Prof. SGMK dr Mariusz Miąsko na IV Europejskim Forum Regionalnego Sportu o obronności Polski i znaczeniu infrastruktury strzeleckiej

24 września 2026 roku w Arenie Legionowo odbyło się IV Europejskie Forum
Regionalnego Sportu, czyli wydarzenie, które zgromadziło przedstawicieli samorządu,
administracji publicznej, świata nauki, sportu, służb oraz gości zagranicznych. Jednym
z uczestników i panelistów Forum był prof. SGMK dr Mariusz Miąsko Prezes
Kancelarii Prawnej Viggen.

Tegoroczna edycja Forum wykraczała poza tradycyjne spojrzenie na sport jako obszar
związany wyłącznie z aktywnością fizyczną i organizacją wydarzeń sportowych. W
programie znalazły się również zagadnienia dotyczące bezpieczeństwa, przygotowania
społeczeństwa do sytuacji kryzysowych, odpowiedzialności instytucji oraz budowania
odporności państwa i społeczności lokalnych.

Bezpieczeństwo Polski w zmieniającej się sytuacji geopolitycznej
W tym właśnie kontekście szczególnego znaczenia nabrała dyskusja dotycząca
bezpieczeństwa Polski i jej zdolności do reagowania na współczesne zagrożenia. Prof. SGMK
dr Mariusz Miąsko przedstawił swoje stanowisko dotyczące konieczności wzmacniania
potencjału obronnego Polski w związku z trwającym konfliktem rosyjsko-ukraińskim oraz
dynamicznie zmieniającą się sytuacją geopolityczną w Europie. W jego ocenie dyskusja o
bezpieczeństwie państwa nie może ograniczać się wyłącznie do liczebności i wyposażenia Sił
Zbrojnych. Istotnym elementem odporności państwa jest również przygotowanie
społeczeństwa, zarówno pod względem organizacyjnym, edukacyjnym, jak i praktycznym.
Jednym z elementów tak rozumianego przygotowania jest rozwój dostępnej infrastruktury
umożliwiającej bezpieczne szkolenie strzeleckie.

Strzelnice jako element infrastruktury bezpieczeństwa
Prof. Mariusz Miąsko od lat zajmuje się problematyką prawną funkcjonowania strzelnic w
Polsce. W swojej działalności eksperckiej zwraca uwagę zarówno na bariery prawne i
administracyjne związane z tworzeniem oraz funkcjonowaniem takich obiektów, jak i na ich
potencjalne znaczenie dla bezpieczeństwa państwa. W trakcie dyskusji podczas IV
Europejskiego Forum Regionalnego Sportu wskazywał na potrzebę systemowego podejścia
do rozwoju infrastruktury strzeleckiej w Polsce. W kontekście obecnej sytuacji

bezpieczeństwa szczególnego znaczenia nabiera możliwość prowadzenia regularnych,
powszechnie dostępnych i bezpiecznych szkoleń. Strzelnica może być bowiem miejscem, w
którym sport strzelecki łączy się z edukacją, kształtowaniem odpowiedzialności oraz
przygotowaniem obywateli do funkcjonowania w sytuacjach wymagających określonych
kompetencji i odporności. Nie chodzi przy tym wyłącznie o infrastrukturę wykorzystywaną
przez służby czy wojsko. Istotnym elementem systemu może być również rozwój cywilnych
obiektów strzeleckich, które przy zachowaniu odpowiednich standardów bezpieczeństwa i
prawidłowych regulacji mogą tworzyć lokalną bazę szkoleniową, tak ważnych szczególnie w
dzisiejszych czasach otaczających nas konfliktów zbrojnych.

Od sportu do odporności państwa
Właśnie takie spojrzenie dobrze wpisywało się w szerszą ideę tegorocznego Forum.
Organizatorzy podkreślali, że sport należy postrzegać jako element szerszego systemu
oddziałującego m.in. na gospodarkę, jakość życia, bezpieczeństwo i odporność społeczną. W
tym ujęciu infrastruktura sportowa może pełnić więcej niż jedną funkcję. Odpowiednio
zaprojektowane i wykorzystywane obiekty mogą służyć nie tylko rekreacji czy rywalizacji
sportowej, ale również edukacji, integracji społecznej, budowaniu kompetencji oraz
przygotowaniu mieszkańców na sytuacje nadzwyczajne. Zdaniem Prezesa Kancelarii Prawnej
Viggen, Wce Prezesa Stowarzyszenie Tarcza Narodowa prof. SGMK dr Mariusza Miąsko, w
obliczu współczesnych wyzwań bezpieczeństwa Polska powinna patrzeć na te kwestie
długofalowo, również z perspektywy lokalnej. Rozwój infrastruktury strzeleckiej powinien
być postrzegany nie jako zagadnienie wyłącznie sportowe, lecz jako jeden z elementów
szerszej polityki odporności i przygotowania państwa.

Doświadczenie Kancelarii Prawnej Viggen
Problematyka strzelnic od lat stanowi jeden z obszarów działalności eksperckiej prof.
Mariusza Miąsko oraz Kancelarii Prawnej Viggen. Kancelaria zajmuje się m.in. analizą
regulacji dotyczących organizacji i funkcjonowania strzelnic, procedurami związanymi z
zatwierdzaniem regulaminów oraz problemami prawnymi pojawiającymi się na styku
działalności właścicieli obiektów, samorządu i administracji publicznej. Doświadczenia
Kancelarii pokazują, że rozwój infrastruktury strzeleckiej wymaga nie tylko odpowiednich
nakładów organizacyjnych i finansowych, ale również stabilnego i przewidywalnego
otoczenia prawnego. Tematyka ta była już wcześniej przedmiotem publicznych wystąpień
prof. Mariusza Miąsko dotyczących bezpieczeństwa Polski i sytuacji geopolitycznej.

Systematycznie od kilku lat wypowiada się medialnie m.in. o potencjale obronnym Polski,
wyzwaniach dla polskiej obronności oraz znaczeniu sytuacji na Ukrainie dla bezpieczeństwa
naszego kraju. Kancelaria angażowała się również w sprawy związane z uruchamianiem i
ochroną funkcjonowania strzelnic. Wśród podejmowanych działań znajdowały się m.in.
kwestie prawne dotyczące zatwierdzania regulaminów oraz funkcjonowania obiektów.

Bezpieczeństwo zaczyna się także lokalnie
Udział prof. SGMK dr. Mariusza Miąsko w IV Europejskim Forum Regionalnego Sportu był
kolejną okazją do przedstawienia perspektywy łączącej prawo, bezpieczeństwo państwa,
działalność samorządów i praktyczne przygotowanie społeczeństwa. W obliczu zmieniającej
się sytuacji geopolitycznej pytanie o bezpieczeństwo Polski coraz częściej musi być stawiane
nie tylko na poziomie strategicznym, ale również lokalnym. To właśnie w regionach powstaje
infrastruktura, działają organizacje społeczne i sportowe, funkcjonują samorządy oraz
kształtują się kompetencje i postawy mieszkańców. Dlatego dyskusja o bezpieczeństwie
państwa powinna obejmować również te poziomy.

IV Europejskie Forum Regionalnego Sportu pokazało, że rozmowa o sporcie może być
jednocześnie rozmową o odporności społecznej, odpowiedzialności instytucji i
bezpieczeństwie państwa. W tym kontekście rozwój infrastruktury strzeleckiej jest
jednym z zagadnień, które wymagają dalszej debaty, zarówno prawnej, organizacyjnej,
jak i strategicznej.

Kancelaria Prawna Viggen na konferencji Global Check-in w Warszawie

Prezes Kancelarii Prawnej Viggen prof. SGMK dr Mariusz Miąsko oraz Dyrektor
Generalna Anna Nieć-Mrzygłód uczestniczyli w konferencji Global Check-in w
Warszawie, poświęconej ekspansji zagranicznej polskich przedsiębiorstw, rozwojowi e-
commerce oraz wyzwaniom związanym z prowadzeniem działalności na rynkach
międzynarodowych. Udział w wydarzeniu odbył się na zaproszenie Rzecznika Małych i
Średnich Przedsiębiorców. Przedstawiciele Kancelarii uczestniczyli w konferencji jako
reprezentanci środowiska przedsiębiorców, w tym Stowarzyszenia My Przedsiębiorcy.

Ekspansja zagraniczna w nowej rzeczywistości
Global Check-in to wydarzenie, które pozwoliło spojrzeć na internacjonalizację polskiego
biznesu z wielu różnych perspektyw – przedsiębiorców, organizacji gospodarczych, instytucji
publicznych, ekspertów oraz przedstawicieli międzynarodowego biznesu. Jednym z
najważniejszych tematów konferencji była sytuacja polskich przedsiębiorstw na jednolitym
rynku europejskim oraz bariery, z którymi mierzą się firmy rozwijające sprzedaż poza
granicami Polski. W szczególności rozmawiano o rozwoju europejskiego e-commerce,
konkurencyjności polskich przedsiębiorstw oraz potrzebie tworzenia warunków, które
pozwolą małym i średnim firmom skuteczniej wykorzystywać możliwości oferowane przez
rynek europejski. Perspektywa przedsiębiorców była w tych dyskusjach szczególnie istotna.
Regulacje, które z perspektywy administracji czy instytucji europejskich mogą wydawać się
jedynie elementem systemu prawnego, dla przedsiębiorcy często oznaczają konkretne koszty,
obowiązki organizacyjne, konieczność dostosowania procesów oraz ryzyko prawne.

Dlatego rozmowa o ekspansji zagranicznej nie może odbywać się bez rozmowy o jakości i
praktycznych skutkach regulacji.

Konkretne rynki i doświadczenia polskich firm
Istotną częścią wydarzenia były również dyskusje dotyczące konkretnych kierunków
zagranicznej ekspansji polskich przedsiębiorstw. Uczestnicy rozmawiali m.in. o
możliwościach i wyzwaniach związanych z obecnością polskiego biznesu na rynkach
Ukrainy, Rumunii, Węgier, Bułgarii oraz Wielkiej Brytanii. Szczególnie wartościowa
była możliwość skonfrontowania wiedzy eksperckiej z doświadczeniami przedsiębiorców,
którzy już prowadzą działalność poza Polską. W takich rozmowach wyraźnie widać, że

ekspansja zagraniczna nie jest jednym procesem, lecz szeregiem decyzji dotyczących m.in.
modelu biznesowego, sprzedaży, logistyki, regulacji, lokalnych uwarunkowań prawnych i
organizacji działalności.

W przypadku Wielkiej Brytanii dodatkowym punktem odniesienia pozostają zmiany
wynikające z Brexitu i ich wpływ na prowadzenie działalności oraz handel transgraniczny.

E-commerce, marketplace’y i zmiana modelu sprzedaży
Ważnym obszarem konferencji był również rozwój e-commerce i sprzedaży
transgranicznej. Rozwój marketplace’ów oraz cyfrowych kanałów sprzedaży sprawił, że
wejście na zagraniczny rynek może być dziś znacznie szybsze niż jeszcze kilkanaście lat
temu. Jednocześnie łatwiejszy dostęp do klienta oznacza konieczność zmierzenia się z
kolejnymi wymaganiami dotyczącymi m.in. ochrony konsumentów, danych, obowiązków
informacyjnych, zasad sprzedaży oraz zgodności działalności z regulacjami obowiązującymi
na poszczególnych rynkach. W tym kontekście szczególnie interesująca była dyskusja
dotycząca przyszłości sprzedaży w świecie AI-first commerce oraz pytania o to, jak sztuczna
inteligencja zmienia sposób, w jaki konsumenci wyszukują produkty, podejmują decyzje
zakupowe i kontaktują się z przedsiębiorstwami. To temat, który będzie miał coraz większe
znaczenie również dla polskich MŚP.

AI coraz mocniej wkracza do biznesu
Perspektywa sztucznej inteligencji była jednym z tych elementów konferencji, które
szczególnie mocno łączyły temat ekspansji zagranicznej z aktualnymi wyzwaniami
regulacyjnymi. AI przestaje być wyłącznie narzędziem wykorzystywanym przez działy IT.
Coraz częściej wpływa na marketing, sprzedaż, obsługę klienta, analizę danych, zarządzanie
procesami oraz podejmowanie decyzji biznesowych. Jednocześnie przedsiębiorcy muszą
uwzględniać nowe wymagania prawne związane z wykorzystaniem systemów AI. Dla firm
rozwijających działalność międzynarodową oznacza to konieczność patrzenia na technologię
nie tylko przez pryzmat jej możliwości biznesowych, ale również zarządzania ryzykiem,
compliance i odpowiedzialnego wdrażania nowych rozwiązań. Z perspektywy Kancelarii
Prawnej Viggen jest to szczególnie istotny obszar, ponieważ rozwój sztucznej inteligencji
coraz wyraźniej łączy się z prawem pracy, regulacjami dotyczącymi AI, ochroną danych,
zarządzaniem przedsiębiorstwem oraz odpowiedzialnością organizacji.

