Anna Nieć-Mrzygłód – Dyr. Gen. Kancelarii Prawnej Viggen panelistką międzynarodowej konferencji na University of New York in Prague

30 czerwca 2026 r. Anna Nieć-Mrzygłód, Dyrektor Generalna Kancelarii Prawnej Viggen, została zaproszona do grona panelistów prestiżowej międzynarodowej konferencji naukowej „Mapping the Transformation: Intersectional Analysis of Platform Work and the Shifting Labor Landscape”, która odbyła się na University of New York w Pradze.

Konferencja zgromadziła przedstawicieli środowisk naukowych z wielu europejskich ośrodków akademickich, tworząc przestrzeń do interdyscyplinarnej debaty nad współczesnymi przemianami rynku pracy, wpływem cyfryzacji na stosunki zatrudnienia oraz wyzwaniami związanymi z rozwojem pracy platformowej. Wydarzenie miało charakter naukowy i stanowiło ważną platformę międzynarodowej wymiany wiedzy oraz doświadczeń pomiędzy ekspertami z zakresu prawa, ekonomii, socjologii i nauk o pracy.

Podczas konferencji Anna Nieć-Mrzygłód wspólnie z dr hab. Łucją Kobroń-Gąsiorowską, prof. UKEN, zaprezentowała referat naukowy pt.:

„Algorithmic Management and the (De)Regulation of Employment in Platform Work in Europe: Implications for Social Protection and Inequalities”.

Wystąpienie koncentrowało się na analizie wpływu zarządzania algorytmicznego na współczesny rynek pracy oraz funkcjonowanie platform cyfrowych w Europie. Prelegentki przedstawiły wyniki analizy dotyczącej tego, w jaki sposób algorytmy wykorzystywane przez platformy cyfrowe organizują proces świadczenia pracy, wpływają na ocenę pracowników, przydzielanie zadań, poziom wynagrodzeń oraz dostęp do kolejnych zleceń.

Szczególną uwagę poświęcono problemowi rozbieżności pomiędzy formalnym statusem osób świadczących pracę jako samozatrudnionych a rzeczywistym poziomem kontroli sprawowanej przez platformy cyfrowe za pomocą narzędzi algorytmicznych. W referacie wskazano, że pomimo deklarowanej elastyczności i niezależności wykonawców, systemy algorytmicznego zarządzania coraz częściej decydują o kluczowych aspektach wykonywania pracy, co rodzi istotne pytania dotyczące skuteczności obowiązujących regulacji prawa pracy oraz zakresu ochrony socjalnej pracowników platformowych.

W prezentacji omówiono również najnowsze działania legislacyjne Unii Europejskiej, ze szczególnym uwzględnieniem Dyrektywy w sprawie poprawy warunków pracy za pośrednictwem platform cyfrowych. Podkreślono, że nowe regulacje stanowią istotny krok w kierunku zwiększenia transparentności algorytmicznego zarządzania oraz wzmocnienia ochrony osób wykonujących pracę platformową, jednak ich rzeczywista skuteczność będzie uzależniona od sposobu wdrożenia przez państwa członkowskie.

Referat przedstawiał także perspektywę intersekcjonalną, wskazując, że rozwój pracy platformowej w największym stopniu dotyka grup znajdujących się już wcześniej w mniej korzystnej sytuacji na rynku pracy. Kobiety, migranci oraz osoby młode są częściej zatrudniani w mniej stabilnych segmentach gospodarki platformowej, a stosowane przez platformy systemy ocen, rankingów oraz automatycznego przydzielania zadań mogą prowadzić do utrwalania istniejących nierówności społecznych i ekonomicznych.

W panelu, obok Anny Nieć-Mrzygłód i prof. UKEN dr hab. Łucji Kobroń-Gąsiorowskiej, udział wzięli również uznani przedstawiciele europejskich środowisk akademickich:

  • Kahale Carrillo Djamil Tony (Polytechnic University of Cartagena),
  • Miriam Judit Gomez Romero (University of Cantabria),
  • Marialaura Birgilliro (Complutense University of Madrid),
  • Maurilio Pirone (University of Bologna),
  • Joanna Bronowicka (Europa University Viadrina).

Moderatorem panelu był Guido Smorto z University of Palermo – ceniony ekspert w dziedzinie prawa nowych technologii oraz gospodarki cyfrowej.

Zaproszenie Anny Nieć-Mrzygłód do udziału w charakterze panelistki podczas międzynarodowej konferencji na University of New York in Prague stanowi wyraz uznania dla jej dorobku eksperckiego oraz potwierdza aktywny udział Kancelarii Prawnej Viggen w międzynarodowej debacie naukowej dotyczącej przyszłości rynku pracy, prawa pracy oraz wyzwań związanych z rozwojem gospodarki cyfrowej i platformowej.

Udział w wydarzeniu umożliwił wymianę doświadczeń z naukowcami reprezentującymi czołowe europejskie uczelnie oraz wniósł istotny wkład w dyskusję nad kierunkami rozwoju europejskich regulacji dotyczących pracy platformowej, ochrony socjalnej i wykorzystania systemów sztucznej inteligencji w zarządzaniu pracą.

