Prawdy i mity na temat minimalnej francuskiej

zdjęcie3

Autor publikacji: Mariusz Miąsko Prezes Kancelarii Prawnej Viggen sp.j.

 

Minimalna płaca francuska jeszcze nie „ruszyła”, a już obrosła mitami. Warto, więc wyjaśnić 11 podstawowych zagadnień w tej tematyce. W kolejnej części wyjaśnię następnych 11 mitów i prawd dotyczących płacy minimalnej.

  1. Minimalna płaca francuska kierowcy wynosi 9,67 euro

    MIT

    – minimalna płaca francuska wynosi nie mniej niż 9,68 euro za godzinę pracy, ale jej wymiar posiada, aż 7 wartości bazowych (w zależności od klasy, do której jest zakwalifikowany dany kierowca), z których taka płaca dodatkowo musi zostać podwyższona o odpowiedni współczynnik stażowy, a suma powyższych musi zostać podwyższona o ściśle określony współczynnik za pracę w niedzielę w rozumieniu kalendarzowym. Nie ma, więc stałej płacy w minimalnej i może ona być podwyższona lub obniżona w zależności od klas, w których w danym miesiącu jest realizowany transport przez kierowcę.

  2. Minimalna płaca francuska musi zostać podwyższona w zależności od rodzaju transportu realizowanego w danym miesiącu lub w danym dniu przez kierowcę.

    PRAWDA

    – jest 7 klas, do których kierowca realizujący transport we Francji może zostać zakwalifikowany w zależności od typu realizowanego transportu – płaca minimalna może ulegać podwyższeniu lub obniżeniu w trakcie miesiąca, w zależności jaki transport wykonywał kierowca w poszczególnych dniach.

  3. Minimalną płacę francuską oblicza się w odniesieniu do każdej doby z osobna, a nie w odniesieniu do całego miesiąca – czyli inaczej niż w Polsce i Niemczech.

    PRAWDA

    Jest kat z powodu opisanego w punkcie poprzednim mitu. Nie wystarczy, więc wykazać, że w cały miesiącu wypłaciliśmy płacę minimalną francuską, lecz należy udowodnić, że została ona wypłacona w każdym z dni z osobna.

  4. Minimalną francuską płacę wypłacać należy nie od realnie przepracowanych godzin zaznaczonych w tachografie piktogramem „jazda” lub „praca”, lub „OUT”, lecz także od czasu „dyspozycyjności”.

    PRAWDA I MIT JEDNOCZEŚNIE

    Prawdą jest, że francuską minimalną płacę wypłaca się także od „dyspozycji” kierowcy, ale nie prawdą jest, że jest to prosta suma godzin pracy + jazdy + dyspozycji. Na okoliczność ustalenia ilości godzin, za które należy zapłacić kierowcy we francuskim prawie, stworzono specjalne dość skomplikowane algorytmy matematyczne, mówiące jak należy i (kiedy) ustalić daną liczbę godzin, za które pracodawca musi wypłacić za godziny „pracy”, która w części nie jest pracą w rozumieniu polskich przepisów. Algorytm ten nazywany jest „amplitudą”.

  5. Każda firma transportowa, zanim wyliczy płacę minimalną, musi wcześniej (na etapie stworzenia ewidencji czasu pracy kierowców) wyliczyć „amplitudę”.

    PRAWDA

    Niestety, nie da się racjonalnie wyliczyć płacy minimalnej we Francji bez wyliczenia amplitudy, która stanowi podstawę ustalenia. Oczywiście, można znacznie nadpłacić w każdej dobie kierowcy ponad płacę minimalną, ale tak czy inaczej, amplitudę należy wyliczyć, aby wykazać organom we Francji minimalną wartość godzin, od których należało obliczyć płacę minimalną.

  6. Polska firma transportowa musi wyliczyć ewidencję czasu pracy według prawa francuskiego i zaniżonego wymiaru godzin pracy.

    MIT

    Kilka „centrów rozliczających kierowców” i jedna z „francuskich” kancelarii z siedzibą w Polsce, a także niektóre kancelarie rdzennie francuskie, niesłusznie twierdzą, że polski przedsiębiorca musi wyliczać ewidencję czasu pracy według prawa francuskiego, co wynika z nieznajomości jednej z kluczowych dyrektyw unijnych dedykowanych do branży transportowej. Tymczasem polski przewoźnik oczywiście musi wykonywać ewidencję według limitów pracy obowiązujących w Polsce, co nie zmienia faktu, że amplitudę musi wyliczać według zasad francuskich.

  7. Kontrole w zakresie płacy minimalnej we Francji są czymś nowym?

    PRAWDA I MIT

    Prawdą jest, że dla większości przewoźników i „centrów rozliczeniowych” zagadnienie kontroli płacy minimalnej pracowników delegowanych jest czymś nowym, ale dla naszej kancelarii kontrole we Francji, Niemczech, Austrii, Danii itp.… są normą od wielu lat. Mało kto wie, że we Francji kontrole w zakresie płacy minimalnej i legalności zatrudnienia trwają już od wielu lat, więc są dla nas po prostu stałą praktyką organów kontrolnych.

  8. Dietę można zaliczyć do płacy minimalnej we Francji tylko na zasadach, które się opisało (zaznaczyło) w dokumencie „zaświadczenie dla kierowcy”, które kierowca posiada w kabinie i jeśli zrobiono to błędnie to nie można dokonać zmiany zasad obliczenia płacy minimalnej.

    PRAWDA

    Niestety, prawdą jest, że jeśli popełni się błędy w wypełnieniu (obiektywnie trudnego) dokumentu „zaświadczenia”, to niezależnie od zapisów znajdujących się regulaminach wynagradzania i pracy oraz umowach, płacę minimalną będzie można rozliczyć tylko na zasadach wpisanych do zaświadczenia. Stąd też niesłychanie ważne jest „zgranie” zapisów umieszczonych w „zaświadczeniu” z zapisami w wewnątrzzakładowych źródłach prawa pracy. Niestety, jest to trudne i czasochłonne. Obiektywnie niestety, trzeba powiedzieć, że jest to czynność całkowicie pozostająca poza możliwościami jakiejkolwiek kadrowej, ponieważ uwzględnić należy kilkadziesiąt elementów krajowego, unijnego i francuskiego prawa pracy oraz prawa ubezpieczeń społecznych i prawa podatkowego.

  9. Minimalną płacę francuską można wyliczyć bez zmiany regulaminów wynagradzania i bez zmiany w umowach o pracę

    MIT

    Jeśli przedsiębiorstwo chce (musi) podwyższyć płacę netto zgodnie z wymaganiami francuskimi i względnie utrzymać koszt wynagrodzenia brutto na dotychczasowym poziomie – to konieczne są bardzo poważne zmiany w zapisach regulaminu wynagradzania, pracy i umowach o pracę. W innym przypadku koszt zatrudnienia poważnie wzrośnie. Aby temu przeciwdziałać należy wprowadzić kilkadziesiąt kluczowych zapisów w wewnątrzzakładowych źródłach. Można bardzo łatwo sprawdzić, czy posiada się przedmiotowe konieczne uregulowania we własnych regulaminach. Proponuję do tego pewną metodę zupełnie nieprawniczą – otóż wystarczy na wstępie sprawdzić z ilu stron składa się Państwa regulamin (!). Aby wprowadzić kilkadziesiąt instytucji prawnych do regulaminu wymagana jest objętość około 70-80 stron i z doświadczenia wiadomo, że nie sposób tego zrobić w mniejszej objętości dokumentu. Jeśli, więc Państwa wewnątrzzakładowe uregulowania posiadają mniejszą objętość lub opierają się wyłącznie na umowach o pracę to znaczy, że faktyczny koszt obsługi zatrudnienia pracowników we Francji poważnie wzrośnie, co musi wykazać kontrola.

  10. Przedstawiciel we Francji musi przechowywać, aż 7 typów dokumentów

    PRAWDA I MIT

    Przedstawiciel we Francji musi przechowywać, co do zasady 6 typów dokumentów z czego 3 muszą być uzupełniane co miesiąc, 1 musi być uzupełniany maksymalnie raz na 6 miesięcy, a pozostałe dwa mogą być dostarczone do przedstawiciela raz na cały okres współpracy. Natomiast jest prawdą, że firmy, które posiadają układ zbiorowy pracy (co występuje niezwykle rzadko) muszą przedłożyć przedstawicielowi, aż 7 typów dokumentów.

  11. Lepiej mieć przedstawiciela w postaci francuskiej kancelarii prawnej lub rdzennego Francuza

    MIT

    Przedstawicielem we Francji nie może wręcz być podmiot, który nie tworzył dokumentów „zaświadczenia” i regulaminów pracy oraz regulaminów wynagradzania, ponieważ nie będzie potrafił udzielić jakichkolwiek wyjaśnień na temat sposobu zaliczenia składników wynagrodzenia na poczet płacy minimalnej. Mało tego – przedstawicielem nie może być podmiot, który nie specjalizuje się w krajowym i unijnym prawie pracy kierowców i prawie ubezpieczeń społecznych, ponieważ skutki ujęcia lub braku ściśle określonych zapisów i korelacji pomiędzy tymi zapisami są nieodwracalne dla pracodawców, a to dlatego, że kierowca otrzymuje już „zaświadczenie”, które determinuje metodykę dokonania rozliczeń i nie można wykluczyć, że je skopiuje. Przedstawicielem nie musi być prawnik, ale musi być to ktoś, kto umie skomunikować się z organami kontrolnymi w sposób merytoryczny. Dlatego też Kancelaria Prawna Viggen sp.j. posiada, aż 3 przedstawicieli na terenie Republiki Francji: prawnika, tłumacza przysięgłego języka francuskiego (specjalizującego się od 30 lat we współpracy z żandarmerią) i przedstawiciela nominalnego, (który dostarcza dokumentację do kontroli). W zależności od okoliczności wykorzystujemy najbardziej odpowiedni zasób osobowy, ale zawsze źródłem merytorycznych wyjaśnień są polscy prawnicy KPV, co gwarantuje bezpieczeństwo.

 

Zagadnienie minimalnej francuskiej będzie szczegółowo omawiane podczas szkoleń organizowanych przez Kancelarię Prawną Viggen pt.:

LOI MACRON

JAK BEZPIECZNIE WYJECHAĆ

NA TEREN FRANCJI OD 1 LIPCA BR.?

 

CZY MASZ WŁAŚCIWE DOKUMENTY

WYMAGANE PRZEZ ORGANY FRANCUSKIE?

