Pionierski „Plan Transportowy” dla komunikacji miejskiej w Olkuszu

Związek Komunalny Gmin „Komunikacja Międzygminna” w Olkuszu, uchwaliła w czwartek pionierski plan transportowy na podstawie ustawy o publicznym transporcie zbiorowym. Plan transportowy przygotowała dla Związku Kancelaria Prawna Viggen s.c. (www.viggen.pl)
„O ile wiem jest to pierwszy lub jeden z pierwszych planów transportowych w Polsce uchwalonych przez organizatora transportu na poziomie gminy w oparciu o najnowsze przepisy” – mówi autor opracowania Mariusz Miąsko – prezes Kancelarii Prawnej Viggen s.c.
Realizacja planu transportowego wraz z wykonaniem pomiarów napełnień zajęła łącznie 11 miesięcy zespołowi specjalistów z Kancelarii Prawnej Viggen s.c.
„Plan transportowy to obszerny dokument, składający się łącznie z kilkuset stron materiałów zawartych w 5 częściach. Na plan transportowy składa się część, którą można określić jako zasadniczą, studium uwarunkować do planu, wykaz załączników, ekspertyz i opracowań prawnych, wykaz napełnień oraz wykaz odpowiedzi na wnioski złożone po wyłożony planu” – dodaje Miąsko
Plan transportowy jest aktem prawa miejscowego, który określa zasady organizacji transportu, które zgodnie z ustawą o publicznym transporcie zbiorowym regulują w sposób zupełnie nowy wiele obszarów transportu miejskiego. Treść planu transportowego wraz z załącznikami jest wyłożona do wglądu w siedzibie Związku. Plan zostanie ogłoszony w BIP.
Plany tworzone na nowych zasadach określają w odmienny od dotychczasowego sposób finansowania przewozów użyteczności publicznej, odmienne zasady administrowania substancją przystankową oraz dworcami autobusowymi.

http://kancelariaprawnaviggen.pl//news/128/40/Pionierski-Plan-Transportowy-dla-komunikacji-miejskiej-w-Olkuszu/

Wojewoda Świętokrzyski zażądał wyjaśnień od Kielc w zakresie zawyżonych opłat za zatrzymanie autobusu na dworcu

Po interwencji Stowarzyszenia URKSiTD „Najlepsza Droga”, Wojewoda Świętokrzyski zażądał wyjaśnień od Rady Miasta Kielce w sprawie zawyżenia opłaty za zatrzymanie się się przez przewoźników na dworcu autobusowym w Kielcach. „Bardzo nas cieszy stanowisko oraz interwencja Pana Wojewody. Dzięki temu Prezydent Kielc musi wyjaśnić dlaczego już od 11 miesięcy zaniechał obowiązkowych negocjacji, które musiał przeprowadzić zgodnie z ustawą – mówi Mariusz Miąsko, Prezes Kancelarii Prawnej Viggen (www.viggen.pl), która przygotowała dla stowarzyszenia „Najlepsza Droga” skargę do Wojewody. „Prezydent Miasta Kielce dopuścił się wiec poważnego naruszenia własnych obowiązków przez co wielu przewoźników poniosło poważne straty finansowe i dlatego też rozważamy wystąpienie przeciwko Prezydentowi Kielc z powództwem z ustawy o funkcjonariuszach publicznych z roszczeniem o odszkodowanie” – dodaje Mariusz Miąsko.

20

http://kancelariaprawnaviggen.pl//news/127/40/Wojewoda-swietokrzyski-zazadal-wyjasnien-od-Kielc-w-zakresie-zawyzonych-oplat-za-zatrzymanie-autobusu-na-dworcu/

Za co Policja nakłada mandaty? Zobacz sam jeśli jesteś kierowcą lub przewoźnikiem

Policja w Małopolsce nakłada na kierowców firm transportowych mandaty za dość niezwykłe „wykroczenia”. Niektóre z nich są nałożone w sposób sprzeczny z logiką. Dlatego też Kancearia Prawna Viggen s.c. (www.viggen.pl) w imieniu Stowarzyszenia U.R.K.S i T.D. „Najlepsza Droga” (www.najlepszadroga.pl) zwróciła się do Komendanta Wojewódzkiego Policji w Krakowie z prośbą o pilną interwencję. Kierowcy jednej z firm transportowych otrzymują (jak widać poniżej) dość regularnie mandat z art 97 prawo o ruchu drogowym za – cytat: „zatrzymanie w odległości mniejszej niż 15 metrów od słupka (przystanku – przypis)”. Wystawienie mandatów jest absurdalne, ponieważ dotyczy….autobusu, który wykonuje regularny transport drogowy zgodnie z rozkładem jazdy i musi się znajdować w odległości mniejszej niż 15 metrów od przystanku ponieważ w innym przypadku firma transportowa musiałaby otrzymać karę w wysokości 3000 zł za zabieranie pasażerów spoza przystanku (!) Jak widać poniżej te dość niezwykłe mandaty są nakładane przez różnych funkcjonariuszy policji w Wadowicach. Najwyraźniej w Wadowicach istnieje jeszcze jakiś inny „punk” pomiędzy granicą do 15 metrów oraz powyżej 15 metrów jednak nie ma pewności czy w tym „punkcie” zmieści się autobus. Bardzo jednak prawdopodobne że jest to nie tylko punkt ale wręcz wielka czarna dziura która być może wessała cały rozsądek funkcjonariuszy. „Stowarzyszenie URKSiTD „Najlepsza Droga” oczekuje pilnej reakcji Komendanta Wojewódzkiego Policji w Krakowie na interwencję zgłoszoną przez stowarzyszenie w przedmiotowej sprawie” – mówi Prezes Stowarzyszenia Mariusz Miąsko.