 

Fundacja rodzinna – kompleksowy przewodnik dla przedsiębiorców. Jak skutecznie zabezpieczyć majątek i zaplanować sukcesję firmy

Prowadzenie własnej działalności gospodarczej to często efekt wielu lat ciężkiej pracy, podejmowania odważnych decyzji i konsekwentnego budowania wartości przedsiębiorstwa. Dla wielu właścicieli firm przedsiębiorstwo nie jest wyłącznie źródłem dochodu. To dorobek życia, który chcieliby przekazać kolejnym pokoleniom w jak najlepszej kondycji. Niestety praktyka pokazuje, że właśnie moment sukcesji bardzo często staje się największym zagrożeniem dla dalszego funkcjonowania rodzinnego biznesu.

Śmierć właściciela, konflikty pomiędzy spadkobiercami, podział udziałów, brak osoby przygotowanej do zarządzania przedsiębiorstwem czy konieczność spłaty zachowku mogą doprowadzić do sytuacji, w której dobrze prosperująca firma zaczyna tracić swoją wartość. Niejednokrotnie przedsiębiorstwo, które było budowane przez kilkadziesiąt lat, zostaje sprzedane lub podzielone wyłącznie dlatego, że wcześniej nie zaplanowano odpowiedniej sukcesji.

Właśnie z myślą o takich sytuacjach ustawodawca wprowadził do polskiego systemu prawnego fundację rodzinną. To rozwiązanie, które od momentu wejścia w życie przepisów cieszy się coraz większym zainteresowaniem przedsiębiorców, właścicieli spółek oraz osób posiadających znaczny majątek prywatny. Fundacja rodzinna pozwala nie tylko uporządkować kwestie dziedziczenia, ale przede wszystkim stworzyć trwałą strukturę zarządzania majątkiem, która będzie funkcjonowała również wtedy, gdy fundator przestanie aktywnie uczestniczyć w prowadzeniu biznesu.

Fundacja rodzinna jest osobą prawną utworzoną w celu gromadzenia majątku, zarządzania nim oraz realizowania świadczeń na rzecz wskazanych przez fundatora beneficjentów. W praktyce oznacza to, że fundator przekazuje określone składniki swojego majątku do fundacji, a ta staje się ich właścicielem i zarządza nimi zgodnie z zasadami określonymi w statucie.

To właśnie odróżnia fundację rodzinną od klasycznego dziedziczenia. Majątek nie przechodzi automatycznie na spadkobierców, lecz pozostaje własnością fundacji. Beneficjenci korzystają z niego w sposób określony przez fundatora, otrzymując świadczenia pieniężne, możliwość finansowania edukacji, leczenia, utrzymania lub innych potrzeb wskazanych w statucie.

Takie rozwiązanie pozwala uniknąć sytuacji, w której udziały w spółce zostają rozdzielone pomiędzy kilka osób o różnych interesach i odmiennym podejściu do prowadzenia przedsiębiorstwa. Firma może nadal funkcjonować jako jeden organizm, a decyzje dotyczące jej majątku podejmowane są zgodnie z zasadami ustalonymi jeszcze przez fundatora.

Jeszcze kilka lat temu przedsiębiorcy planujący sukcesję korzystali przede wszystkim z testamentów, darowizn lub umów dotyczących zbycia udziałów. Rozwiązania te często okazywały się niewystarczające, zwłaszcza gdy majątek obejmował rozbudowaną strukturę spółek, nieruchomości czy inwestycje zagraniczne.

Fundacja rodzinna pozwala spojrzeć na sukcesję znacznie szerzej. Nie ogranicza się wyłącznie do przekazania majątku następcom prawnym, ale umożliwia stworzenie zasad jego funkcjonowania nawet na kilkadziesiąt lat do przodu.

Fundator może zdecydować, kto będzie zarządzał majątkiem, kto będzie otrzymywał świadczenia, jakie warunki muszą zostać spełnione, aby beneficjent uzyskał określone uprawnienia, a także jakie wartości mają przyświecać działalności fundacji. Dzięki temu przedsiębiorca zachowuje realny wpływ na przyszłość swojej firmy nawet wtedy, gdy sam nie będzie już uczestniczył w jej prowadzeniu.

Choć najczęściej mówi się o fundacjach rodzinnych w kontekście dużych przedsiębiorstw, w praktyce rozwiązanie to znajduje zastosowanie również w przypadku średnich firm rodzinnych oraz osób posiadających znaczący majątek prywatny.

Fundacja rodzinna może okazać się szczególnie korzystna dla właścicieli spółek kapitałowych, przedsiębiorców prowadzących działalność od wielu lat, inwestorów posiadających rozbudowane portfele nieruchomości, osób osiągających dochody z najmu czy rodzin, które chcą uniknąć rozdrobnienia majątku pomiędzy wielu spadkobierców.

Nie oznacza to jednak, że fundacja rodzinna będzie odpowiednim rozwiązaniem w każdej sytuacji. Przed jej założeniem konieczna jest szczegółowa analiza struktury majątkowej, planów sukcesyjnych oraz skutków podatkowych. W wielu przypadkach właściwe zaplanowanie fundacji pozwala osiągnąć znacznie większe korzyści niż tradycyjne przekazanie majątku w drodze dziedziczenia.