 

Z uwagi na ogromne zainteresowanie szkolenie odbędzie się w następujących terminach:

4 lipca, 5 lipca oraz 7 lipca br. o godz. 11:00

UL. CZĘSTOCHOWSKA 6, MODLNICA K. KRAKOWA

Szczegóły pod adresem: http://transszkolenia24.pl/szczegoly-szkolenia-20-11-19/

 

Zapraszamy także do skorzystania z kompleksowej obsługi w zakresie minimalnej francuskiej, którą oferuje Kancelaria Prawna Viggen. Dysponujemy 15 latami doświadczenia w zakresie praktycznego stosowania polskiego, unijnego i międzynarodowego prawa pracy kierowców.

Zatrudniamy największy zespół prawny w branży TSL, wyspecjalizowany w rozliczeniach wynagrodzeń kierowców.

Posiadamy bardzo duże doświadczenie praktyczne w przygotowywaniu przedsiębiorstw do kontroli i procesów – uczestniczyliśmy w tysiącach kontroli i prowadzimy aktualnie około 300 procesów w całym kraju i części krajów UE.

Nie jesteśmy najtańsi na rynku, ponieważ świadczymy najlepszą usługę w kraju.

 

Zainteresowane firmy prosimy o kontakt pod numerami telefonów:

(12) 637 24 57,

509 982 577,

502 189 280,

606 589 800,

519 140 984,

786 137 796.

SERDECZNIE ZAPRASZAMY DO WSPÓŁPRACY!

Minimalna francuska – kompleksowa obsługa

Kancelaria Prawna Viggen sp.j. zapewnia przedstawicielstwo przed francuskimi organami kontrolnymi na okoliczność kontaktu w zakresie prowadzenia i przechowywania dokumentacji związanej z płacą minimalną.

Adres siedziby naszego przedstawiciela, (pracownika Kancelarii Prawnej Viggen), to: 42 Rue du montcornet 60590 La Bosse.

Gwarantujemy najkorzystniejsze stawki wynagrodzenia za pośrednictwo na rynku. Świadczymy jako jedyni w Polsce kompleksową usługę w tym zakresie, zawierającą się w następujących obszarach działania:

 

1. Przechowywanie dokumentacji we Francji (7 rodzajów dokumentacji),

2. Udostępnienie klientowi loginu i hasła do serwera, na którym znajduje się jego dokumentacja w formacie PDF,

3. Udostępnienie dostępu do elektronicznego systemu do wysyłki zaświadczenia o działalności kierowcy do kabiny kierowcy (możliwość wysłania zaświadczenia na telefon kierowcy z możliwością sporządzenia podpisu elektronicznego za pomocą systemu VTS),

4. Weryfikacja dokumentacji pod kątem poprawności złożonych dokumentów, (weryfikacja, czy są właściwie uzupełnione),

5. Weryfikacja kompletności dokumentacji składowanej u przedstawiciela we Francji,

6. Reprezentowanie klienta w trakcie kontroli we Francji,

7. Przygotowanie optymalizacji struktury wynagradzania na Francję i Niemcy (dokonywanie wstępnych obliczeń matematyczno-ekonomicznych warunkujących najkorzystniejszą metodykę wyliczania wynagrodzeń we Francji z uwzględnieniem plików DDD lub GPS),

8. Na podstawie optymalizacji przygotowanie najkorzystniejszej propozycji wersji wypełniania zaświadczenia o działalności kierowcy, które musi znajdować się u przedstawiciela we Francji oraz w kabinie kierowcy,

9. Wyliczanie „amplitudy” wynagrodzenia obowiązującego we Francji,

10. Dokonywanie zmian zapisów w regulaminach wynagradzania, regulaminach pracy oraz w umowach o prace,

11. Wyliczanie ewidencji czasu pracy kierowcy,

12. Wyliczanie wynagrodzeń w najkorzystniejszym schemacie matematycznym (finansowym),

13. Wyliczanie płacy minimalnej francuskiej w kontekście płacy w warunkach polskich oraz w kontekście składników, które można zachować na podstawie płacy minimalnej zgodnie z prawem polskim, niemieckim, francuskim, prawem UE oraz prawem międzynarodowym,

14. Wybór i realizacja najkorzystniejszego „oskładkowania” płacy minimalnej zgodnie z prawem polskim, niemieckim, francuskim, prawem UE oraz prawem międzynarodowym,

15. Przygotowanie dokumentacji do ZUS, US,

16. Na życzenie klienta realizacja przelewów wynagrodzeń.

 

Centrum Rozliczeń Wynagrodzeń Kancelarii Prawnej Viggen sp.j. rozlicza wynagrodzenia na najwyższym poziomie w kraju, uwzględniając prawo pracy: polskie, niemieckie, francuskie, unijne oraz prawo międzynarodowe. KPV uwzględnia także w wyliczeniu wynagrodzenia pełne unijne normy kolizyjne, jak również krajowe i międzynarodowe unijne prawo ubezpieczeń społecznych i prawo podatkowe.

 

UWAGA:

Centrum Rozliczeń Wynagrodzeń KPV wyliczając wynagrodzenia uwzględnia około 70 instrumentów krajowego i międzynarodowego prawa pracy.

 

UWAGA:

Przeczytaj umowę o pracę lub regulaminy obowiązujące kierowców – jeśli nie zawierają opisu łącznie około 70 instrumentów prawa pracy to oznacza, że NIE ROZLICZASZ WYNAGRODZENIA PRAWIDŁOWO LUB NIE ROZLICZASZ WYNAGRODZENIA KORZYSTNIE DLA TWOJEJ FIRMY.

Dysponujemy 15 latami doświadczenia w zakresie praktycznego stosowania polskiego, unijnego i międzynarodowego prawa pracy kierowców.

Zatrudniamy największy zespół prawny w branży TSL, wyspecjalizowany w rozliczeniach wynagrodzeń kierowców.

Posiadamy bardzo duże doświadczenie praktyczne w przygotowywaniu przedsiębiorstw do kontroli i procesów – uczestniczyliśmy w tysiącach kontroli i prowadzimy aktualnie około 300 procesów w całym kraju i części krajów UE.

 

Nie jesteśmy najtańsi na rynku, ponieważ świadczymy najlepszą usługę w kraju.

 

Zainteresowane firmy prosimy o kontakt pod numerami telefonów:

(12) 637 24 57,

509 982 577,

502 189 280,

606 589 800,

519 140 984,

786 137 796.

 

SERDECZNIE ZAPRASZAMY DO WSPÓŁPRACY!

Minimalna francuska – przedstawicielstwo we Francji – najkorzystniejsze stawki na rynku

Szanowni Państwo,

Kancelaria Prawna Viggen sp.j. zapewni przedstawicielstwo we Francji przed francuskimi organami kontrolnymi na okoliczność kontaktu w zakresie prowadzenia i przechowywania dokumentacji związanej z płacą minimalną. Adres siedziby naszego przedstawiciela to: 42 Rue du montcornet 60590 La Bosse.

Zainteresowane firmy prosimy o kontakt pod numerami telefonów:

(12) 637 24 57,

509 982 577,

502 189 280,

606 589 800,

519 140 984,

786 137 796.

 

Gwarantujemy najkorzystniejsze stawki na rynku!

 

Zapraszamy także do zapoznania się z publikacjami poświęconymi kwestii minimalnej francuskiej:

1) WYNAGRODZENIE PRACOWNIKÓW DELEGOWANYCH DO PRACY NA TERYTORIUM FRANCJI CZ. I

2) WYNAGRODZENIE PRACOWNIKÓW DELEGOWANYCH DO PRACY NA TERYTORIUM FRANCJI CZ. II

Skarga ws. orzecznictwa polskich sądów do KE

Kancelaria Prawna Viggen sp.j. wystosowała do Komisji Europejskiej skargę na orzecznictwo polskich sądów, a w szczególności na orzecznictwo polskiego Sądu Najwyższego w zakresie ryczałtów noclegowych. Poniżej prezentujemy jej treść.

 

Modlnica, 21.06.2016 r.

……………………………

reprezentowany przez

r. pr. Andrzeja Zonia

Kancelaria Prawna Viggen Sp. J.

ul. Częstochowska 6, 32-085 Modlnica

Sz. P.

Eddy LIEGEOIS

Komisja Europejska

Dyrekcja Generalna ds.

Mobilności i Transportu

1049 Bruxelles, Belgia

Dot. sygn.: ARES (2016) 2741894

 

SKARGA

 

(ROZWINIĘCIE)

Szanowny Panie,

 

Przede wszystkim pragnę wyrazić podziękowanie za zainteresowanie niniejszą sprawą.

Odnosząc się do Państwa odpowiedzi pragnę zauważyć (co być może nie zostało wystarczająco jasno opisane w poprzednim moim piśmie), że mam świadomość, iż faktycznie, prawo Unii Europejskiej w rozporządzeniu 561/2006 WE, nie reguluje expressis verbis kwestii świadczeń z tytułu podróży służbowych w zakresie wypłaty ryczałtów za noclegi zrealizowane w specjalistycznej kabinie noclegowej. Niemniej jednak w kontekście „zasady skutku pośredniego” wyrażonej orzecznictwem Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości np. w sprawie: Mary Murfy end others v An. Bord Telecom Eirenn (nr 157/86), w której ETS stwierdził bardzo wyraźnie, że obowiązkiem sądu kraju wspólnotowego, jest uwzględnienie w procesie orzekania uregulowań prawa wspólnotowego, w takim zakresie w jakim jest to tylko możliwe. Rozumiem to w ten sposób, że sądy krajów członkowskich podczas interpretacji prawa krajowego mają obowiązek rozumieć prawo krajowe w kontekście intencji wynikających z treści prawa unijnego, jeśli tylko treść prawa krajowego oraz prawa unijnego pokrywają się z sobą.

I.

Taką właśnie dokładnie sytuację mamy w przedmiotowej sprawie, ponieważ polska Ustawa o czasie pracy kierowców, w art. 2 pkt. 6, uregulowała, że: dzienny okres odpoczynku jest to ten sam okres, o którym mowa w rozumieniu rozporządzenia 561/2006 WE.

Stąd też wiadomo, że Polska nie uregulowała własnej definicji odpoczynku i nie uregulowała własnych polskich zasad realizacji odpoczynku, lecz wprost skorzystała z uregulowań Unii Europejskiej w tym zakresie wyrażonych w rozporządzeniu 561/2006 WE. Polski ustawodawca napisał, więc wprost w art. 2 pkt. 6, że unijne uregulowania są przedmiotowej materii polskimi uregulowaniami.

Skoro, więc polski ustawodawca wprost napisał, że unijne uregulowania w kwestii zasad odbioru odpoczynku są uregulowaniami unijnymi, a każdy „sen” logicznie rzecz ujmując musi być zrealizowany w trakcie odpoczynku, to zasadne jest pytanie – czy zdaniem Komisji Europejskiej zapewnienie kierowcy przez pracodawcę bezpłatnej kabiny noclegowej w samochodzie ciężarowym stanowi zapewnienie kierowcy przez pracodawcę bezpłatnego „snu” w rozumieniu treści art. 8 ust. 8 rozporządzenia WE 561/2006 oraz czy zdaniem Komisji Europejskiej minimalny standard snu i odpoczynku zapewnia kabina wyposażona w miejsce do spania czy też może jest tak, jak twierdzi polski Sąd Najwyższy, że minimalnym standardem snu i odpoczynku kierowców, zgodnie z prawem UE jest hotel?