http://kancelariaprawnaviggen.pl//news/126/40/Za-co-Policja-naklada-mandaty-Zobacz-sam-jesli-jestes-kierowca-lub-przewoznikiem/

Kto dał dwóm urzędnikom prawo łamania od 11 miesięcy Konstytucji RP przy nakładaniu kar za viaTOLL ? Z tym pytaniem wystąpiło do Premiera Stowarzyszenie „Najlepsza Droga”

Jak to jest, że zaledwie dwaj konkretni urzędnicy swoim bezprawnym działaniem doprowadzają do stanu życiowej katastrofy /zarówno pod względem finansowym jaki psychicznym/ tysiące przewoźników i kierowców i ich rodzin ? Kto dał tym dwóm konkretnym urzędnikom prawo do łamania Konstytucji RP i postępowania wbrew treści normy określonej w ustawie ? Takie i wiele innych pytań zadaje Premierowi Mariusz Miąsko -Prezes Stowarzyszenia Uczestników Rynku komunikacji Samochodowej i Transportu Drogowego „Najlepsza Droga”. (www.najlepszadroga.pl)
Modlnica, dnia 05.11.2012 r.
Kancelaria Prawna Viggen s.c. Mariusz Miąsko, Małgorzata Miąsko
ul. Częstochowska 6,
32-085 Modlnica
w imieniu: Stowarzyszenia Uczestników Rynku i Komunikacji Samochodowej i Transportu Drogowego „NAJLEPSZA DROGA”
ul. Tyniecka 10a,
Kraków
do wiadomości: Rzecznik Praw Obywatelskich Najwyższa Izba Kontroli
Pan Prezes Rady Ministrów
Kancelaria Prezesa Rady Ministrów
Al. Ujazdowska 1/3
00-583 Warszawa
dot.: pism skierowanych do Pana Premiera w sprawie bezprawnego karania przewoźników/kierowców przez Inspekcję Transportu Drogowego w ramach systemu elektronicznego pobierania opłat viaTOLL. w załączeniu: 1.Pismo z dnia 25 czerwca 2012 r.
2 Pismo: 8/KPV/17/09/2012/MM/1 z dnia 18 września 2012 r. 3 Pismo: 9/KPV/09/10/2012/MM/1 z dnia 9 października 2012 r.
Szanowny Panie Premierze !
Zwracam się do Pana Premiera po raz kolejny i jednocześnie dziękuję za ostatnią odpowiedz jaką otrzymałem z Ministerstwa Transportu przekierowaną za pośrednictwem Pana biura. Odpowiedź której udzielił Panu Premierowi Minister Transportu była bardzo grzeczna, długa i zawierała głównie wyjaśnienia na tematy w których nie zadawałem pytań. Chętnie bym poprzestał na tym lakonicznym stwierdzeniu, ale nie mogę, bo łamanie prawa przez Inspekcję Transportu Drogowego jest ostentacyjne i drastyczne.
Musi się też tutaj pojawić pytanie co oznacza taka wymijająca odpowiedź udzielona Panu Premierowi przez Ministra Transportu ? Po pierwsze: oznacza że urzędnicy całkowicie lekceważą obowiązujące prawo ponieważ od 11 miesięcy nie potrafią zaprzestać ostentacyjnego łamania prawa (w tym Konstytucji RP) i to fatalnie świadczy o stosowaniu obowiązującego prawa w naszym kraju przez ten urzędy. Inspekcja Transportu Drogowego nadal nakłada kary sprzecznie z treścią normy określonej w art.13 k ustawy o drogach publicznych i w związku z tym bezprawnie karze przewoźników/kierowców drastycznymi karami pieniężnymi. Po drugie: oznacza że urzędnicy całkowicie lekceważą obywateli ponieważ Stowarzyszenia które reprezentuję alarmują o tym fakcie (od 11 miesięcy) wszystkie instytucje nadzorcze /z Panem Premierem i Rzecznikiem Praw Obywatelskich na czele/.
Tym czasem Ministerstwo Transportu w pogodny, spokojny i uprzejmy sposób udziela wielostronicowych wywodów na tematy poboczne o które nikt ministerstwa nie pyta. Po trzecie: oznacza że urzędnicy całkowicie lekceważą urząd Premiera ponieważ Minister Transportu udzielając odpowiedzi Panu Premierowi uporczywie w kolejnych pismach unika odpowiedzi na zarzuty łamania Konstytucji RP i działanie sprzeczne z treścią ustawy. (Odrębną kwestią jest czy ci konkretni urzędnicy szanują samych siebie próbując wszystkich „wymanewrować” włącznie z własnym Premierem). Należy bowiem zwrócić uwagę że odpowiedź z Ministerstwa Transportu została skierowana do Stowarzyszenia URKSiTD „Najlepsza Droga”, ale formalnie jego pierwszym odbiorcą i adresatem jest Pan Premier dla którego dokonano analizy naszych pytań. I co się okazuje !? Urzędnicy Ministerstwa Transportu nie mają żadnych zahamowań by kolejny raz nie udzielić odpowiedzi Panu Premierowi w zakresie pytań dotyczących łamania Konstytucji RP. Skoro Minister Transportu nawet Panu Premierowi odmawia odpowiedzi na pytanie dlaczego toleruje wielokrotnekaranie przez I.T.D za to samo wykroczenie (co jest sprzeczne z Konstytucją) to trudno się dziwić że sytuacja bezprawnego nakładania kar nadal trwa pomimo że alarmujemy od 11 miesięcy.
Panie Premierze !
Proszę uprzejmie już nie przesyłać naszego pisma do Ministerstwa Transportu ponieważ wyraźnie nie ma tam ludzi zdolnych do przerwania: „chocholego tańca”, obojętności, braku zrozumienia wagi sprawy i w końcu (a może przede wszystkim) występuje tam ewidentny brak kompetencji. Brak też minimum dobrej woli oraz empatii. Proszę aby sprawę wyjaśnili urzędnicy z Pana biura, ponieważ dla każdego oczywiste jest, że wielokrotne karanie za ten sam czyn jest prawnym nonsensem, i jest to sprzeczne z: art. 2 Konstytucji RP, art. 4 ust. 1 Protokołu nr 7 do Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności, art. 14 ust. 7 Międzynarodowego Paktu Praw Obywatelskich i Politycznych. Obecną praktykę I.T.D w przedmiotowej sprawie /w ciągu ostatnich 11 miesięcy/, trudno nazwać inaczej niż „samowolką” urzędniczą i klasycznym woluntaryzmem prawnym. Dlatego ponownie zwracam się do Pana Premiera z trzema kluczowymi krótkimi pytaniami:
