidłowe określenie granic kompetencji organów administracji stanowi jeden z fundamentów ochrony przedsiębiorców oraz pewności obrotu prawnego. Postępowania administracyjne, szczególnie dotyczące przedsięwzięć wymagających uwzględnienia wielu regulacji prawnych, mogą wiązać się z istotnymi wyzwaniami interpretacyjnymi i proceduralnymi. W takich sytuacjach znaczenie profesjonalnej obsługi prawnej nie ogranicza się wyłącznie do sporządzania odwołań czy skarg. Obejmuje również bieżącą analizę działań organów administracji, ocenę prawidłowości stosowanych procedur oraz zapewnienie przedsiębiorcy odpowiedniej ochrony prawnej na poszczególnych etapach postępowania. Wczesne rozpoznanie potencjalnych problemów prawnych pozwala ograniczyć ryzyko nieprawidłowości proceduralnych oraz zwiększa przewidywalność procesu administracyjnego.

Sprawa przedsiębiorców z Gminy Chełmża pokazuje, że zagadnienie to ma nie tylko wymiar teoretyczny, lecz również istotne znaczenie praktyczne.

Kancelaria Prawna Viggen specjalizuje się w kompleksowej obsłudze prawnej przedsiębiorców, w tym w prowadzeniu wymagających postępowań administracyjnych. Nasze doświadczenie obejmuje analizę skomplikowanych zagadnień prawnych, reprezentowanie interesów przedsiębiorców przed organami administracji publicznej oraz podejmowanie działań zmierzających do ochrony ich praw.

Przedsiębiorcom mierzącym się z trudnościami w postępowaniach administracyjnych oferujemy indywidualną analizę prawną sprawy, ocenę dostępnych możliwości działania oraz profesjonalne wsparcie na poszczególnych etapach postępowania.

 

O sprawie w mediach: https://www.se.pl/torun/placa-lokalnym-wladzom-majatek-ale-nie-moga-pracowac-zamieszanie-trwa-od-2024-roku-aa-R2qf-dkBC-hZoc.html

 

Zespół Kancelarii Prawnej Viggen sp.j.

Zapraszamy do współpracy:

biuro1@viggen.pl|509 982 577


Zasiłek opiekuńczy na chore dziecko, gdy drugi rodzic pracuje zdalnie – ważne stanowisko ZUS

Zasiłek opiekuńczy na chore dziecko, gdy drugi rodzic pracuje zdalnie – ważne stanowisko ZUS

Praca zdalna stała się powszechnym sposobem wykonywania obowiązków zawodowych, jednak jej specyfika rodzi również pytania dotyczące uprawnień pracowniczych i świadczeń z ubezpieczenia społecznego. Jednym z zagadnień budzących wątpliwości jest prawo do zasiłku opiekuńczego w sytuacji, gdy dziecko zachoruje, a drugi rodzic w tym samym czasie wykonuje pracę zdalną z domu. Czy sama obecność jednego z rodziców w miejscu zamieszkania oznacza, że drugi nie może skorzystać z zasiłku opiekuńczego? Stanowisko Zakładu Ubezpieczeń Społecznych z 12 czerwca 2026 r. wskazuje, że nie można przyjmować takiego założenia automatycznie.

Podstawowe znaczenie dla rozstrzygnięcia tej kwestii ma charakter pracy zdalnej. Zgodnie z przepisami Kodeksu pracy praca wykonywana poza zakładem pracy, w tym w miejscu zamieszkania pracownika, nadal pozostaje świadczeniem pracy na rzecz pracodawcy. Pracownik jest zobowiązany do realizowania powierzonych mu zadań, przestrzegania ustalonej organizacji pracy oraz wykonywania obowiązków wynikających ze stosunku pracy.

Fakt, że rodzic przebywa w domu, nie oznacza zatem, że pozostaje do swobodnej dyspozycji rodziny i może w każdej chwili przejąć obowiązek osobistej opieki nad chorym dzieckiem. Łączenie pracy zawodowej z koniecznością zapewnienia choremu dziecku odpowiedniej opieki może być w praktyce niemożliwe, zwłaszcza gdy stan zdrowia dziecka wymaga stałej obecności osoby dorosłej.

W stanowisku z 12 czerwca 2026 r. ZUS wskazał, że pracownika wykonującego pracę zdalną nie należy uznawać za członka rodziny mogącego zapewnić opiekę wyłącznie z tego powodu, że przebywa on w miejscu zamieszkania. Ocena powinna uwzględniać zakres i charakter wymaganej opieki, a także sytuację zawodową i zdrowotną osoby, która miałaby ją sprawować.

Oznacza to, że rodzic, który musi zrezygnować z wykonywania pracy, aby osobiście zaopiekować się chorym dzieckiem, może zachować prawo do zasiłku opiekuńczego również wtedy, gdy drugi rodzic w tym samym czasie pracuje zdalnie. Oczywiście konieczne jest spełnienie pozostałych warunków określonych w przepisach.

Zasady przyznawania zasiłku opiekuńczego określa ustawa z 25 czerwca 1999 r. o świadczeniach pieniężnych z ubezpieczenia społecznego w razie choroby i macierzyństwa. Świadczenie przysługuje osobie objętej odpowiednim ubezpieczeniem, która zostaje zwolniona od wykonywania pracy z powodu konieczności osobistego sprawowania opieki nad dzieckiem lub innym uprawnionym członkiem rodziny.

W przypadku chorego dziecka zasadniczo chodzi o dzieci do ukończenia 14. roku życia. Szczególne regulacje dotyczą również dzieci z niepełnosprawnościami, w odniesieniu do których spełnione są warunki określone w ustawie. Zasiłek może przysługiwać także w określonych sytuacjach związanych z opieką nad dzieckiem do ukończenia 8. roku życia, na przykład w razie nieprzewidzianego zamknięcia placówki opiekuńczej lub choroby rodzica stale sprawującego opiekę, jeżeli okoliczności te uniemożliwiają mu zajmowanie się dzieckiem.

Przy ustalaniu prawa do świadczenia istotna jest również zasada dotycząca innych członków rodziny pozostających we wspólnym gospodarstwie domowym. Co do zasady zasiłek opiekuńczy nie przysługuje, jeżeli istnieje inny członek rodziny, który może zapewnić opiekę. Ustawa przewiduje jednak wyjątki, a jednym z nich jest opieka nad chorym dzieckiem, które nie ukończyło 2 lat. W takim przypadku prawo do zasiłku nie jest uzależnione od możliwości zapewnienia opieki przez innego domownika.

