ZUS kierowców międzynarodowych w 2027 roku. Wyższe składki i koszty przewoźników

Ekspercki artykuł Karoliny Grzelec z Kancelarii Prawnej Viggen w październikowym numerze „Trucks & Machines

Okładka „Trucks & Machines”, nr 10/2026

Zmiany w przepisach to nie tylko nowe obowiązki. To przede wszystkim konkretne konsekwencje finansowe, organizacyjne i prawne dla przedsiębiorców. W branży transportowej, w której rentowność działalności zależy od precyzyjnego zarządzania kosztami, nawet pozornie niewielka zmiana regulacji może istotnie wpłynąć na funkcjonowanie całej firmy.

W październikowym numerze miesięcznika branżowego „Trucks & Machines” (nr 10/2026) ukazał się artykuł autorstwa Karoliny Grzelec – Kierownika Działu Silnik Prawny Kancelarii Prawnej Viggen – zatytułowany „ZUS kierowców międzynarodowych w 2027 roku. Wyższe składki i koszty przewoźników”.

Artykuł na stronie 43 czasopisma „Trucks & Machines”

Prawo transportowe to nie teoria. To realne pieniądze przedsiębiorców.

W działalności transportowej znajomość przepisów nie może ograniczać się do reagowania na kontrole, postępowania administracyjne czy spory. Równie ważne jest odpowiednio wczesne rozpoznawanie zmian prawnych i ich skutków ekonomicznych. Prognozowany wzrost przeciętnego wynagrodzenia, zasady ustalania podstawy wymiaru składek kierowców międzynarodowych oraz prawidłowe rozliczanie świadczeń związanych z wykonywaniem przewozów bezpośrednio przekładają się na koszty działalności. W firmie zatrudniającej kilkudziesięciu lub kilkuset kierowców suma tych obciążeń może mieć zasadnicze znaczenie dla planowania budżetu. W publikacji omówiono mechanizmy ustalania podstawy wymiaru składek, znaczenie dokumentowania kosztów oraz ryzyka związane z nieprawidłowym stosowaniem przepisów o wynagradzaniu kierowców.

Czy Twoja firma jest przygotowana na 2027 rok?

Bezpieczeństwo prawne przedsiębiorstwa transportowego jest jednym z fundamentów jego bezpieczeństwa finansowego. Nie wystarczy wiedzieć, że przepisy się zmieniają. Trzeba ustalić, jak nowe regulacje wpłyną na konkretny model zatrudnienia, system wynagradzania, dokumentację i rzeczywiste koszty przewozów. Szczególnej weryfikacji wymagają zasady ustalania podstawy składek ZUS, rozliczanie wynagrodzeń i świadczeń kierowców, dokumentacja potwierdzająca poniesione koszty oraz wewnętrzne procedury przygotowujące firmę do kontroli ZUS i PIP.

Błędy w rozliczeniach nie zawsze ujawniają się od razu. Niekiedy ich konsekwencje stają się widoczne dopiero podczas kontroli, gdy przedsiębiorca musi wykazać prawidłowość przyjętych rozwiązań i ich odpowiednie udokumentowanie.

Kancelaria Prawna Viggen – prawo, które wspiera biznes

Publikacja na łamach „Trucks & Machines” to kolejny element działalności eksperckiej Kancelarii Prawnej Viggen, której celem jest przekazywanie przedsiębiorcom praktycznej wiedzy o regulacjach wpływających na funkcjonowanie branży TSL. Łączymy analizę prawną ze znajomością problemów przedsiębiorstw transportowych. Pomagamy identyfikować ryzyka, weryfikować zasady zatrudniania i rozliczania kierowców, przygotowywać dokumentację oraz prowadzić sprawy związane z kontrolami i postępowaniami administracyjnymi.

Nie czekaj, aż nieprawidłowości wykaże kontrola

Jeżeli prowadzisz firmę transportową, warto już teraz sprawdzić, czy stosowane zasady wynagradzania i rozliczania kierowców międzynarodowych odpowiadają obowiązującym regulacjom oraz uwzględniają obciążenia planowane na 2027 rok.

Skontaktuj się z Kancelarią Prawną Viggen. Pomożemy ocenić ryzyka prawne i finansowe oraz zaplanować działania dostosowane do sytuacji Twojego przedsiębiorstwa.

Zapraszamy do lektury artykułu: „Trucks & Machines”, nr 10/2026, s. 43.

Link: https://www.trucks-machines.pl/images/internetnr10.2026.pdf

Zapraszamy do kontaku:

509 982 577|biuro1@gmail.pl

 

Zakaz ruchu ciężarówek na Wszystkich Świętych 2026. O czym powinni pamiętać przewoźnicy?

Okres Wszystkich Świętych wiąże się z istotnymi ograniczeniami w ruchu drogowym, które mają bezpośredni wpływ na organizację transportu drogowego w Polsce. Przewoźnicy, spedytorzy oraz osoby odpowiedzialne za zarządzanie flotą powinni odpowiednio wcześnie uwzględnić obowiązujące zakazy w harmonogramach przewozów. Naruszenie przepisów może bowiem skutkować sankcjami finansowymi zarówno wobec kierowcy, jak i przedsiębiorstwa transportowego oraz osoby zarządzającej transportem.

Jako lider prawa transportowego, obecny na rynku od 26 lat, wspieramy przedsiębiorców w interpretacji i stosowaniu przepisów regulujących transport drogowy. Wiemy, że w tej branży prawidłowe planowanie przewozów wymaga nie tylko sprawnej logistyki, lecz także znajomości aktualnych regulacji i wyjątków od obowiązujących ograniczeń.

W 2026 roku ograniczenia w ruchu pojazdów ciężarowych związane z dniem Wszystkich Świętych będą obowiązywać w dwóch terminach. Zgodnie z przedstawionymi zasadami zakaz obejmie pojazdy i zespoły pojazdów o dopuszczalnej masie całkowitej przekraczającej 12 ton, poruszające się po drogach publicznych na terenie całego kraju.

W sobotę 31 października 2026 r. zakaz będzie obowiązywał w godzinach od 18:00 do 22:00. W niedzielę 1 listopada 2026 r. ograniczenia obejmą natomiast okres od 8:00 do 22:00.

Celem wprowadzenia tych ograniczeń jest zwiększenie bezpieczeństwa ruchu drogowego w czasie wzmożonych przejazdów związanych z odwiedzaniem cmentarzy. Dla przedsiębiorców transportowych oznacza to konieczność odpowiedniego zaplanowania tras, terminów dostaw oraz czasu pracy kierowców, z uwzględnieniem zarówno obowiązujących zakazów, jak i przepisów dotyczących czasu prowadzenia pojazdu oraz odpoczynku.

Zakaz nie ma charakteru bezwzględnego. Przepisy przewidują szereg wyłączeń, które pozwalają na wykonywanie określonych przewozów również w godzinach objętych ograniczeniami. Każdorazowo konieczne jest jednak ustalenie, czy konkretny pojazd i realizowany transport rzeczywiście spełniają przesłanki danego wyjątku.

Ograniczenia nie obejmują między innymi autobusów, pojazdów uczestniczących w akcjach ratowniczych i humanitarnych, a także wykorzystywanych do usuwania awarii oraz skutków klęsk żywiołowych. Zwolnienia dotyczą również wybranych przewozów produktów leczniczych, środków medycznych, żywych zwierząt oraz artykułów szybko psujących się i produktów spożywczych, jeżeli spełnione są warunki określone w przepisach.

Dopuszczalne pozostają także niektóre przewozy towarów niebezpiecznych, w tym określonych paliw, oraz transporty związane z utrzymaniem infrastruktury drogowej, świadczeniem usług pocztowych czy zapewnieniem ciągłości produkcji w zakładach pracujących w ruchu ciągłym. Zakres zwolnienia zależy od rodzaju przewozu i szczegółowych przesłanek przewidzianych w regulacjach.

Odrębne zasady dotyczą pojazdów powracających z zagranicy, w tym przypadków związanych z zakończeniem przewozu lub dostarczeniem ładunku do odbiorcy. W określonych sytuacjach dopuszczalny jest również ruch pojazdów, które przekroczyły granicę przed rozpoczęciem zakazu albo poza godzinami jego obowiązywania, w granicach przewidzianych prawem. Nie oznacza to jednak, że każda ciężarówka wracająca z zagranicy automatycznie korzysta ze zwolnienia.

Przy planowaniu transportu należy uwzględnić również zmiany obowiązujące od 21 sierpnia 2026 r. Rozszerzają one katalog wyłączeń między innymi o określone pojazdy obcych sił zbrojnych przewożące sprzęt wojskowy, jeżeli uzyskały wymagane zgody, oraz pojazdy cywilne realizujące przewozy sprzętu wojskowego na rzecz polskich lub obcych sił zbrojnych na odpowiedniej podstawie prawnej.

Naruszenie zakazu ruchu pojazdów ciężarowych może prowadzić do odpowiedzialności finansowej kilku podmiotów uczestniczących w organizacji przewozu. Wysokość sankcji zależy od rodzaju naruszenia oraz podstawy prawnej odpowiedzialności.

Zgodnie z informacjami dotyczącymi zakazów na Wszystkich Świętych kierowcy może grozić mandat w wysokości od 200 do 500 zł. W przypadku przewoźnika wskazywana kara wynosi 2000 zł, natomiast osoba zarządzająca transportem w przedsiębiorstwie może podlegać karze w wysokości 1000 zł.

Przedsiębiorca nie powinien zatem ograniczać się do przekazania kierowcy informacji o godzinach obowiązywania zakazu. Istotne jest również zweryfikowanie, czy planowany przewóz korzysta z ustawowego wyłączenia, czy spełnione są wszystkie warunki jego zastosowania oraz czy dostępna dokumentacja pozwoli wykazać legalność przejazdu w razie kontroli.

Wątpliwości dotyczące interpretacji przepisów warto rozstrzygnąć przed rozpoczęciem transportu. Pozwala to ograniczyć ryzyko przestoju, opóźnienia dostawy oraz nałożenia sankcji administracyjnych.

Zakazy okresowe są tylko jednym z wielu obszarów, w których przedsiębiorcy transportowi muszą łączyć wymagania prawne z codzienną organizacją działalności. Odpowiedzialność za prawidłowe wykonywanie przewozów obejmuje między innymi właściwą organizację transportu, przestrzeganie obowiązków administracyjnych oraz reagowanie na zmieniające się przepisy.

Od 26 lat działamy na rynku jako lider prawa transportowego, wspierając przedsiębiorców w rozwiązywaniu problemów prawnych związanych z transportem drogowym. Nasze doświadczenie pozwala nam patrzeć na przepisy nie tylko z perspektywy ich brzmienia, ale również praktycznych konsekwencji dla przewoźników, kierowców i osób zarządzających przedsiębiorstwami.

Jeżeli planujesz przewozy w okresie Wszystkich Świętych i masz wątpliwości, czy Twój transport może korzystać z wyjątku od zakazu, warto przeanalizować konkretną sytuację przed podjęciem decyzji o wyjeździe. W prawie transportowym szczegóły mają znaczenie, a właściwa ocena obowiązków może uchronić firmę przed niepotrzebnymi kosztami i sporami.

Zapraszamy do obserwowania naszych kanałów w mediach społecznościowych, gdzie dzielimy się aktualnościami prawnymi, omawiamy zmiany w przepisach oraz przedstawiamy zagadnienia istotne dla codziennego funkcjonowania branży transportowej.

Śledź nasze publikacje, aby nie przegapić zmian, które mogą mieć znaczenie dla Twojej działalności. Jeżeli potrzebujesz wsparcia w interpretacji przepisów lub ocenie ryzyka prawnego związanego z przewozem, skontaktuj się z naszą Kancelarią.

Zapraszamy do współpracy:

tel.: 509-982-577, 12 637-24-57,

e-mail: biuro11@viggen.pl

tel.: 519-140-984,

e-mail.: jak@viggen.pl

Przygotowała:

Monika Bednarz

Radca Prawny- p.o. kierownika działu procesowego

Kancelaria Prawna Viggen sp.j.

Rozporządzenie PPWR jako źródło nowych obowiązków przedsiębiorców w zakresie gospodarowania opakowaniami i odpadami opakowaniowymi – aspekty prawne, organizacyjne i ekonomiczne

Rosnąca ilość odpadów opakowaniowych jest jednym z wyzwań współczesnej polityki środowiskowej dla Unii Europejskiej. Rozwój konsumpcji, handlu elektronicznego oraz globalnych łańcuchów dostaw przyczynia się do zwiększania wykorzystania materiałów opakowaniowych, co generuje zarówno skutki środowiskowe, jak i ekonomiczne.

Zgodnie z danymi Eurostatu w 2024 r. na obszarze Unii Europejskiej wytworzono około 81,5 mln ton odpadów opakowaniowych, co odpowiadało średnio 181 kg na mieszkańca. Jednocześnie poziom recyklingu odpadów opakowaniowych z tworzyw sztucznych wynosił 42,4%. Dane te wskazują na utrzymujące się wyzwania związane z ograniczaniem powstawania odpadów i zwiększaniem efektywności wykorzystania surowców. Dotychczasowy system regulacyjny, oparty przede wszystkim na dyrektywie 94/62/WE w sprawie opakowań i odpadów opakowaniowych, koncentrował się w znacznym stopniu na gospodarowaniu odpadami po zakończeniu cyklu użytkowania produktów. Rozwój koncepcji gospodarki o obiegu zamkniętym uzasadnił jednak potrzebę bardziej kompleksowego podejścia, uwzględniającego cały cykl życia opakowania, począwszy od jego projektowania, poprzez produkcję i dystrybucję, aż po ponowne użycie lub recykling.

Wyrazem tych zmian jest Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2025/40 z dnia 19 grudnia 2024 r. w sprawie opakowań i odpadów opakowaniowych, określane jako PPWR. Rozporządzenie weszło w życie 11 lutego 2025 r., natomiast jego przepisy zaczęły być co do zasady stosowane od 12 sierpnia 2026 r. Poszczególne obowiązki mają jednak odmienne terminy rozpoczęcia stosowania.