1. Dlaczego państwo polskie akceptuje praktykę działania Inspekcji Transportu Drogowego – polegającą na bezprawnym nakładaniu na przewoźników wielu kar pieniężnych za to samo przewinienie, czy takie działanie instytucji państwowej jest zgodne z: a) art. 2 Konstytucji RP, b) art. 4 ust. 1 Protokołu nr 7 do Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności, sporządzonego 22 listopada 1984 r. w Strasburgu (Dz. U. z 2003 r. Nr 42, poz. 364; dalej: Protokół nr 7 do Europejskiej Konwencji), c) art. 14 ust. 7 Międzynarodowego Paktu Praw Obywatelskich i Politycznych, otwartego do podpisu w Nowym Jorku 19 grudnia 1966 r. (Dz. U. z 1977 r. Nr 38, poz. 167).
2. Czy brak umieszcza przy drogach krajowych znaków ostrzegających o wjeździe na płatne odcinki drogowe wprowadza w błąd kierowców i jest okolicznością naganną i zwalniającą z odpowiedzialności kierujących ?
3. Czy może dojść do „kilku przejazdów drogą” jeśli kierowca tylko jeden raz na nią wjedzie i tylko jeden raz z niej zjedzie ? Pytania te są proste, klarowne i kluczowe dla tysięcy obywateli na których nielegalnie nałożono astronomicznych rozmiarów kary. Pytania powyższe zadaję ponieważ Minister Transportu (od 11 miesięcy) nie odpowiedział Panu Premierowi na pytanie czy zgodnie z sugestią Stowarzyszenia „Najlepsza Droga”, pojęcie „przejazd po drodze krajowej”, oznacza:
a) wjazd na nią,
b) przejazd przez nią
c) zjazd z niej. Jak widać Minister Transportu unika odpowiedzi na powyższe proste pytanie ponieważ jeśli potwierdzi (to co rozumie nawet dziecko), że jeden wjazd na drogę i jeden zjazd z drogi powoduje że wystąpił zaledwie jeden „przejazd po drodze” za który można nałożyć jedną karę to wówczas jasne się stanie że I.T.D. otwarcie łamie Konstytucję RP nakładając karę za poszczególne „bramownice” na drodze ponieważ nakłada wielokrotnie kary za (jedno) to samo przekroczenie. Ponieważ od miesięcy interweniuję w tej sprawie nasuwają mi się następujące refleksje: Jak to jest Panie Premierze, że zaledwie dwaj konkretni urzędnicy swoim bezprawnym działaniem doprowadzają do stanu życiowej katastrofy /zarówno pod względem finansowym jaki psychicznym/ tysiące przewoźników i kierowców i ich rodzin ?
Kto dał tym dwóm konkretnym urzędnikom prawo do łamania Konstytucji RP i postępowania wbrew treści normy określonej w ustawie ? Możliwe że dla tych urzędników pokrzywdzeni konkretni ludzie nie są obywatelami, lecz rodzajem „zwierzyny łownej” w istocie pozbawionej wszelkich praw (skoro Konstytucja RP ich nie chroni). Jak to jest że od 11 miesięcy dwóch konkretnych ludzi może nadal jawnie łamać Konstytucję RP i normę ustawy, pomimo że:
a) wystosowaliśmy w tej sprawie już 6 pism do Pana Premiera i Ministra Transportu,
b) informowały o interwencji naszego Stowarzyszenia wszystkie największe dzienniki (w tym na pierwszej stronie),
c) informowała w tej sprawie największa rozgłośnia radiowa,
d) dla każdego kto poznał tę sprawę niezależnie od poziomy wykształcenia, wieku i wykonywanego zawodu jest jasne i wyraźne że GITD łamie prawo na poziomie ustawy i Konstytucji RP.
Co jeszcze może urzędnik jeśli wolno łamać mu bezkarnie Konstytucję RP ? (na dodatek jest jeszcze nagradzany). Jest dla mnie oczywiste, że Pan Premier stoi po stronie państwa prawa i obywateli, a nie tych urzędników dla których (być może) treść ustawy oraz Konstytucji RP jest obojętna. Dlatego jest tutaj potrzebna jednoznaczna, wyraźna deklaracja oraz szybka i zdecydowana interwencja ze strony Pana Premiera. Na koniec ogólna refleksja która sama wyłania się na przykładzie powyższej sprawy – organizacje pozarządowe (w tym stowarzyszenia) tworzą niezbędną strukturę tego co jest nazywane „społeczeństwem obywatelskim”. Jest wyraźnie widoczne i odczuwalne czytając to pismo, że państwo prawa może funkcjonować wyłącznie jako społeczeństwo obywatelskie (oparte silnym fundamencie stowarzyszeń obywatelskich), ponieważ w innym przypadku będzie karykaturą siebie samego bez względu na rodzaj ustroju politycznego.
Panie Premierze !
Proszę by w odpowiedzi przedstawić wyłączanie sprawy o które pytałem w imieniu wielu tysięcy obywateli pokrzywdzonych przez działania dwóch urzędników ponieważ nie może bezprawne działanie dwóch ludzi doprowadzić do dramatu tysięcy obywateli. Proszę o udzielenie szybkiej i konkretnej odpowiedzi.
Mariusz Miąsko
Prezes Stowarzyszenia URKSiTD „Najlepsza Droga”
Prezes Zrzeszenia PPO „Ziemia Sądecka”