W przypadku starszych dzieci konieczne jest natomiast ustalenie, czy rzeczywiście istnieje inna osoba mogąca przejąć opiekę. Nie wystarczy samo stwierdzenie, że drugi rodzic przebywa w domu. Jeżeli wykonuje on w tym czasie obowiązki zawodowe w ramach pracy zdalnej, okoliczność ta powinna zostać uwzględniona przy ocenie prawa do świadczenia.

Stanowisko ZUS z 12 czerwca 2026 r. ma istotne znaczenie praktyczne, ponieważ pozwala odróżnić fizyczną obecność członka rodziny w domu od rzeczywistej możliwości sprawowania opieki nad dzieckiem. W realiach współczesnego rynku pracy nie można utożsamiać pracy zdalnej z pozostawaniem poza aktywnością zawodową ani zakładać, że osoba wykonująca obowiązki służbowe może jednocześnie zapewnić choremu dziecku niezbędną opiekę.

Nie oznacza to jednak, że każdy wniosek o zasiłek opiekuńczy w takiej sytuacji zostanie automatycznie zaakceptowany. Nadal należy spełnić warunki ustawowe, prawidłowo udokumentować konieczność sprawowania opieki oraz uwzględnić okoliczności konkretnego przypadku. Zarówno pracownik, jak i pracodawca powinni zatem zwracać uwagę na prawidłowe stosowanie przepisów oraz dokumentowanie uprawnień do świadczeń.

W praktyce właściwa interpretacja regulacji ma znaczenie nie tylko dla samej wypłaty zasiłku, lecz także dla prawidłowego rozliczenia nieobecności pracownika i ograniczenia ryzyka sporów z organem rentowym. W przypadku wątpliwości warto przeanalizować sytuację indywidualnie, z uwzględnieniem aktualnych przepisów prawa pracy i ubezpieczeń społecznych.

Zagadnienia związane z zasiłkami opiekuńczymi, pracą zdalną i uprawnieniami pracowników wymagają znajomości nie tylko przepisów, ale również ich praktycznego stosowania. Błędna interpretacja regulacji może prowadzić do nieuzasadnionego kwestionowania uprawnień pracowniczych, problemów z dokumentacją lub sporów dotyczących prawidłowości rozliczeń.

Kancelaria Prawna Viggen od 26 lat jest ekspertem w Polsce w zakresie prawa pracy, wspierając przedsiębiorców i pracowników w interpretacji przepisów oraz rozwiązywaniu problemów prawnych związanych z zatrudnieniem. Pomagamy analizować indywidualne sytuacje, oceniać obowiązki stron stosunku pracy i dobierać rozwiązania zgodne z obowiązującymi regulacjami.

Jeżeli potrzebują Państwo profesjonalnej pomocy w zakresie prawa pracy, ubezpieczeń społecznych, zasiłków lub obowiązków pracodawcy, zapraszamy do kontaktu z Kancelarią Prawną Viggen. Nasze doświadczenie pozwala spojrzeć na problem kompleksowo i wskazać rozwiązania dostosowane do konkretnej sytuacji.

Zachęcamy również do śledzenia naszych profili w mediach społecznościowych. Regularnie dzielimy się wiedzą prawną, omawiamy istotne zmiany w przepisach i przedstawiamy praktyczne zagadnienia, które mają znaczenie dla pracodawców, pracowników oraz osób zajmujących się kadrami i płacami.

Zapraszamy do współpracy:

tel.: 509-982-577, 12 637-24-57,

e-mail: biuro11@viggen.pl

tel.: 519-140-984,

e-mail.: jak@viggen.pl

Przygotowała:

Monika Bednarz

Radca Prawny- p.o. kierownika działu procesowego

Kancelaria Prawna Viggen sp.j.

ZUS kierowców międzynarodowych w 2027 roku. Wyższa podstawa składek i kolejne koszty dla przewoźników

ZUS kierowców międzynarodowych w 2027 roku. Wyższa podstawa składek i kolejne koszty dla przewoźników

 

Przyjęty przez Radę Ministrów w dniu 29 września 2026 r. projekt ustawy budżetowej na 2027 rok, przekazany następnie do Sejmu RP jako druk nr 3150, przewiduje wzrost prognozowanego przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce narodowej z 9 420 zł w 2026 roku do 10 033 zł w 2027 roku.

Zmiana o 613 zł, czyli około 6,5%, ma szczególne znaczenie dla przedsiębiorstw zatrudniających kierowców wykonujących międzynarodowe przewozy drogowe. Wynika to z zasad ustalania podstawy wymiaru składek na ubezpieczenia społeczne przewidzianych w ustawie o czasie pracy kierowców. Na dzień przygotowania publikacji wartość 10 033 zł pozostaje wartością projektowaną, a nie ostatecznie potwierdzoną kwotą na 2027 rok.

W doniesieniach branżowych wskazuje się, że przy określonych założeniach miesięczny koszt zatrudnienia kierowcy może wzrosnąć o około 260 zł. Nie jest to jednak nowa stawka ZUS ani jednakowa podwyżka dla wszystkich kierowców. Rzeczywisty wpływ zmiany zależy od przychodu kierowcy, sposobu wynagradzania, okresów pobytu za granicą i prawidłowego zastosowania ustawowych wyłączeń.

Dlaczego przeciętne wynagrodzenie ma znaczenie dla składek?

Podstawowe znaczenie ma art. 26g ustawy z 16 kwietnia 2004 r. o czasie pracy kierowców. W odniesieniu do kierowców wykonujących zadania służbowe w ramach międzynarodowych przewozów drogowych, których miesięczny przychód jest wyższy niż przeciętne wynagrodzenie, przepis przewiduje wyłączenie z przychodu stanowiącego podstawę wymiaru składek równowartości 60 euro za każdy dzień pobytu za granicą. Jednocześnie tak ustalona podstawa nie może być niższa od kwoty przeciętnego wynagrodzenia.