W mojej ocenie art. 8 ust. 8 rozporządzenia 561/2006 WE określa, że minimalny standard odbierania odpoczynków, przez kierowców będących w podróży służbowej, zapewnia kabina noclegowa. Przepis ten stanowi: „jeżeli kierowca dokona takiego wyboru, dzienne okresy odpoczynku i skrócone tygodniowe okresy odpoczynku poza bazą można wykorzystać w pojeździe, o ile posiada on odpowiednie miejsce do spania i pojazd znajduje się na postoju”.

Skoro, więc polski ustawodawca określił, że minimalny standard polskiego odpoczynku (także więc i noclegu) jest standardem unijnym (art. 2 pkt. 6 UoCzPK), toteż w mojej cenie jasne jest, iż Sąd Najwyższy twierdząc odmiennie narusza unijne prawo, a dokładnie narusza treść art. 8 ust. 8 rozp. 561/2006 WE.

Oczywiste jest, że polski ustawodawca mógł kwestię standardu noclegu kierowców przebywających w podróży służbowej uregulować w dowolny sposób, ale tego nie uczynił i stwierdził jedynie, iż polski odpoczynek jest odpoczynkiem wynikającym z prawa unijnego, a więc wynikającym wprost z treści art. 8 ust. 8 rozp. 561/2006 WE.

Tak więc w mojej ocenie polski Sąd Najwyższy twierdząc, iż polskie prawo przewiduje minimalny standard realizacji noclegu jako standard hotelowy, narusza wprost prawo unijne, które stanowi, że minimalnym standardem realizacji odpoczynku (w tym także logicznie rzecz ujmując snu) jest standard kabiny wyposażonej w miejsce do snu.

Polski Sąd Najwyższy własnym twierdzeniem narusza wspomnianą już unijną „zasadę skutku pośredniego”, wyrażoną orzecznictwem Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości. ETS wprost nałożył na sądy (oraz organy administracji) krajów członkowskich, obowiązek uwzględnienia w procesie stosowania wykładni prawa uregulowań wspólnotowych vide: w sprawie Sabine von Colson and Elisabeth Kamann v Land Nordrhein-Westfalen (nr 14/83), w sprawie Dorit Hartz v Deutsche Tradax GmbH (nr 79/83). W kolejnych orzeczeniach ETS rozszerzył zakres skutku pośredniego na pozostałe wspólnotowe źródła prawa. Przykładem może być sprawa Mary Murfy end others v An. Bord Telecom Eirenn (nr 157/86). ETS bardzo wyraźnie zastrzegł, że obowiązkiem sądu kraju wspólnotowego, jest uwzględnienie w procesie orzekania uregulowań prawa wspólnotowego, w takim zakresie w jakim jest to tylko możliwe. Jednocześnie ETS wyartykułował, iż w przypadku odrębnego uregulowania danego obszaru przez unormowania wspólnotowe, należy odstąpić od stosowania prawa krajowego. Dokładnie taka sytuacja występuje w omawianym przypadku, gdzie polski ustawodawca wprost określił, iż polska definicja odpoczynku jest definicją pochodzącą z uregulowania unijnego (art. 2 pkt. 6 U.oCzP.K). Polski ustawodawca, sugerując się prawem wspólnotowym, zastosował analogiczny zapis jak w art. 8 ust. 8 rozp. 561/2006 WE, także w polskiej ustawie o czasie pracy kierowców z 16.04.2004 r. w art. 14 ust. 1. Zapis ten stanowi, iż: (…) Dobowy odpoczynek, (…), może być wykorzystany w pojeździe jeżeli pojazd znajduje się na postoju i jest wyposażony w miejsce do spania.

Natomiast polski Sąd Najwyższy całkowicie zignoworał zarówno treść polskiej normy – przepisanej z prawa unijnego, a także zignorował wprost normę uniją, (która jest także normą polską), a ponadto całkowicie zignorował orzecznoctwo ETS odnoszące się do “zasady skutku pośredniego”.

Powyższe ustalenie ma kluczowe znaczenie dla oceny zasadności wypłaty polskim kierowcom ryczałtów noclegowych, za noclegi realziowane w kabinie noclegowej podczas realizacji podróży służbowej. Polski SN twierdzi, iż pracodawca zapewnia bezpłatny nocleg wyłącznie, gdy gwarantuje hotelowy standard noclegu, gdy tymczasem z przywołanych uregulowań unijnych wprost wynika, iż pracodawca musi zapewnić kierowcom jedynie standard w postaci kabiny z łóżkiem. Tak więc w mojej ocenie Sąd Najwyższy łamie prawo unijne oraz orzeka sprzecznie z zasadami wynikającymi z orzecznictwa ETS.

Polskie prawo pracy w § 9 rozporządzenia Ministra Pracy i Polityki Społecznej z dnia 19.12.2002 w sprawie wysokości oraz warunków ustalania należności przysługujących pracownikowi zatrudnionemu w państwowej i samorządowej jednostce sfery budżetowej poza granicami kraju (zwanego dalej rozporządzeniem MPiPS z 2002 r.), jak również § 16 rozporządzenia Ministra Pracy i Polityki Społecznej z 29.01.2013 r. w sprawie należności przysługujących pracownikowi zatrudnionemu w państwowej i samorządowej jednostce sfery budżetowej z tytułu podróży służbowej (zwanego dalej rozporządzeniem MPiPS z 2013 r.) przewiduje, iż pracownikowi w podróży służbowej za granicą przysługuje zwrot kosztów za nocleg w wysokości stwierdzonej rachunkiem, a gdy takiego rachunku nie ma należy się 25% limitu określonego w załączniku do rozporządzeń obowiązujących w danym okresie. Kolejny ustęp ww. rozporządzeń stwierdza, iż zwrot kosztów jest nienależny jeżeli zapewniono pracownikowi bezpłatny nocleg.

W mojej ocenie pracodawca zapewnia „bezpłatny nocleg”, jeśli spełnia wymagania, o których mowa w art. 8 ust. 8 rozporządzenia 561/2006 WE, które są jednocześnie polskimi uregulowaniami (art. 2 pkt.6 i art. 14 UoCzPK). Tak więc teza Sądu Najwyższego, iż wymagany jest minimalny standard hotelowy noclegu dla uznania, iż pracodawca zapewnił bezpłatny nocleg jest wprost sprzeczna z treścią prawa unijnego, które jest jednocześnie prawem polskim.

Tak więc obie regulacje (krajowa i unijna) w kwestii odbierania odpoczynku przez kierowców są analogiczne. Stwierdzają wprost, iż jeżeli pojazd ma odpowiednie miejsce do spania oraz znajduje się na postoju, kierowca może odebrać w nim odpoczynek. Polski Sąd Najwyższy zdaje się nie zwracać na to uwagi. W swym orzecznictwie, zwłaszcza w uchwale 7 sędziów z dnia 12.06.2014 r. (II PZP 1/14) wszedł bezprawnie w rolę legislatora i w y k r e o w a ł, nigdzie nie uregulowany, standard hotelowy, jako jedyny spełniający warunki bezpłatnego noclegu, wskazanego w rozporządzeniach MPiPS z 2002/2013r. SN stwierdził, iż w XXI wieku niedopuszczalne jest tworzenie centrum życiowego w kabinie kierowcy, jednocześnie nie dostrzegając rozwoju technicznego specjalistycznych kabin, posiadających bardzo wysoki standard (klimatyzacja, ogrzewanie postojowe, lodówka, bieżąca woda, TV, internet, radio, kuchenka mikrofalowa itp.), które wiążą się z dorobkiem właśnie XXI wieku. W związku z tym SN przyjął, iż odbieranie przez kierowców odpoczynku w tym noclegów w odpowiednio przystosowanej kabinie pojazdu, który znajduje się na postoju, nie spełnia przesłanek bezpłatnego noclegu i stąd też kierowcom należy się, wyżej określony w polskim prawie, ryczałt za nocleg – co w mojej ocenie jest całkowicie sprzeczne zarówno z polskim, jak i unijnym prawem. Jeszcze raz bardzo wyraźnie zaznaczę, że w Polsce nie ma innych uregulowań określających minimalny standard noclegów dla kierowców ponad te uregulowania, które wprost wynikają z prawa unijnego.

Jak więc można nazwać wykreowanie przez polski Sąd Najwyższy, pozanormatywnego standardu hotelowego oraz niedostosowywanie się do przepisów rozporządzenia 561/2006 jeśli nie jawnym naruszaniem przepisów unijnych, których przecież ww. rozporządzenie jest integralną częścią. Skoro i przepisy krajowe oraz unijne zezwalają na odbiór odpoczynku w kabinie pojazdu, to jakim prawem polski Sąd Najwyższy dokonuję tak rażąco odmiennej interpretacji tych przepisów i jakim prawem stwierdza w swej uchwale, iż nawet odpowiednio przystosowana kabina pojazdu nie spełnia warunków bezpłatnego noclegu opisanego w rozporządzeniach MPiPS z 2002/2013 r. a w związku z tym kierowcom należy się ryczałt noclegowy. Jakim prawem polski Sąd Najwyższy orzeka wbrew prawu unijnemu, jakim prawem SN wchodzi w rolę legislatora. Jakim też prawem polski Sąd Najwyższy dokonuje wykładni w sposób sprzeczny z zasadą skutku pośredniego wyrażoną w orzecznictwie ETS?

II.

Nieco podobne w wymowie, jest także inne rozstrzygnięcie polskiego Sądu Najwyższego (I PK 71/13), wydane w składzie 3 sędziów z dnia 10 września 2013 roku. Przedmiotowe orzeczenie Sądu Najwyższego rozstrzygające w sprawie, stanowi interesujący przykład dalszego pozanormatywnego (wręcz prawotwórczego) rozwinięcia interpretacji przepisów socjalnych, odnoszących się do kierowców, zgodnie z którą do odbioru odpoczynku w kabinie może (zdaniem polskiego Sądu Najwyższego) dojść jedynie w ramach” „chwilowego odpoczynku (str. 18 uzasadnienia), np. w trakcie awarii lub na przejściu granicznym”.

Stanowisko takie wyrażone przez polski Sąd Najwyższy nie tylko nie pokrywa się z zasadami realizacji odpoczynków w kabinie na gruncie unijnego i międzynarodowego prawa pracy kierowców (wyrażonego przepisami art. 8 rozporządzenia 561/2006 WE i art. 8 umowy AETR), ale jest wprost z nimi sprzeczne. Zarówno polskie (art. 14 UCzPK), jak i unijne, a także euroazjatyckie uregulowania, wprost dopuszczają możliwość odbioru odpoczynku w specjalnie do tego celu przystosowanej kabinie pojazdów.