Najważniejszym celem fundacji rodzinnej jest zachowanie integralności majątku oraz zapewnienie jego profesjonalnego zarządzania przez wiele pokoleń. W praktyce fundacja bardzo często pełni funkcję rodzinnego centrum zarządzania majątkiem. To do niej trafiają udziały w spółkach, akcje, nieruchomości, środki finansowe oraz inne składniki majątkowe. Następnie fundacja zarządza nimi zgodnie z wolą fundatora i przeznacza osiągane dochody na realizację świadczeń wobec beneficjentów.

Takie rozwiązanie pozwala oddzielić kwestie własności od bieżącego zarządzania przedsiębiorstwem. Nie każdy spadkobierca musi zostać przedsiębiorcą, aby korzystać z owoców pracy poprzednich pokoleń. Jednocześnie firma nie jest narażona na konflikty wynikające z podziału udziałów pomiędzy wielu właścicieli. Dla wielu rodzin równie istotna jest możliwość zachowania wypracowanych wartości. Fundator może określić w statucie nie tylko zasady funkcjonowania fundacji, lecz także cele, którymi powinny kierować się jej organy. Dzięki temu fundacja staje się narzędziem budowania wielopokoleniowej odpowiedzialności za rodzinny majątek.

Fundatorem może być osoba fizyczna posiadająca pełną zdolność do czynności prawnych. Co istotne, fundator nie musi rezygnować z korzystania z majątku wniesionego do fundacji. Przepisy pozwalają, aby był jednocześnie beneficjentem i otrzymywał świadczenia na zasadach określonych w statucie.

Jeżeli fundacja powstaje na podstawie aktu założycielskiego, może zostać ustanowiona przez kilku fundatorów. Takie rozwiązanie często wybierają małżonkowie prowadzący wspólnie działalność gospodarczą lub rodzeństwo będące współwłaścicielami rodzinnej firmy.

Fundacja ustanowiona testamentem może mieć wyłącznie jednego fundatora. W takim przypadku niezwykle istotne staje się dochowanie terminów związanych z wpisem do rejestru fundacji rodzinnych, ponieważ od tego zależy możliwość skutecznego funkcjonowania fundacji po śmierci spadkodawcy.

Krąg beneficjentów fundacji rodzinnej może zostać określony bardzo szeroko. Nie muszą to być wyłącznie członkowie najbliższej rodziny. Fundator może wskazać również dalszych krewnych, osoby niespokrewnione czy organizacje prowadzące działalność pożytku publicznego. To fundator decyduje, kto będzie korzystał z majątku fundacji oraz na jakich zasadach. Statut może przewidywać comiesięczne świadczenia pieniężne, finansowanie kosztów nauki, pokrywanie wydatków związanych z leczeniem, zakup mieszkania, wsparcie przy rozpoczęciu działalności gospodarczej czy inne formy pomocy.

Możliwe jest również uzależnienie otrzymywania świadczeń od spełnienia określonych warunków. Fundator może przykładowo postanowić, że beneficjent otrzyma środki dopiero po ukończeniu studiów, osiągnięciu określonego wieku lub rozpoczęciu pracy zawodowej. Takie rozwiązania pozwalają realizować długofalową politykę rodzinną i motywować kolejne pokolenia do rozwoju.

Proces utworzenia fundacji rodzinnej rozpoczyna się od podjęcia decyzji dotyczącej jej celu oraz sposobu funkcjonowania. Dopiero kolejnym etapem jest przygotowanie dokumentów. Fundator składa oświadczenie o ustanowieniu fundacji rodzinnej w formie aktu notarialnego albo ustanawia ją w testamencie. Następnie sporządzany jest statut, który stanowi najważniejszy dokument regulujący działalność fundacji.

Kolejnym krokiem jest wniesienie funduszu założycielskiego o wartości co najmniej 100 tysięcy złotych. W praktyce majątek przekazywany fundacji jest zazwyczaj znacznie większy i obejmuje udziały w spółkach, nieruchomości, akcje oraz inne wartościowe aktywa. Ostatnim etapem jest wpis fundacji do rejestru fundacji rodzinnych prowadzonego przez Sąd Okręgowy w Piotrkowie Trybunalskim. Dopiero z chwilą wpisu fundacja uzyskuje osobowość prawną i może rozpocząć działalność.

Największym błędem popełnianym przez przedsiębiorców jest przekonanie, że statut fundacji stanowi jedynie formalność. W rzeczywistości to właśnie on decyduje o tym, czy fundacja będzie skutecznie realizowała cele fundatora przez kolejne dziesięciolecia. To w statucie określa się sposób zarządzania majątkiem, zasady wypłaty świadczeń, kompetencje organów, procedury podejmowania decyzji, sposób powoływania nowych członków zarządu oraz reguły funkcjonowania zgromadzenia beneficjentów. Źle przygotowany statut może doprowadzić do wieloletnich sporów rodzinnych, paraliżu decyzyjnego, a nawet utraty części korzyści podatkowych. Z tego względu opracowanie statutu powinno być poprzedzone szczegółową analizą potrzeb fundatora, struktury majątku oraz planów dotyczących przyszłości przedsiębiorstwa.