Nie oznacza to, że podstawa składek każdego kierowcy międzynarodowego automatycznie wynosi 10 033 zł. Mechanizm wymaga spełnienia przesłanek ustawowych, a w szczególności uwzględnienia wysokości miesięcznego przychodu. W przypadku przychodu nieprzekraczającego ustawowego progu nie można bezpodstawnie podwyższać podstawy wymiaru składek do poziomu prognozowanego przeciętnego wynagrodzenia. Odmiennie należy również oceniać okresy niepełnego miesiąca i inne szczególne okoliczności rozliczenia.

Istotny jest również art. 26f ustawy, zgodnie z którym kierowca wykonujący zadania służbowe w ramach międzynarodowych przewozów drogowych nie pozostaje w podróży służbowej w rozumieniu art. 77⁵ § 1 Kodeksu pracy. Dlatego klasycznych diet i ryczałtów za noclegi nie można bezrefleksyjnie stosować jako instrumentu rozliczania takich przewozów.

Ile mogą wzrosnąć koszty zatrudnienia?

Według symulacji Eurowag przytoczonej w październiku 2026 roku przez media transportowe, dla kierowcy otrzymującego 10 000 zł netto miesięcznie i przebywającego 20 dni w miesiącu w trasach międzynarodowych całkowity koszt zatrudnienia wzrósłby z około 14 809 zł w 2026 roku do około 15 072 zł w 2027 roku. Różnica wynosi 263 zł miesięcznie. Są to wyniki modelowej kalkulacji, a nie uniwersalne kwoty wynikające bezpośrednio z ustawy.

Liczba kierowców Dodatkowo miesięcznie Dodatkowo rocznie
10 2 630 zł 31 560 zł
25 6 575 zł 78 900 zł
50 13 150 zł 157 800 zł
100 26 300 zł 315 600 zł

Tabela przedstawia wyłącznie skalowanie założonej różnicy 263 zł na kierowcę przez 12 miesięcy. Nie uwzględnia rotacji zatrudnienia, absencji, zmian wynagrodzeń ani odmiennych podstaw składek poszczególnych pracowników. W firmie zatrudniającej 100 kierowców oznaczałoby to w takim modelu około 315 600 zł dodatkowych wydatków rocznie.

Ustalenie wynagrodzenia netto lub brutto a ryzyko kosztowe

W praktyce branży transportowej częste są uzgodnienia dotyczące oczekiwanego wynagrodzenia netto lub tzw. dniówki. Przy zobowiązaniu do zapewnienia określonej kwoty netto wzrost obciążeń składkowych może w większym stopniu przełożyć się na koszt pracodawcy. W przypadku prawidłowo ustalonego wynagrodzenia brutto część skutków zmiany podstawy wymiaru składek może wpłynąć na kwotę netto otrzymywaną przez pracownika, podczas gdy pracodawca nadal finansuje składki należące do jego części.

Sposób uzgodnienia wynagrodzenia nie zwalnia jednak z przestrzegania przepisów o wynagrodzeniu za pracę, czasie pracy, nadgodzinach, dyżurach i pracy w porze nocnej. Samo określenie świadczenia jako dniówki nie może zastąpić prawidłowego rozliczenia ustawowych należności.

Zwrot kosztów sanitariatów i świadczenia BHP – istotne rozróżnienie

Art. 26g przewiduje również szczególne wyłączenia dotyczące określonych zwrotów kosztów ponoszonych w związku z wykonywaniem międzynarodowych przewozów drogowych, w tym kosztów noclegu, przejazdu do miejsca rozpoczęcia przewozu, niezbędnych udokumentowanych wydatków oraz korzystania z urządzeń sanitarnych. W ostatnim przypadku ustawa odwołuje się do średnich nieudokumentowanych kosztów takich usług w ogólnodostępnych miejscach obsługi podróżnych w państwach wykonywania zadań służbowych.

Podstawę oceny zwrotu kosztów korzystania z urządzeń sanitarnych stanowi art. 26g pkt 2 lit. d ustawy o czasie pracy kierowców. Przepis odnosi się do należności stanowiących zwrot równowartości poniesionych kosztów, określanych na podstawie średnich nieudokumentowanych kosztów takich usług oferowanych w ogólnodostępnych miejscach obsługi podróżnych w państwach, w których kierowca wykonuje zadania służbowe. Nie wynika z niego uprawnienie do dowolnego ustalania świadczeń ani do zastępowania nimi wynagrodzenia za pracę.

Zwrot kosztów sanitariatów należy odróżniać od świadczeń wynikających z przepisów BHP. Każde świadczenie wymaga odrębnej oceny podstawy prawnej, przesłanek wypłaty oraz zasad oskładkowania. Nie ma podstaw, aby z góry przyjmować określoną kwotę oszczędności dla wszystkich przewoźników. Przy ustalaniu okresów pobytu za granicą należy uwzględnić także zasady wynikające z art. 26h ustawy o czasie pracy kierowców.

Czy zmiana obejmie wszystkich kierowców?

Nie. Szczególny mechanizm art. 26g dotyczy ustawowo określonych sytuacji związanych z międzynarodowymi przewozami drogowymi. Nie należy przenosić go automatycznie na kierowców wykonujących wyłącznie przewozy krajowe ani na każdą osobę prowadzącą działalność gospodarczą. W przypadku umów cywilnoprawnych konieczne jest dodatkowo zbadanie tytułu do ubezpieczeń, rzeczywistego sposobu wykonywania usług i właściwego zakresu zastosowania przepisów szczególnych.

Odrębnej oceny wymaga również kwestia momentu rozliczenia wynagrodzenia, w szczególności wynagrodzeń za grudzień 2026 roku wypłacanych w styczniu 2027 roku. Zasadniczo przychód ze stosunku pracy jest uwzględniany dla celów składkowych w miesiącu wypłaty lub postawienia do dyspozycji, jednak zastosowanie odpowiednich parametrów wymaga każdorazowo uwzględnienia aktualnych zasad rozliczeń ZUS.

Co powinni zrobić przewoźnicy przed 1 stycznia 2027 roku?

Przedsiębiorcy transportowi powinni przeprowadzić symulację kosztów zatrudnienia opartą na rzeczywistych danych płacowych, a nie jedynie na branżowej średniej. Weryfikacji wymagają umowy o pracę, regulaminy wynagradzania, sposób naliczania składek, dokumentowanie dni pobytu za granicą, zasady zwrotu kosztów i świadczeń BHP oraz zgodność rozliczeń płacowych z ewidencją czasu pracy.