Przyjęcie PPWR ma istotne znaczenie dla przedsiębiorców, ponieważ nowe wymagania nie ograniczają się do podmiotów prowadzących działalność w zakresie produkcji opakowań. Obejmują również inne uczestniczące w obrocie gospodarczym podmioty, w tym importerów, dystrybutorów, przedsiębiorstwa produkcyjne, firmy handlowe oraz wybrane podmioty sektora usługowego. Rozporządzenie (UE) 2025/40 stanowi element unijnej polityki ukierunkowanej na transformację w stronę gospodarki o obiegu zamkniętym. Jego podstawowym celem jest ograniczenie negatywnego oddziaływania opakowań i odpadów opakowaniowych na środowisko, a jednocześnie zapewnienie sprawnego funkcjonowania rynku wewnętrznego poprzez harmonizację wymagań obowiązujących w państwach członkowskich. Istotną cechą PPWR jest jego forma prawna. Rozporządzenie jest aktem prawa Unii Europejskiej bezpośrednio stosowanym we wszystkich państwach członkowskich. Oznacza to, że przedsiębiorcy prowadzący działalność w Polsce muszą uwzględniać przepisy PPWR niezależnie od postępu krajowych prac legislacyjnych. Zakres przedmiotowy rozporządzenia obejmuje opakowania niezależnie od rodzaju materiału, z którego zostały wykonane, oraz odpady opakowaniowe pochodzące z różnych sektorów gospodarki.  Jednym z podstawowych obszarów regulacji PPWR są wymagania dotyczące substancji występujących w materiałach opakowaniowych. Zgodnie z art. 5 rozporządzenia opakowania wprowadzane do obrotu powinny być wytwarzane w sposób ograniczający obecność i stężenie substancji potencjalnie niebezpiecznych. Przepisy przewidują również ograniczenie sumarycznej zawartości ołowiu, kadmu, rtęci i chromu sześciowartościowego do poziomu 100 mg/kg, z uwzględnieniem przewidzianych wyjątków. Szczególne znaczenie ma ograniczenie stosowania substancji per- i polifluoroalkilowych, określanych jako PFAS, w opakowaniach przeznaczonych do kontaktu z żywnością.

Od 12 sierpnia 2026 r. zakazane jest wprowadzanie do obrotu takich opakowań, jeżeli zawartość PFAS osiąga lub przekracza określone w rozporządzeniu wartości graniczne. Wynoszą one odpowiednio 25 ppb dla pojedynczego PFAS oznaczanego analizą ukierunkowaną, 250 ppb dla sumy PFAS objętych taką analizą oraz 50 ppm dla PFAS z uwzględnieniem polimerowych PFAS, przy zasadach pomiaru i wyjątkach wynikających z aktu. Regulacja ta ma szczególne znaczenie dla przedsiębiorstw sektora spożywczego, gastronomicznego oraz producentów i importerów opakowań przeznaczonych do kontaktu z żywnością. PPWR wprowadza rozbudowany system obowiązków związanych z zapewnieniem i dokumentowaniem zgodności opakowań z przepisami. Na podstawie art. 15 rozporządzenia wytwórcy są zobowiązani do wprowadzania do obrotu wyłącznie opakowań spełniających mające zastosowanie wymagania określone w art. 5–12. Przed wprowadzeniem opakowania do obrotu wytwórca powinien przeprowadzić odpowiednią procedurę oceny zgodności, przygotować dokumentację techniczną oraz sporządzić deklarację zgodności UE. Dokumentacja techniczna oraz deklaracja zgodności powinny być przechowywane przez okres pięciu lat w przypadku opakowań jednorazowego użytku oraz dziesięciu lat w przypadku opakowań wielokrotnego użytku, licząc od daty wprowadzenia opakowania do obrotu. Istotną rolę w tym systemie odgrywają także dostawcy materiałów opakowaniowych. Zgodnie z art. 16 PPWR są oni zobowiązani do przekazywania wytwórcom informacji i dokumentów niezbędnych do wykazania zgodności opakowania z właściwymi wymaganiami.

Kolejnym istotnym elementem rozporządzenia jest ustanowienie wymagań dotyczących możliwości recyklingu opakowań. Art. 6 PPWR przewiduje zasadę, zgodnie z którą opakowania wprowadzane do obrotu powinny być zdatne do recyklingu. Szczegółowe wymagania mają być wdrażane etapami. Od 1 stycznia 2030 r. lub po upływie 24 miesięcy od wejścia w życie odpowiednich aktów delegowanych, w zależności od tego, która data będzie późniejsza, na rynku mają być dopuszczane zasadniczo opakowania spełniające wymagania odpowiednich klas wydajności recyklingu A, B lub C. W kolejnych latach przewidziano dalsze zaostrzenie kryteriów, w tym od 2038 r. ograniczenie dopuszczalnych klas do A i B, z uwzględnieniem określonych wyjątków. Dla przedsiębiorców oznacza to konieczność uwzględniania możliwości recyklingu już na etapie projektowania opakowania, a nie wyłącznie po zakończeniu jego użytkowania. Zasadnicze znaczenie może mieć zatem ograniczanie stosowania trudnych do oddzielenia materiałów, odpowiedni dobór klejów, etykiet, barwników i innych elementów konstrukcyjnych.

Ważnym kierunkiem zmian wynikających z PPWR jest ograniczanie ilości wykorzystywanych materiałów opakowaniowych. Art. 10 rozporządzenia przewiduje obowiązek projektowania opakowań w taki sposób, aby ich masa i objętość były ograniczone do minimum niezbędnego do zapewnienia funkcjonalności, przy uwzględnieniu właściwości produktu oraz wymogów bezpieczeństwa. Obowiązek ten powinien zostać spełniony do 1 stycznia 2030 r. Szczególne znaczenie mają również regulacje odnoszące się do nadmiernego stosowania opakowań w handlu elektronicznym. Zgodnie z art. 24 PPWR w określonych opakowaniach zbiorczych, transportowych oraz stosowanych w handlu elektronicznym maksymalny współczynnik pustej przestrzeni ma wynosić 50%. Obowiązek będzie stosowany od 1 stycznia 2030 r. lub trzy lata po wejściu w życie odpowiednich aktów wykonawczych, w zależności od tego, która data będzie późniejsza.

Wdrożenie PPWR należy analizować w powiązaniu z istniejącym w Polsce systemem gospodarowania opakowaniami i odpadami opakowaniowymi. Podstawowe znaczenie mają w tym zakresie przepisy ustawy z dnia 13 czerwca 2013 r. o gospodarce opakowaniami i odpadami opakowaniowymi oraz ustawy z dnia 14 grudnia 2012 r. o odpadach. Regulacje krajowe określają między innymi obowiązki związane z wpisem do rejestru BDO, ewidencją, sprawozdawczością oraz odpowiedzialnością podmiotów wprowadzających produkty w opakowaniach. W szczególności przedsiębiorcy prowadzący działalność polegającą na wprowadzaniu opakowań lub produktów w opakowaniach mogą podlegać obowiązkom rejestracyjnym i sprawozdawczym, których zakres zależy od prowadzonej działalności. PPWR wprowadza ponadto unijne rozwiązania dotyczące rejestracji producentów oraz rozszerzonej odpowiedzialności producenta. Szczególne znaczenie mają w tym zakresie art. 44-46 rozporządzenia. System rozszerzonej odpowiedzialności producenta zakłada przypisanie określonych obowiązków finansowych i organizacyjnych podmiotom odpowiedzialnym za wprowadzanie opakowań lub produktów w opakowaniach na rynek. Art. 68 rozporządzenia zobowiązuje państwa członkowskie do ustanowienia do 12 lutego 2027 r. przepisów dotyczących kar za naruszenia rozporządzenia. Sankcje te powinny być skuteczne, proporcjonalne i odstraszające. W odniesieniu do naruszeń określonych obowiązków dotyczących ograniczania opakowań i odpadów opakowaniowych przewidziano stosowanie administracyjnych kar pieniężnych. Oprócz konsekwencji administracyjnych potencjalne ryzyko dla przedsiębiorcy może wiązać się z koniecznością wycofania niezgodnych opakowań z rynku, przerwaniem dostaw lub ograniczeniem możliwości współpracy z kontrahentami wymagającymi potwierdzenia zgodności produktów z prawem unijnym.

W związku z powyższym działania dostosowawcze przedsiębiorstw powinny obejmować nie tylko analizę przepisów, lecz także tworzenie wewnętrznych procedur kontroli zgodności. W praktyce uzasadnione jest opracowanie wykazu wykorzystywanych opakowań, określenie ich składu materiałowego, identyfikacja odpowiedzialnych dostawców, ustalenie obowiązków dokumentacyjnych oraz przygotowanie harmonogramu dostosowania do przepisów wchodzących w życie w kolejnych latach.

 

Kancelaria Prawna Viggen zaprasza do współpracy przedsiębiorców poszukujących wsparcia w zakresie interpretacji i stosowania przepisów dotyczących opakowań i odpadów opakowaniowych. Nasz zespół specjalizuje się w obsłudze prawnej spraw tego rodzaju, wspierając przedsiębiorców w identyfikacji obowiązków regulacyjnych oraz dostosowaniu prowadzonej działalności do obowiązujących wymagań prawnych.

 

Zapraszamy do współpracy:

tel.: 509-982-577, 12 637-24-57,

e-mail: biuro11@viggen.pl

tel.: 519-140-984,

e-mail.: jak@viggen.pl

Przygotowała:

Dr Olga Niewiada

ekspert ds. Bezpieczeństwa żywności i żywienia

Kancelaria Prawna Viggen sp.j.

 

 

Źródła:

  1. Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2025/40 z dnia 19 grudnia 2024 r. w sprawie opakowań i odpadów opakowaniowych, Dz.U. UE L 2025/40 z 22 stycznia 2025 r.
  2. Dyrektywa Parlamentu Europejskiego i Rady 94/62/WE z dnia 20 grudnia 1994 r. w sprawie opakowań i odpadów opakowaniowych, Dz.U. WE L 365 z 31 grudnia 1994 r., ze zm.
  3. Ustawa z dnia 13 czerwca 2013 r. o gospodarce opakowaniami i odpadami opakowaniowymi, tekst jedn. Dz.U. z 2026 r. poz. 619.
  4. Ustawa z dnia 14 grudnia 2012 r. o odpadach, z późn. zm.

Literatura naukowa

  1. Bankmann D., Sadatmir S., „The EU Packaging and Packaging Waste Regulation: The Development of Secondary Legislation and Standards”, International Chemical Regulatory & Law Review 2026, nr 1.
  2. Bokor B., „Legal analysis of the EU regulatory framework on circular economy and sustainability principles in plastic food packaging”, Cleaner Waste Systems 2025, vol. 12, art. 100412.
  3. Jylhä H., Johansson A., Sorvari J., Salminen J., „A novel method of accounting for plastic packaging waste”, Waste Management 2025, vol. 196, s. 42–50.

Dokumenty instytucjonalne i źródła statystyczne

  1. Komisja Europejska, Guidance document for Regulation (EU) 2025/40 on packaging and packaging waste, C/2026/3084, Dz.U. UE C z 10 czerwca 2026 r.
  2. Komisja Europejska, FAQ on Packaging and Packaging Waste Regulation (PPWR), 3 sierpnia 2026 r.
  3. Eurostat, Plastic packaging waste in the EU: 35.9 kg per person, 22 października 2026 r.
  4. Ministerstwo Klimatu i Środowiska, Wytyczne dotyczące stosowania rozporządzenia UE nr 2025/40 w sprawie opakowań i odpadów opakowaniowych, gov.pl.
  5. BDO, Podmioty zobowiązane do rejestracji w BDO, bdo.mos.gov.pl.

Stan prawny i dostęp do źródeł internetowych: 23 października 2026 r.

Nowe zasady nadzoru nad sztuczną inteligencją w Polsce. Co zmienia się 28 października 2026 r. i jakie konsekwencje może to mieć dla przedsiębiorców?

Sztuczna inteligencja w coraz większym stopniu wpływa na sposób funkcjonowania przedsiębiorstw. Wspiera procesy sprzedażowe, analizę dokumentów, rekrutację, zarządzanie pracownikami i obsługę klientów. Pozwala ograniczać koszty, przyspieszać podejmowanie decyzji i automatyzować zadania, które jeszcze niedawno wymagały zaangażowania wielu osób. Rozwój tych możliwości sprawia jednak, że rośnie również znaczenie odpowiedzialności prawnej i organizacyjnej związanej z wykorzystaniem nowych technologii.

28 października 2026 r. jest istotną datą dla polskiego systemu nadzoru nad sztuczną inteligencją. Wchodzą wówczas w życie kolejne przepisy krajowej ustawy o systemach sztucznej inteligencji, dotyczące między innymi mechanizmów nadzorczych, postępowań i sankcji. Dla przedsiębiorców jest to dobry moment, aby zweryfikować nie tylko sposób wdrażania nowych rozwiązań, lecz przede wszystkim to, czy organizacja zachowuje nad nimi rzeczywistą kontrolę. Z perspektywy AI Governance, czyli zarządzania sztuczną inteligencją, najważniejsze pytanie nie brzmi już, czy firma korzysta z AI. Należy ustalić, w jakim zakresie to robi, na jakich zasadach, z jakimi konsekwencjami i kto odpowiada za rezultaty jej działania. Podstawą europejskich regulacji pozostaje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2024/1689, znane jako AI Act. Jego celem jest stworzenie ram prawnych, które umożliwią rozwój sztucznej inteligencji przy jednoczesnym ograniczeniu zagrożeń dla praw podstawowych, bezpieczeństwa i interesów obywateli. W Polsce regulacje te uzupełnia ustawa z 3 lipca 2026 r. o systemach sztucznej inteligencji. Ustawa weszła zasadniczo w życie 11 sierpnia 2026 r., natomiast 28 października zaczynają obowiązywać kolejne przepisy wzmacniające krajowy mechanizm nadzoru, w tym dotyczące kontroli, postępowań i administracyjnych kar pieniężnych. Istotną rolę w tym systemie przewidziano dla Komisji Rozwoju i Bezpieczeństwa Sztucznej Inteligencji (KRiBSI). Zmiany te należy rozpatrywać w szerszym kontekście. Nie oznaczają one, że wszystkie obowiązki wynikające z AI Act zaczynają obowiązywać jednocześnie. Rozporządzenie jest wdrażane etapami, a część jego przepisów znajduje zastosowanie już od 2025 r. Kolejne terminy obejmują następne kategorie wymagań, w zależności między innymi od rodzaju systemu i roli podmiotu uczestniczącego w jego opracowaniu lub wykorzystywaniu. Dla przedsiębiorcy zasadnicze znaczenie ma jednak nie sama data wejścia w życie określonego przepisu, lecz możliwość wykazania, że stosowane rozwiązania zostały właściwie ocenione i są wykorzystywane zgodnie z obowiązującymi wymaganiami[1].