http://kancelariaprawnaviggen.pl//news/125/40/Kto-dal-dwom-urzednikom-prawo-lamania-od-11-miesiecy-Konstytucji-RP-przy-nakladaniu-kar-za-viaTOLL-Z-tym-pytaniem-wystapilo-do-Premiera-Stowarzyszenie-Najlepsza-Droga/

„Nowy Sącz: busiarze zarzucają miastu łamanie prawa”- pisze Gazeta Krakowska

Przewoźnicy korzystający z przystanków początkowych na byłym dworcu PKS protestują przeciw zbyt wysokim, ich zdaniem, stawkom za odprawy autobusów. Nowe opłaty narzuciła krakowska spółka Regionalny Dworzec Autobusowy, która przejęła obiekt po likwidacji sądeckiej spółki transportowej.
Administrator żąda za jedną odprawę od 8,50 (bus zabierający do 25 pasażerów) do 24,60 złotego (bez względu na liczbę przewożonych osób). Wcześniej stawki były o kilka zł niższe.Ustawa o transporcie publicznym narzuca na samorząd lokalny posiadający dworzec sztywną stawkę 1 zł za odprawę na przystanku początkowym. Taką opłatę za każdy odjazd z dworca płacą busiarze w Limanowej. Nowym Sącz właścicielem dworca nie jest, ale winien czynnie uczestniczyć w procesie ustalania opłat i upubliczniać efekty negocjacji z właścicielem. Zdaniem przewoźników, miasto z tego obowiązku nie wywiązuje się należycie i nie dba o interesy sądeckich firm. – Pytałem kilka dni temu prezydenta Ryszarda Nowaka, czym kierował się sądecki samorząd, godząc się na drastyczne podwyżki stawek narzucone przez RDA. Otrzymałem tylko wymijające odpowiedzi – żali się Mariusz Miąsko, prezes Zrzeszenia Prywatnych Przewoźników Osobowych „Ziemia Sądecka”.
W piśmie do wojewody Jerzego Millera nazwał te odpowiedzi mętnymi i nic nie wnoszącymi. Dlatego wystąpił do wojewody, aby objął nadzorem prawnym poczynania gminy Nowy Sącz.- „Brak właściwej reakcji ze strony prezydenta rodzi uzasadnione podejrzenie, że gmina Nowy Sącz zrezygnowała z ustawowej roli organizatora publicznego transportu zbiorowego. Stan taki jest ciężkim naruszeniem prawa” – czytamy w piśmie do Jerzego Millera. Władze Nowego Sącza przekonują, że wciąż trwają negocjacje ze spółką RDA. Dlatego nie chcą ujawniać szczegółów. – Prezydent zdaje sobie sprawę, że obecne stawki są zbyt wysokie i będzie czynił wszystko, aby je obniżyć – odparła Małgorzata Grybel z biura prasowego prezydenta Nowaka.
Mariusz Miąsko: – Wiele firm może nie wytrzymać finansowo wysokich opłat. W ostatnich miesiącach lokalni przewoźnicy próbowali się jakoś zbilansować, ale nie wszystkim to się udało. Niektórzy sygnalizują już straty po kilkanaście tysięcy zł i możliwość zamknięcia firm.Przewoźnicy z uwagi na dużą konkurencję wykluczają podwyżkę cen biletów, która uwzględniłaby wzrost opłat dworcowych. Z tego powodu nie chcą również rezygnować z odjazdów z RDA.Robert Małek z firmy MARPOL, należącej do brata Ryszarda, podkreśla, że jej autobusy odjeżdżają z dworca około 1200 razy w miesiącu. To mniej więcej średnia odjazdówautobusów innych firm. – Jeździmy na krótkich trasach, maksymalna cena biletu to 4,5 złotego. Opłaty za odprawy nas teraz zjadają. Sytuacja robi się bardzo trudna i długo tak nie pociągniemy – wylicza.Mimo prób nie udało się nam skontaktować z przedstawicielem spółki Regionalny Dworzec Autobusowy.
Wojciech Chmura
Gazeta Krakowska

http://kancelariaprawnaviggen.pl//news/124/40/Nowy-Sacz-busiarze-zarzucaja-miastu-lamanie-prawa-pisze-Gazeta-Krakowska/