Fundacja rodzinna, podobnie jak spółki kapitałowe, posiada własną strukturę organizacyjną. Ma to ogromne znaczenie z punktu widzenia bezpieczeństwa majątku, ponieważ decyzje dotyczące jego zarządzania nie są uzależnione od jednej osoby ani od zmieniającej się sytuacji rodzinnej. Przepisy przewidują trzy podstawowe organy fundacji: zarząd, zgromadzenie beneficjentów oraz radę nadzorczą.

Najważniejszą rolę odgrywa zarząd. To właśnie jego członkowie prowadzą sprawy fundacji i reprezentują ją na zewnątrz. W praktyce odpowiadają za bieżące zarządzanie majątkiem, podejmowanie decyzji inwestycyjnych, wykonywanie postanowień statutu oraz realizowanie świadczeń na rzecz beneficjentów. Zarząd może składać się z jednej lub kilku osób. Członkiem zarządu może zostać zarówno fundator, jak i beneficjent, ale nic nie stoi na przeszkodzie, aby funkcję tę powierzono profesjonalnemu menedżerowi lub doradcy spoza rodziny. W wielu przypadkach właśnie takie rozwiązanie pozwala uniknąć konfliktów pomiędzy członkami rodziny oraz zapewnia profesjonalne zarządzanie majątkiem.

Drugim organem jest zgromadzenie beneficjentów. Nie wszyscy beneficjenci muszą jednak automatycznie wchodzić w jego skład. O tym, kto będzie posiadał prawo uczestniczenia w zgromadzeniu, decyduje statut fundacji. Organ ten podejmuje uchwały w najważniejszych sprawach dotyczących funkcjonowania fundacji, między innymi zatwierdza sprawozdania finansowe oraz podejmuje decyzje w przypadkach przewidzianych ustawą lub statutem.

Rada nadzorcza ma charakter fakultatywny, chyba że liczba beneficjentów przekroczy dwadzieścia pięć osób. Wówczas jej powołanie staje się obowiązkowe. Zadaniem rady jest kontrolowanie działalności zarządu oraz czuwanie nad tym, aby fundacja działała zgodnie z prawem i postanowieniami statutu. W praktyce rada nadzorcza często pełni funkcję gwaranta realizacji woli fundatora również wiele lat po jego śmierci.

Dobrze zaprojektowana struktura organizacyjna fundacji ma ogromne znaczenie dla jej stabilności. Już na etapie tworzenia statutu warto odpowiedzieć sobie na pytanie, kto będzie podejmował decyzje za dziesięć, dwadzieścia czy trzydzieści lat. Właśnie dlatego przygotowanie dokumentów powinno być poprzedzone analizą nie tylko aktualnej sytuacji rodzinnej, ale również możliwych zmian w przyszłości.

Warto podkreślić, że  fundacja rodzinna nie może prowadzić działalność gospodarczą na takich samych zasadach jak spółka z ograniczoną odpowiedzialnością lub spółka akcyjna. Fundacja rodzinna nie została powołana po to, aby konkurować na rynku z przedsiębiorcami. Jej podstawowym zadaniem jest zarządzanie majątkiem oraz jego ochrona. Z tego względu ustawodawca dopuścił możliwość prowadzenia działalności gospodarczej jedynie w ściśle określonym zakresie.

Fundacja może między innymi wynajmować i dzierżawić nieruchomości, uczestniczyć w spółkach handlowych, funduszach inwestycyjnych oraz innych podmiotach, nabywać i zbywać papiery wartościowe, udzielać pożyczek spółkom, w których posiada udziały, a także swoim beneficjentom. Dopuszczalne jest również prowadzenie działalności związanej z gospodarstwem rolnym czy gospodarką leśną na zasadach przewidzianych w ustawie.

Nie oznacza to jednak pełnej swobody prowadzenia biznesu. Jeżeli fundacja zacznie wykonywać działalność wykraczającą poza ustawowy katalog, utraci część preferencji podatkowych. W takim przypadku dochody z niedozwolonej działalności zostaną opodatkowane podatkiem CIT według stawki wynoszącej 25 procent. W niektórych przypadkach zastosowanie może znaleźć również szczególna stawka 19 procent, między innymi przy najmie przedsiębiorstwa lub jego zorganizowanej części na rzecz podmiotów powiązanych z fundacją. Dlatego jeszcze przed wniesieniem przedsiębiorstwa do fundacji warto dokładnie przeanalizować model jej funkcjonowania oraz zakres planowanych działań. Pozwala to uniknąć kosztownych błędów podatkowych.

To właśnie kwestie podatkowe sprawiają, że fundacja rodzinna budzi tak duże zainteresowanie przedsiębiorców. Wbrew obiegowym opiniom nie jest to jednak rozwiązanie całkowicie zwolnione z opodatkowania. System został skonstruowany w taki sposób, aby podatki pojawiały się przede wszystkim na etapie wypłaty świadczeń.