Tak więc w mojej ocenie unijne prawo w art. 8 ust. 8 rozporządzeniu 561/2006 WE, przewidziało minimalną możliwość realizacji odpoczynku w dowolnym zakresie czasowym w kabinie (za wyjątkiem odpoczynku trwającego 45 godzin lub dłużej) o ile pojazd stoi i kierowca wyraża taką wolę. Nie jest więc w mojej ocenie tak, jak twierdzi polski Sąd Najwyższy, że w kabinie można realizować wyłącznie odpoczynek w wyjątkowych sytuacjach w trakcie awarii i na przejściach granicznych. Moim zdaniem taki punkt widzenia Sądu Najwyższego jest także całkowicie sprzeczny z treścią prawa unijnego.

Mając na uwadze powyższe, oficjalnie składam na Pana barki, jako przedstawiciela Komisji Europejskiej skargę na orzecznictwo polskich sądów, a w szczególności na orzecznictwo polskiego Sądu Najwyższego.

Jednocześnie składam zapytanie o charakterze prejudycjalnym:

    1. Czy zdaniem Komisji Europejskiej, jeżeli prawo unijne, a także polskie, uznaje pojazd z odpowiednią kabiną za miejsce w pełni przystosowane do odbierania przez kierowców odpoczynku, to standard hotelowy wykreowany przez polski Sąd Najwyższy w uchwale II PZP 1/14 jest zgodny z obowiązującym prawem unijnym?

    2. Czy zdaniem Komisji Europejskiej do odbioru odpoczynku w kabinie może dojść jedynie w ramach „chwilowego odpoczynku, np. w trakcie awarii lub na przejściu granicznym”.

    3. Skoro za sprawą woli ustawodawcy polskiego (art. 2 pkt. 7 i rat. 14 UCzPK) odpoczynek polski jest jednocześnie odpoczynkiem unijnym (art. 8 ust. 8 rozp 561/2006 WE), to czy interpretacja polskiego Sądu Najwyższego, z której wynika, że zapewnienie kierowcy kabiny noclegowej nie stanowi gwarancji bezpłatnego noclegu, narusza „zasadę skutku pośredniego” wynikającą z orzecznictwa ETS, iż sądy krajowe są związane do orzekania w maksymalnym uwzględnieniem wykładni prounijnej? W szczególności, czy można z prawa unijnego wywnioskować, że zapewnienie przez pracodawcę kierowcy kabiny noclegowej w pojeździe nie stanowi zapewnienia bezpłatnego noclegu?

 

Mariusz Miąsko

 

Do wiadomości:

 

1. Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej

2. Prokurator Generalny

3. Rzecznik Dyscyplinarny Sądu Najwyższego RP

LOI MACRON. Czy wiesz jak bezpiecznie wyjechać do Francji od 1 lipca br.?

 

Kancelaria Prawna Viggen serdecznie zaprasza  

na szkolenie dla kadry zarządzającej:

 

LOI MACRON

 

JAK BEZPIECZNIE WYJECHAĆ

NA TEREN FRANCJI OD 1 LIPCA BR.?

 

CZY MASZ WŁAŚCIWE DOKUMENTY

WYMAGANE PRZEZ ORGANY FRANCUSKIE?

 

30 CZERWCA BR. GODZ. 11:00

UL. CZĘSTOCHOWSKA 6, MODLNICA K. KRAKOWA

 
 

SZCZEGÓŁY SZKOLENIA:  Szkolenie dla kadry zarządzającej-30.06.2016

 

Szczegółowy zakres szkolenia obejmuje następujące kwestie:

 

1. Płaca minimalna a zasada swobody przepływu osób i usług – obalamy mity

2. Projekt polskiej ustawy o płacy minimalnej pracowników delegowanych

3. Podstawy dla możliwości ustalania wynagrodzenia minimalnego

4. Podstawowe relacje pomiędzy „delegowaniem” i „oddelegowaniem” pracowników w kontekście listy płac pracowników i wyliczenia składników ubezpieczeń społecznych

5. Wyjaśnienie genezy rozbieżnych interpretacji w zakresie delegowania oraz oddelegowania pracowników

6. Normatywne podstawy dla instytucji delegowania w jej kwalifikowanym wymiarze w kontekście innych opracowań poświęconych delegowaniu

7. Zdefiniowanie podmiotu zobowiązanego do wypłaty świadczeń z tytułu płacy minimalnej

8. Definicja wynagrodzenia minimalnego w prawie francuskim

9. Analiza grup stawek wynagrodzenia minimalnego we Francji

10. Analiza wymiaru dodatków stażowych, które należy doliczyć do płacy minimalnej

11. Analiza wymiaru płacy minimalnej za pracę w niedzielę

12. Analiza wymiaru świadczeń z tytułu podróży służbowej, które można zaliczyć do płacy minimalnej

13. Analiza różnorodności wyboru wymiaru zwaloryzowanych diet dla kierowców – które mogą zostać zaliczone do płacy minimalnej

14. Analiza treści uregulowań w regulaminach wynagradzania w kontekście możliwości zaliczenia części diet na poczet płacy minimalnej

15. Analiza prawidłowości wypełnienia „zaświadczenia kierowcy” w kontekście możliwości zaliczenia części świadczeń z tytułu podróży służbowych na poczet płacy minimalnej

16. Analiza trzech form „zaświadczenia działalności” oraz metodyki ich wypełnienia

17. Analiza możliwości zaliczenia do płacy minimalnej „kilometrówki” oraz „frachtowego”

18. Czego nie można zaliczyć do płacy minimalnej we Francji?

19. Dlaczego minimalna francuska pomimo wysokiego wymiaru może kosztować pracodawcę realnie mniej niż minimalna niemiecka?

20. Koordynacja systemu zabezpieczeń społecznych oraz podleganie ustawodawstwu podatkowemu

21. Dokument A-1 oraz prawidłowo wypełniony wniosek do ZUS

22. Definicja Pracownika

23. Kwestia zgłoszenia pracownika

24. Obowiązek utrzymywania przedstawiciela polskiego przedsiębiorstwa na terytorium Republiki Francuskiej

25. Analiza siedmiu typów dokumentów, które należy przechowywać u przedstawiciela na terenie Francji

26. Dokumentacja znajdująca się w pojeździe

27. Odpowiedzialność zleceniodawcy za niezłożenie zaświadczenia o delegowaniu

28. Odpowiedzialność karna i administracyjna

29. Zasady wynagradzania za przedstawicielstwo we Francji – prezentacja oferty KPV (najkorzystniejszej na polskim rynku)

30. Dlaczego niebezpieczne jest związanie się z przypadkowym przedstawicielem we Francji?

 

ZAPRASZAMY!

 

Więcej informacji i zgłoszenia pod nr telefonów: 502 189 280

(12) 637 24 57

Jak zwolnić firmę od odpowiedzialności karnej i finansowej?

logo KPV

Od niedawna za wszelkie wykroczenia firm odpowiedzialność ponosi nie tylko kierowca, przedsiębiorstwo lub posiadacz Certyfikatu Kompetencji Zawodowych, ale także, w myśl Art 92 ust. 3 każda inna osoba wykonująca czynności związane z przewozem drogowym, która naruszyła obowiązki lub warunki przewozu drogowego albo dopuściła, chociażby nieumyślnie, do powstania takich naruszeń, podlega karze grzywny w wysokości do 2000 złotych.

W myśl tego przepisu organ kontrolny może nałożyć karę na każdego pracownika firmy transportowej, pod warunkiem wykazania, iż miał wpływ na powstanie naruszeń, bądź nie dopilnował prac, które wchodzą w zakres jego obowiązków pracowniczych. Doświadczenie firm transportowych obrazuje, jak w praktyce, podczas kontroli, udowodnienie takiego faktu jest dla organu bardzo proste.

Za każde z naruszeń organ kontroli może pociągnąć do odpowiedzialności:

1. Kierowcę – do 2000 zł za każdorazowe przekroczenie,
2. Osobę zarządzającą transportem – do 2000 zł za każdorazowe przekroczenie,
3. Przedsiębiorstwo do 10 000 zł za każde przekroczenie,
4. Każdy pracownik firmy transportowej – do 2000 zł za każdorazowe przekroczenie.

Okazuję się jednak, że nie tylko my wiemy, że przekroczenia na drodze powstają w sposób nieunikniony oraz często są wynikiem skomplikowanej specyfiki pracy na drodze. Ustawodawca zezwala na odstępstwa od norm, które określa w swoich aktach prawnych, jednak pod ściśle określonymi warunkami.

Istnieje sposób na zabezpieczenie Przedsiębiorstwa, Posiadacza Certyfikatu Kompetencji Zawodowych, Pracowników (w szczególności Kierownika Transportu, Księgowej, Kadrowej) od możliwości nałożenia na nich kary. Od 1 stycznia 2012 roku obowiązuje przepis, który zwalnia przewoźników całkowicie z odpowiedzialności za przekroczenia norm rozporządzenia 561/2006 WE.

Art. 92b Ustawy o Transporcie Drogowym

Nie nakłada się kary pieniężnej za naruszenie przepisów o czasie prowadzenia pojazdów, wymaganych przerwach i okresach odpoczynku, jeżeli podmiot wykonujący przewóz zapewnił:
1) właściwą organizację i dyscyplinę pracy ogólnie wymaganą w stosunku do prowadzenia przewozów drogowych, umożliwiającą przestrzeganie przez kierowców przepisów:
a) rozporządzenia (WE) nr 561/2006 Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 15 marca 2006 r. w sprawie harmonizacji niektórych przepisów socjalnych odnoszących się do transportu drogowego oraz zmieniającego rozporządzenia Rady (EWG) nr 3821/85 i (WE) 2135/98, jak również uchylające rozporządzenie Rady (EWG) nr 3820/85,
b) rozporządzenia Rady (EWG) nr 3821/85 z dnia 20 grudnia 1985 r. w sprawie urządzeń rejestrujących stosowanych w transporcie drogowym,
c) Umowy europejskiej dotyczącej pracy załóg pojazdów wykonujących międzynarodowe przewozy drogowe (AETR), sporządzonej w Genewie dnia 1 lipca 1970 r. (Dz. U. z 1999 r. Nr 94, poz. 1086 i 1087);
2) prawidłowe zasady wynagradzania, niezawierające składników wynagrodzenia lub premii zachęcających do naruszania przepisów rozporządzenia, o którym mowa w pkt 1 lit. a, lub do działań zagrażających bezpieczeństwu ruchu drogowego.

Przepis jest skuteczny jeśli przewoźnik wykaże, że firma posiada właściwą dyscyplinę i organizację pracy. Co kryją za sobą te dwa pojęcia?