Potrzebujemy dialogu pomiędzy biznesem i instytucjami

Udział w Global Check-in był również okazją do bezpośrednich rozmów i wymiany
doświadczeń z przedsiębiorcami, przedstawicielami organizacji gospodarczych, instytucji
publicznych oraz ekspertami zajmującymi się ekspansją polskich firm. Tego rodzaju
wydarzenia mają szczególne znaczenie właśnie dlatego, że pozwalają spojrzeć na te same
problemy z różnych perspektyw. Przedsiębiorca koncentruje się na możliwości prowadzenia i
rozwijania działalności. Prawnik – na bezpieczeństwie i zgodności działania z prawem.
Instytucje publiczne – na tworzeniu odpowiednich ram dla rynku. Eksperci technologiczni – na
możliwościach, jakie dają nowe rozwiązania. Dopiero połączenie tych perspektyw pozwala
właściwie ocenić rzeczywiste wyzwania, przed którymi stoją dziś polskie firmy.

Dla Kancelarii Prawnej Viggen udział w konferencji był ważną okazją do wymiany
doświadczeń w obszarach, które coraz silniej łączą się z prowadzoną przez nas działalnością –
prawem gospodarczym, prawem pracy, regulacjami dotyczącymi transportu i
działalności międzynarodowej, compliance oraz wpływem sztucznej inteligencji na
funkcjonowanie przedsiębiorstw i rynek pracy. Global Check-in pokazał, że współczesna
ekspansja zagraniczna nie może być postrzegana wyłącznie jako decyzja biznesowa o wejściu
na kolejny rynek. To proces, w którym równie ważne stają się regulacje, technologia,
cyfryzacja, bezpieczeństwo prawne, compliance i zdolność przedsiębiorstwa do
dostosowania się do dynamicznie zmieniającego się otoczenia.

Dziękujemy Rzecznikowi Małych i Średnich Przedsiębiorców za zaproszenie oraz
możliwość uczestniczenia w wydarzeniu jako reprezentanci środowiska przedsiębiorców, a
Krajowej Izbie Gospodarczej za organizację Global Check-in i stworzenie przestrzeni do
merytorycznej dyskusji o przyszłości polskiego biznesu na rynkach zagranicznych. W
wydarzeniu Kancelarię Prawną Viggen reprezentowali prof. SGMK dr Mariusz Miąsko –
Prezes Kancelarii oraz Anna Nieć-Mrzygłód – Dyrektor Generalna. To były wartościowe
rozmowy, przede wszystkim o realnych wyzwaniach, z którymi przedsiębiorcy mierzą się
dziś i z którymi będą musieli mierzyć się w kolejnych latach.

Płaca minimalna w 2027 roku – 4 950 zł brutto. Co nowa regulacja oznacza dla pracodawców?

Od 1 stycznia 2027 r. minimalne wynagrodzenie za pracę wyniesie 4 950 zł brutto, a minimalna stawka godzinowa dla określonych umów cywilnoprawnych to 32,30 zł. Nowe kwoty zostały już formalnie ustalone w rozporządzeniu Rady Ministrów z 14 września 2026 r. i ogłoszone w Dzienniku Ustaw 15 września 2026 r. (Dz.U. z 2026 r. poz. 1213). Dla przedsiębiorców oznacza to nie tylko konieczność sprawdzenia wysokości wynagrodzeń pracowników. Zmiana minimalnych gwarancji płacowych może wpływać również na konstrukcję umów, regulaminów wynagradzania, systemów premiowych, budżet kosztów pracy, rozliczenia umów cywilnoprawnych oraz planowanie zatrudnienia na 2027 r.

Zgodnie z rozporządzeniem Rady Ministrów z dnia 14 września 2026 r. w sprawie wysokości minimalnego wynagrodzenia za pracę oraz wysokości minimalnej stawki godzinowej w 2027 r. od 1 stycznia 2027 r.:

  • minimalne wynagrodzenie za pracę wyniesie 4.950 zł brutto miesięcznie,
  • minimalna stawka godzinowa dla określonych umów cywilnoprawnych wyniesie 32,30 zł brutto.

W 2026 r. kwoty te wynoszą odpowiednio 4.806 zł oraz 31,40 zł. Oznacza to wzrost minimalnego wynagrodzenia o 144 zł miesięcznie, czyli o 3%, oraz wzrost minimalnej stawki godzinowej o 0,90 zł. Co istotne, nie jest to już jedynie propozycja legislacyjna. Rozporządzenie zostało wydane i opublikowane, dlatego pracodawcy mogą rozpocząć przygotowanie swoich systemów wynagradzania do zmian obowiązujących od początku 2027 r. Podstawą prawną mechanizmu ustalania minimalnego wynagrodzenia jest przede wszystkim ustawa z 10 października 2002 r. o minimalnym wynagrodzeniu za pracę. Zgodnie z art. 2 ust. 1 tej ustawy, wysokość minimalnego wynagrodzenia jest corocznie przedmiotem negocjacji w ramach Rady Dialogu Społecznego. Z kolei art. 2 ust. 2 ustawy określa informacje, które Rada Ministrów przedstawia Radzie Dialogu Społecznego, w tym m.in. prognozowany wskaźnik cen, prognozowane przeciętne wynagrodzenie, informacje dotyczące sytuacji gospodarczej oraz wskaźnik prognozowanego realnego przyrostu PKB. W 2026 r. Rada Ministrów przedstawiła propozycję ustalenia minimalnego wynagrodzenia na 2027 r. na poziomie 4 950 zł oraz minimalnej stawki godzinowej na poziomie 32,30 zł. W ustawowym terminie nie doszło jednak do uzgodnienia wysokości tych świadczeń w ramach Rady Dialogu Społecznego. W takiej sytuacji zastosowanie znajduje art. 2 ust. 5 ustawy, zgodnie z którym Rada Ministrów ustala wysokość minimalnego wynagrodzenia oraz minimalnej stawki godzinowej w drodze rozporządzenia. Tak właśnie doszło do wydania rozporządzenia z 14 września 2026 r.

Co zmiana oznacza dla pracodawcy?

Sama zmiana kwoty minimalnego wynagrodzenia może wydawać się niewielka. Z punktu widzenia przedsiębiorstwa istotne jest jednak nie tylko „ile wynosi płaca minimalna”, ale również jak prawidłowo ustalić, czy wynagrodzenie konkretnego pracownika spełnia ustawowe minimum. To szczególnie ważne w przedsiębiorstwach, w których wynagrodzenia są skonstruowane z kilku elementów: wynagrodzenia zasadniczego, premii, prowizji, dodatków lub innych świadczeń. Minimalne wynagrodzenie nie zawsze oznacza minimalne wynagrodzenie zasadnicze. Zgodnie z art. 6 ust. 4 ustawy o minimalnym wynagrodzeniu za pracę, przy obliczaniu wysokości wynagrodzenia bierze się pod uwagę przysługujące pracownikowi składniki wynagrodzenia oraz inne świadczenia wynikające ze stosunku pracy, zaliczone, według zasad statystyki zatrudnienia i wynagrodzeń GUS do wynagrodzeń osobowych. Ustawa określa jednocześnie składniki, których nie uwzględnia się przy porównywaniu wynagrodzenia z minimum. Na podstawie art. 6 ust. 5 nie uwzględnia się m.in.:

  • nagrody jubileuszowej,
  • odprawy emerytalnej lub rentowej,
  • wynagrodzenia za pracę w godzinach nadliczbowych,
  • dodatku za pracę w porze nocnej,
  • dodatku za staż pracy,
  • dodatku za szczególne warunki pracy.

Oznacza to, że 4 950 zł nie musi w każdym przypadku odpowiadać wysokości wynagrodzenia zasadniczego wpisanego do umowy o pracę. Kluczowa jest prawidłowa analiza całej konstrukcji wynagrodzenia. Jest to jeden z obszarów, w których pozornie niewielka zmiana kwoty minimalnej może prowadzić do konieczności przebudowania całego systemu wynagradzania. Ponadto zmiana powinna zostać uwzględniona również w przypadku pracowników zatrudnionych w niepełnym wymiarze czasu pracy. Zgodnie z art. 8 ustawy o minimalnym wynagrodzeniu za pracę, wysokość minimalnego wynagrodzenia dla pracownika zatrudnionego w niepełnym wymiarze czasu pracy ustala się proporcjonalnie do wymiaru czasu pracy. Pracodawcy powinni więc przeanalizować także wynagrodzenia osób zatrudnionych np. na 1/2, 3/4 czy 1/4 etatu.

Drugim istotnym elementem zmian jest minimalna stawka godzinowa w wysokości 32,30 zł Nie należy jednak utożsamiać jej z minimalnym wynagrodzeniem pracownika zatrudnionego na podstawie umowy o pracę. Minimalna stawka godzinowa dotyczy określonych umów cywilnoprawnych, w szczególności umów, o których mowa w art. 734 i art. 750 Kodeksu cywilnego, zawieranych z osobami objętymi ustawową ochroną. Zgodnie z art. 8a ustawy o minimalnym wynagrodzeniu za pracę, wynagrodzenie powinno być ustalone w taki sposób, aby za każdą godzinę wykonania zlecenia lub świadczenia usług nie było niższe niż obowiązująca minimalna stawka godzinowa. Ustawa nakłada ponadto na strony obowiązek określenia sposobu potwierdzania liczby godzin wykonania zlecenia lub świadczenia usług (art. 8b ustawy). To oznacza, że przedsiębiorcy korzystający z umów cywilnoprawnych powinni sprawdzić nie tylko samą wysokość wynagrodzenia, ale również sposób dokumentowania czasu wykonywania usług. W praktyce problemy związane z płacą minimalną często nie wynikają z samej wysokości wynagrodzenia określonej w umowie. Ryzyko może powstać na etapie: konstrukcji systemu wynagradzania, naliczania składników wynagrodzenia, rozliczania czasu pracy, stosowania premii i prowizji, dokumentowania wypłat, kontroli zgodności wynagrodzenia z ustawowym minimum. Dlatego sama zmiana wartości w systemie płacowym nie zawsze będzie wystarczającym rozwiązaniem. Szczególnej uwagi wymagają przedsiębiorstwa stosujące:

  • wynagrodzenia prowizyjne,
  • systemy premiowe,
  • wynagrodzenia zmienne,
  • akordowe systemy wynagradzania,
  • rozbudowane regulaminy wynagradzania,
  • dodatki i świadczenia związane z wykonywaniem określonej pracy,
  • umowy zlecenia i umowy o świadczenie usług,
  • różne modele zatrudnienia w ramach jednej organizacji.

Co z umowami zawartymi przed 1 stycznia 2027 r.?

Wprowadzenie nowej wysokości minimalnego wynagrodzenia nie oznacza automatycznie, że każda umowa o pracę musi zostać podpisana od początku. Jeżeli jednak określone w umowie wynagrodzenie lub zasady jego ustalania prowadzą do sytuacji, w której pracownik od 1 stycznia 2027 r. nie otrzyma co najmniej ustawowego minimum, konieczne będzie odpowiednie dostosowanie sposobu wynagradzania. Dlatego koniec 2026 r. jest właściwym momentem na przeprowadzenie audytu wynagrodzeń, a nie dopiero styczeń 2027 r. Dla przedsiębiorcy 4.950 zł brutto nie jest oczywiście równoznaczne z całkowitym kosztem zatrudnienia pracownika. Podwyższenie minimalnego wynagrodzenia może oddziaływać na cały budżet wynagrodzeń, zarówno bezpośrednio, w przypadku pracowników otrzymujących wynagrodzenie na poziomie minimum, jak i pośrednio, jeżeli w przedsiębiorstwie funkcjonuje siatka płac, w której wzrost najniższych wynagrodzeń wpływa na relacje pomiędzy poszczególnymi stanowiskami. Dlatego przedsiębiorca powinien spojrzeć na zmianę nie tylko z perspektywy pojedynczej umowy, ale również całej struktury wynagrodzeń i kosztów pracy. Równolegle do corocznego ustalania kwoty minimalnego wynagrodzenia prowadzone są prace nad nowymi regulacjami dotyczącymi minimalnego wynagrodzenia za pracę.

Projekt ustawy o minimalnym wynagrodzeniu za pracę, nr UC62, ma na celu wdrożenie do polskiego porządku prawnego dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2022/2041 z 19 października 2022 r. w sprawie adekwatnych wynagrodzeń minimalnych w Unii Europejskiej. Projekt przewiduje m.in. uporządkowanie mechanizmu corocznego ustalania minimalnego wynagrodzenia, większe znaczenie Rady Dialogu Społecznego, określenie wartości referencyjnej oraz mechanizmy związane z aktualizacją minimalnych gwarancji płacowych. Co istotne z perspektywy przedsiębiorców, projekt przewiduje również rozwiązania dotyczące ochrony minimalnego wynagrodzenia, kontroli przestrzegania przepisów oraz sankcji za ich naruszenie. Oznacza to, że temat minimalnego wynagrodzenia nie powinien być traktowany wyłącznie jako coroczna aktualizacja jednej liczby w systemie kadrowo-płacowym.