Ważnym elementem przygotowań pozostaje również przegląd kontraktów transportowych. Przedsiębiorstwa realizujące długoterminowe zlecenia powinny ocenić możliwość uwzględnienia rosnących kosztów pracy w stawkach frachtowych i klauzulach waloryzacyjnych. Wzrost kosztów zatrudnienia, obok wydatków na paliwo, opłaty drogowe i finansowanie floty, może mieć istotne znaczenie dla rentowności przewozów.

Projektowany wzrost prognozowanego przeciętnego wynagrodzenia do 10 033 zł w 2027 roku stanowi kolejne wyzwanie dla polskich przedsiębiorców transportowych. Wzrost obciążeń składkowych, przy jednoczesnej presji kosztowej występującej w branży transportowej, wymaga odpowiednio wczesnego przygotowania przedsiębiorstw do nowych realiów finansowych.

Należy jednak pamiętać, że rzeczywisty wzrost kosztów zatrudnienia kierowców międzynarodowych będzie uzależniony od indywidualnych warunków zatrudnienia, struktury wynagrodzenia oraz prawidłowego zastosowania szczególnych zasad ustalania podstawy wymiaru składek.

W ocenie Kancelarii Prawnej Viggen szczególnego znaczenia nabiera zatem kompleksowa weryfikacja obowiązujących w przedsiębiorstwach transportowych systemów wynagradzania kierowców, regulaminów wynagradzania oraz zasad rozliczania świadczeń związanych z wykonywaniem międzynarodowych przewozów drogowych.

Odpowiednio przeprowadzona analiza prawna i płacowa pozwala nie tylko przygotować przedsiębiorstwo na nadchodzące zmiany, lecz również ograniczyć ryzyko nieprawidłowości w rozliczeniach z Zakładem Ubezpieczeń Społecznych oraz zapewnić większą przewidywalność kosztów prowadzonej działalności.

 

Przygotowała

Karolina Grzelec

Kierownik Działu Silnik Prawny

Kancelaria Prawna Viggen Sp.j.

Zapraszamy do współpracy

Tel: 509 982 577| 509 651 951

Anna Nieć-Mrzygłód z publikacją w newsletterze Grupy Roboczej ds. Sztucznej Inteligencji przy Ministerstwie Cyfryzacji

Z satysfakcją informujemy, że Anna Nieć-Mrzygłód, ekspertka naszej Kancelarii, znalazła się w gronie autorek i autorów najnowszego, siódmego wydania newslettera Sekcji ds. współpracy międzynarodowej w oparciu o godną zaufania sztuczną inteligencję, działającej w ramach Grupy Roboczej ds. Sztucznej Inteligencji (GRAI) przy Ministerstwie Cyfryzacji.

To szczególnie wartościowe wyróżnienie, ponieważ newsletter GRAI stanowi forum wymiany wiedzy i eksperckich analiz dotyczących jednego z najważniejszych obszarów współczesnej transformacji technologicznej – rozwoju sztucznej inteligencji oraz jej wpływu na gospodarkę, prawo, administrację i społeczeństwo.

W najnowszym wydaniu znalazło się 11 eksperckich opracowań poświęconych m.in. regulacjom AI, ochronie danych osobowych, cyberbezpieczeństwu, zastosowaniom sztucznej inteligencji w sektorach krytycznych, nadzorowi człowieka nad systemami AI, oznaczaniu treści generowanych przez AI oraz przyszłości rynku pracy.

Wśród tych publikacji znalazł się artykuł Anny Nieć-Mrzygłód „AI & Rynek Pracy – Fakty, Trendy, Prognozy”.

W swoim opracowaniu Anna Nieć-Mrzygłód podejmuje jeden z tematów, który w najbliższych latach będzie miał fundamentalne znaczenie dla przedsiębiorców, pracowników i administracji publicznej. Analiza nie ogranicza się do popularnych prognoz dotyczących zastępowania ludzi przez AI. Autorka zestawia najnowsze dane i badania dotyczące automatyzacji z rzeczywistymi zmianami zachodzącymi w organizacji pracy.

Szczególnie istotne jest zwrócenie uwagi na różnicę pomiędzy automatyzacją poszczególnych zadań a automatyzacją całych zawodów. Rozwój AI w wielu przypadkach nie oznacza bowiem prostego scenariusza „człowiek kontra maszyna”. Znacznie częściej prowadzi do zmiany charakteru pracy, zakresu odpowiedzialności oraz kompetencji wymaganych od pracowników.

W publikacji wykorzystano m.in. analizy McKinsey Global Institute, Goldman Sachs, EY, LinkedIn, University of Oxford oraz innych ośrodków badawczych, dzięki czemu temat został przedstawiony zarówno z perspektywy technologicznej, jak i ekonomicznej.

Jednym z mocnych elementów publikacji jest odniesienie globalnych trendów do sytuacji w Polsce. Anna Nieć-Mrzygłód wskazuje, że polska polityka dotycząca AI coraz wyraźniej przechodzi od etapu deklaracji i eksperymentów do realnej implementacji technologii w administracji i gospodarce. Jednocześnie podkreśla, że największym wyzwaniem nie musi być sama automatyzacja, lecz zdolność pracowników, przedsiębiorstw i instytucji do przystosowania się do zmieniającego się środowiska pracy. To właśnie kompetencje, a nie wyłącznie konkretne stanowiska, mogą stać się jednym z najważniejszych przedmiotów polityki rynku pracy w erze AI.

Publikacja Anny Nieć-Mrzygłód wpisuje się w szerszy obszar jej zainteresowań eksperckich związanych z nowymi technologiami, sztuczną inteligencją, regulacjami technologicznymi oraz ich wpływem na funkcjonowanie przedsiębiorstw i rynku pracy.

Współczesne regulacje dotyczące AI coraz częściej wymagają spojrzenia wykraczającego poza tradycyjne ramy prawne. Rozwój technologii wpływa bowiem nie tylko na obowiązki przedsiębiorców, lecz również na sposób organizacji pracy, zarządzanie zasobami ludzkimi, procesy decyzyjne i długofalowe strategie biznesowe.

Dlatego szczególnie cenna jest perspektywa ekspercka łącząca prawo, gospodarkę, technologię i praktykę funkcjonowania organizacji.