Kancelaria Prawna Viggen sp.j. opracowała autorski zbiór procedur organizujących firmę transportową, który zapewnia możliwość wykazania wszystkich okoliczności z art. 92 b. Jest to zbiór procedur, który może być wprowadzony w każdej firmie wykonującej transport. Ponad to, wprowadzenie okoliczności z art. 92b to w obecnym stanie prawnym to najskuteczniejsze narzędzie do tego, aby uniknąć kar związanych z kontrolami przedsiębiorstwa.

Sekret związany z sukcesem, który gwarantuje zwolnienie firmy oraz pracowników z odpowiedzialności karnej i finansowej tkwi w teczkach kierowcy, których skompletowanie nie zajmuje czasu oraz nie wymaga wysiłku ze strony pracodawcy.
Dzięki wprowadzonym przez prawników Kancelarii Prawnej Viggen sp.j. procedurom organizacyjnym dziesiątki firm transportowych uniknęło odpowiedzialności karnej podczas kontroli na drogach i w przedsiębiorstwach. Umiejętność praktycznego stosowania tego przepisu jest ogromnym sukcesem Kancelarii Prawnej Viggen sp.j. oraz jej klientów!

Zapraszamy Państwa do kontaktu telefonicznego ze specjalistą, który wyjaśni w jaki sposób można nabyć wytyczne dot. kompletowania teczek kierowców na promocyjnych warunkach, które umożliwią firmom i pracownikom w pełni wykorzystać potencjał, który daje ustawodawca!

 
 

Potrzebujesz porady eksperta w zakresie prawa:

 

– transportowego administracyjnego,

– transportowego prawa pracy,

– przewozowego krajowego i międzynarodowego CMR,

– procesowego,

– prawa przewozu materiałów niebezpiecznych ADR,

– prawa przewozu produktów szybko psujących się ATP,

– transportowego prawa ubezpieczeń,

– prawa załadunków i mocowania ładunków (VDI),

– wspólnotowego i eurazjatyckiego prawa czasu prowadzenia pojazdu (AETR),

–   wspólnotowego i eurazjatyckiego prawa dokumentowania aktywności kierowców,

– przepisów optymalizacji kosztów w transporcie.

 

Już dziś skontaktuj się z Kancelarią Prawną VIGGEN

pod nr tel.: (12) 637-24-57

509 982 577

lub pod adresem e-mail: biuro1@viggen.pl

 

Serdecznie zapraszamy Państwa do skorzystania z największej bazy profesjonalnych, unikatowych opracowań prawnych, którą znajdą Państwo pod adresem: Sklep561.pl

 

Niniejszy dokument podlega ochronie prawnej na mocy ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych (ustawa z dnia 4 lutego 1994 r., Dz. U. 06.90.631 z późn. zm.).

 
http://kancelariaprawnaviggen.pl//news/491/40/Jak-zwolnic-firme-od-odpowiedzialnosci-karnej-i-finansowej/

Zmiany w minimalnej francuskiej

Dziś w nocy parlament francuski wydał kolejne wytyczne w kwestii minimalnej francuskiej. Kancelaria Prawna Viggen pracuje nad tłumaczeniem dokumentów. Niebawem oficjalne stanowisko Kancelarii w tym zakresie.

Zapraszamy do śledzenia na bieżąco naszej strony, gdzie cały czas będziemy Państwa informować o nowych zmianach w tym zakresie.

 

PIERWSZE Z NICH JUŻ PONIŻEJ:

 

    • WE FRANCJI NIE BĘDZIE ZWOLNIENIA Z 8 DNI KABOTAŻU

 

    • MOŻE BYĆ LICENCJA ZAMIAST ELEKTRONICZNEGO SYSTEMU

 

    • CALKOWITA PRZESADA W SPRAWIE MINIMALNEJ FRANCUSKIEJ = ZAKAZ PROWADZENIA DZIAŁALNOŚCI WE FRANCJI

 

Minimalna francuska – przedstawicielstwo we Francji – najkorzystniejsze stawki na rynku!

logo KPV

 

Szanowni Państwo,

Kancelaria Prawna Viggen sp.j. zapewni przedstawicielstwo we Francji przed francuskimi organami kontrolnymi na okoliczność kontaktu w zakresie prowadzenia i przechowywania dokumentacji związanej z płacą minimalną. Adres siedziby naszego przedstawiciela to: 42 Rue du montcornet 60590 La Bosse.

Zainteresowane firmy prosimy o kontakt pod numerami telefonów:

(12) 637 24 57,

509 982 577,

502 189 280,

606 589 800,

519 140 984,

786 137 796.

 

Gwarantujemy najkorzystniejsze stawki na rynku!

 

Zapraszamy także do zapoznania się z publikacjami poświęconymi kwestii minimalnej francuskiej:

1) WYNAGRODZENIE PRACOWNIKÓW DELEGOWANYCH DO PRACY NA TERYTORIUM FRANCJI CZ. I

2) WYNAGRODZENIE PRACOWNIKÓW DELEGOWANYCH DO PRACY NA TERYTORIUM FRANCJI CZ. II

Transport na potrzeby własne

Wstęp

Niniejsze opracowanie w dużej mierze opierać się będzie o informacje zamieszczone w tekście Pani Magdaleny Szaraniec – Kurzydym pod tytułem „Niezarobkowy przewóz na potrzeby własne – fakty i mity”, który został zamieszczony na portalu „Jazda Prawna.pl” – http://jazdaprawna.pl/transport-na-potrzeby-wlasne/. Jest to kompleksowy zbiór wiedzy dotyczący zagadnienia uregulowanego przez ustawodawcę w art. 4 pkt.4 ustawy o transporcie drogowym, sporządzony w sposób komentarzowy, a więc z uwzględnieniem kazuistycznych problemów mogących być wygenerowanych na kanwie wspomnianej regulacji.

Z prakseologicznego punktu widzenia nie pojawia się potrzeba do powtarzania informacji, które zostały przedstawione we wspomnianym opracowaniu. Pozwolę sobie wyłącznie, więc na zajęcie się problemami nieporuszonymi we wspomnianym tekście, a także dokonam przeglądu orzecznictwa w temacie „Transportu na potrzeby własne” od roku 2013 do dnia dzisiejszego.

W kwestii wyłącznie przypomnienia i nawiązania do głównego tematu badanego zagadnienia należy stwierdzić, że zgodnie z art. 4 pkt.4 ustawy o transporcie drogowym (Dz. U. z 2013 r. poz. 1414, z 2014 r. poz. 486, 805, 915, 1310, z 2015 r. poz. 211, 390, 978, 1269, 1273, 1893, 2183.) „(…) niezarobkowy przewóz drogowy – przewóz na potrzeby własne (to – przyp. autora) – każdy przejazd pojazdu po drogach publicznych z pasażerami lub bez, załadowanego lub bez ładunku, przeznaczonego do nieodpłatnego krajowego i międzynarodowego przewozu drogowego osób lub rzeczy, wykonywany przez przedsiębiorcę pomocniczo w stosunku do jego podstawowej działalności gospodarczej, spełniający łącznie następujące warunki:

a) pojazdy samochodowe używane do przewozu są prowadzone przez przedsiębiorcę lub jego pracowników,

b) przedsiębiorca legitymuje się tytułem prawnym do dysponowania pojazdami samochodowymi,

c) w przypadku przejazdu pojazdu załadowanego – rzeczy przewożone są własnością przedsiębiorcy lub zostały przez niego sprzedane, kupione, wynajęte, wydzierżawione, wyprodukowane, wydobyte, przetworzone lub naprawione albo celem przejazdu jest przewóz osób lub rzeczy z przedsiębiorstwa lub do przedsiębiorstwa na jego własne potrzeby, a także przewóz pracowników i ich rodzin,

d) nie jest przewozem w ramach prowadzonej działalności gospodarczej w zakresie usług turystycznych;(…)”

Biorąc pod uwagę powyższe, można pokusić się o konstatację, że ustawodawca wykreował instytucję sui generis pozwolenia na przeprowadzenie dodatkowego – służebnego transportu towarów, jaki prima facie przypomina element normalnego działania przedsiębiorstwa przewoźnika, aczkolwiek po bliższej analizie okazuje się być wyłącznie czymś dodatkowym, swoistym transportem prerekwizytem, którego wykonanie jest potrzebne dopiero do zajęcia się właściwym przedmiotem działalności gospodarczej osoby dokonywującej transportu tego typu. Podając jakąś eksplikację, przewoźnik zajmujący się transportem towarów na terenie kraju i za granicą potrzebuje do tego typu działań odpowiedniego parku maszynowego. Jest to element nieodzowny i konieczny celem prowadzenia dalszych działań. Z tego względu decyduje się na zakup nowoczesnej naczepy. Naturalne jest, że musi ją w jakiś sposób przytransportować do bazy swojego przedsiębiorstwa. Nie podlega dyskusji, że transport taki jest tutaj konieczny, ale zarazem nie ma on jakiegoś bezpośredniego związku z podstawowym przedmiotem działalności gospodarczej przewoźnika. Jakiś związek oczywiście występuje i jest on zauważalny, ale ma charakter wyłącznie pomocniczy, służebny, pośredni. Ma stanowić podstawę do wykonywania dopiero przedmiotowych działań przewoźnika. Inaczej, bez przetransportowania naczepy z określonym ładunkiem (półproduktem, surowcem etc.) na teren Rzeczpospolitej Polskiej, prawidłowe działanie przedsiębiorstwa byłoby niemożliwe albo co najmniej utrudnione. Dlatego ustawodawca w wypadku wykonywania transportu na potrzeby własne nie nakłada konieczności posiadania dokumentu licencji, czy zezwolenia (krajowego – w rozumieniu dawnej licencji transportowej obowiązującej do połowy 2013 roku), ponieważ zakłada, że obie te decyzje dotyczą pozwolenia na wykonywania pewnej kategorii działań, a przewóz na potrzeby własne do takich nie będzie się zaliczać. Z tego tez powodu zamiast ww. licencji, tudzież zezwolenia, nakłada się na kierowcę konieczność posiadania innego typu dokumentu – Zaświadczenia na przewóz drogowy na potrzeby własne, odpowiednio osób lub rzeczy. Druki takich wniosków są dostępne między innymi na stronach internetowych Głównego Inspektoratu Transportu Drogowego, gdzie mogą zostać pobrane i po uzupełnieniu o wskazane tam transparentne dane złożone do tego organu, celem wydania przedmiotowego zaświadczenia. Czas oczekiwania na otrzymanie dokumentu nie powinien przekroczyć trzech dni roboczych, ale warto pamiętać, że jest to termin wyłącznie instrukcyjny i może ulec wydłużeniu, a w takich okolicznościach organ nie ponosi ujemnych konsekwencji. Brak posiadania tegoż dokumentu przez osobę prowadzącą pojazd, jeżeli spełnione są okoliczności wykonywania transportu na potrzeby własne lub brak licencji, albo zezwolenia, jeżeli nie zaszły przesłanki wykonywania takiego przewozu skutkują nałożeniem na podmiot organizujący transport kary pieniężnej w wysokości 8000 zł.