Już samo utworzenie fundacji rodzinnej oraz wniesienie do niej majątku nie powoduje obowiązku zapłaty podatku od czynności cywilnoprawnych ani podatku dochodowego. Dzięki temu przedsiębiorca może przekazać do fundacji udziały w spółkach, akcje czy nieruchomości bez dodatkowych obciążeń podatkowych związanych z samym wniesieniem majątku.

Fundacja korzysta również ze zwolnienia podmiotowego z podatku dochodowego, dopóki działa w granicach określonych przez ustawę. Obowiązek zapłaty podatku pojawia się przede wszystkim w chwili przekazywania świadczeń beneficjentom albo wydania majątku w związku z rozwiązaniem fundacji. W takich przypadkach fundacja płaci 15-procentowy podatek CIT. Znaczenie ma także stopień pokrewieństwa pomiędzy fundatorem a beneficjentem. Najbliższa rodzina, zaliczana do tzw. grupy zero, korzysta ze zwolnienia z podatku PIT od otrzymywanych świadczeń. Obejmuje ono między innymi małżonka, dzieci, wnuki, rodziców, dziadków, rodzeństwo, pasierbów, ojczyma oraz macochę. Osoby należące do pierwszej i drugiej grupy podatkowej zapłacą podatek dochodowy według stawki 10 procent. Pozostali beneficjenci będą zobowiązani do zapłaty podatku w wysokości 15 procent.

Odpowiednie zaplanowanie struktury fundacji pozwala zatem nie tylko uporządkować sukcesję, lecz również zoptymalizować sposób przekazywania majątku kolejnym pokoleniom.

Jednym z największych problemów związanych z planowaniem sukcesji od wielu lat pozostaje zachowek. W praktyce bardzo często zdarza się, że osoby, które nigdy nie uczestniczyły w prowadzeniu przedsiębiorstwa, po śmierci właściciela domagają się wysokich kwot od spadkobierców lub od samej firmy. Niejednokrotnie prowadzi to do konieczności sprzedaży części majątku tylko po to, aby zaspokoić roszczenia uprawnionych. Fundacja rodzinna nie likwiduje instytucji zachowku, jednak znacząco zmienia zasady jego funkcjonowania.

Obowiązujące przepisy umożliwiają zrzeczenie się prawa do zachowku, odroczenie terminu jego zapłaty, rozłożenie należności na raty, a w szczególnych sytuacjach również obniżenie jego wysokości. Co więcej, przy obliczaniu zachowku nie zawsze uwzględnia się cały majątek przekazany wcześniej do fundacji. W określonych przypadkach fundusz założycielski wniesiony do fundacji ponad dziesięć lat przed otwarciem spadku nie będzie doliczany do masy spadkowej. Dla przedsiębiorców oznacza to możliwość znacznie lepszego zaplanowania sukcesji niż w przypadku klasycznego testamentu.

Co więcej, przepisy przewidują możliwość powołania fundacji rodzinnej do dziedziczenia. Rozwiązanie to pozwala zachować integralność przedsiębiorstwa nawet po śmierci fundatora. Zamiast rozdzielania udziałów pomiędzy wielu spadkobierców, cały majątek może trafić do fundacji, która będzie nim zarządzała zgodnie z wolą fundatora. Beneficjenci nadal będą korzystać z przewidzianych dla nich świadczeń, jednak przedsiębiorstwo pozostanie w jednej strukturze organizacyjnej. To rozwiązanie znajduje zastosowanie przede wszystkim w dużych firmach rodzinnych, gdzie zachowanie jedności właścicielskiej ma kluczowe znaczenie dla dalszego rozwoju przedsiębiorstwa.

Choć sama procedura utworzenia fundacji nie należy do szczególnie skomplikowanych, praktyka pokazuje, że wiele problemów pojawia się dopiero po jej zarejestrowaniu. Jednym z najczęstszych błędów jest kopiowanie statutu z gotowych wzorów dostępnych w internecie. Każda fundacja powinna być dostosowana do konkretnej rodziny, struktury majątku oraz planów sukcesyjnych. Dokument przygotowany bez uwzględnienia indywidualnych potrzeb może prowadzić do sporów pomiędzy beneficjentami i utrudniać podejmowanie decyzji przez organy fundacji. Równie często przedsiębiorcy koncentrują się wyłącznie na korzyściach podatkowych, pomijając kwestie organizacyjne. Tymczasem fundacja rodzinna ma funkcjonować przez wiele lat, dlatego najważniejsze znaczenie mają przejrzyste zasady zarządzania oraz odpowiednio określone kompetencje poszczególnych organów. Problemy pojawiają się również wtedy, gdy fundator nie przeprowadza analizy wpływu fundacji na działalność prowadzonych spółek, relacje z bankami czy obowiązujące umowy handlowe. Każda z tych kwestii powinna zostać zweryfikowana jeszcze przed wniesieniem majątku do fundacji.