Kancelaria Prawna Viggen wspiera przedsiębiorców w kompleksowej obsłudze prawa pracy począwszy od analizy obowiązujących rozwiązań i identyfikacji potencjalnych ryzyk, przez przygotowanie lub aktualizację dokumentacji pracowniczej i wewnętrznych regulacji, po bieżące doradztwo w zakresie prawidłowego stosowania przepisów. Możemy również przeanalizować wpływ zmian na przyjęty w przedsiębiorstwie system wynagrodzeń oraz pomóc w jego dostosowaniu do nowych wymogów. Dzięki temu pracodawca nie musi ograniczać się do reakcji na zmianę przepisów, a może odpowiednio wcześniej przygotować organizację, ograniczyć ryzyko sporów i nieprawidłowości oraz świadomie zaplanować koszty zatrudnienia na 2027 rok. Jeżeli chcą Państwo zweryfikować przygotowanie swojej firmy do zmian w zakresie minimalnego wynagrodzenia lub potrzebują Państwo stałej, profesjonalnej obsługi prawnej w obszarze prawa pracy, zapraszamy do kontaktu z Kancelarią Prawną Viggen.

 

Zapraszamy do współpracy:

tel.: 509-982-577, 12 637-24-57,

e-mail: biuro11@viggen.pl

tel.: 519-140-984,

e-mail.: jak@viggen.pl

 

Przygotowała:

Anna Nieć-Mrzygłód

Dyrektor Generalna

Kancelaria Prawna Viggen sp.j.

Ważny krok w sprawach strzelnic. SKO potwierdza kluczowe argumenty Kancelarii Prawnej Viggen

Po wielu miesiącach konsekwentnej walki o prawidłową wykładnię przepisów dotyczących zatwierdzania regulaminów strzelnic mamy rozstrzygnięcie, które ma dla nas szczególne znaczenie.

Samorządowe Kolegium Odwoławcze w Zielonej Górze w postanowieniu z 27 sierpnia 2026 r. uchyliło w całości zaskarżone rozstrzygnięcie organu pierwszej instancji i przekazało sprawę do ponownego rozpoznania.

Najważniejszy nie jest jednak sam fakt uchylenia.

Znacznie istotniejsze jest uzasadnienie postanowienia, ponieważ SKO odniosło się w nim do zagadnień, które Kancelaria Prawna Viggen konsekwentnie podnosi w prowadzonych w całej Polsce sprawach dotyczących zatwierdzania regulaminów strzelnic.

Chodzi przede wszystkim o charakter postępowania uproszczonego, termin na załatwienie sprawy, możliwość wystąpienia skutku milczącego załatwienia sprawy oraz granice kompetencji wójta, burmistrza lub prezydenta miasta.

To właśnie te zagadnienia od dłuższego czasu pozostają osią wielu postępowań dotyczących zatwierdzania regulaminów strzelnic w całej Polsce.

Postępowanie ma swoje granice

W praktyce obserwujemy coraz częściej sytuacje, w których postępowanie mające dotyczyć zatwierdzenia regulaminu strzelnicy zaczyna obejmować kolejne zagadnienia: kwestie budowlane, sposób zagospodarowania nieruchomości, roboty ziemne, kwestie planistyczne czy dokumenty, których obowiązek przedstawienia nie wynika wprost z przedmiotu prowadzonego postępowania.

Nasze stanowisko od początku jest konsekwentne organ administracji może badać tylko to, do czego badania został upoważniony przez ustawodawcę.

Postępowanie w sprawie zatwierdzenia regulaminu strzelnicy nie może zostać przekształcone w postępowanie dotyczące całokształtu prawnych aspektów funkcjonowania strzelnicy.

I właśnie dlatego postanowienie SKO z 27 sierpnia 2026 r. jest dla nas tak istotne.

Po pierwsze: to jest postępowanie uproszczone

Jedna z najważniejszych tez dotyczy samego charakteru procedury.

SKO potwierdziło zastosowanie do sprawy przepisów działu II rozdziału 14 Kodeksu postępowania administracyjnego, a więc regulacji dotyczących postępowania uproszczonego.

Nie jest to wyłącznie kwestia nazwy zastosowanej procedury.

Postępowanie uproszczone zostało skonstruowane właśnie po to, aby określone kategorie spraw administracyjnych mogły zostać rozpoznane sprawnie i bez nieuzasadnionego rozbudowywania postępowania dowodowego.

Dlatego od dawna kwestionujemy praktykę, w której prosta z założenia procedura zatwierdzenia regulaminu zaczyna trwać miesiącami, a organ żąda kolejnych dokumentów i prowadzi ustalenia wykraczające poza właściwy przedmiot postępowania.

W tym kontekście szczególnego znaczenia nabiera kolejna kwestia.

Po drugie: termin ma znaczenie prawne

To jeden z najważniejszych elementów postanowienia.

SKO zobowiązało organ pierwszej instancji, aby przy ponownym rozpoznaniu sprawy ustalił m.in.:

„datę od której rozpoczął bieg termin załatwienia sprawy po uzupełnieniu wniosku”

oraz ocenił:

„skutki bezskutecznego upływu terminu przewidzianego dla sprawy prowadzonej w postępowaniu uproszczonym”.

To bardzo ważne.

Od wielu miesięcy w prowadzonych przez Kancelarię postępowaniach wskazujemy, że termin na załatwienie sprawy dotyczącej zatwierdzenia regulaminu strzelnicy nie może być traktowany jako termin pozbawiony konsekwencji prawnych.

Jeżeli sprawa prowadzona jest w trybie uproszczonym, organ musi respektować reguły przewidziane przez ustawodawcę dla tego rodzaju postępowania.

Nie można dopuścić do sytuacji, w której organ poprzez kolejne czynności, wezwania czy rozszerzanie zakresu postępowania faktycznie pozbawia stronę ochrony wynikającej z przepisów o terminach załatwiania spraw administracyjnych.

Po trzecie: milczące załatwienie sprawy nie może zostać pominięte

To właśnie tutaj przebiega jedna z najważniejszych osi sporu: czy po bezskutecznym upływie ustawowego terminu organ nadal może procedować tak, jak gdyby termin ten nigdy nie upłynął? Naszym zdaniem – nie. Jeżeli ustawodawca związał z upływem określonego terminu konkretne skutki prawne, organ nie może ich pomijać tylko dlatego, że nadal podejmuje czynności w sprawie. I właśnie dlatego konsekwentnie domagamy się badania skutków milczącego załatwienia sprawy.

Właśnie w tym miejscu rozstrzygnięcie SKO nabiera dla naszej praktyki szczególnego znaczenia.

Kolegium nie poprzestało bowiem na wskazaniu, że należy ustalić prawidłowy termin prowadzenia postępowania. Nakazało również organowi pierwszej instancji przeanalizowanie skutków jego bezskutecznego upływu oraz przesłanek wynikających z regulacji KPA dotyczących milczącego załatwienia sprawy.

To właśnie możliwość zastosowania konstrukcji milczącego załatwienia sprawy jest jednym z kluczowych elementów argumentacji, którą Kancelaria Prawna Viggen konsekwentnie rozwija w sprawach dotyczących strzelnic.

Instytucja milczącego załatwienia sprawy w przypadkach, w których ustawodawca przewidział jej zastosowanie ma zapobiegać sytuacji, w której bezczynność organu pozostawałaby dla strony pozbawiona konsekwencji prawnych.

Dlatego w każdej takiej sprawie niezwykle istotne jest dokładne ustalenie chronologii postępowania: daty złożenia wniosku, ewentualnego wezwania do usunięcia braków formalnych, daty ich uzupełnienia oraz dalszych czynności podejmowanych przez organ.

Czas nie jest tutaj wyłącznie elementem historii postępowania. Może być elementem decydującym o sytuacji prawnej strony.

Po czwarte: burmistrz nie jest organem nadzoru budowlanego

To kolejny problem, z którym spotykamy się w praktyce niemal regularnie.

Organy prowadzące postępowania dotyczące regulaminów strzelnic próbują niejednokrotnie badać legalność robót budowlanych, sposób zagospodarowania nieruchomości czy konieczność uzyskania określonych decyzji lub pozwoleń.

Tymczasem kompetencje poszczególnych organów administracji określa ustawa.

SKO zwróciło na to uwagę w sposób bardzo wyraźny, wskazując, że:

„organ wykonawczy gminy nie może wkraczać w kompetencje przysługujące organom nadzoru budowlanego lub administracji architektoniczno-budowlanej”.

Ta teza ma fundamentalne znaczenie.

Wójt, burmistrz lub prezydent miasta nie staje się w ramach postępowania o zatwierdzenie regulaminu strzelnicy ani organem nadzoru budowlanego, ani organem administracji architektoniczno-budowlanej.

Postępowanie o zatwierdzenie regulaminu strzelnicy nie może być zastępczym postępowaniem budowlanym.

Wały ziemne, kulochwyty i zabezpieczenia – nie wszystko automatycznie staje się obiektem budowlanym

Także w tym zakresie rozstrzygnięcie zawiera ważną argumentację.

Problem ten pojawia się w wielu prowadzonych przez nas sprawach. Sam fakt wykonania określonych elementów terenowych czy zabezpieczeń związanych z funkcjonowaniem strzelnicy nie może automatycznie prowadzić do założenia, że mamy do czynienia z obiektem budowlanym wymagającym pozwolenia na budowę.

W analizowanym postanowieniu SKO odwołało się w tym zakresie również do stanowiska Głównego Urzędu Nadzoru Budowlanego oraz orzecznictwa sądów administracyjnych.

Ocena zawsze musi dotyczyć konkretnego stanu faktycznego.

To bardzo istotne zastrzeżenie, ponieważ w praktyce spotykamy się z próbami automatycznego kwalifikowania wałów ziemnych, kulochwytów czy innych elementów zabezpieczających jako argumentu przemawiającego przeciwko zatwierdzeniu regulaminu.

Taka automatyczna kwalifikacja nie znajduje uzasadnienia.

Co zatem powinien badać organ?

W uzasadnieniu SKO przypomniano również właściwy przedmiot regulacji dotyczących bezpiecznego funkcjonowania strzelnic. Dotyczy on m.in. warunków korzystania ze strzelnicy, sposobu obchodzenia się z bronią, zachowania osób przebywających na strzelnicy oraz kwestii organizacyjnych i oznaczenia terenu.

To właśnie tutaj przebiega granica, o której konsekwentnie przypominamy w prowadzonych postępowaniach.

Oczywiście strzelnice nie są wyłączone spod przepisów Prawa budowlanego, prawa ochrony środowiska czy regulacji planistycznych. Jeżeli w konkretnej sprawie znajdują one zastosowanie, powinny być stosowane przez właściwe organy, we właściwym trybie i na właściwej podstawie prawnej.

Nie można natomiast przenosić kompetencji wynikających z wielu różnych ustaw do jednego postępowania tylko dlatego, że jego przedmiotem jest strzelnica. Legalizm obowiązuje również organ administracji.

To rozstrzygnięcie jest dla nas ważne z jeszcze jednego powodu

Sprawy dotyczące zatwierdzania regulaminów strzelnic nie są dla Kancelarii Prawnej Viggen pojedynczymi, niezależnymi postępowaniami.

Od dłuższego czasu prowadzimy tego rodzaju sprawy w różnych częściach Polski, na różnych etapach postępowania przed organami pierwszej instancji, samorządowymi kolegiami odwoławczymi oraz sądami administracyjnymi.

Dzięki temu widzimy problem w znacznie szerszej perspektywie.

W kolejnych postępowaniach powtarzają się podobne zagadnienia: rozszerzanie zakresu postępowania o kwestie budowlane i planistyczne, kolejne wezwania do przedstawiania dokumentów, pomijanie uproszczonego charakteru procedury, przekraczanie terminów oraz nieuwzględnianie konsekwencji prawnych bezczynności organu.

Na tej podstawie od miesięcy budujemy spójną argumentację prawną.

Jej założenie jest proste:

Organ zatwierdzający regulamin strzelnicy musi działać w granicach kompetencji przyznanych mu przez ustawodawcę, respektować uproszczony charakter postępowania i uwzględniać skutki prawne upływu przewidzianego prawem terminu.

Postanowienie SKO z 27 sierpnia 2026 r. jest dla nas szczególnie istotne, ponieważ te właśnie zagadnienia znalazły odzwierciedlenie w rozważaniach organu odwoławczego.

Argumentacja Kancelarii znalazła odzwierciedlenie w uzasadnieniu SKO

Dla Kancelarii Prawnej Viggen rozstrzygnięcie ma jeszcze jeden szczególnie istotny wymiar.

Znaczna część zagadnień prawnych przedstawionych przez nas w toku postępowania została następnie podjęta przez Samorządowe Kolegium Odwoławcze w uzasadnieniu postanowienia.

Argumentacja przygotowana w sprawie koncentrowała się nie tylko na zakwestionowaniu samego rozstrzygnięcia organu pierwszej instancji. Jej zasadniczym celem było wykazanie, że problem tkwi głębiej, w sposobie rozumienia charakteru postępowania prowadzonego na podstawie art. 47 ustawy o broni i amunicji, zakresu kompetencji organu oraz konsekwencji procesowych upływu terminu na załatwienie sprawy.

To właśnie dlatego szczególne znaczenie ma dla nas fakt, że w uzasadnieniu postanowienia SKO znalazły się rozważania dotyczące postępowania uproszczonego, biegu i skutków upływu terminu, instytucji milczącego załatwienia sprawy oraz zakazu wkraczania przez organ wykonawczy gminy w kompetencje organów administracji architektoniczno-budowlanej i nadzoru budowlanego.

Innymi słowy – spór został rozpoznany na tej płaszczyźnie prawnej, na której od początku konsekwentnie go stawialiśmy.