Firma często nie wie, gdzie faktycznie wykorzystuje AI

W praktyce gospodarczej sztuczna inteligencja nie zawsze jest wdrażana w ramach formalnego projektu, z udziałem działu IT, zarządu i obsługi prawnej. Niejednokrotnie, ale też nie ukrywajmy że najczęściej zaczyna się od indywidualnej inicjatywy pracownika, który chce szybciej przygotować dokument, przeanalizować umowę, uporządkować dane lub opracować odpowiedź dla klienta. Takie zastosowania mogą być korzystne, ale stają się problematyczne, gdy odbywają się poza wiedzą i kontrolą organizacji. Zjawisko to określa się mianem Shadow AI. Obejmuje ono korzystanie z narzędzi sztucznej inteligencji bez odpowiedniej autoryzacji, ustalonych zasad bezpieczeństwa lub świadomości konsekwencji takiego działania. Wyobraźmy sobie pracownika, który wprowadza do publicznego narzędzia AI fragment umowy zawierającej informacje o warunkach handlowych, dane klienta albo dokumentację dotyczącą zatrudnienia. Chce jedynie przyspieszyć pracę, nie analizuje jednak, jakie zasady przetwarzania danych stosuje dostawca narzędzia ani czy przekazane informacje powinny w ogóle zostać udostępnione zewnętrznej usłudze. Z punktu widzenia przedsiębiorstwa nie jest to już wyłącznie kwestia wygody pracownika. Może powstać ryzyko naruszenia poufności, ochrony danych osobowych, zobowiązań umownych lub wewnętrznych zasad bezpieczeństwa. Jeżeli wygenerowany rezultat zostanie następnie wykorzystany w relacji z klientem albo jako podstawa decyzji biznesowej, konsekwencje mogą wykraczać daleko poza samo przekazanie informacji do narzędzia. Dlatego pierwszym zadaniem przedsiębiorstwa powinno być ustalenie rzeczywistego zakresu wykorzystania sztucznej inteligencji. Nie wystarczy lista systemów zakupionych przez firmę. Należy również zweryfikować narzędzia wykorzystywane samodzielnie przez pracowników, sposób przetwarzania danych oraz procesy, w których wyniki generowane przez AI mają znaczenie dla działalności organizacji. Brak takiej wiedzy oznacza, że przedsiębiorstwo może nie dostrzegać ryzyka, zanim pojawi się problem. Nie oznacza to automatycznie naruszenia prawa w każdym przypadku, ale istotnie utrudnia świadome zarządzanie zgodnością i bezpieczeństwem.

Odpowiedzialność finansowa i prawna nie kończy się na dostawcy technologii

W dyskusji o AI Act wiele uwagi poświęca się wysokości potencjalnych kar. Nie bez powodu. Rozporządzenie przewiduje wysokie maksymalne sankcje za określone naruszenia, w tym do 35 mln euro lub 7 proc. całkowitego światowego rocznego obrotu za wskazane zakazane praktyki związane z AI. Dla innych kategorii naruszeń przewidziano między innymi pułapy do 15 mln euro lub 3 proc. obrotu oraz do 7,5 mln euro lub 1 proc. obrotu. Warto jednak podkreślić, że nie są to automatyczne kary za samo korzystanie ze sztucznej inteligencji ani uniwersalne sankcje za każdy błąd organizacyjny. Właściwy limit zależy od konkretnego naruszenia i podstawy prawnej. Znaczenie mają również zasady obliczania kar, status danego podmiotu i okoliczności sprawy. Z perspektywy zarządzania przedsiębiorstwem równie istotne są konsekwencje, które mogą wystąpić niezależnie od postępowania administracyjnego. Błędna analiza dokumentacji, nieprawidłowa rekomendacja systemu, ujawnienie informacji poufnych czy wadliwie przeprowadzony proces rekrutacyjny mogą prowadzić do sporów z klientami, pracownikami lub kontrahentami, a także do strat finansowych czy chociażby utraty reputacji. Nie należy również zakładać, że odpowiedzialność za wszystkie nieprawidłowości ponosi dostawca narzędzia. AI Act rozróżnia obowiązki poszczególnych kategorii podmiotów, a zakres odpowiedzialności zależy od ich rzeczywistej roli. Przedsiębiorstwo wykorzystujące system powinno zatem ustalić, jakie obowiązki dotyczą go jako podmiotu stosującego AI i czy warunki współpracy z dostawcą pozwalają bezpiecznie realizować procesy biznesowe. W praktyce oznacza to konieczność weryfikacji nie tylko samej technologii, lecz również umów, zasad przetwarzania informacji, zakresu dostępu do danych i możliwości wyjaśnienia działania systemu w sytuacji spornej.

Obszar szczególnie wrażliwy

Jednym z obszarów wymagających szczególnej uwagi jest wykorzystanie AI w zarządzaniu personelem. Systemy te mogą wspierać selekcję kandydatów, analizę aplikacji, ocenę wyników pracy, przydzielanie zadań, planowanie grafików czy podejmowanie decyzji dotyczących rozwoju zawodowego, często jest to przedmiotem naszych prelekcji na konferencjach i rzeczywiście temat wymaga szczególnego omówienia. Bowiem nie wszystkie takie zastosowania są zakazane, ale część z nich może podlegać szczególnym wymaganiom przewidzianym dla systemów wysokiego ryzyka. Kwalifikacja zależy od funkcji rozwiązania, jego przeznaczenia oraz kryteriów określonych w AI Act. Sam fakt, że producent określa narzędzie jako system wspierający HR, nie przesądza o jego statusie prawnym. Odrębną kwestią są praktyki zakazane przez rozporządzenie. Przykładem jest co do zasady rozpoznawanie emocji w miejscu pracy, z wyjątkiem zastosowań związanych z względami medycznymi lub bezpieczeństwem. Nie można zatem uznać, że każda metoda analizy pracowników jest dopuszczalna tylko dlatego, że została zautomatyzowana. Przyjrzyjmy się sytuacji, w której przedsiębiorstwo wykorzystuje algorytm do oceny efektywności pracowników. System analizuje liczbę wykonanych zadań, czas ich realizacji oraz historię aktywności, a następnie rekomenduje obniżenie premii określonej osobie. Jeżeli firma przyjmuje wynik bez sprawdzenia jego podstaw, może nie zauważyć, że algorytm nie uwzględnia specyfiki obowiązków, różnic w przydzielonych zadaniach lub innych istotnych okoliczności. Problem nie polega wyłącznie na ewentualnym błędzie technologicznym. Dotyczy również obiektywności kryteriów oceny, możliwości zakwestionowania wyniku i zgodności całego procesu z prawem pracy. Automatyzacja nie przenosi odpowiedzialności pracodawcy na algorytm. Jeżeli decyzja dotycząca pracownika narusza przepisy, sam fakt wykorzystania systemu AI nie stanowi usprawiedliwienia. Z tego względu przedsiębiorstwa powinny analizować nie tylko to, czy dany system działa prawidłowo z technicznego punktu widzenia, ale także to, jakie konsekwencje jego wykorzystanie wywołuje dla osób, których dotyczy. Nadzór człowieka musi mieć rzeczywiste znaczenie i co za tym idzie jednym z istotnych elementów AI Governance jest właśnie określenie granic automatyzacji i zasad nadzoru nad wynikami generowanymi przez systemy. W praktyce nie wystarczy, że w procedurze zostanie wskazana osoba odpowiedzialna za kontrolę, jeżeli nie ma ona odpowiednich kompetencji, dostępu do informacji ani możliwości zakwestionowania rezultatu. AI Act przewiduje szczególne wymagania dotyczące nadzoru człowieka w przypadku systemów wysokiego ryzyka. Obejmują one między innymi możliwość zrozumienia ograniczeń systemu, właściwej interpretacji jego wyników i reagowania na ryzyko niepożądanych skutków. Nie oznacza to bezwzględnego obowiązku ręcznego zatwierdzania każdej czynności wykonywanej przez AI. Zakres nadzoru powinien wynikać z rodzaju systemu, jego przeznaczenia i właściwych wymagań prawnych. Istotne jest jednak, aby tam, gdzie nadzór jest wymagany, nie miał wyłącznie formalnego charakteru. Przedsiębiorstwo powinno wiedzieć, kto odpowiada za dany proces, w jakich sytuacjach wynik wymaga dodatkowej weryfikacji i w jaki sposób można odtworzyć podstawę podjętej decyzji. Konieczne jest także określenie procedury postępowania w razie błędu, incydentu lub podejrzenia naruszenia praw osoby, której dotyczy wynik działania systemu. Bez takich mechanizmów firma może stopniowo uzależnić swoje decyzje od technologii, której ograniczeń nie rozumie i nad którą nie sprawuje skutecznej kontroli.

AI Governance jako element zarządzania ryzykiem w przedsiębiorstwie

Zarządzanie sztuczną inteligencją nie powinno ograniczać się do przygotowania regulaminu korzystania z chatbotów co jak pokazuje praktyka często w przekonaniu organizacji jest wystarczające. AI Governance to szersze podejście obejmujące zasady wdrażania technologii, podział odpowiedzialności, ocenę ryzyka, ochronę informacji, kompetencje pracowników i monitorowanie działania systemów. Punktem wyjścia powinna być inwentaryzacja narzędzi i zastosowań AI. Następnie należy ustalić, jakie funkcje realizują poszczególne rozwiązania, jakie dane przetwarzają i czy mogą wpływać na prawa pracowników, klientów lub innych osób. Na tej podstawie możliwe jest określenie obowiązków prawnych oraz ustalenie priorytetów działań. Kolejnym krokiem jest wprowadzenie zasad korzystania z AI dostosowanych do specyfiki przedsiębiorstwa. Powinny one wskazywać, jakie narzędzia są dopuszczone do użytku, jakie informacje mogą być do nich przekazywane, kiedy konieczna jest weryfikacja wygenerowanego wyniku i w jaki sposób należy zgłaszać nieprawidłowości. Istotne znaczenie ma również przygotowanie pracowników. Obowiązek podejmowania działań zapewniających odpowiedni poziom kompetencji w zakresie AI wynika z art. 4 AI Act i jest stosowany od 2 lutego 2025 r. Nie chodzi wyłącznie o znajomość funkcji poszczególnych aplikacji. Pracownicy powinni rozumieć ograniczenia technologii, zasady bezpiecznego przetwarzania informacji oraz ryzyko związane z bezkrytycznym wykorzystywaniem wygenerowanych odpowiedzi. Równolegle należy zweryfikować relacje z dostawcami. Warunki przetwarzania danych, zasady przechowywania informacji, możliwość wykorzystywania ich do trenowania modeli, bezpieczeństwo oraz dostępność dokumentacji mogą mieć bezpośredni wpływ na możliwość zgodnego z prawem korzystania z narzędzia. W zależności od rodzaju systemu i roli przedsiębiorstwa konieczne mogą być również dodatkowe oceny ryzyka, dokumentacja techniczna, procedury monitorowania czy inne mechanizmy przewidziane w przepisach. Nie istnieje jeden uniwersalny zestaw dokumentów, który zapewni zgodność każdej organizacji. Zakres działań należy ustalać na podstawie rzeczywistych zastosowań AI i obowiązków danego podmiotu. Zdecydowanie warto rozpocząć od przeglądu obecnego sposobu wykorzystywania sztucznej inteligencji. Nie oznacza to, że każda firma musi natychmiast wdrożyć pełny system zarządzania zgodnością, niezależnie od skali działalności i rodzaju używanych narzędzi. Takie podejście byłoby nie tylko nieproporcjonalne, lecz także nie uwzględniałoby zróżnicowania obowiązków przewidzianych w AI Act. Inne wymagania mogą dotyczyć przedsiębiorstwa korzystającego z narzędzia do redagowania ogólnych tekstów, a inne organizacji stosującej system do oceny kandydatów, zarządzania pracownikami lub podejmowania decyzji wpływających na dostęp do określonych usług. Znaczenie ma również to, czy firma jedynie wykorzystuje gotowy system, czy sama go opracowuje, udostępnia lub wprowadza na rynek. Różne są także terminy stosowania poszczególnych obowiązków. Zgodnie z harmonogramem AI Act zasadnicze wymagania dla systemów wysokiego ryzyka wymienionych w załączniku III mają być stosowane od 2 grudnia 2027 r., a dla systemów wysokiego ryzyka będących elementami produktów regulowanych, objętych odpowiednimi przepisami unijnymi, od 2 sierpnia 2028 r. Nie zwalnia to przedsiębiorców z przestrzegania wymagań, które już obowiązują, ani z konieczności odpowiednio wczesnego przygotowania się do kolejnych etapów regulacji. W pierwszej kolejności warto więc ustalić, czy organizacja wie, z jakich narzędzi AI korzysta, czy kontroluje przekazywane im dane, czy rozpoznała ryzyka związane z poszczególnymi zastosowaniami i czy pracownicy wiedzą, w jaki sposób korzystać z technologii. Istotne jest również określenie, kto odpowiada za ocenę zgodności, reagowanie na błędy i aktualizację wewnętrznych zasad. Jeżeli przedsiębiorstwo nie potrafi udzielić jasnej odpowiedzi na te pytania, powinno potraktować to jako sygnał do przeprowadzenia przeglądu.

Właściwie zaprojektowane AI Governance pozwala nie tylko ograniczać ryzyko naruszeń. Ułatwia także podejmowanie decyzji o wdrażaniu nowych rozwiązań, poprawia kontrolę nad procesami, chroni informacje i wzmacnia wiarygodność przedsiębiorstwa wobec klientów oraz kontrahentów. Zgodność z prawem i odpowiedzialne wykorzystanie technologii nie są przy tym pojęciami tożsamymi. Rozwiązanie może nie naruszać konkretnego zakazu, a mimo to generować istotne ryzyko operacyjne, finansowe lub starty wizerunkowe. Dlatego ocena AI powinna uwzględniać zarówno obowiązujące przepisy, jak i rzeczywisty wpływ technologii na działalność organizacji. 28 października 2026 r. stanowi ważny etap rozwoju krajowego systemu nadzoru nad sztuczną inteligencją. Dla przedsiębiorców powinien być przede wszystkim impulsem do uporządkowania zasad korzystania z tej technologii i zweryfikowania, czy jej wdrażanie odbywa się w sposób świadomy. Sztuczna inteligencja może stać się źródłem przewagi konkurencyjnej, ale tylko wtedy, gdy przedsiębiorstwo rozumie nie tylko jej możliwości, lecz także ograniczenia i konsekwencje jej wykorzystania. Odpowiedzialne wdrażanie AI wymaga połączenia wiedzy prawnej, świadomości technologicznej i skutecznego zarządzania ryzykiem. To właśnie na tym polega istota AI Governance.