Fundacja rodzinna niewątpliwie stanowi jedno z najciekawszych narzędzi planowania sukcesji dostępnych obecnie w polskim systemie prawnym. Nie oznacza to jednak, że będzie najlepszym rozwiązaniem w każdej sytuacji. Przed podjęciem decyzji należy przeanalizować wartość majątku, strukturę prowadzonego biznesu, sytuację rodzinną, plany dotyczące przyszłości przedsiębiorstwa oraz konsekwencje podatkowe. Dopiero kompleksowa analiza pozwala odpowiedzieć na pytanie, czy utworzenie fundacji rodzinnej rzeczywiście przyniesie oczekiwane korzyści. W wielu przypadkach właściwie zaprojektowana fundacja staje się fundamentem wielopokoleniowej sukcesji i pozwala uniknąć problemów, które często pojawiają się dopiero po śmierci właściciela przedsiębiorstwa.

Fundacja rodzinna to znacznie więcej niż sporządzenie aktu notarialnego i wpis do rejestru. To proces wymagający połączenia wiedzy z zakresu prawa cywilnego, handlowego, spadkowego oraz podatkowego. Każda decyzja dotycząca treści statutu czy sposobu wniesienia majątku może wywoływać skutki przez wiele kolejnych lat, dlatego warto zadbać o to, aby cała struktura została przygotowana z najwyższą starannością. Nasza Kancelaria może wesprzeć  przedsiębiorców na każdym etapie tworzenia fundacji rodzinnej. Przeanalizujemy  sytuację prawną i majątkową klienta, projektujemy rozwiązania dostosowane do potrzeb konkretnej rodziny, przygotowujemy statut, uczestniczymy w procesie rejestracji oraz zapewniamy bieżące doradztwo po rozpoczęciu działalności fundacji.

Jeżeli zastanawiają się Państwo, czy fundacja rodzinna będzie właściwym rozwiązaniem dla prowadzonego biznesu, zapraszamy do kontaktu z naszą Kancelarią. Chętnie przedstawimy dostępne możliwości i pomożemy wypracować model sukcesji, który zapewni bezpieczeństwo majątku oraz stabilny rozwój przedsiębiorstwa na kolejne pokolenia.

Zachęcamy również do obserwowania naszych profili w mediach społecznościowych. Regularnie publikujemy analizy zmian w przepisach, praktyczne komentarze dotyczące prawa gospodarczego, podatkowego i spadkowego oraz wskazówki, które pomagają przedsiębiorcom podejmować świadome decyzje biznesowe. Dzięki temu są Państwo na bieżąco z najważniejszymi zmianami prawa i mogą szybciej reagować na pojawiające się wyzwania.

Zapraszamy do współpracy:

tel.: 509-982-577, 12 637-24-57,

e-mail: biuro11@viggen.pl

tel.: 519-140-984,

e-mail.: jak@viggen.pl

Przygotowała:

Monika Bednarz

Radca Prawny- p.o. kierownika działu procesowego

Kancelaria Prawna Viggen sp.j.

Fala upałów a transport ciężki: czy Polska rozważa zaostrzenie zakazów jazdy dla ciężarówek w gorące dni?

Europa mierzy się obecnie z jedną z najbardziej intensywnych fal upałów ostatnich lat. W wielu krajach temperatury przekraczają 40°C, a władze publiczne wdrażają nadzwyczajne rozwiązania mające na celu ograniczenie skutków ekstremalnych warunków atmosferycznych. Podejmowane działania obejmują nie tylko mieszkańców, ale również sektor transportu drogowego. W wielu państwach pojawiają się pytania, czy utrzymujące się wysokie temperatury doprowadzą do wprowadzenia dodatkowych zakazów ruchu dla pojazdów ciężarowych.

Dla przedsiębiorców z branży transportowej nie jest to wyłącznie kwestia organizacji przewozów. Ewentualne ograniczenia mogą skutkować opóźnieniami dostaw, utrudniać planowanie czasu pracy kierowców, wymuszać wyznaczanie dłuższych tras oraz prowadzić do wzrostu kosztów prowadzenia działalności.

Ekstremalne temperatury stanowią zagrożenie nie tylko dla ludzi, lecz także dla infrastruktury drogowej.

W okresach długotrwałych upałów nawierzchnie asfaltowe ulegają silnemu nagrzaniu, co może prowadzić do ich deformacji. Najbardziej narażone są drogi o dużym natężeniu ruchu pojazdów ciężarowych. W skrajnych przypadkach mogą pojawić się koleiny, pęknięcia oraz miejscowe uszkodzenia nawierzchni.

Wysokie temperatury mają również istotny wpływ na bezpieczeństwo kierowców. Wielogodzinna jazda przy temperaturach przekraczających 35–40°C zwiększa ryzyko odwodnienia, pogorszenia koncentracji oraz szybszego zmęczenia.

Z tego względu część państw europejskich dopuszcza możliwość czasowego zaostrzenia ograniczeń dotyczących ruchu pojazdów ciężarowych w okresach występowania ekstremalnych upałów.

Które państwa najczęściej decydują się na wprowadzenie dodatkowych ograniczeń?

Najbardziej rygorystyczne rozwiązania stosowane są zazwyczaj w krajach Europy Południowej.

Dotyczy to przede wszystkim:

  • Włoch,
  • Francji,
  • Austrii,
  • Hiszpanii,
  • wybranych regionów Niemiec.