I to jest dla nas równie ważne jak samo uchylenie zaskarżonego rozstrzygnięcia.

Rozstrzygnięcie ma również szczególne znaczenie z perspektywy pracy Działu Silnik Prawny Kancelarii Prawnej Viggen, kierowanego przez Karolinę Grzelec. To właśnie w ramach prowadzonych przez Dział postępowań od wielu miesięcy rozwijana jest spójna koncepcja prawna dotycząca uproszczonego charakteru procedury zatwierdzania regulaminów strzelnic, skutków upływu terminu, milczącego załatwienia sprawy oraz granic kompetencji organów gmin. W omawianym postanowieniu zasadnicze elementy tej argumentacji zostały podjęte w rozważaniach Samorządowego Kolegium Odwoławczego.

 

Jedna sprawa, ale problem ogólnopolski

Nie nazywamy tego rozstrzygnięcia końcem sporów dotyczących zatwierdzania regulaminów strzelnic.

Byłoby na to zdecydowanie za wcześnie.

Stanowiska organów nadal nie są jednolite, poszczególne stany faktyczne różnią się od siebie, a każda sprawa wymaga indywidualnej analizy.

Nie traktujemy jednak tego postanowienia również jako zwykłego uchylenia kolejnego rozstrzygnięcia organu pierwszej instancji.

Jego znaczenie jest większe.

Po wielu miesiącach podnoszenia argumentów dotyczących postępowania uproszczonego, granic kompetencji organów gmin, terminów oraz milczącego załatwienia sprawy otrzymaliśmy rozstrzygnięcie, w którym organ odwoławczy odniósł się właśnie do tych problemów.

Dla Kancelarii Prawnej Viggen to ważny moment również z perspektywy sposobu, w jaki prowadzimy te sprawy.

„Nie prowadzimy każdej sprawy w oderwaniu od pozostałych. Analizujemy praktykę organów w całej Polsce, porównujemy rozstrzygnięcia, wykorzystujemy stanowiska organów centralnych i orzecznictwo sądów administracyjnych. Dzięki temu argumentacja wypracowana w jednej sprawie może wzmacniać kolejne prowadzone postępowania.”

Kancelaria Prawna Viggen

Właśnie tak rozumiemy specjalizację.

Nie jako znajomość jednego przepisu, ale jako znajomość całego problemu również tego, jak jest on interpretowany przez różne organy i jak skutecznie bronić stanowiska strony na kolejnych etapach postępowania.

Konsekwencja ma znaczenie

Ta sprawa pokazuje jeszcze jedno.

W postępowaniu administracyjnym nie zawsze pierwsze stanowisko organu jest stanowiskiem ostatecznym.

Czasami trzeba zakwestionować wezwanie. Czasami decyzję. Czasami sposób prowadzenia całego postępowania.

A czasami trzeba konsekwentnie powtarzać ten sam argument prawny tak długo, aż zostanie rzeczywiście rozpoznany.

Dlatego tego postanowienia nie traktujemy jako końca naszej pracy w sprawach strzelnic. Traktujemy je jako kolejny ważny punkt w budowaniu praktyki, o której prawidłowe ukształtowanie walczymy od wielu miesięcy.

 

Masz problem z zatwierdzeniem regulaminu strzelnicy?

Jeżeli organ żąda kolejnych dokumentów, uzależnia zatwierdzenie regulaminu od kwestii budowlanych lub planistycznych, przedłuża postępowanie, wydaje odmowę albo od miesięcy nie podejmuje rozstrzygnięcia warto sprawdzić nie tylko co zrobił organ, ale również czy miał prawo tego żądać i czy zrobił to w odpowiednim czasie.

Kancelaria Prawna Viggen prowadzi sprawy dotyczące zatwierdzania regulaminów strzelnic na terenie całej Polski od analizy sytuacji prawnej i przygotowania postępowania, przez reprezentację przed organami gmin i samorządowymi kolegiami odwoławczymi, po postępowania przed wojewódzkimi sądami administracyjnymi oraz Naczelnym Sądem Administracyjnym.

Doświadczenie z wielu równolegle prowadzonych postępowań pozwala nam spojrzeć na pojedynczą sprawę szerzej: zestawić ją z praktyką innych organów, wcześniejszymi rozstrzygnięciami, orzecznictwem i argumentacją, która przyniosła rezultat w innych postępowaniach.

Jeżeli otrzymałeś odmowę, kolejne wezwanie do uzupełnienia dokumentacji albo od miesięcy czekasz na rozstrzygnięcie nie zakładaj automatycznie, że każde żądanie organu znajduje podstawę w przepisach. Warto najpierw sprawdzić podstawę prawną jego działania oraz terminy prowadzonego postępowania.

Bo w sprawach dotyczących strzelnic czas nie zawsze działa na korzyść organu. Czasami to właśnie jego upływ staje się jednym z najważniejszych argumentów prawnych.

Kancelaria Prawna Viggen sp.j.

Prowadzimy sprawy. Budujemy argumentację. Konsekwentnie walczymy o właściwe stosowanie prawa.

 

Autor:
Karolina Grzelec
Kierownik Działu Silnik Prawny Kancelarii Prawnej Viggen sp.j.

Specjalizuje się m.in. w postępowaniach administracyjnych dotyczących zatwierdzania regulaminów strzelnic. Reprezentuje strony w postępowaniach przed organami administracji publicznej, samorządowymi kolegiami odwoławczymi oraz sądami administracyjnymi.

Zapraszamy do współpracy:

tel.: 509 982 577

e-mail: biuro1@viggen.pl

tel.: 509 651 951

e-mail.: biuro@viggen.pl

 

 

Kancelaria Prawna VIGGEN na Biznes Misja Event 8.0 – prawo, biznes i rozmowa o przyszłości polskich przedsiębiorców

Przedstawiciele naszej Kancelarii wzięli udział w Biznes Misja Event 8.0, czyli jednym z wydarzeń, które łączą świat przedsiębiorczości, inwestycji, nowych technologii, zarządzania i praktycznej wiedzy o prowadzeniu biznesu. Kancelarię reprezentowali prof. SGMK dr Mariusz Miąsko – Prezes Kancelarii oraz Anna Nieć-Mrzygłód – Dyrektor Generalna Kancelarii.

Tegoroczna, ósma edycja Biznes Misja odbyła się 4–5 września 2026 r. w Warszawie, w Studiu Polsat, pod hasłem „Stary biznes × Nowy świat AI”. Organizatorzy stworzyli przestrzeń, w której spotkali się przedsiębiorcy, inwestorzy, eksperci, przedstawiciele różnych branż oraz osoby zajmujące się technologią i przyszłością gospodarki. Program wydarzenia obejmował zarówno wystąpienia merytoryczne, jak i panele dyskusyjne, warsztaty oraz rozbudowaną część networkingową.

Udział Kancelarii Prawnej Viggen w Biznes Misja Event 8.0 miał szczególne znaczenie również ze względu na aktywną obecność jej Prezesa prof. SGMK dr. Mariusza Miąsko na scenie wydarzenia. Mariusz Miąsko wystąpił wspólnie z Cezarym Wincenciakiem w panelu „Czy polski biznes przetrwa nadchodzące zmiany?”. Rozmowa dotyczyła m.in. sytuacji polskich przedsiębiorstw, zmian gospodarczych, rolnictwa oraz bezpieczeństwa żywnościowego. Była to dyskusja wykraczająca poza jeden sektor gospodarki, dotyczyła bowiem szerszego pytania o odporność polskiego biznesu na zmieniające się warunki ekonomiczne, regulacyjne i społeczne. Tematyka ta pozostaje szczególnie istotna z perspektywy działalności naszej Kancelarii. Od lat Kancelaria działa na styku prawa i realnego biznesu, wspierając przedsiębiorców w sytuacjach, w których zmieniające się regulacje bezpośrednio wpływają na sposób prowadzenia działalności, koszty, bezpieczeństwo prawne oraz możliwość dalszego rozwoju przedsiębiorstwa. Dlatego rozmowa o przyszłości polskich firm nie może być prowadzona wyłącznie z perspektywy ekonomicznej. Wymaga również spojrzenia na regulacje, obowiązki przedsiębiorców, odpowiedzialność zarządów, ryzyka prawne oraz konsekwencje decyzji podejmowanych na poziomie krajowym i europejskim.

Od prawa do gospodarki – spojrzenie z perspektywy przedsiębiorcy

Prof. SGMK dr Mariusz Miąsko od lat łączy działalność prawniczą z praktycznym spojrzeniem na funkcjonowanie przedsiębiorstw. Jest doktorem nauk prawnych Uniwersytetu Jagiellońskiego oraz profesorem Szkoły Głównej Mikołaja Kopernika. Jest również założycielem Kancelarii Prawnej Viggen, reprezentantem Stowarzyszenia My Przedsiębiorcy, autorem ponad 230 publikacji prawniczych oraz współautorem projektów ustaw. Organizatorzy Biznes Misja przedstawiali go właśnie jako eksperta znajdującego się na styku prawa i realiów prowadzenia biznesu. Taka perspektywa była szczególnie wartościowa podczas tegorocznej edycji wydarzenia. Współczesny przedsiębiorca coraz częściej musi bowiem jednocześnie rozumieć rynek, technologię, finanse i prawo. Regulacje dotyczące zatrudnienia, podatków, obowiązków administracyjnych, cyfryzacji, sztucznej inteligencji czy ochrony danych nie są już odrębnymi obszarami funkcjonowania firmy. Coraz częściej wpływają bezpośrednio na jej strategię i konkurencyjność.Dlatego jednym z ważnych elementów działalności Kancelarii Prawnej Viggen jest przekładanie skomplikowanych zmian prawnych na język praktycznych konsekwencji dla przedsiębiorców.

W wydarzeniu uczestniczyła również Anna Nieć-Mrzygłód, Dyrektor Generalna Kancelarii Prawnej VIGGEN, która reprezentowała Kancelarię podczas spotkań, rozmów networkingowych oraz części merytorycznej wydarzenia. Biznes Misja była okazją nie tylko do wysłuchania wystąpień ekspertów, ale przede wszystkim do bezpośrednich rozmów z przedsiębiorcami reprezentującymi różne sektory gospodarki. Jak podkreśla Anna Nieć-Mrzygłód, właśnie ten element wydarzenia miał szczególną wartość: „Takie spotkania są naprawdę potrzebne. Nie tylko dlatego, że dają możliwość zdobycia nowej wiedzy, ale przede wszystkim dlatego, że tworzą przestrzeń do rozmowy, wymiany doświadczeń i budowania relacji, które później mogą przerodzić się w konkretne działania.” Dla przedstawiciela kancelarii prawnej kontakt z przedsiębiorcami jest szczególnie ważny. Pozwala bowiem lepiej rozumieć problemy, z którymi firmy mierzą się w praktyce, nie tylko w kontekście obowiązujących przepisów, ale również presji kosztowej, zmieniającego się rynku, nowych technologii czy rosnącej liczby obowiązków regulacyjnych. Prawo gospodarcze i prawo pracy nie funkcjonują przecież w próżni. Każda zmiana legislacyjna ostatecznie przekłada się na decyzje podejmowane przez przedsiębiorców.

Biznes tradycyjny i nowy świat AI

Jednym z głównych motywów tegorocznej Biznes Misja było spotkanie dwóch światów : tradycyjnego biznesu oraz nowych technologii. Organizatorzy określili wydarzenie hasłem „Stary biznes × Nowy świat AI”, pokazując, że przyszłość przedsiębiorczości będzie wymagała łączenia doświadczenia, kapitału i sprawdzonych modeli biznesowych z technologią, automatyzacją i sztuczną inteligencją. Wśród zaproszonych gości znaleźli się przedstawiciele bardzo różnych środowisk i branż, m.in. Ryszard Florek, założyciel i prezes FAKRO, dr Jacek Bartosiak, Barbara Edelmüller-Generaux, Marta Stefańczyk-Ciąpała, Franciszek Georgiew, Jerzy Sempowicz, Małgorzata Bochenek, a także prof. Michał Zembala i wielu innych przedsiębiorców, ekspertów i twórców. Tak różnorodny skład uczestników był jedną z największych wartości wydarzenia. Dla Kancelarii Prawnej Viggen szczególnie interesujące było spotkanie różnych perspektyw: przedsiębiorców prowadzących firmy od wielu lat, przedstawicieli nowych technologii, inwestorów, ekspertów gospodarczych oraz osób, które obserwują zmiany zachodzące w Polsce z perspektywy poszczególnych sektorów rynku.