Prywatni przewoźnicy się buntują-pisze Wyborcza.biz

– Kielecki dworzec PKS zawyża stawki za wjazd, a miasto z tym nic nie robi – uważają prywatni przewoźnicy i proszą o pomoc wojewodę. Jedna z firm już przed sądem domaga się niższych opłat.
Firma Dextur poskarżyła się w pozwie cywilnymi w sprawie kwot zafakturowanych przez syndyka masy upadłościowej PKS za korzystanie z dworca. – To aż 5 zł za odprawę autobusu – wyjaśnia Mariusz Miąsko, prezes dwóch stowarzyszeń transportowych, które oskarżają PKS o zawyżanie cen za korzystanie z dworca. Twierdzi, że z podobnymi wnioskami niebawem wystąpić mogą i inne transportowe firmy korzystające z dworca przy ul. Czarnowskiej.
Jego zdaniem opłaty te powinny być niższe, “nie więcej niż złotówkę”. Powołuje się przy tym na interpretację Ustawy o publicznym transporcie zbiorowym.
Taka ocena prawna jest jednak wątpliwa. Wszystko przez to, że ustawa wprawdzie precyzuje kwotę maksymalną, ale w przypadku “gdy właścicielem albo zarządzającym jest jednostka samorządu terytorialnego”. Kielecki PKS to jednak spółka skarbu państwa, cały czas zresztą w stanie likwidacji. –
To kwota maksymalna dla wszystkich operatorów. Taką przyjmujemy wykładnię – argumentuje Miąsko.
– Musimy działać komercyjnie, opierając się na rentowności przedsiębiorstwa – odpowiada Marek Wołoch, likwidator PKS.
Dextur z dworca PKS już nie korzysta. – Przenieśliśmy się na ulicę Mielczarskiego. Tam opłata jest kilkukrotnie niższa. Wykonujemy ponad 20 kursów dziennie, liczymy każdy grosz – mówi Marek Dudek, właściciel Dexturu i członek Stowarzyszenia Uczestników Rynku Komunikacji Samochodowej i Transportu Drogowego “Najlepsza Droga”.
Prywatni przewoźnicy mają sporo uwag do władz Kielc. Z pisma podpisanego przez m.in. Stowarzyszenie “Najlepsza Droga”, które w poniedziałek trafiło do ratusza, wynika, że miasto nie negocjuje z operatorem dworca stawki dla przewoźników ani też nie kontroluje w żaden sposób jej wysokości. Argumentują, że taki obowiązek na władze Kielc nakłada właśnie Ustawa o publicznym transporcie drogowym. Zdaniem przewoźników jest “uzasadnione przypuszczenie, że gmina Kielce faktycznie zrezygnowała z ustawowej roli organizatora publicznego transportu zbiorowego”. Miąsko skierował w tej sprawie pismo do wojewody.
Przedstawiciele ratusza pisma nie komentują. – Na razie jego treść nie jest mi znana – mówi Tadeusz Kot, dyrektor Wydziału Komunikacji i Działalności Gospodarczej Urzędu Miasta w Kielcach. Przyznaje jednak, że miasto nie uczestniczy w negocjowaniu stawek dla przewoźników korzystających z dworca PKS i innych dworców, które nie są miejskie. – W tym roku powołany ma być zespół ds. negocjacji, który tymi sprawami będzie się zajmował – zaznacza. Twierdzi, że opóźnienia nie ma. – To odpowiednia pora na wprowadzenie takich zmian – mówi.
Takie zespoły działają już w innych miastach, m.in. w Poznaniu. – Ale wiele z nich dalej tego nie robi. Po naszej interwencji prezydent Nowego Sącza podjął tam negocjacje w sprawie obniżenia stawek. Tu liczymy na podobny efekt – twierdzi Miąsko.
Do prezydenta Kielc w sprawie negocjacji stawek zwróciło się też zarządzające dworcem przy ul. Żelaznej Świętokrzyskie Stowarzyszenie Transportu i Usług. – Już w ubiegłym roku powinny być one prowadzone. Działamy w interesie naszych klientów – mówi prezes Jerzy Godzik. Twierdzi, że tu stawki wynoszą 2,5-4 zł.
Grzegorz Walczak
Gazeta Wyborcza Kielce

http://kancelariaprawnaviggen.pl//news/123/40/Prywatni-przewoznicy-sie-buntuja-pisze-Wyborcza-biz/

Spotkanie Prezesa Stowarzyszenia „Najlepsza Droga” z Prezydentem Nowego Sącza w sprawie zawyżonych opłat za korzystanie z dworca autobusowego

W dniu 22.10.2012 roku doszło do spotkania Prezesa Stowarzyszenia „Najlepsza Droga” Mariusz Miąsko ze Ryszardem Nowakiem z Prezydentem Nowego Sącza w sprawie zawyżonych opłat za korzystanie z dworca autobusowego. Spotkanie przyniosło wiele niezwykle interesujących ustaleń. Zgodnie z relacją Mariusz Miąsko uczestnicy zgodzili się że źródłem dobrej współpracy musi być „nowe otwarcie” w relacjach pomiędzy lokalnymi przewoźnikami urzędnikami z miejscowego magistratu. Jednocześnie Prezydent Nowego Sącza zaprosił przedstawicieli stowarzyszenia do udziału w negocjacjach z RDA Kraków i propozycja ta została przyjęta przez Stowarzyszenie, które chętnie będzie służyć radą merytoryczną.
Jednocześnie ustalono że niezwłocznie dojdzie do kolejnego spotkania- tym razem „roboczego” pomiędzy przedstawicielami magistratu i stowarzyszenia w ramach którego dojdzie do ustalenia wspólnego stanowiska w zakresie zasad korzystania z dworca.
Prezydent Nowego Sącza na prośbę Prezesa Mariusza Miąsko złożył bardzo ważną dla przewoźników obietnicę udzielenia pisemnego oświadczenia, że magistrat nie „zatwierdził” zmian cen zaproponowanych przez spółkę RDA. Jest to bardzo istotny element ponieważ w przypadku dworców autobusowych których właścicielem lub administratorem nie jest samorząd po negocjacjach cen za zatrzymanie obowiązkowym elementem jest „ustalenie stawki” i „poinformowanie o stawce” za korzystanie z dworców.
PRZYŁĄCZ SIĘ – ZŁĄCZMY BRANŻĘ TRANSPORTOWĄ

http://kancelariaprawnaviggen.pl//news/122/40/Spotkanie-Prezesa-Stowarzyszenia-Najlepsza-Droga-z-Prezydentem-Nowego-Sacza-w-sprawie-zawyzonych-oplat-za-korzystanie-z-dworca-autobusowego/

Dlaczego już teraz, właściciele niektórych firm transportowych oszczędzają zyskując od 87,2 zł na jednym kierowcy miesięcznie?