Zaproszenie Anny Nieć-Mrzygłód, Dyrektor Generalnej Kancelarii Prawnej Viggen, do grona autorek i autorów newslettera GRAI oraz publikacja jej analizy w najnowszym wydaniu to ważne wyróżnienie i potwierdzenie jej aktywności eksperckiej na styku prawa, sztucznej inteligencji i nowych technologii.

Jej udział w tej inicjatywie pokazuje również, że kompetencje i doświadczenie Kancelarii Prawnej Viggen coraz mocniej wpisują się w debatę dotyczącą dynamicznego rozwoju AI oraz jego wpływu na biznes, prawo i społeczeństwo. Cieszymy się, że wiedza naszej ekspertki może być częścią szerszej, eksperckiej dyskusji nad kierunkiem rozwoju sztucznej inteligencji w Polsce i Europie.

W naszej ocenie właśnie takie inicjatywy, tj.  łączące środowisko prawne, biznesowe, naukowe i technologiczne będą miały coraz większe znaczenie. Sztuczna inteligencja przestała być bowiem wyłącznie zagadnieniem technologicznym. Stała się jednym z kluczowych czynników kształtujących konkurencyjność gospodarki, przyszłość rynku pracy oraz sposób funkcjonowania przedsiębiorstw i instytucji publicznych.

Publikacja Anny Nieć-Mrzygłód w newsletterze GRAI jest zatem nie tylko kolejnym eksperckim opracowaniem, ale również głosem w dyskusji o tym, jak przygotować polski rynek pracy i polskie organizacje na rzeczywistość, w której współpraca człowieka z AI stanie się codziennością.

Serdecznie gratulujemy Annie Nieć-Mrzygłód publikacji i wyróżnienia. Cieszymy się, że wiedza, doświadczenie i zaangażowanie naszej ekspertki znajdują odzwierciedlenie w inicjatywach skupiających specjalistów kształtujących debatę o przyszłości sztucznej inteligencji w Polsce i Europie.

W Kancelarii Prawnej Viggen wierzymy, że skuteczne funkcjonowanie przedsiębiorstw w dobie dynamicznego rozwoju nowych technologii wymaga dziś łączenia wiedzy prawnej z rozumieniem procesów gospodarczych, technologicznych i społecznych. Dlatego aktywnie śledzimy zmiany związane ze sztuczną inteligencją i ich wpływ na działalność przedsiębiorców, rynek pracy oraz obowiązujące i projektowane regulacje.

Zachęcamy do kontaktu z Kancelarią Prawną Viggen, jeśli chcą Państwo lepiej przygotować swoją organizację na wyzwania związane z rozwojem AI, nowymi regulacjami technologicznymi oraz zmieniającym się środowiskiem prawnym. Nasz zespół łączy doświadczenie prawnicze z praktycznym spojrzeniem na potrzeby współczesnych przedsiębiorstw, wspierając je w bezpiecznym i świadomym wdrażaniu nowych technologii.

Zachęcamy również do zapoznania się z pełnym wydaniem newslettera GRAI oraz artykułem „AI & Rynek Pracy – Fakty, Trendy, Prognozy” autorstwa Anny Nieć-Mrzygłód. GRAI_Newsletter_nr_7_01 10 2026.docx

Zapraszamy do współpracy:

tel.: 509-982-577, 12 637-24-57,

e-mail: biuro11@viggen.pl

tel.: 519-140-984,

e-mail.: jak@viggen.pl

Przygotowała:

Monika Bednarz

Radca Prawny- p.o. kierownika działu procesowego

Kancelaria Prawna Viggen sp.j.

Związek partnerski a podatek od spadku. NSA o braku prawa do zwolnienia

Czy pozostawanie w związku partnerskim może dawać takie same skutki podatkowe jak małżeństwo? Najnowsze rozstrzygnięcie Naczelnego Sądu Administracyjnego pokazuje, że na gruncie obecnie obowiązujących przepisów odpowiedź na to pytanie jest negatywna.

W sprawie rozpoznanej przez NSA chodziło o kobietę, która odziedziczyła majątek po swojej wieloletniej partnerce. Kobiety pozostawały w związku jednopłciowym i, z uwagi na brak możliwości zawarcia małżeństwa w Polsce, uregulowały swoje relacje między innymi poprzez zawarcie umowy partnerskiej w formie aktu notarialnego oraz udzielenie sobie wzajemnych pełnomocnictw.

Po śmierci partnerki skarżąca nabyła po niej spadek. Organy podatkowe uznały jednak, że nie może korzystać z preferencji przewidzianych dla najbliższej rodziny. Została zaliczona do III grupy podatkowej, a wysokość należnego podatku od spadków i darowizn wyniosła niemal 200 tysięcy złotych.

Podatniczka nie zgodziła się z takim stanowiskiem. Argumentowała, że charakter jej relacji z partnerką, a także formalne uregulowanie wzajemnych praw i obowiązków, powinny prowadzić do traktowania jej na równi z małżonkiem. W konsekwencji domagała się zastosowania zwolnienia określonego w art. 4a ust. 1 ustawy o podatku od spadków i darowizn. Sprawa trafiła ostatecznie do Naczelnego Sądu Administracyjnego. NSA w wyroku z 20 sierpnia 2026 r., sygn. III FSK 597/25, oddalił skargę kasacyjną podatniczki i podzielił stanowisko sądu pierwszej instancji.

Istota problemu sprowadzała się do tego, że przepisy ustawy o podatku od spadków i darowizn wprost wskazują osoby, które mogą korzystać z preferencyjnego opodatkowania oraz zwolnienia dla najbliższej rodziny. Wśród nich znajduje się małżonek, ale przepisy nie wymieniają partnera pozostającego w związku partnerskim.

Zgodnie z art. 4a ust. 1 ustawy o podatku od spadków i darowizn zwolnione od podatku może być nabycie własności rzeczy lub praw majątkowych między innymi przez małżonka, dzieci, rodziców, pasierba, rodzeństwo, ojczyma i macochę, przy spełnieniu określonych warunków. Jednocześnie art. 14 ustawy określa grupy podatkowe. Osoby, które nie zostały wymienione w I ani II grupie podatkowej, trafiają do III grupy. W praktyce oznacza to znacznie mniej korzystne zasady opodatkowania.