Kiedy networking prowadzi do konkretnych działań

Biznes Misja nie była wyłącznie konferencją, podczas której uczestnicy słuchali kolejnych prezentacji. Istotną częścią wydarzenia był networking, czyli rozmowy kuluarowe, spotkania przedsiębiorców oraz możliwość poznania osób, z którymi w przyszłości mogą powstać wspólne projekty. Współpraca z przedsiębiorcami zaczyna się często nie od formalnego zapytania prawnego, lecz od rozmowy o problemie, który pojawił się w firmie. Dopiero później można wspólnie zastanowić się nad rozwiązaniem, właściwą strategią prawną czy sposobem zabezpieczenia przedsiębiorstwa. Dlatego bezpośredni kontakt ze środowiskiem przedsiębiorców jest dla nas ważnym elementem budowania długofalowych relacji. Podczas wydarzenia mieliśmy okazję rozmawiać z przedsiębiorcami i ekspertami reprezentującymi różne sektory. Wśród osób, z którymi spotkali się przedstawiciele Kancelarii, znaleźli się m.in. dr Paweł Blajer, Jan Halicki, Maciej Fischer, Jerzy Kraus, Piotr Wolak z Volpex, Damian Piecha, Piotr Pająk z „Podróży Wojownika” oraz Dorota Gudaniec. Tak różnorodne środowisko pozwala spojrzeć na problemy przedsiębiorczości z wielu perspektyw. Dla kancelarii prawnej jest to również cenna informacja zwrotna. Przepisy mogą być analizowane na poziomie ustaw, rozporządzeń i orzecznictwa, ale ich rzeczywiste znaczenie najlepiej widać w codziennym funkcjonowaniu przedsiębiorstw.

Prawo jako element bezpieczeństwa biznesu

Jednym z wniosków płynących z wydarzenia jest rosnące znaczenie świadomego zarządzania ryzykiem prawnym. Przedsiębiorca musi dziś brać pod uwagę nie tylko konkurencję i sytuację gospodarczą, lecz również tempo zmian regulacyjnych. Dotyczy to m.in. prawa pracy, zatrudnienia, wynagrodzeń, obowiązków przedsiębiorców, kontroli, cyfryzacji, sztucznej inteligencji, ochrony danych, transportu, podatków czy nowych obowiązków administracyjnych. Znajomość prawa coraz częściej staje się zatem nie tylko elementem bezpieczeństwa, ale również przewagi konkurencyjnej. Dobrze przygotowana firma to nie tylko firma, która reaguje na problemy prawne, gdy już się pojawią. To przede wszystkim przedsiębiorstwo, które potrafi odpowiednio wcześnie identyfikować ryzyka i uwzględniać je w podejmowanych decyzjach. To właśnie w tym miejscu spotykają się doświadczenie przedsiębiorcy i doświadczenie prawnika.

Udział w Biznes Misja Event 8.0 wpisuje się w szerszą działalność Kancelarii Prawnej Viggen poprzez łączenie specjalistycznej wiedzy prawnej z praktycznym spojrzeniem na problemy przedsiębiorców. Kancelaria od lat specjalizuje się w obsłudze przedsiębiorców, szczególnie w obszarze transportu, prawa pracy i regulacji dotyczących działalności gospodarczej. Jednocześnie obserwujemy dynamicznie rozwijające się obszary, które będą coraz mocniej wpływać na funkcjonowanie firm, w szczególności sztuczną inteligencję, automatyzację, nowe modele pracy i cyfryzację procesów biznesowych. Właśnie dlatego obecność na wydarzeniach takich jak Biznes Misja ma dla nas znaczenie. Nie chodzi wyłącznie o udział w kolejnym wydarzeniu branżowym. Chodzi o słuchanie przedsiębiorców, poznawanie ich rzeczywistych problemów, wymianę doświadczeń i poszukiwanie przestrzeni do współpracy.

Dziękujemy Łukaszowi Smolarskiemu oraz całemu zespołowi Biznes Misja za stworzenie przestrzeni, w której spotykają się przedsiębiorcy, eksperci i osoby zaangażowane w rozwój polskiego biznesu. Szczególne znaczenie ma dla nas możliwość uczestniczenia w wydarzeniu nie tylko jako obserwatorzy, ale również jako aktywni uczestnicy, zarówno poprzez udział prof. Mariusza Miąsko w panelu dyskusyjnym, jak i reprezentację Kancelarii przez Annę Nieć-Mrzygłód.

Wracamy z Biznes Misja 8.0 z nowymi kontaktami, pomysłami i inspiracjami, a przede wszystkim z przekonaniem, że dobra rozmowa między przedsiębiorcami, ekspertami i przedstawicielami różnych środowisk może być początkiem konkretnych projektów i realnej współpracy.

Do zobaczenia na kolejnych wydarzeniach Biznes Misja i wszystkich do tego wydarzenia zachęcamy – najbliższe już w marcu 2027 r.!

Prof. SGMK dr Mariusz Miąsko panelistą XXXV Forum Ekonomicznego w Karpaczu

 

Prezes Kancelarii Prawnej Viggen, prof. SGMK dr Mariusz Miąsko, został zaproszony do grona panelistów XXXV Forum Ekonomicznego w Karpaczu, czyli jednego z najważniejszych wydarzeń gospodarczo-politycznych w Europie Środkowo-Wschodniej.

9 września 2026 r. prof. SGMK dr Mariusz Miąsko uczestniczył w Forum w ramach obszaru „Polityka Międzynarodowa i Bezpieczeństwo”, biorąc udział w debacie: „Wnioski z wojny w Zatoce Perskiej – wojenna informacja czy indoktrynacja głównego nurtu zachodniego przekazu?”

Panel moderował Ernest Treywasz, a obok prof. SGMK dr M. Miąsko w dyskusji uczestniczyli Łukasz Bernaciński, Prezes Zarządu Towarzystwa Naukowego Polskiego, Szymon Sikorski, Pełnomocnik Rektora Uniwersytetu Rolniczego im. Hugona Kołłątaja w Krakowie, Leszek Sykulski, Prezes Zarządu Fundacji Polski Instytut Badań nad Pokojem, oraz Jacek Wilk, Doradca Konfederacji Korony Polskiej.

Karpacz to jak powszechnie wiadomo miejsce spotkania liderów polityki, biznesu i nauki. Tegoroczne, XXXV Forum Ekonomiczne odbywa się w dniach 8–10 września 2026 r. pod hasłem „Architektura nowego porządku – stabilność w czasach zmian”. Skala wydarzenia pokazuje jego wyjątkową rangę. Forum gromadzi ponad 6000 uczestników z około 60 krajów świata, a w jego programie znalazło się ponad 500 wydarzeń merytorycznych, od debat i sesji plenarnych po wykłady, warsztaty i rozmowy specjalne. Organizatorzy wskazują Forum jako jedną z najważniejszych platform dialogu pomiędzy polityką, biznesem, nauką i kulturą w Europie Środkowo-Wschodniej. To właśnie w Karpaczu spotykają się osoby mające realny wpływ na kierunki rozwoju Polski i Europy: politycy, ministrowie, przedstawiciele administracji publicznej, liderzy biznesu, rektorzy i naukowcy, samorządowcy, eksperci, przedstawiciele organizacji międzynarodowych i społecznych oraz reprezentanci świata kultury. Tegoroczną rangę wydarzenia dobrze pokazuje również obecność przedstawicieli najwyższych władz państwowych.

Forum jest jednocześnie przestrzenią, w której spotykają się różne środowiska i punkty widzenia. Obok debat dotyczących gospodarki i inwestycji prowadzone są rozmowy o bezpieczeństwie międzynarodowym, geopolityce, nowych technologiach, cyberbezpieczeństwie, sztucznej inteligencji, energetyce czy odporności państwa. Szczególne znaczenie ma w tym kontekście tegoroczny obszar „Polityka Międzynarodowa i Bezpieczeństwo”, w ramach którego dyskutowane są najbardziej aktualne wyzwania dotyczące bezpieczeństwa państw, konfliktów zbrojnych, geopolityki oraz współczesnej infosfery. W programie Forum znalazły się również debaty dotyczące dezinformacji, bezpieczeństwa poznawczego i wpływu nowych technologii na sposób kształtowania informacji.

Debata o informacji, wojnie i odpowiedzialności za przekaz stanowiłą tło, w której uczestniczył prof. SGMK dr Mariusz Miąsko. Dyskusja poświęcona wojnie w Zatoce Perskiej miała wyjątkowo intelektualny i wielowymiarowy charakter. Nie ograniczała się do analizy samego konfliktu. Punktem wyjścia stały się znacznie szersze pytania dotyczące sposobu przedstawiania konfliktów zbrojnych, mechanizmów kształtowania opinii publicznej, roli mediów i narracji politycznych oraz granicy pomiędzy informacją, propagandą i oddziaływaniem na społeczeństwo. Udział w panelu stworzył prof. SGMK dr M. Miąsko możliwość przedstawienia własnego stanowiska i uczestniczenia w debacie, w której ścierały się różne perspektywy: naukowa, polityczna, społeczna i ekspercka.

Dla Kancelarii Prawnej VIGGEN udział jej Prezesa w wydarzeniu o takiej randze jest szczególnym wyróżnieniem. Jesteśmy dumni, że prof. SGMK dr Mariusz Miąsko jest w gronie ekspertów zaproszonych do jednej z debat poświęconych polityce międzynarodowej i bezpieczeństwu. Obecność na Forum Ekonomicznym w Karpaczu to nie tylko możliwość zabrania głosu w ważnej debacie. To również możliwość spotkania ludzi, którzy współtworzą polską i europejską debatę publiczną, naukową i gospodarczą, wymiany poglądów oraz budowania relacji pomiędzy światem prawa, nauki, biznesu i instytucji publicznych.

Dla naszej Kancelarii szczególnie istotna jest możliwość uczestniczenia w przestrzeni, w której prawo i jego praktyczne zastosowanie spotykają się z najważniejszymi wyzwaniami współczesnego świata: bezpieczeństwem, gospodarką, technologią, geopolityką i odpowiedzialnością za decyzje kształtujące przyszłość społeczeństw.

Poniżej przedstawiamy fotografie z udziału prof. SGMK dr. Mariusza Miąsko w XXXV Forum Ekonomicznym w Karpaczu.

Zabezpieczenie roszczenia – dlaczego warto pomyśleć o nim jeszcze przed wyrokiem

Wygranie sprawy sądowej to ważny krok, ale nie zawsze jest równoznaczne z odzyskaniem pieniędzy. Nawet prawomocny wyrok może nie wystarczyć, jeżeli w czasie trwania postępowania pozwany zdąży wyzbyć się majątku, przenieść środki na inne rachunki, sprzedać nieruchomości albo w inny sposób utrudnić późniejszą egzekucję.

Dlatego w sprawach dotyczących większych należności warto już na początku zastanowić się nie tylko nad tym, czy mamy podstawy do dochodzenia roszczenia, ale również co zrobić, aby w przyszłości możliwe było jego skuteczne wyegzekwowanie. W niektórych sprawach odpowiedzią może być postępowanie zabezpieczające.

Postępowanie zabezpieczające służy ochronie interesów wierzyciela na czas trwania postępowania. Jego zadaniem jest ograniczenie ryzyka, że zanim sąd rozstrzygnie sprawę, sytuacja majątkowa pozwanego zmieni się w taki sposób, że późniejsza egzekucja będzie bardzo trudna albo wręcz niemożliwa.

Co istotne, zabezpieczenie nie jest tym samym co egzekucja. Jego celem nie jest co do zasady natychmiastowe przekazanie wierzycielowi pieniędzy. Chodzi przede wszystkim o zabezpieczenie majątku, z którego w przyszłości będzie można zaspokoić roszczenie. Ma to szczególne znaczenie w sytuacjach, w których istnieje ryzyko, że pozwany podejmie działania zmierzające do wyprowadzenia majątku.

Postępowania sądowe mogą trwać miesiącami, a bardziej skomplikowane sprawy jeszcze dłużej. W tym czasie sytuacja finansowa drugiej strony może się diametralnie zmienić. Jeżeli wierzyciel posiada informacje, że dłużnik ma problemy finansowe, sprzedaje majątek, przenosi go na inne osoby lub podmioty albo podejmuje działania, które mogą utrudnić późniejsze zaspokojenie roszczenia, nie zawsze dobrym rozwiązaniem jest bierne oczekiwanie na wyrok.

W praktyce może bowiem dojść do sytuacji, w której wierzyciel wygra proces, uzyska tytuł wykonawczy, a następnie okaże się, że egzekucja nie przynosi oczekiwanych rezultatów, ponieważ majątek, który wcześniej mógł służyć do zaspokojenia należności, już nie znajduje się w dyspozycji dłużnika. Dlatego decyzję o zabezpieczeniu warto analizować na początku sprawy, a nie dopiero wtedy, gdy pojawi się problem z egzekucją.

Jedną z najważniejszych cech postępowania zabezpieczającego jest to, że w określonych sytuacjach można uzyskać zabezpieczenie jeszcze przed zakończeniem postępowania sądowego. Co więcej, przepisy dopuszczają możliwość wystąpienia o zabezpieczenie także przed wszczęciem właściwego procesu.

Nie oznacza to oczywiście, że każde roszczenie zostanie automatycznie zabezpieczone. Wierzyciel musi spełnić wymagania przewidziane przepisami, w szczególności uprawdopodobnić swoje roszczenie oraz wykazać interes prawny w udzieleniu zabezpieczenia. Właśnie dlatego tak istotne jest prawidłowe przygotowanie wniosku. Samo przekonanie wierzyciela, że należy mu się zapłata, nie wystarczy. Trzeba przedstawić sądowi argumenty i dokumenty, które pozwolą uprawdopodobnić zarówno samo roszczenie, jak i potrzebę jego zabezpieczenia.