  1. Obowiązki ciążące na podmiocie wykonującym transport drogowy na potrzeby własne

Kwestią niezwykle ważną i zarazem nieco pomijaną jest ustalenie, jakie obowiązki spoczywają na podmiocie wykonującym transport drogowy na potrzeby własne. O pierwszym z nich zostało już wspomniane powyżej i dotyczy posiadania stosownego zaświadczenia o wykonywaniu takiej czynności. Pytaniem jest jednak, czy prowadzący pojazd ma obowiązek zastosowania się do postanowień Rozporządzenia Parlamentu i Rady nr 561/2006 z dnia 15 marca 2006 r. lub Ustawy o czasie pracy kierowców? Odpowiedź na to pytanie nie jest do końca oczywista. Teoretycznie w sytuacji prowadzenia pojazdu o dopuszczalnej masie całkowitej z przyczepą lub naczepą, przekraczającej 3,5 tony lub prowadzenia pojazdu dostosowanego do przewozu 9 osób łącznie z kierowcą na terenie Rzeczpospolitej Polskiej, Unii Europejskiej i Europejskiego Obszaru Gospodarczego oraz Szwajcarii stosuje się przepisy Rozporządzenia 561/2006, które „wypierają” postanowienia ustawy polskiej. We wszystkich innych przypadkach wykonywania przewozu drogowego na terytorium Rzeczpospolitej Polskiej lub poza nim, ale pojazdami zarejestrowanymi w kraju, stosuje się ustawę o czasie pracy kierowców w zakresie ustalania limitów dziennych i tygodniowych czasu prowadzenia pojazdu, czasu przerw i odpoczynku. Jednakże wbrew dosyć powszechnej opinii nie zawsze zajdzie konieczność stosowania się do postanowień Rozporządzenia. Art. 3 w związku z art. 3 litera h stanowi, że „Niniejsze rozporządzenie nie ma zastosowania do przewozu drogowego: (…) pojazdami lub zespołami pojazdów o dopuszczalnej masie całkowitej nieprzekraczającej 7,5 ton używanymi do niehandlowego przewozu rzeczy;”

Pojawia się zatem wniosek, że istnieje kategoria przejazdów, w czasie których nie ma zastosowanie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady 561/2006, jednakże są te same przejazdy, o których mowa w art. 4 pkt. 4 ustawy o transporcie drogowym? Moim zdaniem nie. Ustawodawca w polskim akcie normatywnym posługuje się pojęciem „niezarobkowy”, natomiast ustawodawca europejski używa zwrotu „przewóz niehandlowy”. Początkowo występował zwrot tożsamy z wyrażeniem obecnym w rodzimym akcie prawnym, jednakże został zmieniony w Dzienniku Urzędowym UE seria L z 2008 r., Nr 51, poz. 27 z dnia 26 lutego 2008 r., co lepiej odpowiada oryginalnemu wyrażeniu „(…)non-commercial carriage of goods”. Według zasad interpretacji wyrażeń prawnych, skoro ustawodawca posługuje się wyrażeniem o nietożsamym brzmieniu, nie wolno nadawać im takich samych znaczeń, a zatem są to pojęcia oznaczające coś innego, osobnego. Na tym etapie pojawia się, wiec kolejne pytanie, jaki jest wzajemny stosunek zakresowy pojęć „niehandlowy” i „niezarobkowy”, skoro wiemy, że nie są tożsame? Inaczej, czy istnieje kategoria przejazdów drogowych na własne potrzeby, o których mowa w art. 4 pkt. 4, ustawy o transporcie drogowym, które jednocześnie nie będą podlegały przepisom Rozporządzenia 561/2006, pomimo że będą wykonywane pojazdem o dopuszczalnej masie całkowitej powyżej 3,5 tony, ale niższej niż 7,5 tony? W moim przekonaniu nie ma takiej możliwości. Taki sam pogląd reprezentowany jest również przez naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z dnia 23 lipca 2013 r. sygn. akt. II FSK 2303/11 oraz z dnia 17 października 2012 r., II GSK 1354/11, a także przez Wojewódzki Sąd Administracyjny w Bydgoszczy z 19 lutego 2014 r. II SA/Bd 1431/13 oraz przez R. Stachowską w komentarzu do art. 3 Rozporządzenia 561/2006. Podstawą niniejszej konstatacji jest twierdzenie, że istotą „niehandlowości” jest wyłączenie danego transportu w sposób całkowity z kategorii działalności gospodarczej przewożącego, tym samym nie jest możliwe, aby jednocześnie transport ten był wykonywany służebnie w stosunku do działalności gospodarczej przedsiębiorcy. Tym samym stosunek zakresowy desygnatów pojęć „niehandlowy” oraz „niezarobkowy” nie ma elementów wspólnych, a co za tym idzie za właściwy przykład przewozów „niehandlowych” można uznać na przykład „przewóz z grzeczności”. W innych przypadkach, w razie spełnienia hipotezy art. 2 ust. 1 rozporządzenia 561/2006, należy zawsze dostosowywać się do jego wymagań.

  1. Kwestia prowadzenie pojazdu przez osobę zatrudnioną na podstawie umowy cywilnoprawnej

De lege lata należy opowiedzieć się za twierdzeniem, że nie sposób stwierdzić, iż w okolicznościach prowadzenia pojazdu przez osobę wykonującą swe czynności na podstawie umowy cywilnoprawnej może być mowa o transporcie na potrzeby własne. Dokładnie omówiła to Magdalena Szaraniec – Kurzydym.1 Od czasu opublikowania tegoż artykułu linia orzecznicza sądów nie uległa w niniejszym temacie żadnej zmianie. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku w wyroku z 5 lutego 2015 r., III Sa/ Gd 823/14 zauważa ponad to, że pracownik tymczasowy nie może być pracownikiem w rozumieniu art. 4 pkt. 4 litera a ustawy o transporcie drogowym, albowiem art. 4 ustawy o zatrudnianiu pracowników tymczasowych stanowi, że pracownikiem tymczasowym nie może być pracownik w rozumieniu art. 2 Kodeksu pracy swojego pracodawcy użytkownika. Jest to teza, która może budzić pewne wątpliwości. Postanowienie art. 4 ustawy o zatrudnianiu pracowników tymczasowych ma na celu zapobieganie zatrudnianiu osób, jakie normalnie świadczyły pracę na rzecz jakiegoś podmiotu, a teraz na skutek jego decyzji została rozwiązana z nim umowa i później zostali powtórnie zatrudnieni poprzez agencję pracy tymczasowej. Jednakże cześć uprawnień kierowniczych zostało przekazanych tą samą ustawą pracodawcom użytkownikom i zdjęta została tym samym z agencji pracy tymczasowej. Podsumowując pracodawca użytkownik ma prawo nakazać wykonać pracownikowi niemal wszystkie czynności, ale nie byłby możliwe, aby nakazał wykonać przewóz na potrzeby własne. Nie widać tym samym aksjologicznej podstawy, aby ograniczać się do pojęcia pracownika na podstawie art. 2 Kodeksu pracy, skoro sam ustawodawca nie czyni tego w stosunku do pracowników tymczasowych. Tak rygorystyczne podejście do katalogu osób, jakie mogą podejmować się wykonania transportu na potrzeby własne zaprezentowane w art. 4 pkt.4 u. t. d. wynika z założenia o konieczności istnienia pomiędzy przedsiębiorcą oraz osobą prowadzącą pojazd więzów podległości, które najpełniej realizują się w stosunku pracy. Nie uwzględniono regulacji pracy tymczasowej nie z tego powodu, że taka relacja tam nie zachodzi, ale z tego powodu, że możliwość zatrudniania pracowników tymczasowych pojawiła się dopiero ponad dwa lata później niż nastąpiło wejście w życie ustawy o transporcie drogowym. Niniejszym jawi się konstatacja, że należy dogłębnie w przyszłości zająć się problemem możliwości wykonywania przewozów na potrzeby własne przez pracowników tymczasowych przedsiębiorstwa wykonującego taki transport.

Kolejnym istotnym zagadnieniem prowadzenie pojazdu, jakim wykonywany ma być transport na potrzeby własne przez osobę bezrobotną i niezwiązaną z przedsiębiorcą żadnym stosunkiem prawnym. Z podobnego typu problemem prawnym mamy do czynienia w wyroku wydanym przez wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku z 6 lutego 2014 r., III SA/Gd 979/13, w którym skład orzekający rozstrzygał kwestie prowadzenia pojazdu przez osobę zarejestrowaną, jako bezrobotną, która zawarła porozumienie z przedsiębiorcą, na mocy którego miała wykonać transport na potrzeby własne wskazanego przedsiębiorcy, pojazdem należącym do niego. W takich okolicznościach Sąd słusznie przyjął, iż strony wiązała umowa cywilnoprawna, ponieważ przedsiębiorca zgłosił kierowcę do ubezpieczenia społecznego i ubezpieczenie zdrowotnego podając kod zgłoszenia 04 11, co oznacza umowę zlecenie. Tym niemniej dalsza interpretacja sądu nie zasługuje już na tak jednoznacznie pozytywną konkluzję, albowiem przytacza on fakt konieczności potwierdzenie na piśmie zawartej umowy o pracę. A contrariozdaję się sugerować, ze brak porozumienia sporządzonego na piśmie, albo przekazanego pracownikowi w trakcie przystąpienia do wykonywania swoich obowiązków powoduje, że nie ma się do czynienia z umową o pracę, ale z umową cywilnoprawną. Jest to jednak założenie błędne. Nie istnieje bowiem instytucja „nieważności umowy o pracę” nawet z powodu rażących braków formalnych tejże. W takiej sytuacji zawsze należy zbadać czy nawet przez niedługi czas nie występowały przesłanki uznania danego stosunku za stosunek pracy. Niewątpliwie, jeśli ktoś decydował się na jednorazową pomoc innemu podmiotowi i w zamian za drobne wynagrodzenie, bądź zwolnienie z długu wykonał na jego rzecz, jego pojazdem transport na potrzeby własne, a strony nie uzgodniły innych okoliczności to powinno zostać uznane za doskonale zrealizowany niezarobkowy transport na potrzeby własne.