Kancelaria wspiera przedsiębiorców w analizie prawnych aspektów wykorzystania sztucznej inteligencji, identyfikacji ryzyk oraz opracowywaniu zasad i procedur dostosowanych do specyfiki ich działalności. Celem jest umożliwienie organizacjom korzystania z nowych technologii w sposób bezpieczny, przemyślany i zgodny z właściwymi wymaganiami regulacyjnymi.

Jeżeli Państwa firma korzysta ze sztucznej inteligencji lub planuje wdrożenie nowych rozwiązań opartych na AI, zachęcamy do współpracy z Kancelarią Prawną Viggen. Pomożemy zidentyfikować potencjalne ryzyka prawne i organizacyjne oraz dobrać rozwiązania w zakresie AI Governance do specyfiki działalności przedsiębiorstwa, tak aby rozwój technologiczny szedł w parze z bezpieczeństwem i zgodnością z obowiązującymi przepisami.

 

 

Przygotowała:

Anna Nieć-Mrzygłód

Dyrektor Generalna

Kancelaria Prawna Viggen sp.j.

 

Zapraszamy do współpracy:

tel.: 509-982-577

e-mail: biuro1@viggen.pl

 

Źródła:

  1. Ustawa z dnia 3 lipca 2026 r. o systemach sztucznej inteligencji, Dz.U. z 2026 r. poz. 1003. Tekst aktu prawnego – Dziennik Ustaw.
  2. Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2024/1689 z dnia 13 czerwca 2024 r. w sprawie ustanowienia zharmonizowanych przepisów dotyczących sztucznej inteligencji (AI Act). Tekst rozporządzenia – EUR-Lex.
  3. Komisja Europejska, The enforcement framework of the AI Act. Informacje dotyczące organów nadzoru, egzekwowania przepisów, sankcji oraz harmonogramu stosowania AI Act. Oficjalna strona Komisji Europejskiej.
  4. Komisja Europejska, AI Act – Regulatory framework. Informacje dotyczące celów regulacji, podejścia opartego na ryzyku, obowiązków podmiotów oraz harmonogramu stosowania rozporządzenia. Oficjalna strona Komisji Europejskiej.

 

Artykuł ma charakter informacyjny i nie stanowi porady prawnej w indywidualnej sprawie. Zakres obowiązków należy oceniać z uwzględnieniem konkretnego zastosowania systemu AI, roli przedsiębiorstwa oraz aktualnego stanu prawnego.

[1] Ustawa o systemach sztucznej inteligencji, Dz.U. z 2026 r. poz. 1003, Komisja Europejska, AI Act.

Oszustwo internetowe i odmowa zwrotu pieniędzy przez bank – ważne stanowisko TSUE

Oszustwa internetowe stanowią coraz większe wyzwanie zarówno dla klientów banków, jak i dla instytucji finansowych. Przestępcy wykorzystują fałszywe wiadomości, strony internetowe podszywające się pod banki oraz socjotechniki, aby nakłonić swoje ofiary do ujawnienia danych lub zatwierdzenia operacji finansowych. W konsekwencji z rachunków bankowych znikają niekiedy znaczne kwoty, a osoby poszkodowane, zamiast szybko odzyskać pieniądze, spotykają się z odmową banku. Istotne znaczenie dla takich sytuacji ma stanowisko Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej dotyczące zasad zwracania środków utraconych w wyniku nieautoryzowanych transakcji płatniczych.

Przepisy regulujące usługi płatnicze przewidują szczególną ochronę użytkowników, których rachunki zostały obciążone w wyniku transakcji, na które nie wyrazili zgody. Zasadnicze znaczenie ma tutaj art. 46 ustawy o usługach płatniczych, który określa obowiązki dostawcy usług płatniczych w przypadku wystąpienia nieautoryzowanej operacji.

Co do zasady bank powinien przywrócić rachunek do stanu, jaki istniałby, gdyby nie doszło do nieautoryzowanej transakcji, nie później niż do końca następnego dnia roboczego po stwierdzeniu takiej operacji lub otrzymaniu odpowiedniego zgłoszenia. Odstępstwo od tej reguły dotyczy określonych prawem okoliczności, w szczególności uzasadnionego podejrzenia oszustwa ze strony płatnika, zgłoszonego właściwemu organowi zgodnie z wymaganiami przepisów.

W praktyce spory często dotyczą sytuacji, w których klient sam podał dane logowania na fałszywej stronie albo przekazał kod otrzymany SMS-em, nie zdając sobie sprawy, że pomaga w ten sposób przestępcy. Bank może wówczas podnosić argument, że klient nie zachował odpowiedniej ostrożności. Nie oznacza to jednak, że sam taki zarzut pozwala automatycznie pozbawić konsumenta ochrony przewidzianej w ustawie.

W sprawie rozpatrywanej przez Trybunał konsumentka została oszukana przez osobę podszywającą się pod potencjalnego nabywcę przedmiotu oferowanego na portalu internetowym. Otrzymany link przekierował ją na stronę przypominającą serwis bankowości elektronicznej. Po wprowadzeniu danych oraz wykorzystaniu kodu SMS oszust zdołał przelać z jej rachunku 3000 zł. Poszkodowana zgłosiła zdarzenie bankowi, jednak nie odzyskała pieniędzy, ponieważ bank przypisał jej rażące niedbalstwo.

Na tle tej sprawy TSUE wyjaśnił relację pomiędzy obowiązkiem zwrotu środków a możliwością przypisania klientowi odpowiedzialności za powstałą stratę. Zasadniczy wniosek jest taki, że bank nie może odmówić zwrotu nieautoryzowanej transakcji wyłącznie dlatego, że uważa, iż klient dopuścił się rażącego niedbalstwa. Kwestia ewentualnej odpowiedzialności konsumenta powinna zostać rozpatrzona odrębnie, na zasadach określonych w przepisach.

Takie podejście ma istotne znaczenie praktyczne. Gdyby sam zarzut niedostatecznej ostrożności wystarczał do wstrzymania zwrotu, konsument musiałby często samodzielnie dochodzić swoich praw przed sądem, ponosząc związane z tym koszty i ryzyko. Ochrona przewidziana w przepisach mogłaby wówczas okazać się znacznie mniej skuteczna.

Stanowisko Trybunału nie oznacza, że zachowanie użytkownika rachunku pozostaje bez znaczenia. Przepisy przewidują możliwość obciążenia płatnika stratami, jeżeli działał on w nieuczciwych zamiarach albo umyślnie lub wskutek rażącego niedbalstwa naruszył określone obowiązki związane z korzystaniem z instrumentu płatniczego. Podstawę tej oceny stanowią między innymi regulacje art. 74 dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2015/2366 z 25 listopada 2015 r. w sprawie usług płatniczych w ramach rynku wewnętrznego oraz art. 46 ust. 3 ustawy o usługach płatniczych.

W określonych okolicznościach bank może zatem dochodzić od klienta zwrotu kwoty, którą wcześniej wypłacił. Musi jednak istnieć podstawa do przypisania klientowi odpowiedzialności. Nie wystarczy samo stwierdzenie, że oszust uzyskał dostęp do rachunku lub że konsument padł ofiarą skutecznie przeprowadzonej manipulacji.

Szczególnego znaczenia nabiera więc pojęcie rażącego niedbalstwa. Jego ocena wymaga uwzględnienia okoliczności konkretnego zdarzenia, sposobu działania sprawcy, zachowania klienta oraz charakteru naruszonych obowiązków. Sam fakt, że konsument został wprowadzony w błąd i ujawnił dane, nie powinien zastępować rzetelnej analizy prawnej.

Co zrobić, gdy bank odmawia reklamacji?

Osoba, która zauważyła nieznany przelew lub inne podejrzane obciążenie rachunku, powinna jak najszybciej poinformować bank o zdarzeniu i zgłosić nieautoryzowaną transakcję. W przypadku podejrzenia przestępstwa warto również zawiadomić policję. Istotne jest zachowanie dokumentacji dotyczącej operacji, korespondencji z bankiem oraz wszelkich wiadomości i linków związanych z oszustwem.

Jeżeli bank odrzuci reklamację, warto dokładnie przeanalizować uzasadnienie jego decyzji. Należy ustalić, na jakich okolicznościach bank opiera odmowę, czy prawidłowo zastosował przepisy oraz czy przedstawione argumenty rzeczywiście uzasadniają przypisanie klientowi odpowiedzialności. Negatywna decyzja reklamacyjna nie przesądza sama w sobie o braku możliwości dochodzenia roszczeń.

Omawiane stanowisko TSUE stanowi ważny punkt odniesienia w sporach dotyczących nieautoryzowanych transakcji. Przypomina, że ochrona konsumenta nie powinna zależeć wyłącznie od tego, czy bank uznaje jego zachowanie za wystarczająco ostrożne. Jednocześnie każda sprawa wymaga indywidualnej oceny, ponieważ jej wynik zależy od konkretnych okoliczności i zgromadzonych dowodów.

Jeżeli padłeś ofiarą oszustwa internetowego, utraciłeś pieniądze z rachunku bankowego lub otrzymałeś odmowę zwrotu nieautoryzowanej transakcji, skontaktuj się z naszą Kancelarią. Przeanalizujemy przedstawione okoliczności, ocenimy argumentację banku i pomożemy ustalić, jakie możliwości dochodzenia roszczeń mogą być dostępne w Twojej sytuacji.

Zachęcamy również do obserwowania naszych profili w mediach społecznościowych. Publikujemy tam informacje o istotnych zmianach w prawie, aktualnych orzeczeniach oraz zagadnieniach, które mogą mieć bezpośrednie znaczenie dla ochrony praw konsumentów i przedsiębiorców.

Zapraszamy do współpracy:

tel.: 509-982-577, 12 637-24-57,

e-mail: biuro11@viggen.pl

tel.: 519-140-984,

e-mail.: jak@viggen.pl

Przygotowała:

Monika Bednarz

Radca Prawny- p.o. kierownika działu procesowego

Kancelaria Prawna Viggen sp.j.

 

Źródła

  1. Wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z 15 października 2026 r., Tukowiecka, C-70/25

Strzelnica cywilna czy garnizonowa? Gdy administracja gubi się w przepisach, obywatel ponosi konsekwencje

Od dłuższego czasu, zajmując się problematyką prawną funkcjonowania strzelnic oraz reprezentując klientów w postępowaniach administracyjnych, obserwuję zjawisko, które budzi mój coraz większy niepokój. Organy administracji publicznej, zobowiązane do działania na podstawie i w granicach prawa, niejednokrotnie mają trudności z prawidłowym ustaleniem, jakie przepisy powinny zastosować, jaki jest rzeczywisty przedmiot prowadzonego postępowania i gdzie kończą się ich ustawowe kompetencje.

Co szczególnie niepokojące, problem ten nie ogranicza się wyłącznie do organów pierwszej instancji. Wątpliwości dotyczące jakości stosowania prawa pojawiają się również na poziomie organów odwoławczych, których podstawowym zadaniem jest kontrola prawidłowości wydawanych rozstrzygnięć.

Jedna z analizowanych przeze mnie spraw stanowi wyjątkowo wymowny przykład tego zjawiska. Organ pierwszej instancji odmówił zatwierdzenia regulaminu cywilnej strzelnicy otwartej. Organ odwoławczy uchylił tę decyzję, jednak w uzasadnieniu sięgnął między innymi do przepisów określających warunki techniczne dla wojskowych strzelnic garnizonowych.

Powstaje zatem pytanie, które uważam za fundamentalne: czy obywatel ma obowiązek ponosić konsekwencje tego, że administracja publiczna nie potrafi w sposób jednoznaczny ustalić właściwych podstaw prawnych rozpoznawanej sprawy?

W mojej ocenie odpowiedź powinna być oczywista. Nie. Tymczasem praktyka pokazuje, że właśnie z takimi sytuacjami coraz częściej muszą mierzyć się osoby planujące utworzenie lub prowadzące strzelnice.

Podstawę prawną zatwierdzania regulaminów strzelnic stanowi art. 47 ustawy z dnia 21 maja 1999 r. o broni i amunicji. Przepis ten przyznaje właściwemu wójtowi, burmistrzowi albo prezydentowi miasta kompetencję do zatwierdzenia regulaminu strzelnicy w drodze decyzji administracyjnej. Jednocześnie art. 46 ustawy określa wymagania dotyczące lokalizacji, budowy i organizacji strzelnic, a także wskazuje, że szczegółowe zasady zachowania bezpieczeństwa określa regulamin.

Wydawałoby się, że tak określony przedmiot postępowania powinien pozwalać organom na prawidłowe ustalenie zakresu podejmowanych czynności. W praktyce sytuacja okazuje się znacznie bardziej skomplikowana.

W postępowaniach dotyczących zatwierdzania regulaminów strzelnic coraz częściej obserwuję koncentrację organów na zagadnieniach właściwych dla innych procedur administracyjnych. Pojawiają się żądania przedstawiania dokumentów budowlanych, rozważania dotyczące kwalifikacji poszczególnych elementów infrastruktury czy próby oceny legalności wykonanych prac.

Nie twierdzę, że kwestie te nigdy nie mają znaczenia. Przeciwnie, obowiązki wynikające z prawa budowlanego muszą być respektowane wszędzie tam, gdzie rzeczywiście znajdują zastosowanie.

Nie można jednak utożsamiać każdego postępowania dotyczącego strzelnicy z postępowaniem budowlanym ani zakładać, że wszystkie strzelnice otwarte podlegają identycznym wymaganiom.

Problem zaczyna się wówczas, gdy organ nie potrafi dostatecznie wyjaśnić, dlaczego określony przepis znajduje zastosowanie do konkretnego stanu faktycznego, a mimo to uzależnia od jego spełnienia wydanie korzystnego rozstrzygnięcia.

Administracja publiczna nie może funkcjonować na zasadzie domniemania obowiązków obywatela. Każde wymaganie powinno mieć konkretną podstawę prawną, a jego zastosowanie musi zostać należycie uzasadnione.