Sposób zabezpieczenia powinien być dostosowany do konkretnej sytuacji majątkowej obowiązanego oraz charakteru dochodzonego roszczenia. W przypadku roszczeń pieniężnych zabezpieczenie może polegać między innymi na zajęciu rachunku bankowego, wynagrodzenia za pracę, wierzytelności przysługujących dłużnikowi czy innych praw majątkowych. Możliwe jest również zajęcie ruchomości. W określonych przypadkach zabezpieczenie może zostać ustanowione na nieruchomości. Przepisy przewidują także inne sposoby zabezpieczenia.

Nie zawsze więc zabezpieczenie musi oznaczać zajęcie pieniędzy znajdujących się na rachunku bankowym. Kluczowe jest ustalenie, jaki sposób zabezpieczenia będzie w konkretnej sprawie rzeczywiście skuteczny.

Samo uzyskanie postanowienia o udzieleniu zabezpieczenia nie oznacza jeszcze zakończenia sprawy. W zależności od rodzaju zabezpieczenia konieczne może być jego wykonanie przez właściwy organ. W przypadku zabezpieczenia roszczenia pieniężnego czynności może wykonywać komornik. W praktyce niezwykle istotne jest więc nie tylko uzyskanie tytułu zabezpieczenia, ale również sprawne skierowanie go do wykonania.

Tytułem zabezpieczenia może być między innymi postanowienie sądu o udzieleniu zabezpieczenia. W określonych przypadkach funkcję taką mogą pełnić również inne orzeczenia przewidziane w przepisach, w tym nakaz zapłaty wydany w postępowaniu nakazowym czy nieprawomocny wyrok sądu pierwszej instancji w sprawach gospodarczych, jeżeli spełnione są ustawowe warunki.

Wierzyciel powinien pamiętać, że po uzyskaniu odpowiedniego tytułu zabezpieczenia nie warto zwlekać z dalszymi czynnościami. W sprawach, w których istnieje realne ryzyko wyprowadzenia majątku, szybkość działania może mieć ogromne znaczenie.

Warto podkreślić, że postępowanie zabezpieczające nie jest postępowaniem egzekucyjnym. Jeżeli na rachunku bankowym zostaną zabezpieczone środki, nie oznacza to automatycznie, że wierzyciel może je od razu otrzymać. Podobnie w przypadku zajęcia wynagrodzenia, wierzytelności czy ruchomości – celem zabezpieczenia jest przede wszystkim ochrona majątku na czas trwania postępowania. Dopiero po uzyskaniu odpowiedniego tytułu wykonawczego możliwe jest prowadzenie właściwej egzekucji i zaspokojenie wierzyciela.

To właśnie pokazuje, dlaczego zabezpieczenie powinno być postrzegane jako element szerszej strategii. Dobrze zaplanowana sprawa nie kończy się na wniesieniu pozwu. Powinna uwzględniać również to, co stanie się po uzyskaniu wyroku.

W przypadku zabezpieczenia roszczenia pieniężnego środki zajęte w toku zabezpieczenia nie są co do zasady przekazywane wierzycielowi tak jak w postępowaniu egzekucyjnym. Mogą zostać odpowiednio zabezpieczone do czasu uzyskania tytułu wykonawczego Podobnie w przypadku ruchomości – mogą zostać objęte zabezpieczeniem, jednak samo zabezpieczenie nie oznacza jeszcze przeprowadzenia ich sprzedaży w drodze licytacji. Dlatego warto mieć świadomość, że zabezpieczenie nie zastępuje egzekucji, ale może znacząco zwiększyć szanse na jej skuteczność w przyszłości.

Wniosek o udzielenie zabezpieczenia powinien spełniać wymagania przewidziane dla pisma procesowego. Nie jest to więc formalność, którą można przygotować bez dokładnej analizy sprawy. We wniosku należy wskazać między innymi sposób zabezpieczenia, a w przypadku roszczenia pieniężnego również sumę, do której zabezpieczenie ma zostać udzielone. Konieczne jest także uprawdopodobnienie okoliczności uzasadniających zabezpieczenie. Jeżeli wniosek składany jest jeszcze przed wszczęciem właściwego postępowania, należy dodatkowo przedstawić zwięźle przedmiot przyszłej sprawy. W praktyce oznacza to konieczność odpowiedniego połączenia argumentacji dotyczącej samego roszczenia z argumentacją dotyczącą ryzyka braku zabezpieczenia. Dobrze przygotowany wniosek powinien odpowiadać na dwa podstawowe pytania: dlaczego wierzyciel ma określone roszczenie oraz dlaczego potrzebuje ochrony tego roszczenia już teraz.

Postępowanie zabezpieczające wiąże się również z kosztami, które warto uwzględnić już przy planowaniu całej strategii. W przypadku wykonywania zabezpieczenia przez komornika mogą pojawić się między innymi opłaty związane z wykonaniem zabezpieczenia, koszty korespondencji, zapytań dotyczących majątku czy – w zależności od sytuacji – wydatki związane z opinią biegłego. Wysokość poszczególnych kosztów zależy od rodzaju zabezpieczenia i konkretnego postępowania, dlatego przed podjęciem decyzji warto dokładnie przeanalizować sytuację. Co do zasady koszty postępowania zabezpieczającego są początkowo ponoszone przez osobę, która występuje o zabezpieczenie. Ostateczne rozliczenie kosztów może jednak zostać dokonane przez sąd w ramach rozstrzygnięcia o kosztach postępowania. Z tego względu zabezpieczenie należy traktować nie tylko jako instrument prawny, ale również jako element planowania całej sprawy pod względem procesowym i finansowym.

Konkludując, nie ma jednej odpowiedzi, która będzie właściwa dla każdego wierzyciela rozważającego wszczęcie postępowania zabezpieczającego. Każda sprawa wymaga indywidualnej oceny. Warto jednak zwrócić szczególną uwagę na sytuacje, w których roszczenie opiewa na znaczną kwotę, postępowanie może potrwać długo, a zachowanie lub sytuacja majątkowa drugiej strony wskazuje na ryzyko problemów z późniejszą egzekucją. Znaczenie mogą mieć informacje o sprzedaży majątku, przenoszeniu nieruchomości, zmianach właścicielskich, przekazywaniu środków innym osobom czy podmiotom albo innych działaniach mogących prowadzić do zmniejszenia majątku dłużnika.

Nie oznacza to oczywiście, że samo podejrzenie problemów finansowych automatycznie uzasadnia zabezpieczenie. Wniosek musi być odpowiednio uzasadniony, a przesłanki zabezpieczenia powinny wynikać z konkretnej sytuacji. Dlatego tak ważna jest analiza sprawy jeszcze przed wniesieniem pozwu.

W sprawach dotyczących zabezpieczenia szczególnie ważne jest dla mnie doświadczenie praktyczne. Jestem prawnikiem Kancelarii Prawnej Viggen, ale wcześniej zdobywałam również doświadczenie w kancelarii komorniczej, gdzie odbyłam aplikację komorniczą. Dzięki temu znam postępowania zabezpieczające i egzekucyjne nie tylko od strony przepisów i dokumentów procesowych. Miałam możliwość poznać je również od strony praktycznej – tego, jak wygląda wykonanie zabezpieczenia, jakie znaczenie ma właściwe określenie sposobu zabezpieczenia i jak wygląda dalszy etap prowadzący do egzekucji. To doświadczenie jest szczególnie przydatne wtedy, gdy już na początku sprawy trzeba odpowiedzieć na pytanie, co zrobić dzisiaj, żeby za kilka miesięcy albo kilka lat wygrany proces rzeczywiście pozwolił odzyskać pieniądze.

Wierzyciel często skupia się przede wszystkim na tym, czy ma wystarczające dowody i jakie są szanse na wygranie sprawy. To oczywiście kluczowe pytania, ale w sprawach o zapłatę warto postawić jeszcze jedno: czy po wygraniu procesu będzie z czego przeprowadzić egzekucję? Jeżeli istnieje ryzyko, że w czasie trwania postępowania pozwany będzie wyzbywał się majątku, odpowiednio wcześnie przeanalizowane zabezpieczenie może okazać się bardzo istotnym elementem całej strategii. Nie w każdej sprawie będzie ono konieczne i nie zawsze sąd udzieli zabezpieczenia. Warto jednak tę możliwość ocenić, zanim rozpocznie się proces, a nie dopiero wtedy, gdy pojawi się problem z odzyskaniem zasądzonej należności.

W Kancelarii Prawnej Viggen pomagamy klientom w sprawach dotyczących dochodzenia należności, w tym również w analizie możliwości zabezpieczenia roszczenia. Oceniamy sytuację prawną i majątkową sprawy, przygotowujemy odpowiednią strategię, sporządzamy wnioski i pomagamy przeprowadzić klienta przez kolejne etapy postępowania.

Szczególnie istotne jest dla nas całościowe spojrzenie na sprawę. Nie traktujemy uzyskania wyroku jako końca problemu. Jeżeli charakter sprawy tego wymaga, już na etapie przygotowywania pozwu analizujemy możliwość zabezpieczenia, a następnie uwzględniamy również perspektywę późniejszej egzekucji.

Nasze doświadczenie pozwala nam spojrzeć na sprawę z dwóch stron – zarówno od strony prowadzenia postępowania sądowego, jak i praktyki postępowań zabezpieczających i egzekucyjnych.

Jeżeli masz wobec kontrahenta, przedsiębiorcy lub innego podmiotu niezapłaconą należność i obawiasz się, że w trakcie procesu może dojść do wyzbycia się majątku, nie warto czekać, aż problem pojawi się na etapie egzekucji.

 

Zapraszamy do współpracy:

tel.: 509-982-577, 12 637-24-57,

e-mail: biuro11@viggen.pl

tel.: 519-140-984,

e-mail.: jak@viggen.pl

 

Przygotowała:

Monika Bednarz

Radca Prawny- p.o. kierownika działu procesowego

Kancelaria Prawna Viggen sp.j.

Odpowiedzialność za przeciążenie pojazdu. Najważniejsze zasady dla przewoźników

Przeciążone samochody dostawcze są coraz częściej kontrolowane na polskich drogach. Problem dotyczy w szczególności pojazdów o dopuszczalnej masie całkowitej do 3,5 tony, które z pozoru mogą wydawać się niewielkie, ale po załadowaniu towarem nierzadko przekraczają dopuszczalne parametry.

Skala zjawiska jest znacząca. Jak wynika z danych Głównego Inspektoratu Transportu Drogowego, w 2024 r. przeprowadzono 12 287 kontroli ważenia pojazdów do 3,5 tony i wystawiono 10 666 mandatów. W 2025 r. było 11 558 kontroli i 10 174 mandaty. Tylko w pierwszej połowie 2026 r. przeprowadzono już blisko 7 tys. takich kontroli, a liczba mandatów przekroczyła 6,2 tys.

Dla przedsiębiorcy oznacza to nie tylko ryzyko mandatu. Przeciążenie może prowadzić do zatrzymania pojazdu, konieczności przeładunku towaru, opóźnienia w realizacji zlecenia, dodatkowych kosztów, a w określonych sytuacjach również do poważniejszych konsekwencji administracyjnych.

Odpowiedzialność za nieprawidłowy załadunek nie zawsze jest tak oczywista, jak mogłoby się wydawać. Zgodnie z art. 43 ust. 2 Prawa przewozowego nadawca, odbiorca lub inny podmiot wykonujący czynności ładunkowe powinien wykonywać je w sposób zapewniający zgodność przewozu z obowiązującymi przepisami, w tym niedopuszczający do przekroczenia dopuszczalnej masy pojazdu. W praktyce kierowca często nie ma jednak możliwości samodzielnego sprawdzenia rzeczywistej masy ładunku przed opuszczeniem miejsca załadunku. Nie oznacza to automatycznie, że może czuć się bezpieczny. Organy kontrolne i sądy mogą badać, czy przewoźnik dochował należytej staranności.

Istotne znaczenie ma więc m.in. dokumentacja przewozowa, sposób organizacji transportu, informacje przekazane przez nadawcę, charakter ładunku oraz to, kto faktycznie miał wpływ na jego załadunek. Sama niewiedza przewoźnika o rzeczywistej masie ładunku nie musi wystarczyć do wyłączenia jego odpowiedzialności. Kluczowe może być wykazanie, że przed rozpoczęciem przewozu działał z należytą starannością.

W przypadku kontroli związanej z podejrzeniem przeciążenia nie warto czekać z konsultacją prawną do momentu otrzymania decyzji lub mandatu. Już podczas kontroli warto zadbać o właściwe zabezpieczenie swoich interesów. Znaczenie mogą mieć sposób przeprowadzenia ważenia, dokumentacja dotycząca ładunku, dane dotyczące pojazdu, dokumenty przewozowe oraz okoliczności związane z załadunkiem.

Jeżeli podczas kontroli pojawia się problem z masą pojazdu, skontaktuj się z naszą Kancelarią. Pomożemy przeanalizować sytuację, wskazać możliwe działania i ocenić, jakie znaczenie dla odpowiedzialności przewoźnika mają okoliczności konkretnego przewozu.

Nie każda sprawa dotycząca przeciążenia wygląda tak samo. Dlatego istotne jest indywidualne przeanalizowanie stanu faktycznego, zamiast automatycznego przyjmowania, że cała odpowiedzialność spoczywa na kierowcy lub przewoźniku.