Kolejnym elementem jaki jest ważnym podkreślenia jest kwestia pytania, dlaczego osoby bliskie przedsiębiorcy mogą zostać uznane za podmioty mogące prowadzić pojazd w trakcie wykonywania transportu na potrzeby własne, pomimo że nie są pracownikami, ani tym bardziej samym przedsiębiorcą? Odpowiedzi na to pytanie udzielają przedstawiciele doktryny, na przykład Renata Strachowska, która stwierdza, że na podstawie art. 8 ust.1 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych uprawnienia przysługujące pracownikowi mogą przysługiwać również innym osobą – najbliższym ubezpieczonego, o których mowa w art. 8 ust. 2 tejże ustawy. Jest to argumentacja co najmniej trudna do zaakceptowania, ponieważ w żadnej mierze nie odwołuje się do postanowień Kodeksu pracy. Jednakże jeśli przyjmujemy ją wprost to nie sposób zauważyć, że art. 8 ust.1 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych każe podobnie jak pracownika traktować również osoby, o których mowa w art. 8 ust. 2a tejże ustawy, takie jak osoby wykonujące swe czynności na podstawie stosunków cywilnoprawnych. W takich okolicznościach należałoby zastanowić się nad metodologicznym podparciem dla interpretacji prezentowanej przez Panią Renatę Strachowską, ponieważ powoływanie się na wykładnie celowością w sytuacji braku luki prawnej budzi uzasadnione zastrzeżenia. Warto podkreślić, że wykładnia dozwalająca osobom bliskim dla przedsiębiorcy znajdującym się w jego kręgu rodzinnym na prowadzenie pojazdu w transporcie na potrzeby własne opiera się na regule wykładni celowościowej mającej na celu poszukiwanie ratio legis przepisu. Jest to działanie prawidłowe, ale wyłącznie w sytuacji, gdy wykładnia językowa oraz funkcjonalna nie przyniosła żadnego rezultatu, bądź przyniosła rezultat nieracjonalny. W niniejszym stanie prawnym, jak już wspominałem, nie istnieje luka prawna, jaka wymaga uzupełnienia poprzez taki charakter wykładni. Prowadzi to do wniosku, że albo przyjmujemy zasadę, iż do momentu znowelizowania przepisów wykluczamy osoby bliskie przedsiębiorcy oraz podmioty zatrudniane na podstawie umowy cywilnoprawnej, jako te które mogą prowadzić pojazd w trakcie transportu na potrzeby własne, albo powinniśmy dopuścić do takiego przywileju również zleceniobiorców, usługobiorców oraz wykonawców konkretnego dzieła. Obecne działania są bowiem przejawem nieuzasadnionej i w pełni woluntarystycznej dyferencjacji podmiotów prawnych. Niestety, w dalej widoczny jest w orzecznictwie pogląd – skądinąd słuszny na gruncie obecnej regulacji – niedopuszczający osób wykonujących swe czynności na podstawie umów cywilnoprawnych do prowadzenia pojazdu w transporcie na potrzeby własne i nazywający taki przewóź bardzo nieelegancko „transportem ułomnym” – wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Olsztynie z 25 lutego 2014 r., II SA/Ol 69/14. Podobny pogląd reprezentują również inne administracyjne sądy wojewódzkie na przykład Wojewódzki Sąd Administracyjny w Szczecinie w wyroku z 13 marca 2014 r., II SA/Sz 1190/13, w Warszawie w wyroku z 28 maja 2014 r., IV SA/Wa 1524/13, w Poznaniu w wyroku z 4 czerwca 2014 r., III SA/Po1239/13. Stwierdzono nawet, całkiem słusznie, że transport okazjonalny, wyłącznie jednorazowy, ale wykonywany przez zleceniobiorcę, nie może być nazwany transportem na potrzeby własne – wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z 11 grudnia 2014 r., VI SA/Wa 3639/13, bądź, że nie jest akceptowalne, aby działania zarezerwowane dla pracownika były wykonywane przez osobę powiązaną z przedsiębiorcą umową o współpracę – umowę prawa cywilnego, która nie ma swojej regulacji w przepisach Kodeksu cywilnego – wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego w Warszawie z 15 października 2014 r., II GSK 1328/13

  1. Charakter towarów przewożonych w ramach transportu towarów na potrzeby własne

W celu uzupełnieniu wiadomości przekazanych w poprzedniej publikacji będącej dziełem Magdaleny Szaraniec – Kurzydym2 uważam, że celowo jest zastanowić się nad katalogiem towarów w przypadku przejazdu pojazdem załadowanym. Ustawodawca stanowi, że „(…) rzeczy przewożone są własnością przedsiębiorcy lub zostały przez niego sprzedane, kupione, wynajęte, wydzierżawione, wyprodukowane, wydobyte, przetworzone lub naprawione albo celem przejazdu jest przewóz osób lub rzeczy z przedsiębiorstwa lub do przedsiębiorstwa na jego własne potrzeby, a także przewóz pracowników i ich rodzin (…)”. W niniejszym katalogu nie ma wzmianki, czy transportem na potrzeby własne można określić przewóz towarów, które jeszcze nie są własnością przedsiębiorstwa, nie są przez niego wydzierżawione i nie wynajęte, aczkolwiek przedsiębiorca zawarł już z podmiotem trzecim umowę przedwstępną dotyczącą przeniesienia własności tychże rzeczy, bądź nawiązał inną umowę obligacyjną mającą dopiero w przyszłości kreować inny stosunek prawny znany prawu cywilnemu i wymieniony w powyższym katalogu. Podobnie, czy w hipotezie art. 4 pkt. 4 mieści się transport rzeczy sprzedanych przez przedsiębiorcę, ale z zastrzeżeniem warunku zawieszającego?

Co do sytuacji, jaka została podana, jako pierwszy przykład, skłaniam się do konstatacji, że posiadanie wyłącznie umowy przedwstępnej nie stwarza, nie kreuje stosunku prawnego, mogącego stanowić wystarczający tytuł prawny do uznania danego przejazdu za transport na potrzeby własne. Ustawodawca dokładnie stwierdza, że rzeczy, jakie są transportowane muszą być już własnością przedsiębiorstwa, bądź były jego własnością, bądź zostały wynajęte lub wydzierżawione. Użycie przez ustawodawcę przymiotnika odczasownikowego w stronie biernej sugeruje, iż wskazane rzeczy były, ale już nie są własnością przedsiębiorcy, nie są jego własnością, ale poprzednio je wynajął, lub wydzierżawił. Taka wykładnia językowa powoduje, że zawarcie samej umowy przedwstępnej dotyczącej sprzedaży, najmu, dzierżawy, nie uzasadnia wykonywania transportu na potrzeby własne. Sprawa ma się jednak odmiennie jeśli będziemy analizować przypadek, transportu rzeczy, jakie zostały przez przedsiębiorstwo kupione – zawarto umowę sprzedaży, ale z zastrzeżeniem warunku zawieszającego, to znaczy, że własność ich nie przeszła jeszcze na kupującego, albo gdy kupującym był przedsiębiorca, ale nabył dany towar pod warunkiem zawieszającym, który jeszcze się nie zrealizował. W tej sytuacji mamy do czynienia z rzeczami „kupionymi”, bądź „sprzedanymi”, jednakowoż nie doszło do przejścia własności. Wydaje się, że ustawodawca nie wykazując chęci regulacji zawierania umowy pod warunkiem dopuszcza w sposób dorozumiany, aby hipotezą poprawnego transportu na potrzeby własne objąć omówione powyżej sytuację, albowiem nie wspomina o nich wprost.

Warto jest jednak wspomnieć w tym miejscu, że istnieje pewien niuans, albowiem z wyjątkiem przetworzenia, albo naprawienia rzeczy ustawa w większości przypadków stanowi, że muszą być one przez przedsiębiorcę „(…) sprzedane, kupione, wynajęte, wydzierżawione, wyprodukowane, wydobyte (…)”. Rodzi się niniejszym konstatacja, iż przedsiębiorca musi posiadać pewien tytuł do danej rzeczy wynikający z przepisów prawa cywilnego, a zatem inaczej niż na gruncie ustawy Prawo przewozowe, nie może on być wyłącznie detentorem – dzierżycielem rzeczy tak jak zwykły przewoźnik, ale powinien posiadać na gruncie stanu faktycznego coś więcej – animus rem sibi habendi – chęć posiadania rzeczy dla siebie nie dla kogoś innego, jak dzieje się to w sytuacji wykonywania przewozu, gdzie kierujący pojazd prezentuje wyłącznie animus rem alieni habendi – chęć posiadania rzeczy dla kogoś innego. Wykonawca transportu na potrzeby własne w większości powinien zatem zaprezentować w razie kontroli dla własnego bezpieczeństwa jakąś umowę: sprzedaży, dzierżawy, najmu, bądź uzasadnić kiedy i jak dokonał wyprodukowania bądź przetworzenia owych rzeczy. Nie dopuszczono jednak by wskazanym tytułem była umowa leasingu, albowiem art. 4 pkt.4 ustawy o transporcie drogowy, jako przepis o charakterze wyjątkowym nie powinien być interpretowany rozszerzająco.

V. Transport na potrzeby własne rzeczy, jakie mają być przez przedsiębiorcę naprawione

Ustawodawca wprost dopuszcza, że przedmiotem transportu na potrzeby własne mogą być rzeczy przez przedsiębiorcę wykonującego transport „naprawione” lub „przetworzone”. Nie ma wówczas znaczenia, kto jest ich właścicielem, może to być podmiot wykonujący transport, jak i osoba trzecia, nie jest także istotne, jaki jest cel takiego transportu, może to być zatem odwiezienie rzeczy ich właścicielowi, bądź osobie trzeciej albo wiezienie ich z jednej bazy przedsiębiorstwa do kolejnej.Prima facie nie dozwolono, aby owe rzeczy transportowano dopiero w celu ich przetworzenia lub naprawienia. Podając przykład, przedsiębiorca posiadający warsztat samochodowy nie może pojechać swoim pojazdem do klienta, aby odebrać jego samochód i naprawić w swoim warsztacie. Naczelny Sąd Administracyjny w Warszawie w wyroku z 15 października 2014 r., II GSK 1328/13 stwierdził, że dopuszczalne jest, aby właściciel warsztatu mógł odwozić wyżej wymieniony naprawiony pojazd do klienta, ale sytuacja odwrotna nie może być potraktowana, jako przewóz na potrzeby własne. Odnosząc się do towarów przetworzonych przez przedsiębiorcę sytuacja powinna być analogiczna. Transport rzeczy przetworzonych jest uznawany za transport na potrzeby własne, z kolei przewóz ich dopiero w celu przetworzenia jest czymś zgodnie z dyrektywą ustawową odmiennym. Jednakże w tym temacie pojawiają się istotne wątpliwości zapoczątkowane orzeczeniem Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 25 stycznia 2008 I OSK 1600/06, który stwierdził, że można zaliczyć do transportu na potrzeby własne sytuację przewozu rzeczy – półproduktów, które dopiero mają zostać przetworzone przez przedsiębiorcę w związku z prowadzoną przez niego działalnością gospodarczą. Nie widzę w ogóle podstawy aksjologicznej do dokonywanie dyferencjacji transportu rzeczy, jakie mają być naprawione, a jakie mają zostać przetworzone. De lege lata jednak uważam że obie kategorie transportu powinny być uznane za niedopuszczalne w kontekście transportu na potrzeby własne.