Szczególnie krytycznie oceniam przypadki, w których organy administracji odwołują się do regulacji prawnych przeznaczonych dla odmiennych kategorii obiektów, nie wyjaśniając należycie podstaw takiego działania.

W jednej z analizowanych przeze mnie decyzji organ odwoławczy przywołał rozporządzenie Ministra Obrony Narodowej z dnia 4 października 2001 r. w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać strzelnice garnizonowe oraz ich usytuowanie. Przypomnę, że rozporządzenie to dotyczy określonej kategorii strzelnic wojskowych. Nie stanowi ono ogólnego aktu prawnego regulującego wymagania techniczne dla wszystkich cywilnych strzelnic otwartych.

Tymczasem w uzasadnieniu decyzji dotyczącej strzelnicy cywilnej organ nie tylko przywołał parametry strzelnicy garnizonowej, ale również wskazał na brak możliwości oceny zgodności wniosku z przepisami tego rozporządzenia. Wątpliwości budzi nie samo przywołanie określonych rozwiązań technicznych, lecz sposób, w jaki organ wykorzystuje regulację dotyczącą strzelnic garnizonowych przy ocenie przedsięwzięcia cywilnego, bez dostatecznego wyjaśnienia podstaw prawnych i granic takiego odniesienia.

Uważam takie rozumowanie za wyjątkowo niepokojące.

Oczywiście organ może odwoływać się do określonych rozwiązań technicznych w celach porównawczych. Nie oznacza to jednak, że przepisy regulujące jeden rodzaj obiektów mogą być automatycznie traktowane jako wymagania prawne wobec zupełnie innej kategorii strzelnic.

Jeżeli organ administracji powołuje się na określone rozporządzenie, powinien przede wszystkim wiedzieć, kogo ono dotyczy, jaki jest jego zakres przedmiotowy i czy rzeczywiście znajduje zastosowanie w rozpoznawanej sprawie. Nie jest to zagadnienie wymagające szczególnie nowatorskiej wykładni prawa. Jest to jedna z podstawowych zasad prawidłowego stosowania przepisów. Właśnie dlatego uważam, że tego rodzaju argumentacja stanowi poważny sygnał ostrzegawczy dotyczący poziomu merytorycznego rozstrzygnięć administracyjnych.

Od organów drugiej instancji należy wymagać szczególnej staranności. To one powinny eliminować nieprawidłowości, a nie wprowadzać do postępowań kolejne wątpliwości dotyczące podstaw prawnych stawianych wymagań.

Kolejnym problemem jest sposób, w jaki administracja podchodzi do kwalifikacji prawnej strzelnic otwartych.

W debacie dotyczącej tych obiektów często pojawia się uproszczenie polegające na utożsamianiu strzelnicy otwartej z budowlą ziemną, bez należytego uwzględnienia rzeczywistego charakteru konkretnego przedsięwzięcia. Tymczasem strzelnice otwarte mogą różnić się sposobem organizacji, zagospodarowaniem terenu, zastosowanymi rozwiązaniami oraz zakresem wykonanych robót.

Nie każda sytuacja faktyczna jest identyczna. Nie każda ingerencja w teren musi mieć taki sam charakter prawny. Nie każde przedsięwzięcie wymaga również przeprowadzenia identycznej procedury administracyjnej.

Znam orzecznictwo sądów administracyjnych, w którym wskazuje się na konieczność uwzględniania kwestii legalności lokalizacji, budowy czy użytkowania strzelnic w postępowaniach dotyczących zatwierdzania regulaminów. Dostrzegam jednak również konieczność zachowania granic kompetencji poszczególnych organów oraz indywidualnego rozpatrywania każdego stanu faktycznego.

Nie sposób zaakceptować praktyki, w której ogólne odwołanie do prawa budowlanego zastępuje szczegółową analizę rzeczywistych obowiązków prawnych.

Bezpieczeństwo strzelnic jest bezdyskusyjnie istotne. Nie może jednak stanowić uniwersalnego uzasadnienia dla każdego żądania administracyjnego, niezależnie od jego podstawy prawnej. Państwo prawa wymaga nie tylko ochrony bezpieczeństwa publicznego, lecz także respektowania zasady legalizmu, proporcjonalności i prawidłowego rozgraniczenia kompetencji.

Nie mniej istotne pozostają zasady wynikające z Kodeksu postępowania administracyjnego.

Art. 6 k.p.a. zobowiązuje organy do działania na podstawie przepisów prawa. Art. 7 nakłada obowiązek podejmowania czynności niezbędnych do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego, natomiast art. 8 wymaga prowadzenia postępowania w sposób budzący zaufanie jego uczestników do władzy publicznej.

Szczególnego znaczenia nabiera również konieczność respektowania zasad wykładni prawa administracyjnego, w tym wynikającej z art. 7a k.p.a. zasady rozstrzygania niedających się usunąć wątpliwości co do treści normy prawnej na korzyść strony, o ile spełnione zostały przesłanki zastosowania tego przepisu. Niezależnie od zakresu jego zastosowania w konkretnym postępowaniu organy administracji pozostają zobowiązane do działania na podstawie prawa, należytego uzasadniania swoich rozstrzygnięć oraz budowania zaufania obywateli do władzy publicznej.

W mojej ocenie jednym z najpoważniejszych problemów współczesnej praktyki administracyjnej jest coraz częstsze traktowanie obywatela jako podmiotu zobowiązanego do wykazywania, dlaczego określone żądanie urzędu nie znajduje podstawy prawnej.

Tymczasem powinno być dokładnie odwrotnie.

To organ administracji publicznej ma obowiązek wykazać, na jakiej podstawie działa i dlaczego określone wymaganie znajduje zastosowanie. Nie obywatel ma udowadniać, że urząd nie może żądać wszystkiego, co uzna za stosowne.

Zasada legalizmu nie jest deklaracją o charakterze wyłącznie ustrojowym. Jest podstawowym ograniczeniem władzy publicznej i gwarancją ochrony praw jednostki.

Uchylenie decyzji nie zawsze oznacza koniec problemu

W praktyce postępowań administracyjnych szczególnie dotkliwe okazują się konsekwencje decyzji kasacyjnych, na podstawie których sprawa wraca do organu pierwszej instancji.

Uchylenie decyzji odmownej może być istotnym rezultatem kontroli instancyjnej. Nie zawsze jednak prowadzi do zakończenia postępowania. Dla obywatela oznacza to dalszą niepewność, konieczność oczekiwania na kolejne czynności administracyjne oraz ryzyko ponownego wystąpienia sporów interpretacyjnych.

W sprawach dotyczących działalności gospodarczej lub planowanych przedsięwzięć czas ma szczególne znaczenie. Przedłużające się postępowanie może oznaczać wstrzymanie inwestycji, dodatkowe koszty i brak możliwości realizacji zaplanowanej działalności.

Niepokoi mnie to, że odpowiedzialność za praktyczne konsekwencje nieprawidłowych rozstrzygnięć spoczywa przede wszystkim na obywatelu. Organ wydaje decyzję, która następnie zostaje uchylona, a strona musi ponownie oczekiwać na rozpoznanie sprawy.

Administracja publiczna nie może traktować wielokrotnego rozpoznawania tej samej sprawy jako normalnego modelu działania. Kontrola instancyjna powinna służyć rzeczywistemu usuwaniu nieprawidłowości, a nie prowadzić do utrwalania stanu niepewności prawnej.

Na podstawie mojego doświadczenia zawodowego uważam, że problemy związane z zatwierdzaniem regulaminów strzelnic nie są wyłącznie konsekwencją pojedynczych błędów interpretacyjnych. Mamy do czynienia z szerszym zjawiskiem, obejmującym brak jednolitości praktyki administracyjnej, rozbieżności w rozumieniu kompetencji organów oraz niewystarczające dostosowanie obowiązujących regulacji do rzeczywistych potrzeb współczesnego strzelectwa.

W poszczególnych postępowaniach pojawiają się odmienne oczekiwania dotyczące dokumentacji, zakresu ustaleń faktycznych czy znaczenia przepisów prawa budowlanego. Nie twierdzę, że każda rozbieżność w rozstrzygnięciach świadczy o naruszeniu prawa. Różne stany faktyczne mogą uzasadniać odmienne decyzje. Niepokojące jest jednak to, gdy rozbieżności dotyczą samego rozumienia podstawowych kompetencji administracji oraz zakresu stosowania konkretnych aktów prawnych.

Niekompetencja w stosowaniu prawa nie musi polegać na nieznajomości pojedynczego przepisu. Może przejawiać się również w braku umiejętności właściwego powiązania regulacji, rozróżnienia ich zakresu zastosowania czy prawidłowego określenia przedmiotu postępowania.

Takie sytuacje powinny spotykać się ze stanowczą krytyką, ponieważ bezpośrednio wpływają na poziom ochrony praw obywateli.

W mojej ocenie nadszedł najwyższy czas, aby właściwe organy administracji rządowej podjęły skoordynowane działania zmierzające do uporządkowania zasad stosowania przepisów dotyczących strzelnic.

W pierwszej kolejności konieczne jest wypracowanie jednolitego podejścia przez resorty odpowiedzialne za sprawy wewnętrzne oraz budownictwo, przy udziale właściwych organów nadzoru budowlanego. Celem tych działań powinno być jednoznaczne określenie relacji pomiędzy przepisami ustawy o broni i amunicji a regulacjami dotyczącymi procesu budowlanego, jak również wyraźne rozgraniczenie kompetencji poszczególnych organów.

Administracja powinna dysponować spójnymi standardami interpretacyjnymi, które ograniczą ryzyko stosowania wobec podobnych stanów faktycznych całkowicie odmiennych wymagań. Nie chodzi przy tym o wydawanie instrukcji zastępujących przepisy prawa ani o ingerowanie w niezależność orzeczniczą sądów administracyjnych. Chodzi o zapewnienie organom odpowiedniego wsparcia merytorycznego, opracowanie jednolitych standardów stosowania obowiązujących regulacji oraz wyeliminowanie praktyk wynikających z niewłaściwego rozumienia zakresu poszczególnych aktów prawnych.

Obywatel nie powinien być uzależniony od indywidualnej interpretacji urzędnika w kwestiach, które powinny wynikać z jednoznacznych przepisów i utrwalonych standardów administracyjnych.

Nie można przy tym zapominać, że żadne wytyczne ministerialne nie mogą zastępować ustawy ani tworzyć nowych obowiązków prawnych. Dlatego działania organizacyjne muszą zostać powiązane z rzeczywistymi zmianami legislacyjnymi.

Uważam, że niezbędne jest przeprowadzenie kompleksowego przeglądu ustawy z dnia 21 maja 1999 r. o broni i amunicji, ze szczególnym uwzględnieniem przepisów regulujących organizację i funkcjonowanie strzelnic.

Obecne regulacje powstawały w innych realiach prawnych, technicznych i organizacyjnych. Tymczasem działalność strzelecka na przestrzeni ostatnich dekad uległa istotnym zmianom. Rozwinęły się różne formy strzelectwa sportowego, szkoleniowego i rekreacyjnego. Zmieniły się rozwiązania techniczne, sposób organizowania zajęć oraz charakter infrastruktury wykorzystywanej przez podmioty prowadzące strzelnice.

Prawo powinno nadążać za tymi zmianami.

W szczególności konieczne jest jednoznaczne określenie zasad dotyczących zatwierdzania regulaminów strzelnic oraz relacji tej procedury do innych postępowań administracyjnych. Nie można pozostawiać fundamentalnych kwestii dotyczących obowiązków inwestorów i kompetencji organów w stanie, który sprzyja powstawaniu kolejnych sporów interpretacyjnych.

Dobre prawo powinno być na tyle jasne, aby jego prawidłowe stosowanie nie wymagało każdorazowo prowadzenia wielomiesięcznego sporu z administracją publiczną.

Szczególnej uwagi wymaga również rozporządzenie Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 15 marca 2000 r. w sprawie wzorcowego regulaminu strzelnic.

Mówimy o akcie prawnym wydanym ponad ćwierć wieku temu, który nadal stanowi podstawowy punkt odniesienia przy opracowywaniu i zatwierdzaniu regulaminów strzelnic. W mojej ocenie utrzymywanie tak istotnego aktu wykonawczego bez kompleksowego dostosowania jego rozwiązań do współczesnych realiów wymaga pilnej refleksji ustawodawcy.

Nie oznacza to, że wszystkie dotychczasowe rozwiązania są nieprawidłowe. Podstawowe zasady bezpieczeństwa zachowują swoje znaczenie niezależnie od upływu czasu. Jednak współczesne funkcjonowanie strzelnic obejmuje znacznie bardziej zróżnicowane formy działalności, niż miało to miejsce w okresie tworzenia obecnych regulacji.

W mojej ocenie potrzebny jest nowoczesny, przejrzysty i spójny model regulacyjny, uwzględniający różnice pomiędzy poszczególnymi rodzajami strzelnic oraz rzeczywistymi warunkami ich użytkowania.

Nowelizacja powinna zostać poprzedzona konsultacjami z praktykami, ekspertami z zakresu bezpieczeństwa, przedstawicielami środowiska strzeleckiego oraz prawnikami zajmującymi się tą problematyką. Nie wystarczy bowiem opracowanie kolejnego aktu prawnego w oderwaniu od rzeczywistych problemów występujących w praktyce.

Potrzebujemy przepisów, które będą możliwe do jednoznacznego zastosowania zarówno przez obywateli, jak i przez administrację publiczną.

W mojej ocenie zmiany legislacyjne powinny obejmować nie tylko aktualizację samego wzorcowego regulaminu strzelnic, lecz także jednoznaczne określenie granic postępowania w przedmiocie jego zatwierdzenia. Konieczne jest wyraźne rozgraniczenie wymagań dotyczących zasad bezpieczeństwa i organizacji strzelnicy od obowiązków wynikających z innych dziedzin prawa. Tylko takie rozwiązanie pozwoli ograniczyć rozbieżności interpretacyjne, które obecnie stają się źródłem wielomiesięcznych sporów administracyjnych.

Bezpieczeństwo państwa zaczyna się od spójności jego własnych działań

Nie sposób analizować problematyki funkcjonowania strzelnic w Polsce w oderwaniu od obecnej sytuacji geopolitycznej i wyzwań związanych z bezpieczeństwem państwa.