NSA zwrócił uwagę, że sąd administracyjny nie może poprzez wykładnię przepisów stworzyć nowej kategorii osób uprawnionych do zwolnienia podatkowego. W prawie podatkowym obowiązuje bowiem szczególna zasada dotycząca ulg i zwolnień. Jeżeli ustawodawca nie przewidział określonej preferencji, sąd nie może jej po prostu dopisać do ustawy.

Ważnym elementem sprawy było to, że relacja między kobietami nie miała wyłącznie charakteru faktycznego. Partnerki zawarły umowę w formie aktu notarialnego i udzieliły sobie wzajemnych pełnomocnictw. Nie wystarczyło to jednak do uzyskania statusu małżonka na potrzeby podatku od spadków i darowizn.

To bardzo istotna kwestia również z praktycznego punktu widzenia. Nawet szczegółowo przygotowana umowa regulująca kwestie majątkowe pomiędzy partnerami nie powoduje automatycznie, że przepisy podatkowe zaczną traktować ich tak samo jak małżonków. W obecnym stanie prawnym decydujące znaczenie ma bowiem nie sama treść umowy zawartej pomiędzy partnerami, ale to, czy ustawodawca przyznał danej osobie określony status na gruncie konkretnej ustawy podatkowej.

Rozstrzygnięcie NSA ma znaczenie znacznie szersze niż tylko dla osób pozostających w związkach jednopłciowych. Podobne problemy mogą dotyczyć również par różnopłciowych, które przez wiele lat pozostają we wspólnym pożyciu, prowadzą wspólne gospodarstwo domowe, wspólnie nabywają majątek, zaciągają zobowiązania i wzajemnie się wspierają, ale nie zawierają małżeństwa.

Z perspektywy prawa cywilnego czy rodzinnego charakter relacji może być bardzo istotny. Nie oznacza to jednak, że każda ustawa będzie automatycznie wyciągała z tego takie same konsekwencje. W przypadku podatku od spadków i darowizn ustawodawca zdecydował się na zamknięte określenie osób uprawnionych do określonych preferencji. Partnerzy, zarówno w związkach jednopłciowych, jak i różnopłciowych, nie zostali w tym katalogu wymienieni.

Sprawa pokazuje, jak istotne jest odpowiednio wczesne planowanie kwestii majątkowych.

Jeżeli osoby pozostające w związku partnerskim posiadają znaczny majątek, nieruchomości, oszczędności lub inne wartościowe prawa majątkowe, warto przeanalizować sytuację jeszcze za życia. W zależności od konkretnego przypadku możliwe jest rozważenie różnych rozwiązań prawnych i majątkowych, które mogą ograniczyć ryzyko powstania bardzo wysokiego zobowiązania podatkowego w przyszłości.

Nie oznacza to oczywiście, że istnieje jedno uniwersalne rozwiązanie dla wszystkich par. Każda sytuacja wymaga osobnej analizy, w szczególności pod kątem struktury majątku, sposobu jego nabycia, planowanych rozporządzeń oraz konsekwencji podatkowych.

Warto również pamiętać, że w sprawach podatkowych znaczenie ma nie tylko samo prawo podatkowe. W praktyce konieczne może być uwzględnienie także przepisów prawa cywilnego, rodzinnego oraz administracyjnego.

W naszej Kancelarii zajmujemy się między innymi prawem administracyjnym, w tym sprawami dotyczącymi postępowań przed organami administracji oraz sądami administracyjnymi. Sprawy podatkowe bardzo często mają właśnie taki wymiar, ponieważ spór z organem podatkowym może ostatecznie trafić przed wojewódzki sąd administracyjny, a następnie przed Naczelny Sąd Administracyjny.

W tego rodzaju sprawach szczególnie ważne jest dokładne przeanalizowanie decyzji organu, podstawy prawnej rozstrzygnięcia oraz możliwości jego zakwestionowania. Istotne jest również odpowiednio wczesne zaplanowanie sytuacji majątkowej, jeżeli wiadomo, że w przyszłości może dojść do przekazania majątku pomiędzy osobami pozostającymi w związku partnerskim.

Wyrok NSA pokazuje przede wszystkim, że sama umowa partnerska, nawet zawarta w formie aktu notarialnego, nie zapewnia obecnie takich samych skutków podatkowych jak małżeństwo. W przypadku większego majątku warto więc nie czekać do momentu powstania obowiązku podatkowego, ale wcześniej sprawdzić, jakie rozwiązania prawne są możliwe w konkretnej sytuacji.

Jeżeli interesują Państwa aktualne informacje dotyczące prawa administracyjnego, podatków oraz praktycznych problemów prawnych, zapraszamy również do obserwowania naszych profili w mediach społecznościowych. Dzielimy się tam najważniejszymi zmianami w prawie oraz omawiamy sprawy, które mogą mieć znaczenie w codziennym życiu i prowadzeniu działalności.

Zapraszamy do współpracy:

tel.: 509-982-577, 12 637-24-57,

e-mail: biuro11@viggen.pl

tel.: 519-140-984,

e-mail.: jak@viggen.pl

Przygotowała:

Monika Bednarz

Radca Prawny- p.o. kierownika działu procesowego

Kancelaria Prawna Viggen sp.j.

B2B, umowa zlecenia czy umowa o pracę? Artykuł Anny Nieć-Mrzygłód w „Trucks&Machines”

Na łamach czasopisma „Trucks&Machines” ukazał się artykuł Anny Nieć-Mrzygłód, Dyrektor Generalnej Kancelarii Prawnej Viggen sp.j., poświęcony jednemu z istotnych obecnie zagadnień z zakresu prawa pracy i compliance, prawidłowemu wyborowi podstawy zatrudnienia oraz ryzyku zakwalifikowania współpracy B2B lub umowy cywilnoprawnej jako stosunku pracy.

Publikacja pt. „B2B, umowa zlecenia czy umowa o pracę? GIP proponuje 30-punktową listę samokontroli dla pracodawców” odnosi się do zmian w funkcjonowaniu Państwowej Inspekcji Pracy oraz nowych kompetencji inspektorów w zakresie oceny, czy sposób wykonywania współpracy odpowiada rzeczywistej podstawie prawnej zatrudnienia. W artykule zwrócono uwagę na przygotowaną przez GIP 30-punktową listę samokontroli, która może stanowić dla przedsiębiorców praktyczne narzędzie do wstępnej weryfikacji stosowanych modeli współpracy.