VI. Podsumowanie

Podsumowując niniejsze opracowanie miało na celu wyłącznie uzupełnienie wiedzy, która została przedstawiona przez Magdalenę Szaraniec – Kurzydym, w jej utworze. W jego ramach podniosłem kwestie sprawiające najwięcej problemów w przedmiotowym temacie oraz dokonałem ich krótkiej analizy. Jednakże niniejsza publikacja jest w sposób immanentnie związana z pracą Magdaleny Szaraniec – Kurzydym i bez podstawowej wiedzy przedstawionej w nim nie sposób zrozumieć istoty niniejszej pracy.

 

Piotr Potocki

Konsultacje: Mariusz Miąsko

Kancelaria Prawna Viggen sp.j.

      

Potrzebujesz porady eksperta w zakresie prawa:
– transportowego administracyjnego,
– transportowego prawa pracy,
– przewozowego krajowego i międzynarodowego CMR,
– procesowego,
– prawa przewozu materiałów niebezpiecznych ADR,
– prawa przewozu produktów szybko psujących się ATP,
– transportowego prawa ubezpieczeń,
– prawa załadunków i mocowania ładunków (VDI),
– wspólnotowego i eurazjatyckiego prawa czasu prowadzenia pojazdu (AETR),
– wspólnotowego i eurazjatyckiego prawa dokumentowania aktywności kierowców,
– przepisów optymalizacji kosztów w transporcie.

Już dziś skontaktuj się z Kancelarią Prawną VIGGEN
pod nr tel.: (12) 637-24-57,
509 982 577
lub pod adresem e-mail: biuro1@viggen.pl

Niniejszy dokument podlega ochronie prawnej na mocy ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych (ustawa z dnia 4 lutego 1994 r., Dz. U. 06.90.631 z późn. zm.).

„Niezarobkowy przewóz na potrzeby własne – fakty i mity”, który został zamieszczony na portalu „Jazda Prawna.pl” – http://jazdaprawna.pl/transport-na-potrzeby-wlasne/

„Niezarobkowy przewóz na potrzeby własne – fakty i mity”, który został zamieszczony na portalu „Jazda Prawna.pl” – http://jazdaprawna.pl/transport-na-potrzeby-wlasne/

Odpowiedzialność kierowcy za powierzony sprzęt

Z tematem roszczeń większości z nas kojarzą się roszczenia kierowców, jakie mają oni do swoich pracodawców z tytułu nierozliczonych świadczeń, takich jak np. ryczałty za nocleg. Warto jednak zwrócić uwagę na to jakie roszczenia mogą mieć pracodawcy do swoich kierowców.

Podstawową rzeczą jaką kierowca otrzymuje w pracy do realizowania czynności służbowych,  na rzecz podmiotu zatrudniającego jest pojazd, którym wykonuje swoje obowiązki pracownicze. Dla pracodawcy posiadającego firmę transportową, najlepszą formą zabezpieczenia się przed ewentualną szkodą wyrządzaną przez pracownika  w pojeździe, jego wyposażeniu,  czy innym powierzonym rzeczom jest sporządzenie umowy, która umożliwia wyegzekwowanie  należności i to w pełnej wysokości za szkodę powstałą w mieniu.

W myśl przepisu art. 124 § 1 i 2 kodeksu pracy:

  • 1.Pracownik, któremu powierzono z obowiązkiem zwrotu albo do wyliczenia się:

1) pieniądze, papiery wartościowe lub kosztowności,

2 )narzędzia i instrumenty lub podobne przedmioty, a także środki ochrony indywidualnej oraz odzież i obuwie robocze,

odpowiada w pełnej wysokości za szkodę powstałą w tym mieniu.

  • 2. Pracownik odpowiada w pełnej wysokości również za szkodę w mieniu innym niż wymienione w § 1, powierzonym mu z obowiązkiem zwrotu albo do wyliczenia się.

Konstrukcja pracowniczej odpowiedzialności materialnej za szkody wyrządzone w mieniu pracodawcy, które zostało powierzone danemu pracownikowi z obowiązkiem zwrotu lub wyliczenia się, opiera się na czterech występujących łącznie przesłankach:

-bezprawności działania (zaniechania) pracownika,

-powstaniu szkody w mieniu pracodawcy,

-winie (nieumyślnej albo umyślnej) pracownika,

-normalnym związku przyczynowym pomiędzy bezprawnością (w sensie naruszenia obowiązków pracowniczych), a powstałą szkodą w mieniu powierzonym (dr Władysław Patulski, MoPr 2004, Nr 1).

W celu prawidłowego przekazania mienia, należy prawidłowo udokumentować jego oddawanie poprzez sporządzenie umowy, w której dokładnie określamy przedmioty (pojazd, jego doposażenie, np. lodówka, czajnik, radio CB)  oraz załącznik: protokół zdawczo-odbiorczy (stan samochodu w dniu powierzania, np. stan licznika, zarysowania).

Umowa nie musi być sporządzona na początku zatrudnienia pracownika, ale również możemy zawrzeć ją w trakcie trwania stosunku pracy.

Kluczową cechą zawierania niniejszej umowy jest to, że pracownik odpowiada w pełnej wysokości za szkodę powstałą w tym mieniu, chyba że wykaże, że szkoda powstała z przyczyn od niego niezależnych, a w szczególności wskutek niezapewnienia przez pracodawcę warunków umożliwiających zabezpieczenie powierzonego mienia (art. 124 § 3 kodeksu pracy). Należy zaznaczyć, że pracodawcy przysługuje od pracownika roszczenie odszkodowawcze według zasad określonych w art. 124-127 k.p. także wówczas, gdy powierzone mienie stanowiło własność osoby trzeciej, a pracodawca naprawił tej osobie wyrządzoną w tym mieniu przez pracownika szkodę”(uchwała SN z 21 grudnia 1987 r., III PZP 54/87, LexPolonica nr 310542 (OSNCP 1989, nr 9, poz. 132)

Przy pracowniczej odpowiedzialności za mienie powierzone w sposób szczególny uregulowany jest rozkład ciężaru dowodów. Pracodawca powinien wykazać prawidłowe powierzenie mienia oraz szkodę spowodowaną niezwróceniem mienia lub niewyliczeniem się pracownika, a także jej wysokość. Wówczas występuje domniemanie odpowiedzialności pracownika, który może się jednak uwolnić od niej przez wykazanie, że szkoda powstała z przyczyn od niego niezależnych, a w szczególności wskutek niezapewnienia przez pracodawcę warunków umożliwiających zabezpieczenie powierzonego mienia. Według zasad ogólnych na pracodawcy bowiem spoczywa ciężar wykazania, że szkoda powstała z winy pracownika. (Kodeks pracy. Komentarz Iwulski Józef, Sanetra Walerian,Autor komentarza do dz. PIĄTY roz. II art. 124: Iwulski Józef).

Nie będzie zatem  uznane za zapewnienie warunków umożliwiających zabezpieczenie powierzonego mienia, wydanie przez pracodawcę zarządzenia nakazującego pracownikowi parkowanie powierzonego pojazdu wyłącznie na parkingach strzeżonych, bez jego wyposażenia w podstawowe zabezpieczenia : autoalarm, blokada skrzyni biegów,  (wyrok SN z 21 listopada 2006 r., II PK 69/2006, LexPolonica nr 1721671, OSNP 2007, nr 23-24, poz. 351).

Kierowca będzie ponosił  odpowiedzialność za szkodę w mieniu powierzonym wskutek kradzieży przez nieznanych sprawców w zakresie, w jakim można mu zarzucić niewykonanie lub nienależyte wykonanie obowiązku pieczy nad tym mieniem ( wyrok SN – Izba Pracy, Ubezpieczeń Społecznych i Spraw Publicznych z dnia 24 czerwca 2009 r. II PK 286/08)

Odpowiedzialność materialna pracownika, któremu powierzono wymienione w § 1 lub inne (§ 2) mienie do wyliczenia się lub zwrotu, kształtuje się odmiennie od ogólnej odpowiedzialności za mienie pracodawcy. Szkodę zaistniałą w tym mieniu pracownik wyrównuje do pełnej wysokości bez względu na jej odniesienie do otrzymywanego przez niego wynagrodzenia. Odpowiedzialność obejmuje nie tylko rzeczywistą szkodę, ale również utracone korzyści (Prawo pracy. Komentarz, Romer Maria Teresa, autor komentarza do dz. PIĄTY roz. II art. 124: Romer Maria Teresa).

Podsumowując kluczowymi  korzyściami dla pracodawcy, który zawiera umowę z pracownikiem o odpowiedzialności materialnej za powierzony sprzęt, są:

  • pełna odpowiedzialność pracownika za powierzone mienie

  • na zatrudnionym spoczywa ciężar wykazania, że ustalona w udowodnionej przez pracodawcę wysokości szkoda powstała w całości lub w części z przyczyn od pracownika niezależnych.

Pamiętać jednak należy, żeby czynność przekazania mienia zrobić w sposób prawidłowy, żeby można było egzekwować od pracownika należnego odszkodowania.  

  

Karolina Otfinowska – Starszy Inspektor ds. BHP

Mariusz Miąsko

Prezes Kancelarii Prawnej Viggen sp.j.

 

Potrzebujesz porady eksperta w zakresie prawa:
– transportowego administracyjnego,
– transportowego prawa pracy,
– przewozowego krajowego i międzynarodowego CMR,
– procesowego,
– prawa przewozu materiałów niebezpiecznych ADR,
– prawa przewozu produktów szybko psujących się ATP,
– transportowego prawa ubezpieczeń,
– prawa załadunków i mocowania ładunków (VDI),
– wspólnotowego i eurazjatyckiego prawa czasu prowadzenia pojazdu (AETR),
– wspólnotowego i eurazjatyckiego prawa dokumentowania aktywności kierowców,
– przepisów optymalizacji kosztów w transporcie.

Już dziś skontaktuj się z Kancelarią Prawną VIGGEN
pod nr tel.: (12) 637-24-57,
509 982 577
lub pod adresem e-mail: biuro1@viggen.pl

Niniejszy dokument podlega ochronie prawnej na mocy ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych (ustawa z dnia 4 lutego 1994 r., Dz. U. 06.90.631 z późn. zm.).

Serdecznie zapraszamy Państwa do skorzystania z największej bazy profesjonalnych, unikatowych opracowań prawnych, którą znajdą Państwo pod adresem: Sklep561.pl

http://kancelariaprawnaviggen.pl//news/503/40/Odpowiedzialnosc-kierowcy-za-powierzony-sprzet/