Od kilku lat Europa mierzy się z zasadniczą zmianą środowiska bezpieczeństwa. Pełnoskalowa wojna w Ukrainie, zagrożenia hybrydowe, incydenty naruszające bezpieczeństwo państw europejskich oraz wzmacnianie wschodniej flanki NATO sprawiają, że kwestie obronności, odporności społecznej i przygotowania obywateli do sytuacji kryzysowych nabrały szczególnego znaczenia.

Polska, jako państwo graniczące z Ukrainą, Białorusią i rosyjskim obwodem królewieckim, znajduje się w wyjątkowo wymagającym położeniu geopolitycznym. W przestrzeni publicznej coraz częściej mówi się o konieczności budowania odporności państwa, wzmacniania kompetencji społeczeństwa oraz rozwijania odpowiedniego zaplecza organizacyjnego i szkoleniowego.

Słusznie. Bezpieczeństwo państwa nie może opierać się wyłącznie na deklaracjach, dokumentach strategicznych i planach finansowych. Wymaga również realnych możliwości organizacyjnych, sprawnych instytucji i przewidywalnego otoczenia prawnego.

Tym bardziej zastanawia mnie rozdźwięk pomiędzy deklarowanymi celami państwa a problemami administracyjnymi, z jakimi mierzą się podmioty zainteresowane prowadzeniem legalnej działalności strzeleckiej. Z jednej strony państwo dostrzega znaczenie edukacji dla bezpieczeństwa i rozwijania infrastruktury szkoleniowej. Z drugiej strony praktyka niektórych postępowań administracyjnych pokazuje, że już samo ustalenie wymagań prawnych dotyczących określonego przedsięwzięcia może stać się przedmiotem długotrwałego sporu.

Czy państwo, które deklaruje konieczność wzmacniania własnej odporności, może pozwalać sobie na brak jednolitych standardów prawnych dotyczących infrastruktury, która w określonych warunkach może wspierać realizację celów szkoleniowych i edukacyjnych?

W mojej ocenie jest to pytanie, którego nie można dłużej pomijać.

Warto przypomnieć, że 1 stycznia 2025 r. weszła w życie ustawa z dnia 5 grudnia 2024 r. o ochronie ludności i obronie cywilnej. Jej celem jest stworzenie systemu przygotowania państwa i społeczeństwa na różnego rodzaju zagrożenia, w tym zagrożenia militarne.

Również NATO konsekwentnie podkreśla znaczenie odporności społecznej i przygotowania cywilnego jako istotnych elementów bezpieczeństwa państw członkowskich. Nie oznacza to oczywiście, że działalność strzelnic cywilnych jest tożsama z realizacją ustawowych zadań obrony cywilnej. Są to odrębne obszary, posiadające własne cele i podstawy prawne.

Nie można jednak ignorować faktu, że legalnie funkcjonująca infrastruktura szkoleniowa, odpowiednio przygotowana kadra oraz organizacje prowadzące działalność edukacyjną mogą stanowić wartościowy element szerszego potencjału społecznego. Co więcej, samo Ministerstwo Obrony Narodowej dostrzega znaczenie infrastruktury strzeleckiej, czego przykładem jest program „Strzelnica w Powiecie”, obejmujący również przedsięwzięcia realizowane w 2026 r.

Skoro zatem na poziomie centralnym dostrzega się potrzebę wspierania określonych form infrastruktury szkoleniowej, tym bardziej uzasadnione jest pytanie o spójność zasad jej funkcjonowania na poziomie lokalnym.

Nie twierdzę, że każdy wniosek dotyczący strzelnicy powinien zostać automatycznie uwzględniony. Twierdzę natomiast, że państwo powinno zapewnić jasne, jednolite i możliwe do przewidzenia zasady rozpoznawania takich spraw. W przeciwnym razie powstaje sytuacja, w której realizacja deklarowanych celów publicznych może napotykać bariery wynikające nie tyle z samych wymagań bezpieczeństwa, ile z niejednolitej praktyki stosowania prawa.

To problem, który w obecnych realiach geopolitycznych zasługuje na szczególną uwagę.

Nie wystarczy mówić o bezpieczeństwie. Trzeba zapewnić warunki do realizacji przyjętych celów. Uważam, że bezpieczeństwo państwa powinno być rozpatrywane również przez pryzmat sprawności jego instytucji.

Nie można budować odpornego państwa bez administracji, która potrafi prawidłowo stosować przepisy, współpracować pomiędzy poszczególnymi szczeblami i podejmować rozstrzygnięcia w rozsądnym terminie.

W tym kontekście problemy dotyczące strzelnic nabierają szerszego znaczenia.

Jeżeli określona działalność jest prawnie dopuszczalna, a jednocześnie może wspierać społecznie użyteczne cele edukacyjne lub szkoleniowe, obowiązkiem państwa powinno być zapewnienie przejrzystych zasad jej prowadzenia, przy pełnym poszanowaniu wymagań bezpieczeństwa.

Nie oznacza to uprzywilejowania inwestorów ani rezygnacji z kontroli administracyjnej. Oznacza natomiast konieczność wyeliminowania sytuacji, w których obywatel ponosi konsekwencje niejasnych wymagań, rozbieżnych interpretacji i niewystarczającej koordynacji pomiędzy organami.

Nie można oczekiwać, że społeczeństwo będzie aktywnie uczestniczyć w budowaniu odporności państwa, jeżeli jednocześnie nie zapewnia się przejrzystych i przewidywalnych warunków prawnych dla legalnych inicjatyw, które mogą wspierać ten proces. Państwo powinno nie tylko formułować strategiczne cele dotyczące bezpieczeństwa, ale również eliminować nieuzasadnione bariery administracyjne utrudniające ich realizację. W przeciwnym razie powstaje zasadnicza sprzeczność pomiędzy deklarowaną polityką bezpieczeństwa a praktyką funkcjonowania instytucji publicznych.

Nie da się skutecznie budować bezpieczeństwa państwa, jeżeli jego instytucje nie potrafią zapewnić spójnego i przewidywalnego stosowania obowiązującego prawa. Dlatego postulowana przeze mnie aktualizacja przepisów dotyczących strzelnic nie powinna być postrzegana wyłącznie jako kwestia interesów określonego środowiska.

To również zagadnienie jakości administracji publicznej, bezpieczeństwa prawnego obywateli oraz spójności działań państwa w obszarach, które mogą mieć znaczenie dla jego długofalowej odporności.

W obecnej sytuacji geopolitycznej nie wystarczy mówić o potrzebie przygotowania społeczeństwa na zagrożenia. Konieczne jest także stworzenie takich warunków prawnych i instytucjonalnych, które pozwolą realizować zgodne z prawem inicjatywy bez nieuzasadnionych barier administracyjnych.

Państwo, które oczekuje od obywateli odpowiedzialności i gotowości do działania w sytuacjach kryzysowych, samo musi wykazać się odpowiedzialnością w tworzeniu i stosowaniu prawa.

Chciałabym bardzo wyraźnie podkreślić, że moja krytyka nie jest wymierzona w samą instytucję administracji publicznej ani w zasadność zapewniania bezpieczeństwa na strzelnicach. Jest krytyką praktyki, w której obywatel coraz częściej musi mierzyć się z niejasnymi wymaganiami, niespójnymi interpretacjami i rozstrzygnięciami budzącymi poważne wątpliwości prawne.

Jako prawnik zajmujący się tego rodzaju sprawami uważam, że od osób wykonujących zadania administracji publicznej należy wymagać wysokiego poziomu wiedzy merytorycznej, umiejętności prawidłowej wykładni przepisów oraz świadomości granic własnych kompetencji.

Nie wystarczy powołać się na szereg ustaw, rozporządzeń i orzeczeń sądowych. Trzeba jeszcze wykazać, że rzeczywiście znajdują one zastosowanie w rozpoznawanej sprawie. Liczba przywołanych przepisów nie świadczy o jakości decyzji administracyjnej. Świadczy o niej prawidłowość ich zastosowania.

Nie można również akceptować sytuacji, w której wadliwa praktyka administracyjna utrzymuje się tylko dlatego, że obywatel nie dysponuje odpowiednimi środkami, czasem lub wiedzą, aby ją zakwestionować.

W mojej ocenie konieczne są nie tylko zmiany legislacyjne, ale również rzeczywiste podniesienie standardów merytorycznych działania organów administracji publicznej. Administracja powinna zapewniać obywatelom przewidywalność, pewność prawa i sprawne rozpoznawanie spraw. Nie powinna stawać się źródłem kolejnych barier wynikających z niewłaściwego rozumienia obowiązujących regulacji.

Dlatego apeluję do właściwych organów administracji rządowej o podjęcie działań zmierzających do ujednolicenia praktyki stosowania przepisów dotyczących strzelnic oraz rozpoczęcia prac nad aktualizacją ustawy o broni i amunicji i rozporządzenia w sprawie wzorcowego regulaminu strzelnic.

Nie chodzi o uprzywilejowanie określonej grupy inwestorów ani o ograniczanie wymogów bezpieczeństwa. Chodzi o elementarną zasadę państwa prawa – obywatel powinien wiedzieć, jakie obowiązki nakładają na niego przepisy, a organ administracji powinien wiedzieć, jakie posiada kompetencje.

W mojej ocenie dalsze tolerowanie niejednolitej praktyki administracyjnej prowadzi jedynie do pogłębiania niepewności prawnej, generowania kosztów i osłabiania zaufania do instytucji publicznych.

Nie możemy wymagać od obywateli bezwzględnego przestrzegania prawa, jednocześnie akceptując sytuację, w której organy odpowiedzialne za jego stosowanie same mają trudności z prawidłowym ustaleniem zakresu obowiązujących regulacji.

Państwo prawa nie polega na tym, że administracja zawsze ma rację, a obywatel musi latami wykazywać, że jest inaczej. Polega na tym, że władza publiczna działa w granicach jasno określonych kompetencji, wydaje rozstrzygnięcia oparte na właściwych przepisach i ponosi odpowiedzialność za jakość swoich działań.

W czasach, gdy bezpieczeństwo i odporność państwa stają się jednymi z najważniejszych wyzwań, nie możemy pozwolić sobie na administrację, która sama generuje bariery wynikające z niejednolitego stosowania prawa. Polska potrzebuje nie tylko nowoczesnych przepisów, ale przede wszystkim instytucji zdolnych do ich kompetentnego i odpowiedzialnego stosowania. Bez tego nawet najlepiej formułowane deklaracje dotyczące bezpieczeństwa pozostaną jedynie deklaracjami.

 

Karolina Grzelec

Prawnik, Kierownik Działu Silnik Prawny
Kancelaria Prawna Viggen sp.j.

Zapraszamy do współpracy:

Kontakt: 509 982 577| Biuro1@viggen.pl

REFERENCJE I PODZIĘKOWANIA dla Kancelarii VIGGEN, całego Zespołu Kancelarii, Pani Karoliny Grzelec oraz Pana prof. Mariusza Miąsko

W imieniu SHOOTING PRO RANGE w Kiełbasinie oraz SHOOTING & KRAV MAGA s.c. pragniemy wyrazić szczere podziękowania i najwyższe uznanie dla Kancelarii VIGGEN, całego jej Zespołu, Pani Karoliny Grzelec oraz Pana prof. Mariusza Miąsko za dotychczasowe wsparcie, profesjonalizm i zaangażowanie w naszą sprawę dotyczącą zatwierdzenia regulaminu strzelnicy.

Od samego początku mierzymy się z długotrwałym i wymagającym postępowaniem administracyjnym, które ma bezpośredni wpływ na możliwość prowadzenia działalności SHOOTING PRO RANGE. To sprawa wymagająca nie tylko wiedzy prawnej, ale także determinacji, dokładnej analizy dokumentów, konsekwentnego działania i gotowości do podejmowania kolejnych kroków mimo pojawiających się trudności.

Kancelaria VIGGEN — podziękowania dla całego Zespołu

Szczególne podziękowania kierujemy do całego Zespołu Kancelarii VIGGEN. Doceniamy pracę, wiedzę, zaangażowanie i profesjonalne podejście wszystkich osób, które uczestniczą w analizowaniu naszej sprawy i wspierają nas na kolejnych etapach postępowania.

Wiemy, że za każdym pismem, analizą i działaniem stoją konkretni ludzie, ich czas, odpowiedzialność oraz praca, której często nie widać na zewnątrz. Właśnie dlatego chcemy podkreślić, że nasze podziękowania nie dotyczą wyłącznie jednej osoby, ale wszystkich członków zespołu, którzy dokładają swoją cegiełkę do walki o rzetelne rozpatrzenie naszej sprawy.

Pani Karolina Grzelec — zaangażowanie od samego początku

Szczególne wyrazy wdzięczności kierujemy do Pani Karoliny Grzelec, która wspiera nas od samego początku tej trudnej drogi. Doceniamy jej determinację, konsekwencję i zaangażowanie w sprawę, która wymaga nieustannej uwagi oraz reagowania na kolejne działania administracyjne.

Dla nas ogromne znaczenie ma świadomość, że możemy liczyć na osobę, która zna historię sprawy, rozumie jej złożoność i konsekwentnie pomaga nam dochodzić naszych racji.

Prof. Mariusz Miąsko — wsparcie i nagłośnienie problemu

Dziękujemy również Panu prof. Mariuszowi Miąsko za okazywane wsparcie i zaangażowanie. Szczególnie doceniamy jego udział w reportażu „Interwencja” Kanału Zero, dzięki któremu sprawa SHOOTING PRO RANGE mogła zostać przedstawiona szerszej publiczności.

Nagłaśnianie takich problemów ma znaczenie nie tylko dla nas. Może również zwrócić uwagę na trudności, z jakimi mierzą się inne strzelnice w Polsce, oraz na potrzebę przejrzystych przepisów i jednolitego podejścia administracji do podobnych spraw.

Dziękujemy, że jesteście z nami

Chcemy, aby te referencje były wyrazem wdzięczności dla wszystkich osób, które wspierają SHOOTING PRO RANGE — zarówno tych widocznych publicznie, jak i tych, których praca odbywa się za kulisami.

Profesjonalizm to nie tylko znajomość przepisów. To również odpowiedzialność, konsekwencja i zaangażowanie wtedy, gdy sprawa staje się trudna, długotrwała i wymaga wytrwałości.

Dziękujemy Kancelarii VIGGEN i całemu jej Zespołowi, Pani Karolinie Grzelec oraz Panu prof. Mariuszowi Miąsko za dotychczasową pomoc, poświęcony czas i wsparcie. Doceniamy każdą analizę, każde działanie i każdy wysiłek wkładany w naszą sprawę.