Konsekwencje mogą być znacznie poważniejsze niż mandat Przeciążenie pojazdu może oznaczać:

  • mandat lub inną sankcję administracyjną,
  • zatrzymanie pojazdu i konieczność przeładunku towaru,
  • dodatkowe koszty związane z podstawieniem kolejnego pojazdu,
  • opóźnienia w realizacji zlecenia,
  • zwiększone ryzyko wypadku,
  • wyższe koszty eksploatacji pojazdu,
  • w określonych przypadkach także konsekwencje dotyczące posiadanej licencji transportowej.

Szczególnie istotne jest to dla przedsiębiorców, którzy realizują przewozy regularnie. Wielokrotne lub poważne naruszenia mogą bowiem mieć wpływ nie tylko na pojedynczy transport, ale również na sytuację całego przedsiębiorstwa.

Od 26 lat obsługujemy przedsiębiorców z branży transportowej. Przez ten czas poznaliśmy specyfikę rynku przewozowego, problemy przewoźników oraz ryzyka prawne, z którymi przedsiębiorcy spotykają się w codziennej działalności. Naszym celem jest nie tylko reagowanie na problemy, które już powstały. Wspieramy klientów również w taki sposób, aby odpowiednio przygotować ich działalność do kontroli i ograniczać ryzyko wystąpienia sporów z organami administracji.

Dlatego jeśli jesteś przewoźnikiem, spedytorem, zarządzasz transportem albo odpowiadasz za organizację przewozów nie czekaj, aż problem pojawi się po kontroli. Jeżeli Twój pojazd został zatrzymany, przeprowadzono ważenie lub zakwestionowano prawidłowość załadunku, zadzwoń do nas już na etapie kontroli. Im wcześniej znamy okoliczności sprawy, tym szybciej możemy ocenić sytuację i wskazać właściwe działania. Skontaktuj się z naszą Kancelarią. Porozmawiamy o sytuacji, przeanalizujemy dokumentację i ocenimy możliwe sposoby działania.

Zapraszamy również do obserwowania naszych mediów społecznościowych, gdzie dzielimy się praktycznymi informacjami dotyczącymi prawa transportowego, kontroli drogowych, odpowiedzialności przewoźników oraz najnowszych zmian w przepisach.

 

Twoja firma potrzebuje pomocy i wsparcia, zapraszamy do kontaktu:

 

tel.: 509-982-577, 12 637-24-57,

e-mail: biuro11@viggen.pl

tel.: 519-140-984,

e-mail.: jak@viggen.pl

Przygotowała:

Monika Bednarz

Radca Prawny- p.o. kierownika działu procesowego

Kancelaria Prawna Viggen sp.j.

 

Wierzyciel nie może samodzielnie zmienić waluty świadczenia. Ważny wyrok Sądu Najwyższego

Czy wierzyciel, któremu dłużnik nie zapłacił świadczenia wyrażonego w euro, może zażądać zapłaty w złotych? Sąd Najwyższy w wyroku z 23 kwietnia 2026 r. odpowiedział na to pytanie jednoznacznie. Sam fakt opóźnienia dłużnika nie daje wierzycielowi prawa do jednostronnej zmiany waluty świadczenia.

Sprawa, którą rozpoznawał Sąd Najwyższy, dotyczyła wprawdzie roszczeń pracowniczych, jednak przedstawione w niej stanowisko ma znacznie szersze znaczenie dla obrotu gospodarczego i dochodzenia wierzytelności.

W sprawie rozpoznawanej przez Sąd Najwyższy pracownica otrzymywała wynagrodzenie w euro. W pozwie domagała się jednak zapłaty określonych kwot w złotych polskich. Sądy obu instancji nie uwzględniły tego żądania. Sprawa trafiła następnie do Sądu Najwyższego, który oddalił skargę kasacyjną. Kluczowe znaczenie miała treść art. 358 Kodeksu cywilnego. Przepis ten reguluje sytuację, w której świadczenie pieniężne zostało określone w walucie obcej.

Jak wskazał Sąd Najwyższy, zasadą jest spełnienie świadczenia w walucie, w której zostało ono wyrażone. Dłużnik może natomiast, korzystając z przewidzianego prawem uprawnienia, spełnić świadczenie w złotych po odpowiednim przeliczeniu. Nie oznacza to jednak, że takie samo uprawnienie przysługuje wierzycielowi. Jeżeli więc strony ustaliły, że wynagrodzenie, cena, pożyczka czy inne świadczenie pieniężne będzie określone i spełniane w euro, wierzyciel nie może tylko z tego powodu, że dłużnik pozostaje w opóźnieniu, samodzielnie zdecydować, że chce otrzymać zapłatę w złotych.

Sąd Najwyższy zwrócił uwagę na istotne rozróżnienie. W przypadku opóźnienia dłużnika wierzyciel może uzyskać prawo wyboru kursu, według którego zostanie określona wartość świadczenia, jeżeli dłużnik zdecyduje się spełnić świadczenie w walucie polskiej. Nie jest to jednak prawo do wyboru samej waluty. Mówiąc prościej, wierzyciel nie może powiedzieć: „umówiliśmy się na 10 000 euro, ale ponieważ dłużnik się spóźnia, żądam 45 000 zł”. Waluta świadczenia nie może zostać zmieniona jednostronną decyzją wierzyciela.

W praktyce przy dochodzeniu wierzytelności ogromne znaczenie ma więc prawidłowe ustalenie treści zobowiązania, w tym waluty, w której świadczenie powinno zostać spełnione.

Wyrok Sądu Najwyższego dotyczy również bardzo istotnej kwestii procesowej. Zgodnie z art. 321 § 1 KPC sąd nie może zasądzić czegoś, czego strona nie żądała. Oznacza to, że prawidłowe określenie żądania pozwu nie jest formalnością, ale jednym z najważniejszych elementów całego postępowania. Sąd Najwyższy podkreślił, że jeżeli powód w sposób jasny i stanowczy określi swoje żądanie, sąd jest nim związany. Nie powinien samodzielnie „poprawiać” żądania strony ani prowadzić postępowania w taki sposób, aby zastępować ją w dochodzeniu roszczeń.

W naszej Kancelarii obsługa i dochodzenie wierzytelności stanowią ważną część codziennej pracy. Wierzytelność to nie tylko pytanie o to, czy ktoś powinien zapłacić. Równie istotne jest to, czego dokładnie można żądać, w jakiej wysokości, w jakiej walucie i na jakiej podstawie prawnej. Błąd na etapie formułowania roszczenia może mieć realne konsekwencje procesowe. Dotyczy to zarówno przedsiębiorców dochodzących zapłaty od kontrahentów, jak i osób fizycznych, które próbują odzyskać należne im pieniądze.

Wyrok SN z 23 kwietnia 2026 r., II PSKP 114/26, pokazuje, że waluta zobowiązania nie jest wyłącznie technicznym elementem rozliczenia. Może mieć bezpośredni wpływ na sposób dochodzenia należności przed sądem. Dlatego przed skierowaniem sprawy na drogę postępowania sądowego warto dokładnie przeanalizować umowę, sposób wykonywania zobowiązania, dokumenty potwierdzające istnienie długu oraz dotychczasową korespondencję między stronami.

W naszej Kancelarii zajmujemy się kompleksową obsługą wierzytelności, zarówno na etapie przedsądowym, jak i w postępowaniach sądowych oraz egzekucyjnych. Analizujemy sytuację konkretnego klienta i dobieramy sposób działania do rodzaju oraz charakteru dochodzonego roszczenia. Jeżeli mają Państwo problem z odzyskaniem należności albo chcą Państwo ocenić, w jaki sposób skutecznie dochodzić konkretnej wierzytelności, zapraszamy do kontaktu z naszą kancelarią.

O wyrokach sądów, zmianach w prawie i praktycznych problemach związanych z prowadzeniem spraw prawnych piszemy również w naszych mediach społecznościowych. Zachęcamy do obserwowania naszych profili, gdzie regularnie dzielimy się najważniejszymi informacjami i komentarzami prawnymi.

Zapraszamy do współpracy:

tel.: 509-982-577, 12 637-24-57,

e-mail: biuro11@viggen.pl

tel.: 519-140-984,

e-mail.: jak@viggen.pl

Przygotowała:

Monika Bednarz

Radca Prawny- p.o. kierownika działu procesowego

Kancelaria Prawna Viggen sp.j.

 

B2B, umowa zlecenia czy umowa o pracę? GIP proponuje 30-punktową listę samokontroli dla pracodawców

Państwowa Inspekcja Pracy przygotowała projekt 30-punktowej listy samokontroli, która ma pomóc przedsiębiorcom ocenić, czy właściwie wybrali podstawę zatrudnienia. Narzędzie jest szczególnie istotne w kontekście reformy PIP, która od 8 lipca 2026 r. przyznała Inspekcji nowe kompetencje w zakresie kwalifikowania stosunków prawnych, w których mimo zawarcia umowy cywilnoprawnej lub współpracy B2B praca jest faktycznie wykonywana w warunkach charakterystycznych dla stosunku pracy.

Projekt listy nie jest jednak wiążącym testem prawnym. Nie zastępuje art. 22 Kodeksu pracy ani indywidualnej oceny sposobu wykonywania pracy. Może natomiast stać się dla pracodawców praktycznym narzędziem do przeprowadzenia wewnętrznego audytu zawartych umów. Jednym z najważniejszych elementów reformy jest rozszerzenie kompetencji Państwowej Inspekcji Pracy w zakresie kontroli prawidłowości podstawy zatrudnienia o cyzm już pisaliśmy na łamach naszych blogów wielokrotnie.

Zgodnie z nowym art. 11 ust. 1 pkt 7a ustawy o PIP właściwy organ Państwowej Inspekcji Pracy może stwierdzić, w drodze decyzji, istnienie stosunku pracy, jeżeli zawarto umowę cywilnoprawną albo osoba faktycznie świadczy pracę za wynagrodzeniem w warunkach, w których, zgodnie z art. 22 § 1 Kodeksu pracy, powinna zostać zawarta umowa o pracę. Nie oznacza to jednak, że inspektor może podczas każdej kontroli automatycznie „zamienić” umowę B2B lub zlecenie na etat. Ustawodawca przewidział określoną procedurę. W pierwszej kolejności właściwy organ PIP, po umożliwieniu stronom zajęcia stanowiska, może wydać polecenie usunięcia naruszenia dotyczącego funkcjonowania umowy cywilnoprawnej albo nie zawarcia umowy o pracę, jeżeli w łączącym strony stosunku prawnym dominują cechy stosunku pracy. Warunkiem późniejszego wydania decyzji stwierdzającej istnienie stosunku pracy jest niewykonanie tego polecenia.

To rozróżnienie ma istotne znaczenie praktyczne. Nowe przepisy nie wprowadzają bowiem generalnego zakazu stosowania umów cywilnoprawnych ani współpracy B2B. Nadal dopuszczalne jest korzystanie z tych form, jeżeli odpowiadają one rzeczywistemu charakterowi wykonywanej pracy. Potwierdza to również Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej. Reforma PIP nie zmieniła podstawowej definicji stosunku pracy. Zgodnie z art. 22 § 1 Kodeksu pracy przez nawiązanie stosunku pracy pracownik zobowiązuje się do wykonywania pracy określonego rodzaju:

  • na rzecz pracodawcy,
  • pod jego kierownictwem,
  • w miejscu i czasie wyznaczonym przez pracodawcę,
  • za wynagrodzeniem.

Jednocześnie art. 22 § 1¹ k.p. stanowi, że zatrudnienie w warunkach określonych w § 1 jest zatrudnieniem na podstawie stosunku pracy bez względu na nazwę zawartej przez strony umowy. Z kolei art. 22 § 1² k.p. wyklucza zastępowanie umowy o pracę umową cywilnoprawną przy zachowaniu warunków wykonywania pracy określonych w § 1. W konsekwencji dla oceny prawnej nie jest decydujące to, czy strony nazwały swój kontrakt „umową B2B”, „umową o świadczenie usług” czy „umową zlecenia”. Kluczowe znaczenie ma rzeczywisty sposób wykonywania zobowiązania.

30 pytań GIP ma pomóc ocenić rzeczywiste warunki współpracy

Właśnie w tym kontekście Główny Inspektor Pracy Janusz Krasoń przygotował projekt nowej listy samokontroli. Aktualna wersja obejmuje 30 pytań dotyczących m.in.:

  • podporządkowania,
  • sposobu organizacji pracy,
  • czasu i miejsca wykonywania pracy,
  • osobistego świadczenia pracy,
  • zasad obowiązujących w zakładzie,
  • sposobu wykonywania zadań,
  • odpowiedzialności za ryzyko gospodarcze.

Projekt jest obecnie konsultowany i nie ma charakteru obowiązującego aktu prawnego. Zgodnie z informacjami opublikowanymi w sierpniu 2026 r. GIP przekazał go Radzie Ochrony Pracy, oczekując uwag i sugestii. Lista ma charakter pomocniczy. Nie jest formalnym testem, którego wynik sam w sobie przesądza o istnieniu stosunku pracy. Jak wynika z opisu projektu, udzielenie odpowiedzi „tak” na większość pytań, a w szczególności na pytania 9–13, może wskazywać na wysokie prawdopodobieństwo, że w rzeczywistości strony łączy stosunek pracy.