Witam,

Kilka tygodni temu opracowałem kolejne rozwiązanie prawne dla firm transportowych, które wprost zwiększa rentowność firmy transportowej. Wkrótce przeprowadzę ostatnie dwa w tym roku warsztaty z cyklu „Zarabiaj więcej na transporcie”. Mamy za sobą 8 takich jednodniowych szkoleń, na których poznaliśmy niezwykle interesujących i spostrzegawczych ludzi o otwartych umysłach, którzy chcieli zarobić 82 zł miesięcznie w przeliczeniu na jednego kierowcę i sprawili, że te warsztaty okazały się „strzałem w dziesiątkę”.

Zapewne Państwa zainteresuje informacja, że poprzez „zainstalowane” przeze mnie rozwiązanie prawne kierowca nadal zarobi swoje pieniądze w tej samej wysokości a pomimo tego Wasza firma dodatkowo zyska 82,2 zł miesięcznie. CZY 82,2 ZŁ MIESIĘCZNIE TO DUŻO ? SPRAWDŹMY jeśli Twoja firma posiada np.: 10 kierowców wówczas: 1 kierowca = 87,2 zł x 12 miesięcy = 1.046,4 zł więc: 1.046,4 zł x 10 kierowców = 10.460 zł rocznej korzyści Czy to dla Ciebie dużo ?
Nie wiem – ale lepiej mieć niż nie mieć.

Rozwiązanie prawne o którym teraz czytacie jest w pełni skuteczne wobec kierowców zatrudnionych na podstawie umowy o pracę. Rozwiązanie proponuję wszystkim firmom ale zwłaszcza tym które realizują transport rzeczy i osób na terenie kraju. Jak to zwykle bywa pojawiły się głosy, że pewnie jeszcze będzie okazja, bo tak zawsze się mówi, że „ostatnie” i „komu, komu bo idę do domu”, ale to był mój prezent dla Was z okazji jubileuszu przeprowadzenia przez nas łącznie 1 000 szkoleń dla firm transportowych i okres promocji dobiegł końca. Od listopada oprócz klasycznych propozycji szkoleniowych rozpoczynam nowy cykl szkoleń przygotowujący do noworocznych niespodzianek i wyzwań jakie pojawią się po 1 stycznia.
Dziękuję i gratuluję wszystkim, którzy przyszli na to co było, bo było wspaniale.

Już niedługo przedstawię wyliczenie ile dokładnie pieniędzy możesz zyskać dzięki wyjątkowej umowie cywilnoprawnej o której już pisałem kilka tygodni temu. Korzyści są naprawdę duże. Zachęcam – korzystajcie z moich konstrukcji prawnych i zarabiajcie jeszcze więcej prowadząc transport.

Dziękuję za uwagę i pozdrawiam
Mariusz Miąsko

http://kancelariaprawnaviggen.pl//news/121/40/Dlaczego-juz-teraz-wlasciciele-niektorych-firm-transportowych-oszczedzaja-zyskujac-od-87-2-zl-na-jednym-kierowcy-miesiecznie/

Związek Komunalny Gmin „KM” w Olkuszu wyłożył plan transportowy

Związek Komunalny Gmin „KM” w Olkuszu wyłożył ponownie plan transportowy.
Plan przygotowała Kancelaria Prawna Viggen s.c. Jest to już drugie wyłożenie planu ponieważ po pierwszym wyłożeniu przewoźnicy oraz zainteresowane gminy złożyli kilkadziesiąt uwag i propozycji. Plan powinien zostać uchwalony w ciągu kilku najbliższych miesięcy. „Zgodnie z procedurą należało się odnieść do uwag. Uwzględniliśmy znaczną część uwag do planu, łącznie około 20%. Uwagi miały różny charakter, większość miała charakter porządkowy, część wynikała z niedoczytania treści planu natomiast kilka uwag było bardzo racjonalnych i zasługiwało na uwzględnienie w planie” wyjaśnia Mariusz Miąsko – Prezes kancelarii która przygotowała plan transportowy. Plan składa się z 3 części: Planu zasadniczego, Studium Uwarunkowań dla Planu, Wykazu Załączników do Planu.
Wszystko więc wskazuje na to że Olkusz będzie jedną z pierwszych gmin które uchwalą niebawem plan transportowy.
Z planem można zapoznać się na stronie internetowej ZGK „KM” w Olkuszu.

http://kancelariaprawnaviggen.pl//news/120/40/Zwiazek-Komunalny-Gmin-KM-w-Olkuszu-wylozyl-plan-transportowy/

Zgłoszenie w trybie nadzoru do Wojewody Małopolskiego w sprawie niejasnej roli Gminy Nowy Sącz w zakresie ustalania zawyżonych opłat za korzystanie z dworca autobusowego