Z wyrazami szacunku i wdzięczności,

Sebastian KRAWCZYŃSKI

Łukasz KLEIN

SHOOTING & KRAV MAGA s.c.

Granice kompetencji administracji publicznej a prawa przedsiębiorców. Kancelaria Prawna Viggen komentuje sprawę nagłośnioną przez „Super Express”

Czy organ administracji publicznej może uzależniać rozstrzygnięcie sprawy od spełnienia wymagań wykraczających poza zakres prowadzonego postępowania? Gdzie przebiega granica między obowiązkiem wyjaśnienia stanu faktycznego a nadmierną ingerencją administracji w działalność gospodarczą? Pytania te nabierają szczególnego znaczenia w kontekście sprawy dotyczącej zatwierdzenia regulaminu strzelnicy w Gminie Chełmża, którą zajmuje się Kancelaria Prawna Viggen.

Sprawa została nagłośniona przez ogólnopolski dziennik „Super Express”, który przedstawił okoliczności wielomiesięcznego postępowania administracyjnego oraz stanowiska jego uczestników. W materiale prasowym zacytowano również Karolinę Grzelec, prawnika i Kierownika Działu Silnik Prawny Kancelarii Prawnej Viggen, osobiście zaangażowaną w prowadzenie sprawy i ochronę interesów reprezentowanych przedsiębiorców. Jej stanowisko stanowi wyraz wielomiesięcznej pracy nad analizą prawną sprawy oraz konsekwentnego podejmowania działań zmierzających do zapewnienia klientom należytej ochrony ich praw.

Administracja publiczna działa na podstawie i w granicach prawa

Jedną z fundamentalnych zasad funkcjonowania administracji publicznej jest zasada legalizmu, wyrażona w art. 7 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej. Zgodnie z nią organy władzy publicznej działają na podstawie i w granicach prawa. Oznacza to, że organ administracji może podejmować wyłącznie takie działania, do których został upoważniony przez obowiązujące przepisy. Kompetencji organu nie można domniemywać ani rozszerzać wyłącznie na podstawie przekonania o celowości przeprowadzenia dodatkowych czynności. Zasada ta znajduje odzwierciedlenie również w art. 6 Kodeksu postępowania administracyjnego, który nakłada na organy obowiązek działania na podstawie przepisów prawa. W praktyce szczególnego znaczenia nabiera zatem prawidłowe określenie przedmiotu prowadzonego postępowania oraz zakresu okoliczności, które organ jest uprawniony i zobowiązany badać. Obowiązek wszechstronnego wyjaśnienia sprawy nie oznacza bowiem nieograniczonego uprawnienia do rozszerzania zakresu postępowania administracyjnego.

Zatwierdzenie regulaminu strzelnicy a zakres kompetencji organu

Zagadnienie to ma istotne znaczenie w postępowaniach prowadzonych na podstawie art. 47 ustawy z dnia 21 maja 1999 r. o broni i amunicji, regulującego kwestie zatwierdzania regulaminów strzelnic. Przepisy określają właściwość organu oraz podstawy prawne prowadzenia tego rodzaju postępowań. Jednocześnie należy pamiętać, że funkcjonowanie określonego przedsięwzięcia może podlegać również innym regulacjom administracyjnoprawnym. Nie oznacza to jednak, że wszystkie zagadnienia związane z przedsięwzięciem mogą być rozstrzygane w ramach jednej procedury. W praktyce stosowania prawa administracyjnego szczególnego znaczenia nabiera prawidłowe określenie zakresu właściwości organu oraz przedmiotu prowadzonego postępowania. Poszczególne procedury administracyjne powinny być realizowane z poszanowaniem ich ustawowych granic, przy jednoczesnym uwzględnieniu praw i uzasadnionych interesów stron. Każde postępowanie posiada bowiem określoną podstawę prawną, przedmiot oraz granice właściwości organu. Ich przestrzeganie stanowi jeden z podstawowych warunków prawidłowego wykonywania administracji publicznej.

Wielomiesięczne postępowanie przedmiotem zainteresowania mediów

Problematyka ta znalazła odzwierciedlenie w sprawie przedsiębiorców planujących prowadzenie strzelnicy SHOOTING PRO RANGE w miejscowości Kiełbasin. Postępowanie dotyczące zatwierdzenia regulaminu strzelnicy pozostaje niezakończone pomimo dwukrotnego uchylenia decyzji odmownych Wójta Gminy Chełmża przez Samorządowe Kolegium Odwoławcze. Przebieg sprawy stał się przedmiotem zainteresowania dziennikarzy „Super Expressu”, którzy przedstawili zarówno stanowisko organu administracji, jak i argumentację strony reprezentowanej przez Kancelarię Prawną Viggen. W materiale prasowym przytoczono również stanowisko przedstawicielki Kancelarii Prawnej Viggen, odnoszące się do prawnych aspektów prowadzonego postępowania.

W stanowisku przekazanym redakcji Kancelaria wskazała:

„W naszej ocenie przyczyną niezakończenia sprawy nie jest brak wymaganych dokumentów po stronie przedsiębiorców, lecz sposób interpretowania i wykonywania przez Wójta kompetencji wynikających z przepisów prawa”.

Stanowisko to odzwierciedla szerszy problem prawny, który nie ogranicza się wyłącznie do postępowań dotyczących zatwierdzania regulaminów strzelnic.

Sprawność postępowania jako element ochrony praw przedsiębiorców

Istotnym zagadnieniem pozostaje również realizacja zasad ogólnych postępowania administracyjnego, w szczególności zasady szybkości i prostoty postępowania wynikającej z art. 12 Kodeksu postępowania administracyjnego. Organ administracji ma obowiązek podejmowania czynności niezbędnych do dokładnego wyjaśnienia sprawy, jednak powinien czynić to w sposób sprawny, proporcjonalny i pozostający w granicach obowiązujących przepisów. Nie bez znaczenia pozostaje również zasada budzenia zaufania uczestników postępowania do władzy publicznej, wyrażona w art. 8 Kodeksu postępowania administracyjnego. Dla przedsiębiorców przewidywalność działań administracji oraz możliwość uzyskania rozstrzygnięcia w rozsądnym terminie stanowią istotne elementy bezpieczeństwa prawnego prowadzonej działalności gospodarczej. Przedłużające się postępowania administracyjne mogą bowiem wpływać na możliwość planowania i realizowania przedsięwzięć gospodarczych, nawet jeżeli sam przedmiot postępowania dotyczy stosunkowo wąsko określonego zagadnienia prawnego.

Ochrona przedsiębiorców wymaga poszanowania granic władztwa administracyjnego

Sprawa nagłośniona przez „Super Express” stanowi przykład znaczenia prawidłowego stosowania przepisów regulujących kompetencje organów administracji publicznej. W ocenie Kancelarii Prawnej Viggen skuteczna ochrona praw przedsiębiorców wymaga nie tylko zapewnienia możliwości korzystania ze środków zaskarżenia, lecz również przestrzegania przez organy zasad legalizmu, proporcjonalności oraz sprawności postępowania już na etapie rozpoznawania sprawy. Administracja publiczna powinna działać w sposób zapewniający realizację celów ustawowych, z jednoczesnym poszanowaniem praw i uzasadnionych interesów podmiotów uczestniczących w postępowaniu.

„Prowadzenie tej sprawy wymaga ogromnego zaangażowania, systematycznej analizy prawnej i konsekwencji w podejmowanych działaniach. Od początku moim priorytetem pozostaje ochrona praw reprezentowanych przedsiębiorców oraz doprowadzenie do rozpoznania ich sprawy z poszanowaniem obowiązujących przepisów. W swojej pracy szczególną wagę przywiązuję do tego, aby klient miał poczucie, że jego interesy są rzeczywiście chronione, a podejmowane działania prawne nie ograniczają się wyłącznie do formalnego uczestnictwa w postępowaniu” – Karolina Grzelec, Kierownik Działu Silnik Prawny Kancelarii Prawnej Viggen

Kancelaria Prawna Viggen konsekwentnie zajmuje stanowisko, zgodnie z którym prawidłowe określenie granic kompetencji organów administracji stanowi jeden z fundamentów ochrony przedsiębiorców oraz pewności obrotu prawnego. Postępowania administracyjne, szczególnie dotyczące przedsięwzięć wymagających uwzględnienia wielu regulacji prawnych, mogą wiązać się z istotnymi wyzwaniami interpretacyjnymi i proceduralnymi. W takich sytuacjach znaczenie profesjonalnej obsługi prawnej nie ogranicza się wyłącznie do sporządzania odwołań czy skarg. Obejmuje również bieżącą analizę działań organów administracji, ocenę prawidłowości stosowanych procedur oraz zapewnienie przedsiębiorcy odpowiedniej ochrony prawnej na poszczególnych etapach postępowania. Wczesne rozpoznanie potencjalnych problemów prawnych pozwala ograniczyć ryzyko nieprawidłowości proceduralnych oraz zwiększa przewidywalność procesu administracyjnego.

Sprawa przedsiębiorców z Gminy Chełmża pokazuje, że zagadnienie to ma nie tylko wymiar teoretyczny, lecz również istotne znaczenie praktyczne.

Kancelaria Prawna Viggen specjalizuje się w kompleksowej obsłudze prawnej przedsiębiorców, w tym w prowadzeniu wymagających postępowań administracyjnych. Nasze doświadczenie obejmuje analizę skomplikowanych zagadnień prawnych, reprezentowanie interesów przedsiębiorców przed organami administracji publicznej oraz podejmowanie działań zmierzających do ochrony ich praw.

Przedsiębiorcom mierzącym się z trudnościami w postępowaniach administracyjnych oferujemy indywidualną analizę prawną sprawy, ocenę dostępnych możliwości działania oraz profesjonalne wsparcie na poszczególnych etapach postępowania.

 

O sprawie w mediach: https://www.se.pl/torun/placa-lokalnym-wladzom-majatek-ale-nie-moga-pracowac-zamieszanie-trwa-od-2024-roku-aa-R2qf-dkBC-hZoc.html

 

Zespół Kancelarii Prawnej Viggen sp.j.

Zapraszamy do współpracy:

biuro1@viggen.pl|509 982 577


Zasiłek opiekuńczy na chore dziecko, gdy drugi rodzic pracuje zdalnie – ważne stanowisko ZUS

Zasiłek opiekuńczy na chore dziecko, gdy drugi rodzic pracuje zdalnie – ważne stanowisko ZUS

Praca zdalna stała się powszechnym sposobem wykonywania obowiązków zawodowych, jednak jej specyfika rodzi również pytania dotyczące uprawnień pracowniczych i świadczeń z ubezpieczenia społecznego. Jednym z zagadnień budzących wątpliwości jest prawo do zasiłku opiekuńczego w sytuacji, gdy dziecko zachoruje, a drugi rodzic w tym samym czasie wykonuje pracę zdalną z domu. Czy sama obecność jednego z rodziców w miejscu zamieszkania oznacza, że drugi nie może skorzystać z zasiłku opiekuńczego? Stanowisko Zakładu Ubezpieczeń Społecznych z 12 czerwca 2026 r. wskazuje, że nie można przyjmować takiego założenia automatycznie.

Podstawowe znaczenie dla rozstrzygnięcia tej kwestii ma charakter pracy zdalnej. Zgodnie z przepisami Kodeksu pracy praca wykonywana poza zakładem pracy, w tym w miejscu zamieszkania pracownika, nadal pozostaje świadczeniem pracy na rzecz pracodawcy. Pracownik jest zobowiązany do realizowania powierzonych mu zadań, przestrzegania ustalonej organizacji pracy oraz wykonywania obowiązków wynikających ze stosunku pracy.

Fakt, że rodzic przebywa w domu, nie oznacza zatem, że pozostaje do swobodnej dyspozycji rodziny i może w każdej chwili przejąć obowiązek osobistej opieki nad chorym dzieckiem. Łączenie pracy zawodowej z koniecznością zapewnienia choremu dziecku odpowiedniej opieki może być w praktyce niemożliwe, zwłaszcza gdy stan zdrowia dziecka wymaga stałej obecności osoby dorosłej.

W stanowisku z 12 czerwca 2026 r. ZUS wskazał, że pracownika wykonującego pracę zdalną nie należy uznawać za członka rodziny mogącego zapewnić opiekę wyłącznie z tego powodu, że przebywa on w miejscu zamieszkania. Ocena powinna uwzględniać zakres i charakter wymaganej opieki, a także sytuację zawodową i zdrowotną osoby, która miałaby ją sprawować.

Oznacza to, że rodzic, który musi zrezygnować z wykonywania pracy, aby osobiście zaopiekować się chorym dzieckiem, może zachować prawo do zasiłku opiekuńczego również wtedy, gdy drugi rodzic w tym samym czasie pracuje zdalnie. Oczywiście konieczne jest spełnienie pozostałych warunków określonych w przepisach.

Zasady przyznawania zasiłku opiekuńczego określa ustawa z 25 czerwca 1999 r. o świadczeniach pieniężnych z ubezpieczenia społecznego w razie choroby i macierzyństwa. Świadczenie przysługuje osobie objętej odpowiednim ubezpieczeniem, która zostaje zwolniona od wykonywania pracy z powodu konieczności osobistego sprawowania opieki nad dzieckiem lub innym uprawnionym członkiem rodziny.

W przypadku chorego dziecka zasadniczo chodzi o dzieci do ukończenia 14. roku życia. Szczególne regulacje dotyczą również dzieci z niepełnosprawnościami, w odniesieniu do których spełnione są warunki określone w ustawie. Zasiłek może przysługiwać także w określonych sytuacjach związanych z opieką nad dzieckiem do ukończenia 8. roku życia, na przykład w razie nieprzewidzianego zamknięcia placówki opiekuńczej lub choroby rodzica stale sprawującego opiekę, jeżeli okoliczności te uniemożliwiają mu zajmowanie się dzieckiem.

Przy ustalaniu prawa do świadczenia istotna jest również zasada dotycząca innych członków rodziny pozostających we wspólnym gospodarstwie domowym. Co do zasady zasiłek opiekuńczy nie przysługuje, jeżeli istnieje inny członek rodziny, który może zapewnić opiekę. Ustawa przewiduje jednak wyjątki, a jednym z nich jest opieka nad chorym dzieckiem, które nie ukończyło 2 lat. W takim przypadku prawo do zasiłku nie jest uzależnione od możliwości zapewnienia opieki przez innego domownika.