To istotne zastrzeżenie: liczba odpowiedzi twierdzących nie stanowi ustawowej przesłanki istnienia stosunku pracy.

Czy można stworzyć „test” na istnienie stosunku pracy?

To właśnie jeden z najbardziej interesujących problemów związanych z projektem GIP. Art. 22 § 1 k.p. nie ustanawia bowiem systemu punktowego. Nie wynika z niego, że spełnienie określonej liczby kryteriów automatycznie prowadzi do zakwalifikowania relacji jako stosunku pracy. Przeciwnie, ocena powinna obejmować całokształt okoliczności faktycznych oraz rzeczywisty sposób wykonywania pracy. Dlatego poszczególne elementy nie muszą mieć identycznej doniosłości. Szczególnego znaczenia może nabierać faktyczne podporządkowanie, możliwość wydawania wiążących poleceń dotyczących sposobu wykonywania pracy czy organizowanie pracy przez drugą stronę. Inne okoliczności mogą mieć znaczenie pomocnicze. Przykładowo samo korzystanie z infrastruktury kontrahenta czy wykonywanie usług w jego siedzibie nie musi jeszcze oznaczać istnienia stosunku pracy. Zastrzeżenia tego rodzaju zostały już zgłoszone wobec projektu. Wskazuje się m.in. na brak jasnego mechanizmu ważenia odpowiedzi i brak jednoznacznego algorytmu pozwalającego określić, jakie znaczenie należy przypisać poszczególnym odpowiedziom. Z perspektywy prawnej jest to istotne, ponieważ checklista może wspierać analizę, ale nie może zastąpić kwalifikacji prawnej konkretnego stosunku prawnego.

W przypadku B2B problem często nie wynika z samego brzmienia umowy. Kontrakt może przewidywać samodzielność przedsiębiorcy, możliwość organizowania czasu pracy czy odpowiedzialność za rezultat, podczas gdy w praktyce osoba świadcząca usługi:

  • wykonuje polecenia przełożonego kontrahenta,
  • pracuje według ustalonego grafiku,
  • musi pozostawać do dyspozycji w określonych godzinach,
  • korzysta z systemów i narzędzi przedsiębiorstwa,
  • jest włączona w jego strukturę organizacyjną,
  • wykonuje pracę osobiście,
  • nie ponosi realnego ryzyka gospodarczego.

W takim przypadku sama nazwa kontraktu może mieć ograniczone znaczenie. Z punktu widzenia art. 22 k.p. istotne jest bowiem to, czy rzeczywista relacja stron odpowiada modelowi stosunku pracy. Dlatego przeprowadzenie audytu nie powinno polegać wyłącznie na przeczytaniu umowy. Konieczne jest skonfrontowanie jej treści z praktyką.

Co pracodawca powinien przeanalizować?

Przedsiębiorca korzystający z B2B lub umów cywilnoprawnych powinien w szczególności odpowiedzieć na kilka podstawowych pytań.

  1. Kto organizuje pracę? Czy przedsiębiorca samodzielnie decyduje o sposobie wykonywania usług, czy otrzymuje wiążące instrukcje dotyczące sposobu realizacji poszczególnych zadań?
  2. Kto decyduje o czasie pracy? Czy wykonawca samodzielnie ustala, kiedy realizuje usługę, czy musi pozostawać do dyspozycji kontrahenta w określonych godzinach?
  3. Kto decyduje o miejscu wykonywania pracy? Czy wykonawca może swobodnie wybrać miejsce świadczenia usług, czy jest zobowiązany do wykonywania pracy w konkretnym miejscu?
  4. Czy praca musi być wykonywana osobiście? Czy kontrahent może posłużyć się zastępcą albo podwykonawcą, czy jego osobiste świadczenie jest faktycznie wymagane?
  5. Kto ponosi ryzyko gospodarcze? Czy wykonawca rzeczywiście prowadzi działalność na własny rachunek i ponosi związane z nią ryzyko, czy w praktyce otrzymuje stałe wynagrodzenie niezależnie od rezultatów działalności?
  6. Czy wykonawca jest częścią struktury organizacyjnej? Czy posiada przełożonego, stanowisko, zakres obowiązków i sposób organizacji pracy odpowiadający pracownikom?
  7. Czy praktyka odpowiada umowie? To pytanie może okazać się najważniejsze. Jeżeli sposób wykonywania współpracy znacząco odbiega od postanowień kontraktu, sama umowa nie zabezpieczy przedsiębiorcy przed zakwestionowaniem podstawy zatrudnienia.

Pierwsze efekty reformy już są widoczne. Nowe kompetencje PIP nie pozostają wyłącznie rozwiązaniem ustawowym. Z danych przedstawionych przez Państwową Inspekcję Pracy wynika, że od 8 lipca 2026 r. inspektorzy podjęli już ponad 100 kontroli dotyczących przestrzegania zakazu zastępowania umów o pracę umowami cywilnoprawnymi. Do momentu przekazania informacji zakończono 35 kontroli, a inspektorzy wydali 121 pisemnych poleceń potwierdzenia zatrudnienia na podstawie umowy o pracę. Jednocześnie PIP wskazała, że w tych sprawach nie wystąpiły jeszcze okoliczności uzasadniające wszczęcie postępowania administracyjnego zmierzającego do wydania decyzji przez okręgowego inspektora pracy. Co więcej, w okresie od 8 lipca do 6 sierpnia 2026 r. inspektorzy uzyskali informacje o 201 przypadkach dobrowolnej zmiany funkcjonującej umowy cywilnoprawnej na umowę o pracę, jeszcze przed zastosowaniem przez inspektora środków prawnych. Dane te pokazują, że głównym praktycznym skutkiem reformy może okazać się nie tylko wydawanie decyzji administracyjnych, ale również skłonienie przedsiębiorców do dobrowolnego uporządkowania nieprawidłowych modeli zatrudnienia.

Interpretacja indywidualna GIP

Przedsiębiorca, który ma wątpliwości co do kwalifikacji konkretnej relacji prawnej, otrzymał również nowe narzędzie,  możliwość wystąpienia do Głównego Inspektora Pracy o interpretację indywidualną dotyczącą tego, czy przedstawiony stosunek prawny stanowi stosunek pracy w rozumieniu art. 22 § 1 k.p. Interpretacja może dotyczyć zarówno istniejącego stanu faktycznego, jak i zdarzenia przyszłego. Wniosek powinien szczegółowo przedstawiać okoliczności istotne dla oceny charakteru relacji oraz stanowisko wnioskodawcy. PIP podkreśla, że ochrona wynikająca z interpretacji jest związana z tym, aby rzeczywiste warunki współpracy odpowiadały stanowi faktycznemu przedstawionemu we wniosku. Interpretacja nie jest przy tym wiążąca dla samego wnioskodawcy, ale zastosowanie się do niej chroni go przed sankcjami administracyjnymi, finansowymi i karami w zakresie objętym interpretacją. Jest ona natomiast wiążąca dla organów PIP, z zastrzeżeniem możliwości jej zmiany lub uchylenia w przypadkach przewidzianych ustawą. Znaczenie tego instrumentu jest już widoczne w praktyce. PIP poinformowała, że od 8 lipca 2026 r. Główny Inspektor Pracy wydał 7 interpretacji indywidualnych. W dwóch przypadkach uznano stanowisko wnioskodawcy kwalifikującego relację jako cywilnoprawną za prawidłowe, natomiast w pięciu przypadkach GIP uznał, że opisany stan faktyczny odpowiada stosunkowi pracy.

Lista GIP jest początkiem audytu, a nie jego końcem

Projekt 30-punktowej listy należy zatem ocenić przede wszystkim jako próbę stworzenia prostego narzędzia do samokontroli przedsiębiorców. Jego wartość może być znacząca, ponieważ zmusza pracodawcę do spojrzenia na stosunki B2B i cywilnoprawne nie tylko przez pryzmat treści zawartych umów, ale przede wszystkim przez pryzmat ich rzeczywistego wykonywania. Nie należy jednak traktować listy jako automatycznego kalkulatora ryzyka prawnego. Odpowiedź „tak” na określoną liczbę pytań nie oznacza sama w sobie, że istnieje stosunek pracy. Tak samo pojedyncza odpowiedź „nie” nie przesądza o legalności B2B.

Ostateczna kwalifikacja zawsze wymaga odniesienia konkretnego stanu faktycznego do przesłanek określonych w art. 22 § 1 Kodeksu pracy.

Dla przedsiębiorców korzystających z B2B i umów cywilnoprawnych reforma PIP oznacza przede wszystkim konieczność większej dbałości o zgodność formalnej podstawy zatrudnienia z rzeczywistym modelem współpracy. Warto więc już teraz przeprowadzić wewnętrzny audyt umów, obejmujący nie tylko ich treść, ale również praktykę wykonywania pracy. W szczególności warto zidentyfikować relacje, w których osoba współpracująca:

  • jest stale podporządkowana konkretnej osobie,
  • wykonuje pracę w określonych godzinach,
  • nie ma rzeczywistej swobody organizowania pracy,
  • musi wykonywać pracę osobiście,
  • jest trwale włączona w strukturę przedsiębiorstwa,
  • korzysta z typowych narzędzi i procedur pracowniczych,
  • nie ponosi realnego ryzyka gospodarczego.

W takich przypadkach samo przekonanie, że „umowa jest dobrze napisana”, może być niewystarczające.

Nie chodzi o likwidację B2B!!! Reforma PIP nie oznacza końca współpracy B2B. Legalna współpraca pomiędzy przedsiębiorcami nadal jest dopuszczalna. Problem pojawia się dopiero wtedy, gdy formalnie cywilnoprawna relacja w rzeczywistości jest wykonywana w warunkach odpowiadających stosunkowi pracy. Takie podejście wynika zarówno z art. 22 Kodeksu pracy, jak i z nowych przepisów regulujących kompetencje PIP. Dlatego projektowana lista GIP może być dla przedsiębiorców wartościowym sygnałem ostrzegawczym. Nie powinna jednak zastępować analizy prawnej.

Najważniejsze pytanie nie brzmi bowiem: „ile odpowiedzi TAK uzyskała moja umowa?”, lecz: „jak ta współpraca jest faktycznie wykonywana i czy odpowiada to podstawie prawnej, którą wybraliśmy?” Wobec wejścia w życie nowych kompetencji PIP odpowiedź na to pytanie powinna stać się elementem regularnego audytu prawnego i HR compliance przedsiębiorstwa.

Kancelaria Prawna Viggen wspiera przedsiębiorców w analizie i dostosowaniu modeli zatrudnienia do nowych wymogów. Doradzamy w zakresie weryfikacji umów B2B, umów zlecenia i innych umów cywilnoprawnych, identyfikacji ryzyka zakwalifikowania współpracy jako stosunku pracy oraz przygotowania zmian w dokumentacji i organizacji pracy. W razie potrzeby pomagamy również w przygotowaniu i przeprowadzeniu procesu dostosowania istniejących modeli współpracy do wymogów prawa pracy oraz w przygotowaniu wniosków o indywidualną interpretację Głównego Inspektora Pracy.

Jeżeli Państwa firma korzysta z B2B lub umów cywilnoprawnych, obecny moment jest dobrym czasem na weryfikację tych modeli zanim zrobi to Państwowa Inspekcja Pracy. Zapraszamy do kontaktu, służymy pomocą i wsparciem w przeprowadzeniu takiej analizy.

Zapraszamy do współpracy:

tel.: 509-982-577, 12 637-24-57,

e-mail: biuro11@viggen.pl

tel.: 519-140-984,

e-mail.: jak@viggen.pl

 

Przygotowała:

Anna Nieć-Mrzygłód

Dyrektor Generalna

Kancelaria Prawna Viggen sp.j.

 

Żródła:

– Ustawa z 11 marca 2026 r. o zmianie ustawy o Państwowej Inspekcji Pracy oraz niektórych innych ustaw – Dz.U. 2026 poz. 473

– Państwowa Inspekcja Pracy – Interpretacja wyjaśni, czy to etat (https://www.pip.gov.pl/aktualnosci/interpretacja-wyjasni-czy-to-etat/ )

– Państwowa Inspekcja Pracy – Pierwsze efekty kontroli zasadności wyboru umowy cywilnoprawnej (https://www.pip.gov.pl/aktualnosci/pierwsze-efekty-kontroli-zasadnosci-wyboru-umowy-cywilnoprawnej)

– Państwowa Inspekcja Pracy – Jak wystąpić o interpretację dotyczącą kwalifikacji stosunku prawnego? (https://www.pip.gov.pl/dla-pracodawcow/pytania-i-odpowiedzi/jak-wystapic-do-pip-o-wydanie-indywidualnej-interpretacji-dotyczacej-kwalifikacji-stosunku-prawnego?tmpl=pdf)

– MRPiPS – Reforma Państwowej Inspekcji Pracy weszła w życie (https://psz.praca.gov.pl/rynek-pracy/aktualnosci-mrpips/aktualnosc/-/asset_publisher/LFNL7NH7ypzm/content/reforma-panstwowej-inspekcji-pracy-weszla-w-zycie/10240)

– Rzeczpospolita – GIP daje narzędzie do samokontroli, 24 sierpnia 2026 r. (https://pro.rp.pl/prawo-pracy/art45035021-gip-daje-pracodawcom-narzedzie-do-samokontroli)