Stowarzyszenia URKSiTD „Najlepsza Droga” oraz Zrzeszenie PPO „Ziemia Sądecka” skierowało do Wojewody Małopolskiego zgłoszenie zgodnie z sugestią Ministerstwa Transportu w sprawie niedopełnienia obowiązków Gminy Nowy Sącz dotyczących pobierania zawyżonych opłat za korzystanie z dworca autobusowego. Sprawa dotyczy pobierania rażąco zawyżonych opłat od przewoźników. Wszytko wskazuje, że Gmina Nowy Sącz nie podjęła obowiązkowych negocjacji w zakresie ustalenia wysokości stawki za odjazd. Jeśli tak – to dopuściła się poważnego zaniechania obowiązku ustawowego określonego przepisami ustawy o publicznym transporcie zbiorowym.
Modlnica, dnia 15 października 2012 r.
Kancelaria Prawna Viggen s.c. Mariusz Miąsko, Małgorzata Miąsko
ul. Częstochowska 6, 32-085 Modlnica
w imieniu: Stowarzyszenia Uczestników Rynku i Komunikacji Samochodowej
i Transportu Drogowego „NAJLEPSZA DROGA”
ul. Tyniecka 10a, Kraków
Pan Wojewoda Małopolski
Jerzy Miller
ul. Basztowa 22
31-156 Kraków
Szanowny Panie Wojewodo !
W odpowiedzi na nasze pismo do Ministerstwa Transportu Budownictwa i Gospodarki Morskiej dot. pilnej konieczności renegocjacji przez zainteresowane gminy wysokości opłat pobieranych od przewoźników przez administratorów dworców autobusowych, otrzymaliśmy z jego strony istotne wskazówki. Tak więc Ministerstwo Transportu w swym piśmie z dnia 2 października skierowanym do naszego Stowarzyszenia stwierdziło między innymi, że „Organem nadzoru nad działalnością gminną jest Prezes Rady Ministrów i Wojewoda a w zakresie spraw finansowych – Regionalna Izba Obrachunkowa /art. 86 ustawy z dnia 8 marca 1990r o samorządzie gminnym Dz.U z 2001r. Nr 142, poz.1591/”.
Pismami z dnia 8 lipca 2012 roku, z dnia 10 sierpnia 2012 roku oraz pismem z dnia 4 października 2012 r. zwróciliśmy się do Pana Prezydenta Miasta Nowy Sącz w sprawie konieczności renegocjacji przez Gminę Nowy Sącz wysokości opłat pobieranych od przewoźników przez administratora dworca autobusowego w Nowym Sączu krakowską spółkę z o.o Regionalny Dworzec Autobusowy. Nasze pismo dotyczyło sprawy bardzo istotnej dotyczącą praktycznej realizacji przez gminę Nowy Sącz ważnego, podstawowego obowiązku prawnego, zaliczonego przez ustawodawcę do zadań własnych samorządu gminnego. Odpowiedzi ze strony gminy Nowy Sącz okazały się mętne i nic nie wnoszące, były wręcz naigrywaniem się z obowiązującego prawa. Stan prawny: W art. 7 ust. 1 pkt. 4 Ustawy o samorządzie gminnym z dnia 12 października 2001 r./Dz. U. nr 142, poz.1591/ wśród zadań własnych gminy, a więc takich które z mocy prawa należą do jej podstawowych i najważniejszych obowiązków, znalazło się organizowanie lokalnego transportu zbiorowego na swoim terenie. Zadanie to zostało bardzo wyraźnie skonkretyzowane w Ustawie o publicznym transporcie zbiorowym z dnia 16 grudnia 2010 r. /Dz.U. 2011 nr 5, poz13/. Ustawa ta wśród wielu innych, wprowadza pojęcie organizatora publicznego transportu zbiorowego i operatora publicznego transportu zbiorowego, oraz w sposób szczegółowy reguluje ich wzajemne stosunki. Zgodnie z art. 7 ust. 1 pkt. 1 lit. a w/w ustawy organizatorem /tym właściwym ze względu na obszar działania lub zasięg przewozów na linii komunikacyjnej albo sieci komunikacyjnej/ gminnych przewozach pasażerskich jest gmina. Równocześnie ust. 4 przywołanego art. 7 normuje, że określone w ustawie zadania organizatora wykonuje w przypadku gminy /tu w przypadku Nowego Sącza/ prezydent miasta. Z kolei art. 8. pkt .3 ustawy do zadań organizatora zalicza zarządzanie publicznym transportem zbiorowym. Pojęcie zarządzania jest skonkretyzowane w art. 43 omawianej ustawy o publicznym transporcie zbiorowym /art. 43 ust. 1/ jako polegające w szczególności na negocjowaniu i zatwierdzaniu zmian do umowy z operatorem oraz ocenie i kontroli realizacji przez operatora i przewoźnika usług w zakresie publicznego transportu zbiorowego.
Panie Wojewodo ! Pragnę zwrócić uwagę na bardzo wyraźne sformułowanie przez ustawodawcę kluczowego znaczenia negocjacji, zatwierdzenia oceny i kontroli, w tym procesie zarządzania, wszystko to jest obowiązkiem organizatora czyli gminy. Jest to oczywiste ponieważ chodzi o dobro danej wspólnoty samorządowej, właściwą i skuteczną realizację zadania własnego gminy. W przypadku nie wywiązania się przez gminę z tych kluczowych czynności konstytuujących proces zarządzania mamy i prawnie i praktycznie do czynienia z rezygnacją z roli organizatora publicznego transportu zbiorowego, czyli z lekceważeniem zaspokajania zbiorowych potrzeb wspólnoty samorządowej. Wykonywanie przez prezydenta miasta zadań organizatora jest bardzo szczegółowo ujęte w art. 15 i następnych ustawy. Tak więc art. 15 ust.1 pkt. 5 stwierdza, że organizowanie publicznego transportu zbiorowego polega w szczególności między innymi na ustalaniu stawek opłat za korzystanie przez operatorów i przewoźników z przystanków komunikacyjnych i dworców, których właścicielem albo zarządzającym nie jest jednostka samorządu terytorialnego. Kluczowe znaczenie mają przepisy art. 16 ustawy Zadania organizatora ujęte są w nim bardzo precyzyjnie, w szczególności dotyczy to stawek opłat.