W przypadku starszych dzieci konieczne jest natomiast ustalenie, czy rzeczywiście istnieje inna osoba mogąca przejąć opiekę. Nie wystarczy samo stwierdzenie, że drugi rodzic przebywa w domu. Jeżeli wykonuje on w tym czasie obowiązki zawodowe w ramach pracy zdalnej, okoliczność ta powinna zostać uwzględniona przy ocenie prawa do świadczenia.

Stanowisko ZUS z 12 czerwca 2026 r. ma istotne znaczenie praktyczne, ponieważ pozwala odróżnić fizyczną obecność członka rodziny w domu od rzeczywistej możliwości sprawowania opieki nad dzieckiem. W realiach współczesnego rynku pracy nie można utożsamiać pracy zdalnej z pozostawaniem poza aktywnością zawodową ani zakładać, że osoba wykonująca obowiązki służbowe może jednocześnie zapewnić choremu dziecku niezbędną opiekę.

Nie oznacza to jednak, że każdy wniosek o zasiłek opiekuńczy w takiej sytuacji zostanie automatycznie zaakceptowany. Nadal należy spełnić warunki ustawowe, prawidłowo udokumentować konieczność sprawowania opieki oraz uwzględnić okoliczności konkretnego przypadku. Zarówno pracownik, jak i pracodawca powinni zatem zwracać uwagę na prawidłowe stosowanie przepisów oraz dokumentowanie uprawnień do świadczeń.

W praktyce właściwa interpretacja regulacji ma znaczenie nie tylko dla samej wypłaty zasiłku, lecz także dla prawidłowego rozliczenia nieobecności pracownika i ograniczenia ryzyka sporów z organem rentowym. W przypadku wątpliwości warto przeanalizować sytuację indywidualnie, z uwzględnieniem aktualnych przepisów prawa pracy i ubezpieczeń społecznych.

Zagadnienia związane z zasiłkami opiekuńczymi, pracą zdalną i uprawnieniami pracowników wymagają znajomości nie tylko przepisów, ale również ich praktycznego stosowania. Błędna interpretacja regulacji może prowadzić do nieuzasadnionego kwestionowania uprawnień pracowniczych, problemów z dokumentacją lub sporów dotyczących prawidłowości rozliczeń.

Kancelaria Prawna Viggen od 26 lat jest ekspertem w Polsce w zakresie prawa pracy, wspierając przedsiębiorców i pracowników w interpretacji przepisów oraz rozwiązywaniu problemów prawnych związanych z zatrudnieniem. Pomagamy analizować indywidualne sytuacje, oceniać obowiązki stron stosunku pracy i dobierać rozwiązania zgodne z obowiązującymi regulacjami.

Jeżeli potrzebują Państwo profesjonalnej pomocy w zakresie prawa pracy, ubezpieczeń społecznych, zasiłków lub obowiązków pracodawcy, zapraszamy do kontaktu z Kancelarią Prawną Viggen. Nasze doświadczenie pozwala spojrzeć na problem kompleksowo i wskazać rozwiązania dostosowane do konkretnej sytuacji.

Zachęcamy również do śledzenia naszych profili w mediach społecznościowych. Regularnie dzielimy się wiedzą prawną, omawiamy istotne zmiany w przepisach i przedstawiamy praktyczne zagadnienia, które mają znaczenie dla pracodawców, pracowników oraz osób zajmujących się kadrami i płacami.

Zapraszamy do współpracy:

tel.: 509-982-577, 12 637-24-57,

e-mail: biuro11@viggen.pl

tel.: 519-140-984,

e-mail.: jak@viggen.pl

Przygotowała:

Monika Bednarz

Radca Prawny- p.o. kierownika działu procesowego

Kancelaria Prawna Viggen sp.j.

ZUS kierowców międzynarodowych w 2027 roku. Wyższa podstawa składek i kolejne koszty dla przewoźników

ZUS kierowców międzynarodowych w 2027 roku. Wyższa podstawa składek i kolejne koszty dla przewoźników

 

Przyjęty przez Radę Ministrów w dniu 29 września 2026 r. projekt ustawy budżetowej na 2027 rok, przekazany następnie do Sejmu RP jako druk nr 3150, przewiduje wzrost prognozowanego przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce narodowej z 9 420 zł w 2026 roku do 10 033 zł w 2027 roku.

Zmiana o 613 zł, czyli około 6,5%, ma szczególne znaczenie dla przedsiębiorstw zatrudniających kierowców wykonujących międzynarodowe przewozy drogowe. Wynika to z zasad ustalania podstawy wymiaru składek na ubezpieczenia społeczne przewidzianych w ustawie o czasie pracy kierowców. Na dzień przygotowania publikacji wartość 10 033 zł pozostaje wartością projektowaną, a nie ostatecznie potwierdzoną kwotą na 2027 rok.

W doniesieniach branżowych wskazuje się, że przy określonych założeniach miesięczny koszt zatrudnienia kierowcy może wzrosnąć o około 260 zł. Nie jest to jednak nowa stawka ZUS ani jednakowa podwyżka dla wszystkich kierowców. Rzeczywisty wpływ zmiany zależy od przychodu kierowcy, sposobu wynagradzania, okresów pobytu za granicą i prawidłowego zastosowania ustawowych wyłączeń.

Dlaczego przeciętne wynagrodzenie ma znaczenie dla składek?

Podstawowe znaczenie ma art. 26g ustawy z 16 kwietnia 2004 r. o czasie pracy kierowców. W odniesieniu do kierowców wykonujących zadania służbowe w ramach międzynarodowych przewozów drogowych, których miesięczny przychód jest wyższy niż przeciętne wynagrodzenie, przepis przewiduje wyłączenie z przychodu stanowiącego podstawę wymiaru składek równowartości 60 euro za każdy dzień pobytu za granicą. Jednocześnie tak ustalona podstawa nie może być niższa od kwoty przeciętnego wynagrodzenia.

Nie oznacza to, że podstawa składek każdego kierowcy międzynarodowego automatycznie wynosi 10 033 zł. Mechanizm wymaga spełnienia przesłanek ustawowych, a w szczególności uwzględnienia wysokości miesięcznego przychodu. W przypadku przychodu nieprzekraczającego ustawowego progu nie można bezpodstawnie podwyższać podstawy wymiaru składek do poziomu prognozowanego przeciętnego wynagrodzenia. Odmiennie należy również oceniać okresy niepełnego miesiąca i inne szczególne okoliczności rozliczenia.

Istotny jest również art. 26f ustawy, zgodnie z którym kierowca wykonujący zadania służbowe w ramach międzynarodowych przewozów drogowych nie pozostaje w podróży służbowej w rozumieniu art. 77⁵ § 1 Kodeksu pracy. Dlatego klasycznych diet i ryczałtów za noclegi nie można bezrefleksyjnie stosować jako instrumentu rozliczania takich przewozów.

Ile mogą wzrosnąć koszty zatrudnienia?

Według symulacji Eurowag przytoczonej w październiku 2026 roku przez media transportowe, dla kierowcy otrzymującego 10 000 zł netto miesięcznie i przebywającego 20 dni w miesiącu w trasach międzynarodowych całkowity koszt zatrudnienia wzrósłby z około 14 809 zł w 2026 roku do około 15 072 zł w 2027 roku. Różnica wynosi 263 zł miesięcznie. Są to wyniki modelowej kalkulacji, a nie uniwersalne kwoty wynikające bezpośrednio z ustawy.

Liczba kierowców Dodatkowo miesięcznie Dodatkowo rocznie
10 2 630 zł 31 560 zł
25 6 575 zł 78 900 zł
50 13 150 zł 157 800 zł
100 26 300 zł 315 600 zł

Tabela przedstawia wyłącznie skalowanie założonej różnicy 263 zł na kierowcę przez 12 miesięcy. Nie uwzględnia rotacji zatrudnienia, absencji, zmian wynagrodzeń ani odmiennych podstaw składek poszczególnych pracowników. W firmie zatrudniającej 100 kierowców oznaczałoby to w takim modelu około 315 600 zł dodatkowych wydatków rocznie.

Ustalenie wynagrodzenia netto lub brutto a ryzyko kosztowe

W praktyce branży transportowej częste są uzgodnienia dotyczące oczekiwanego wynagrodzenia netto lub tzw. dniówki. Przy zobowiązaniu do zapewnienia określonej kwoty netto wzrost obciążeń składkowych może w większym stopniu przełożyć się na koszt pracodawcy. W przypadku prawidłowo ustalonego wynagrodzenia brutto część skutków zmiany podstawy wymiaru składek może wpłynąć na kwotę netto otrzymywaną przez pracownika, podczas gdy pracodawca nadal finansuje składki należące do jego części.

Sposób uzgodnienia wynagrodzenia nie zwalnia jednak z przestrzegania przepisów o wynagrodzeniu za pracę, czasie pracy, nadgodzinach, dyżurach i pracy w porze nocnej. Samo określenie świadczenia jako dniówki nie może zastąpić prawidłowego rozliczenia ustawowych należności.

Zwrot kosztów sanitariatów i świadczenia BHP – istotne rozróżnienie

Art. 26g przewiduje również szczególne wyłączenia dotyczące określonych zwrotów kosztów ponoszonych w związku z wykonywaniem międzynarodowych przewozów drogowych, w tym kosztów noclegu, przejazdu do miejsca rozpoczęcia przewozu, niezbędnych udokumentowanych wydatków oraz korzystania z urządzeń sanitarnych. W ostatnim przypadku ustawa odwołuje się do średnich nieudokumentowanych kosztów takich usług w ogólnodostępnych miejscach obsługi podróżnych w państwach wykonywania zadań służbowych.

Podstawę oceny zwrotu kosztów korzystania z urządzeń sanitarnych stanowi art. 26g pkt 2 lit. d ustawy o czasie pracy kierowców. Przepis odnosi się do należności stanowiących zwrot równowartości poniesionych kosztów, określanych na podstawie średnich nieudokumentowanych kosztów takich usług oferowanych w ogólnodostępnych miejscach obsługi podróżnych w państwach, w których kierowca wykonuje zadania służbowe. Nie wynika z niego uprawnienie do dowolnego ustalania świadczeń ani do zastępowania nimi wynagrodzenia za pracę.

Zwrot kosztów sanitariatów należy odróżniać od świadczeń wynikających z przepisów BHP. Każde świadczenie wymaga odrębnej oceny podstawy prawnej, przesłanek wypłaty oraz zasad oskładkowania. Nie ma podstaw, aby z góry przyjmować określoną kwotę oszczędności dla wszystkich przewoźników. Przy ustalaniu okresów pobytu za granicą należy uwzględnić także zasady wynikające z art. 26h ustawy o czasie pracy kierowców.

Czy zmiana obejmie wszystkich kierowców?

Nie. Szczególny mechanizm art. 26g dotyczy ustawowo określonych sytuacji związanych z międzynarodowymi przewozami drogowymi. Nie należy przenosić go automatycznie na kierowców wykonujących wyłącznie przewozy krajowe ani na każdą osobę prowadzącą działalność gospodarczą. W przypadku umów cywilnoprawnych konieczne jest dodatkowo zbadanie tytułu do ubezpieczeń, rzeczywistego sposobu wykonywania usług i właściwego zakresu zastosowania przepisów szczególnych.

Odrębnej oceny wymaga również kwestia momentu rozliczenia wynagrodzenia, w szczególności wynagrodzeń za grudzień 2026 roku wypłacanych w styczniu 2027 roku. Zasadniczo przychód ze stosunku pracy jest uwzględniany dla celów składkowych w miesiącu wypłaty lub postawienia do dyspozycji, jednak zastosowanie odpowiednich parametrów wymaga każdorazowo uwzględnienia aktualnych zasad rozliczeń ZUS.

Co powinni zrobić przewoźnicy przed 1 stycznia 2027 roku?

Przedsiębiorcy transportowi powinni przeprowadzić symulację kosztów zatrudnienia opartą na rzeczywistych danych płacowych, a nie jedynie na branżowej średniej. Weryfikacji wymagają umowy o pracę, regulaminy wynagradzania, sposób naliczania składek, dokumentowanie dni pobytu za granicą, zasady zwrotu kosztów i świadczeń BHP oraz zgodność rozliczeń płacowych z ewidencją czasu pracy.

Ważnym elementem przygotowań pozostaje również przegląd kontraktów transportowych. Przedsiębiorstwa realizujące długoterminowe zlecenia powinny ocenić możliwość uwzględnienia rosnących kosztów pracy w stawkach frachtowych i klauzulach waloryzacyjnych. Wzrost kosztów zatrudnienia, obok wydatków na paliwo, opłaty drogowe i finansowanie floty, może mieć istotne znaczenie dla rentowności przewozów.

Projektowany wzrost prognozowanego przeciętnego wynagrodzenia do 10 033 zł w 2027 roku stanowi kolejne wyzwanie dla polskich przedsiębiorców transportowych. Wzrost obciążeń składkowych, przy jednoczesnej presji kosztowej występującej w branży transportowej, wymaga odpowiednio wczesnego przygotowania przedsiębiorstw do nowych realiów finansowych.

Należy jednak pamiętać, że rzeczywisty wzrost kosztów zatrudnienia kierowców międzynarodowych będzie uzależniony od indywidualnych warunków zatrudnienia, struktury wynagrodzenia oraz prawidłowego zastosowania szczególnych zasad ustalania podstawy wymiaru składek.

W ocenie Kancelarii Prawnej Viggen szczególnego znaczenia nabiera zatem kompleksowa weryfikacja obowiązujących w przedsiębiorstwach transportowych systemów wynagradzania kierowców, regulaminów wynagradzania oraz zasad rozliczania świadczeń związanych z wykonywaniem międzynarodowych przewozów drogowych.

Odpowiednio przeprowadzona analiza prawna i płacowa pozwala nie tylko przygotować przedsiębiorstwo na nadchodzące zmiany, lecz również ograniczyć ryzyko nieprawidłowości w rozliczeniach z Zakładem Ubezpieczeń Społecznych oraz zapewnić większą przewidywalność kosztów prowadzonej działalności.

 

Przygotowała

Karolina Grzelec

Kierownik Działu Silnik Prawny

Kancelaria Prawna Viggen Sp.j.

Zapraszamy do współpracy

Tel: 509 982 577| 509 651 951