Jak wynika z informacji branżowych, w poprzednich latach władze Austrii wielokrotnie dostosowywały obowiązujące ograniczenia ruchu pojazdów ciężarowych do aktualnych prognoz pogodowych oraz stanu infrastruktury drogowej podczas fal upałów.

Niezależnie od wysokich temperatur większość państw europejskich stosuje również sezonowe wakacyjne zakazy ruchu dla ciężarówek. W 2026 roku dodatkowe ograniczenia obowiązują między innymi we Francji, Niemczech, Austrii, Włoszech, Czechach, Słowenii oraz Polsce.

Czy w Polsce mogą zostać wprowadzone dodatkowe zakazy związane z upałami?

Tak. Obowiązujące przepisy przewidują możliwość czasowego ograniczenia ruchu pojazdów ciężarowych w przypadku wystąpienia bardzo wysokich temperatur.

Podstawę prawną stanowi art. 41 ustawy o drogach publicznych. Zgodnie z tym przepisem zarządcy dróg mogą wprowadzać ograniczenia dotyczące pojazdów o określonym nacisku osi, jeżeli istnieje zagrożenie uszkodzenia nawierzchni.

W praktyce oznacza to, że podczas szczególnie intensywnych fal upałów Generalny Dyrektor Dróg Krajowych i Autostrad lub inni zarządcy dróg mogą czasowo ograniczyć ruch pojazdów ciężkich na wybranych odcinkach sieci drogowej.

Naruszenie obowiązujących ograniczeń może skutkować nałożeniem kar administracyjnych oraz odpowiedzialnością za szkody wyrządzone infrastrukturze drogowej.

Nie jest to jednak rozwiązanie stosowane automatycznie. Każdorazowo decyzja podejmowana jest indywidualnie z uwzględnieniem:

  • prognozowanych temperatur,
  • rodzaju nawierzchni,
  • stanu technicznego drogi,
  • natężenia ruchu.

W ostatnich latach tego rodzaju ograniczenia były wprowadzane stosunkowo rzadko i obejmowały przede wszystkim odcinki dróg najbardziej narażone na uszkodzenia spowodowane wysokimi temperaturami.

Niezależnie od ewentualnych ograniczeń wynikających z fal upałów przewoźnicy powinni pamiętać o obowiązujących każdego roku wakacyjnych zakazach ruchu.

W 2026 roku obowiązują one w okresie od 26 czerwca do 30 sierpnia i dotyczą pojazdów oraz zespołów pojazdów o dopuszczalnej masie całkowitej przekraczającej 12 ton. Zakazy obowiązują:

  • w piątki w godzinach od 18:00 do 22:00,
  • w soboty od 8:00 do 14:00,
  • w niedziele od 8:00 do 22:00.

Ograniczenia obejmują zdecydowaną większość przewozów drogowych realizowanych przez przedsiębiorców wykonujących działalność transportową.

Ekstremalne temperatury powodują dla przewoźników także szereg dodatkowych wyzwań związanych z codzienną organizacją transportu.

Przedsiębiorcy powinni zwrócić szczególną uwagę na:

  • szybsze zużywanie się ogumienia,
  • częstsze usterki układów chłodzenia,
  • wzrost temperatury przewożonych ładunków,
  • większe ryzyko uszkodzenia towarów wrażliwych na wysokie temperatury,
  • wydłużenie czasu niezbędnego do załadunku i rozładunku,
  • obowiązek zapewnienia kierowcom odpowiednich warunków wykonywania pracy.

Szczególną ostrożność podczas wysokich temperatur powinni zachować również przewoźnicy realizujący transport towarów niebezpiecznych (ADR). W przypadku niektórych substancji chemicznych wzrost temperatury może wpływać na właściwości przewożonych materiałów, zwiększać ryzyko wystąpienia reakcji chemicznych lub powodować wzrost ciśnienia w opakowaniach i cysternach. Z tego względu w okresie fal upałów szczególnie istotne staje się przestrzeganie wymogów ADR dotyczących zabezpieczenia ładunku, jego monitorowania oraz warunków przewozu poszczególnych grup materiałów niebezpiecznych.

Należy pamiętać, że zgodnie z przepisami prawa pracy pracodawca jest zobowiązany do zapewnienia pracownikom bezpiecznych i odpowiednich warunków wykonywania obowiązków również w okresach występowania wysokich temperatur.

W obecnych warunkach przedsiębiorcy prowadzący działalność transportową powinni na bieżąco śledzić komunikaty publikowane przez:

  • GDDKiA,
  • służby drogowe państw tranzytowych,
  • administrację transportową poszczególnych krajów,
  • systemy informacji drogowej.

Jest to szczególnie istotne w przypadku przewozów realizowanych do Francji, Włoch, Austrii oraz Niemiec, gdzie okres wakacyjny tradycyjnie wiąże się z dodatkowymi ograniczeniami dotyczącymi ruchu pojazdów ciężarowych.

Obowiązujące zakazy ruchu, utrzymujące się ekstremalne temperatury oraz utrudnienia wynikające ze stanu infrastruktury mogą bezpośrednio wpływać na terminowość realizacji przewozów. Nie oznacza to jednak, że przewoźnik automatycznie zostanie zwolniony z odpowiedzialności za opóźnienie dostawy.