Temat ten jest szczególnie istotny dla przedsiębiorców korzystających z różnych form współpracy, w tym B2B i umów cywilnoprawnych, zwłaszcza w kontekście zmian obowiązujących od lipca 2026 r. W swoim artykule Anna Nieć-Mrzygłód zwraca uwagę przede wszystkim na praktyczny wymiar nowych regulacji i potrzebę weryfikowania nie tylko treści zawartych umów, ale również rzeczywistego sposobu wykonywania współpracy.

Publikacja w „Trucks&Machines” jest kolejnym przykładem obecności ekspertów Kancelarii Prawnej Viggen w specjalistycznych mediach branżowych. Dla Kancelarii szczególnie ważne jest, aby wiedza prawna dotycząca zmian wpływających na działalność przedsiębiorców była dostępna również poza tradycyjnym środowiskiem prawniczym, w mediach czytanych na co dzień przez właścicieli firm, kadrę zarządzającą i osoby odpowiedzialne za organizację pracy.

Cieszymy się, że doświadczenie Anny Nieć-Mrzygłód w obszarze prawa pracy, prawa gospodarczego oraz praktycznych aspektów funkcjonowania przedsiębiorstw zostało po raz kolejny docenione przez branżowe medium. Dziękujemy Red

akcji „Trucks&Mac

hines” za możliwość podzielenia się naszym spojrzeniem na aktualne wyzwania prawne, z którymi mierzą się przedsiębiorcy.

Zachęcamy do lektury najnowszego wydania „Trucks&Machines” oraz artykułu Anny Nieć-Mrzygłód: https://www.trucks-machines.pl/images/internetnr9.2026.pdf

 

Kancelaria Prawna Viggen sp.j.

Plan spłaty wierzycieli po zmianach. Co nowe przepisy oznaczają dla wierzycieli i przedsiębiorców?

Postępowanie upadłościowe osoby fizycznej może mieć istotne znaczenie nie tylko dla samego dłużnika, ale również dla jego wierzycieli. Dla przedsiębiorcy, który posiada niezaspokojoną wierzytelność, szczególnie ważne jest zatem monitorowanie postępowania oraz podejmowanie odpowiednich działań w terminie.

15 września 2026 r. rządowy projekt ustawy zmieniającej Prawo upadłościowe, Prawo restrukturyzacyjne oraz ustawę o Krajowym Rejestrze Zadłużonych został skierowany do pierwszego czytania w Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka. Projekt zakłada istotną zmianę modelu wykonywania planu spłaty wierzycieli. Jeżeli proponowane rozwiązania wejdą w życie, sąd w mniejszym zakresie będzie samodzielnie kontrolował sposób wykonywania planu, natomiast większe znaczenie zyskają działania podejmowane przez samego upadłego oraz wierzycieli.

Jedną z najważniejszych proponowanych zmian jest wprowadzenie mechanizmu automatycznego umorzenia zobowiązań objętych oddłużeniem. Zgodnie z projektem, zobowiązania powstałe przed ogłoszeniem upadłości, które nie zostały zaspokojone ani w toku postępowania, ani w ramach planu spłaty, mają być umarzane z mocy prawa po upływie trzech miesięcy od zakończenia okresu, na który ustalono plan spłaty.

Trzymiesięczny okres ma mieć szczególne znaczenie dla wierzycieli. W tym czasie będą oni mogli wystąpić z wnioskiem o zmianę albo uchylenie planu spłaty, jeżeli zachodzą ku temu podstawy. Projekt zakłada jednocześnie, że w tym okresie nie będzie możliwe wszczęcie egzekucji dotyczącej wierzytelności objętych przyszłym umorzeniem. Z punktu widzenia wierzyciela oznacza to konieczność jeszcze dokładniejszego monitorowania sytuacji dłużnika oraz terminowego reagowania na informacje dotyczące wykonywania planu spłaty.

Projektowane przepisy przewidują odejście od bieżącego nadzoru sądu nad wykonywaniem planu spłaty z urzędu. Upadły nadal będzie zobowiązany do składania corocznego sprawozdania, jednak sam fakt niezłożenia sprawozdania nie będzie już automatycznie prowadził do uchylenia planu. W praktyce większego znaczenia nabierze aktywność wierzycieli. Jeżeli wierzyciel poweźmie informację, że plan spłaty nie jest wykonywany prawidłowo, będzie musiał odpowiednio zareagować i wystąpić do sądu ze stosownym wnioskiem.

Dla przedsiębiorców posiadających wierzytelności wobec podmiotów znajdujących się w upadłości oznacza to, że samo oczekiwanie na działania sądu może okazać się niewystarczające. Konieczne będzie bieżące analizowanie sytuacji dłużnika, jego sprawozdań oraz dostępnych informacji o jego majątku i dochodach.

Projekt przewiduje również rozwiązanie korzystne dla upadłych, którzy wcześniej uregulują kwoty objęte planem spłaty. W takiej sytuacji będą mogli wystąpić do sądu o skrócenie okresu wykonywania planu. Sąd będzie mógł skrócić plan maksymalnie o połowę jego pierwotnego okresu. Nie będzie to jednak rozwiązanie automatyczne. Konieczne będzie wykazanie, że skrócenie planu nie prowadzi do pokrzywdzenia wierzycieli oraz że przemawiają za nim względy słuszności lub względy humanitarne.

Projektowane przepisy przewidują ponadto zmiany dotyczące kosztów uproszczonego postępowania upadłościowego oraz wynagrodzenia syndyka. W przypadku upadłości konsumenckiej koszty postępowania, z wyłączeniem wynagrodzenia syndyka, mają być określane ryczałtowo. Co do zasady wynagrodzenie syndyka ma natomiast odpowiadać równowartości jednego przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia, przy czym sąd będzie mógł je odpowiednio obniżyć lub podwyższyć, w zależności od nakładu pracy i okoliczności konkretnej sprawy.

Zmiany mają objąć również sposób dokonywania określonych obwieszczeń oraz ujawniania informacji w Krajowym Rejestrze Zadłużonych.