To samo pojęcie /literalnie identyczne/ stawki opłat za korzystanie przez operatora i przewoźnika z przystanków komunikacyjnych lub dworców ma zastosowanie zarówno do przypadku gdy właścicielem albo zarządzającym przystanku komunikacyjnego lub dworca jest jednostka samorządu terytorialnego czy też inny podmiot. W przypadku jednostki samorządu terytorialnego ich wysokości ustalona jest w ust. 4 i 5 pkt. 1 i 2.W przypadku innych podmiotów będących właścicielami lub zarządzającymi przystankiem komunikacyjnym lub dworcem konieczne są przewidziane przez ustawodawcę negocjacje między tymi podmiotami a gminą. Panie Wojewodo ! Bez organizatora – gminy nic istotnego dla publicznego transportu zbiorowego nie ma prawa zaistnieć, niezależnie od tego kto jest operatorem – dla naszego Stowarzyszenia jest to oczywiste i wprost wynikające z przepisów obowiązującego prawa. Gmina i realizujący jej zadania prezydent miasta stoją na straży interesu swojej wspólnoty samorządowej, realizując swoje prawne obowiązki, szczególnie te określone przez ustawodawcę jako zadania własne. Jest szczególnie ważne, że w art. 16 ust.5 pkt. 2 ustawodawca stwierdził, że w przypadku gdy właścicielem albo zarządzającym przystanku komunikacyjnego lub dworca jest jednostka samorządu terytorialnego, stawka opłaty za jedno zatrzymanie środka transportu na dworcu nie może być wyższa niż 1 złoty.
Taka stawka została uznana za rentowną ekonomicznie i opłacalną dla gminy występującej w roli operatora na etapie tworzenia prawa w Sejmie! Dla negocjacji prowadzonych przez gminę z operatorami którymi są inne podmioty, jest to główny punkt odniesienia, można moim zdaniem przyjąć, że w granicach tejże 1 złotówki winny być prowadzone wspomniane negocjacje. Prośba o działania nadzorcze Wojewody Po przedstawieniu powyższego stanu prawnego pragnę zgłosić Panu Wojewodzie z tytułu sprawowanego prawnego nadzoru nad działalnością gminą następującą sprawę dot. gminy Nowy Sącz. Dotarły do naszego Stowarzyszenia na początku lipca 2012 roku pisemne zawiadomienia od przewoźników, że administrator /operator/ dworca autobusowego w Nowym Sączu występujący pod firmą Regionalny Dworzec Autobusowy Sp. z o.o z siedzibą w Krakowie ul. Ostatnia 1 C 31 – 444 Kraków, narzucił im umowy na korzystanie z dworca, gdzie między innymi za wspomniane wyżej jedno zatrzymanie przywołany administrator pobiera opłaty w granicach od 8,50 zł do 17 zł/plus VAT 23%/,w zależności od pojemności autobusu do/od 25 miejsc siedzących.
Czyli wliczając VAT w skrajnym przypadku opłata ta wynosi niemal 21 złotych. tj dwadzieścia jeden razy więcej niż maksymalna stawka opłat przewidziana przez ustawodawcę dla gminy. Można jeszcze dodać, że kwota ta wzrasta do 24,60 zł/ w tym VAT/ w przypadku odprawy autobusu bez względu na jego pojemność. W związku z powyższym w piśmie z dnia 8 lipca 2012 r. skierowałem do Pana Prezydenta Nowego Sącza następujące pytania:
1.Czym kierowano się w toku negocjacji ze spółką RDA, że wyrażona została przez gminę zgoda na tak drastyczną podwyżkę opłat dla przewoźników, jakie były argumenty finansowe spółki RDA?
2.Czy zdaniem Pana Prezydenta stan tu opisany służy właściwemu zaspokojeniu potrzeb w zakresie publicznego transportu zbiorowego mieszkańców Nowego Sącza?
3.W jakim trybie nastąpiło zatwierdzenie w gminie wyników negocjacji z spółką RDA?
4.Jaka jest ze strony gminy aktualna ocena i kontrola realizowanej przez spółkę RDA funkcji administratora dworca autobusowego w Nowym Sączu.
Otrzymane odpowiedzi Gminy Nowy Sącz były nie na temat obraźliwie krótkie i nie merytoryczne. Zawierały jedną jedyną informację, że negocjacje gminy Nowy Sącz z spółką RDA „nadal trwają” /czyli od miesiąca maja 2012 roku do chwili bieżącej/. Jednak spółka RDA w tym czasie zawarła /narzuciła swe umowy z przewoźnikami – naszym zdaniem są to umowy w świetle obowiązującego prawa bezprawne/ i ciągle pobiera drastycznie zawyżone opłaty od przewoźników. Wiele wskazuje na to, że tylko wkroczenie władcze Wojewody może przerwać ten stan bezprawia. Panie Wojewodo ! Istnieje w świetle przedstawionych wyżej obowiązujących przepisów prawa jak też zaistniałego stanu rzeczy /treści umów zawartych między RDA a przewoźnikami/, oraz faktu braku właściwej reakcji ze strony Pana Prezydenta Miasta Nowy Sącz, uzasadnione podejrzenie, że gmina Nowy Sącz faktycznie zrezygnowała z ustawowej roli organizatora publicznego transportu zbiorowego. Stan taki jest ciężkim naruszeniem obowiązującego prawa i nie powinien być zarówno przez gminę Nowy Sącz jak i organa nadzorcze i kontrolne Rzeczpospolitej dalej tolerowany Zwracam się więc do Pana Wojewody o pilne podjęcie działań sprawdzających i nadzorczych.
Mariusz Miąsko
Prezes Stowarzyszenia URKSiTD „Najlepsza Droga”
Prezes Zrzeszenia PPO „Ziemia Sądecka”
 
http://kancelariaprawnaviggen.pl//news/119/40/Zgloszenie-w-trybie-nadzoru-do-Wojewody-Malopolskiego-w-sprawie-niejasnej-roli-Gminy-Nowy-Sacz-w-zakresie-ustalania-zawyzonych-oplat-za-korzystanie-z-dworca-autobusowego/