W przewozach międzynarodowych podstawowe znaczenie mają postanowienia Konwencji CMR. Zgodnie z jej regulacjami przewoźnik ponosi odpowiedzialność za opóźnienie w dostawie, chyba że wykaże, iż zostało ono spowodowane okolicznościami, których nie był w stanie uniknąć ani zapobiec ich skutkom. Oznacza to, że samo powołanie się na wysokie temperatury lub sezonowe zakazy ruchu może okazać się niewystarczające. Przewoźnik powinien wykazać, że właściwie zaplanował trasę, uwzględnił obowiązujące ograniczenia, monitorował komunikaty drogowe oraz podjął rozsądne działania mające na celu ograniczenie skutków występujących utrudnień.

Odmiennie należy oceniać sytuacje, w których zakaz ruchu został wprowadzony nagle, lokalnie lub w sposób niemożliwy do przewidzenia na etapie przyjmowania zlecenia. W takich przypadkach przewoźnik może powoływać się na nadzwyczajne okoliczności pozostające poza jego kontrolą. Nadal jednak kluczowe znaczenie będzie miało odpowiednie udokumentowanie przebiegu zdarzeń, w szczególności poprzez zachowanie komunikatów służb drogowych, informacji o obowiązujących zakazach, zapisów z systemów GPS, korespondencji prowadzonej ze zleceniodawcą oraz dokumentów potwierdzających rzeczywisty czas postoju.

Szczególnej ostrożności wymagają również przewozy towarów wrażliwych na wysokie temperatury, takich jak żywność, leki, kosmetyki, elektronika czy inne produkty, których właściwości lub jakość mogą ulec pogorszeniu wskutek przegrzania. W takich przypadkach przewoźnik powinien zadbać nie tylko o odpowiedni stan techniczny pojazdu i urządzeń chłodniczych, lecz również o stałe monitorowanie temperatury przewożonego ładunku. Brak właściwej reakcji na ekstremalne warunki atmosferyczne może zostać uznany za nienależyte wykonanie umowy przewozu.

Z praktycznego punktu widzenia przedsiębiorcy transportowi powinni postrzegać fale upałów nie tylko jako wyzwanie organizacyjne, ale również jako potencjalne źródło odpowiedzialności kontraktowej. W przypadku ewentualnego sporu kluczowe znaczenie może mieć nie sam fakt wystąpienia upałów lub zakazu ruchu, lecz możliwość wykazania przez przewoźnika, że dochował należytej staranności podczas planowania i realizacji przewozu.

Warto również odpowiednio zabezpieczać swoje interesy już na etapie przyjmowania zleceń transportowych. Przy przewozach wykonywanych w okresie letnim, zwłaszcza na trasach przebiegających przez kraje Europy Południowej i Zachodniej, zasadne jest uwzględnianie potencjalnych ograniczeń ruchu przy planowaniu terminów dostaw. W razie potrzeby warto także zastrzec w korespondencji ze zleceniodawcą, że termin realizacji przewozu może ulec zmianie w przypadku wprowadzenia nadzwyczajnych ograniczeń administracyjnych lub wystąpienia ekstremalnych warunków pogodowych. Takie działanie nie wyłącza odpowiedzialności przewoźnika, jednak może znacząco wzmocnić jego pozycję dowodową w razie późniejszych roszczeń.

Należy również pamiętać, że w przypadku przewozów realizowanych przez terytorium kilku państw przewoźnik powinien na bieżąco monitorować nie tylko przepisy obowiązujące w kraju załadunku i rozładunku, ale również regulacje państw tranzytowych. W praktyce zdarzają się bowiem sytuacje, w których ograniczenia ruchu obowiązują wyłącznie na określonych odcinkach dróg lub w wybranych regionach, co może wymagać całkowitej zmiany wcześniej zaplanowanej trasy.

Obecnie w Polsce nie obowiązują ogólnokrajowe nadzwyczajne zakazy ruchu pojazdów ciężarowych wprowadzone wyłącznie z powodu fali upałów. Nie oznacza to jednak, że lokalne lub czasowe ograniczenia nie mogą zostać ustanowione na wybranych odcinkach dróg.

Przewoźnicy powinni natomiast uwzględniać obowiązujące od końca czerwca wakacyjne zakazy ruchu oraz możliwość pojawienia się dodatkowych ograniczeń w państwach Europy Zachodniej i Południowej. W okresie rekordowo wysokich temperatur właściwe planowanie tras, czasu pracy kierowców oraz harmonogramów dostaw ma równie istotne znaczenie jak znajomość obowiązujących przepisów transportowych.

Z praktycznego punktu widzenia przedsiębiorcy transportowi powinni już na etapie planowania przewozów międzynarodowych uwzględniać ryzyko występowania fal upałów. Pozwala to nie tylko ograniczyć prawdopodobieństwo opóźnień i wzrostu kosztów działalności, ale również zmniejszyć ryzyko sporów z kontrahentami oraz odpowiedzialności za uszkodzenie ładunku lub nieterminowe wykonanie przewozu.

Opracowała

Karolina Grzelec

Kierownik Działu Silnik Prawny

Kancelaria Prawna Viggen Sp.j