Z perspektywy przedsiębiorcy najważniejsza jest praktyczna konsekwencja projektowanych zmian. Postępowanie upadłościowe nie powinno być traktowane jako zdarzenie, po którym wierzyciel może po prostu oczekiwać na zakończenie sprawy. Wierzyciel musi aktywnie korzystać z przysługujących mu instrumentów prawnych.

Dotyczy to w szczególności przedsiębiorców, dla których terminowe odzyskiwanie należności jest elementem bezpieczeństwa finansowego prowadzonej działalności. Każda niezapłacona faktura może wpływać na płynność finansową firmy, a większa liczba nieściągniętych należności może bezpośrednio przekładać się na jej dalsze funkcjonowanie.

Od 26 lat obsługujemy przedsiębiorców i doskonale wiemy, że działania windykacyjne są nierozerwalną częścią prowadzenia działalności gospodarczej. Skuteczna windykacja nie powinna być postrzegana wyłącznie jako reakcja na problem. W wielu przypadkach jest elementem prawidłowego zarządzania należnościami i ochrony interesów przedsiębiorstwa. Szczególnego znaczenia nabiera to w sytuacji, gdy kontrahent znajduje się w postępowaniu upadłościowym lub restrukturyzacyjnym. W takich sprawach istotne są terminy, znajomość procedury oraz właściwa ocena, jakie działania powinien podjąć wierzyciel, aby możliwie skutecznie dochodzić swoich praw.

Projektowane zmiany jeszcze wyraźniej pokazują kierunek, w którym zmierza postępowanie upadłościowe. Ograniczenie aktywności sądu z urzędu oznacza większe znaczenie aktywności uczestników postępowania, w szczególności wierzycieli. Dlatego tak istotne jest odpowiednio wczesne podjęcie działań oraz stałe monitorowanie sytuacji kontrahentów. Wierzyciel, który posiada wiedzę o sytuacji swojego dłużnika i odpowiednio wcześnie reaguje, ma możliwość lepszego zabezpieczenia swoich interesów.

Nasza Kancelaria od 26 lat wspiera przedsiębiorców w sprawach związanych z dochodzeniem należności, postępowaniami egzekucyjnymi oraz sytuacjami, w których kontrahent nie reguluje swoich zobowiązań. Zapraszamy do kontaktu w przypadku potrzeby oceny sytuacji konkretnej wierzytelności, analizy postępowania upadłościowego lub podjęcia działań zmierzających do jej odzyskania.

Zachęcamy również do obserwowania naszych profili w mediach społecznościowych. Publikujemy tam informacje dotyczące zmian w prawie, postępowań egzekucyjnych, upadłości i restrukturyzacji oraz praktycznych zagadnień istotnych dla przedsiębiorców.

Zapraszamy do współpracy:

tel.: 509-982-577, 12 637-24-57,

e-mail: biuro11@viggen.pl

tel.: 519-140-984,

e-mail.: jak@viggen.pl

Przygotowała:

Monika Bednarz

Radca Prawny- p.o. kierownika działu procesowego

Kancelaria Prawna Viggen sp.j.

Źródła:

Podstawą opracowania jest rządowy projekt ustawy o zmianie ustawy Prawo upadłościowe, ustawy Prawo restrukturyzacyjne oraz ustawy o Krajowym Rejestrze Zadłużonych, zawarty w druku sejmowym nr 3085. Projekt został skierowany do pierwszego czytania w Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka 15 września 2026 r.

Prof. SGMK dr Mariusz Miąsko gościem TV NewsMax. O gospodarczym znaczeniu inwestycji dla armii USA

Prof. SGMK dr Mariusz Miąsko, Prezes Kancelarii Prawnej Viggen, został zaproszony
do udziału w wywiadzie na żywo w studiu TV NewsMax. Rozmowa dotyczyła planowanej
budowy w Polsce centrum serwisowego dla armii Stanów Zjednoczonych oraz znaczenia tego
rodzaju inwestycji dla polskiej gospodarki. Wśród istotnych zagadnień związanych z tego
typu przedsięwzięciami znajduje się nie tylko ich wymiar strategiczny i bezpieczeństwa, ale
również potencjalny wpływ na polski przemysł, przedsiębiorców, rynek pracy oraz rozwój
krajowych kompetencji technologicznych i organizacyjnych.

W tym kontekście szczególnego znaczenia nabiera kwestia transferu know-how oraz
możliwości włączenia polskich przedsiębiorstw w łańcuchy dostaw i współpracę z
podmiotami zaangażowanymi w realizację inwestycji. Rozwój infrastruktury związanej z
obecnością armii USA w Polsce może być zatem postrzegany również w szerszym kontekście
gospodarczym, jako element wzmacniania krajowego potencjału przemysłowego i
technologicznego.

Udział prof. SGMK dr. Mariusza Miąsko w programie TV NewsMax wpisuje się w szerszą
działalność ekspercką Kancelarii Prawnej Viggen, która od ponad 25 lat wspiera
przedsiębiorców w kwestiach prawnych i regulacyjnych związanych z prowadzeniem
działalności gospodarczej. Kancelaria działa na styku prawa, biznesu, gospodarki i
bezpieczeństwa, analizując również wpływ zmian regulacyjnych i geopolitycznych na
funkcjonowanie przedsiębiorstw.
Szczególne znaczenie ma w tym zakresie doświadczenie prof. SGMK dr. Mariusza Miąsko,
który łączy działalność prawniczą i naukową z praktyką przedsiębiorcy oraz wieloletnią pracą
na rzecz środowiska biznesowego. Podejmowana przez niego tematyka obejmuje m.in.
bezpieczeństwo państwa, obronność, regulacje gospodarcze, funkcjonowanie
przedsiębiorstw oraz wyzwania wynikające ze zmieniającej się sytuacji geopolitycznej.
Kancelaria Prawna Viggen konsekwentnie angażuje się w debatę dotyczącą najważniejszych
wyzwań stojących przed polskimi przedsiębiorcami, zwracając uwagę na konieczność
łączenia perspektywy prawnej z rzeczywistymi uwarunkowaniami gospodarczymi i
strategicznymi.

Udział przedstawicieli Kancelarii w debacie publicznej jest elementem tej działalności,
służy zarówno prezentowaniu perspektywy przedsiębiorców, jak i merytorycznej
dyskusji o kierunkach rozwoju polskiej gospodarki i bezpieczeństwa państwa.